Smutek

Wpisy zawierające słowo kluczowe smutek.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

ale to już było... Niebieska salsa :)

Troche wiadomości a tyle wspomnień...Ale tak to jest, że z przeszłosci zbudowane jest nasze zycie. "Musimy pogadać. Będę za 20 minut." - To było 20 najdłuższych minut w moim życiu...Wcale nie miałam ochoty na to spotkanie, ale nie dano mi wyboru. Krzysiek już niestety miał taką naturę, ze robił to na co miał ochotę. Jego oświadczyny na schodach też były tego wynikiem ;) Oj dawno to było...""Jeśli mnie nie lubisz to powiedz mi to w twarz. Pozdrawiam Ciebie i Danielka. Siemka." - I tak oto zakończyła sie moja 'przyjaźń' z Krzysiem :) Była krótka i jednostronna :P Ku mojej uciesze :) Pomimo, ze próbował jeszcze wpłyn (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Proba O mym smutnym zyciu

Dzis postanowilem zaczac pisac o tym co mnie spotyka i co czuje. Robie to po to bo wiem ze mi to zazwyczaj pomagało, nie interese mnie to jak ktos bedzie postrzegal te wpisy.Wszystko zaczelo sie kilka miesiecy temu gdy poznalem pewna osobe, przez ten czas ta istota taki wywarla wplyw na moje zycie ze nigdy bym sie tego nie spodziewal.Zostala zraniona przez swojego chlopaka i wtedy postanowilem jej jakos pomoc, przez ten czas poznalem ja lepiej jej inteligencja, wielkie serce i jej urok sprawily ze sie w niej zakochalem. Nie sadzilem ze to sie moze wydarzyc jeszcze w moim zyciu gdyz juz mialem nieudany zwiazek za soba.I to byl najgorszy moment w moim zyciu gdy zdalem sobie sprawe ze pokochalem ponownie. A wszystko przez to ze no coz ona jest i tak caly czas z tamtym, z jednej strony mi to nie przeszkadza bo wiem ze z nim jest teraz szczesliwa.Ale z drugiej strony swiadomosc tego bolu ktory we mnie buzuje, uczucia pustki i tego co do niej czuje rozrywa mnie.Coraz czesciej popadam przez to w depresje, czuje ze j (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Smutne wakacje.... "Absterget DEUS Omnem Lacrimam Ab Oculis"

Te wakacjebyły smutne lecz co ja zrobie teraz gdy już się skończyły i muszę stanąć oko w oko z przeciwnościami jakie na mnie czekają... Jedyna rzecz z której mogę się cieszyć to taka że wracam do Qmpelek i przyjaciół którzy są ze mną w trudnych chwilach. W szkole są równierz wrogowie ale nimi sie nie przejmuje jakoś dam radę. Mam nadzieję że w szkole będzie chociaż troche luźniej na początku bo jeżeli nie to nie wiem czy dam radę coś zrobić z moim życiem. Może pomyślicie że jestem kujonem ale to nie prawda chce poprostu spotkać Misie i Mrówke moje dwie najlepsze psiapsióły.               Czekam na komenty i (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
taka sama... taka sama

Dziwnie mi tak jakos...smutno i zle...czy on w koncu zacznie rozmowe czy jak zwykle bede musiala zrobic to ja....nigdy jeszcze nie gniewalismy sie na siebie tak dlugo...ja juz wczoraj nie moglam wytrzymac i mialam zamiar zaczac rozmowe ale ostatkiem sil sie powstrzymalam bo chce zeby chociaz ten jeden raz to on zaczal....obawiam sie ze sie nie doczekam...czuje sie nie kochana:(

Zobacz cały wpis na blogu »
Nie daj się zwyciężyć złu... •••:: My love, my story, my passions... It's just my life - the Lupus' blog ::•••

Najtrudniej jest walczyć z samym sobą. Jak napisałem w poprzedniej notce, wczoraj bardzo długo rozmawialiśmy z Martą, do domu wróciłem dopiero wieczorem. Po powrocie ktoś powiedział mi coś bardzo przykrego, co rozbudziło we mnie gniew. Myślałem, że nic nie może zepsuć takiego wspaniałego dnia, a jednak byłem w błędzie. To zadziwiające, jak bardzo ktoś może cię zranić jednym głupim zdaniem czy jednym głupim gestem. I to akurat w momencie, kiedy jesteś bardzo szczęśliwy. Po czymś takim musiałem się jakoś wyciszyć i odreagować. Włączyłem więc kilka moich ulubionych piosenek, wziąłem ołówek do ręki i... zacząłem dyrygować. Wiem, że to idiotyczne, ale ja po prostu zawsze tak mam, że kiedy słucham muzyki z zamkniętymi oczami i dyryguję do melodii, czuję się zrelaksowany i odreagowuję wtedy wszystkie stresy, złe emocje i przykre rzeczy, jakie mi się przydarzyły. A wczoraj bardzo potrzebowałem takiego odreagowania, wewnętrznego oczyszczenia. Nic nie jest idealne - mój smutek i złość nie ustąpiły (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
O sensie i sensu braku... •••:: My love, my story, my passions... It's just my life - the Lupus' blog ::•••

Czemu to wszystko jest takie dziwne... :( Chwilami mam wrażenie, że (zacytuję wybitnego Polaka, śp. Kapuścińskiego) naprawdę „nie ogarniam świata”. Nie rozumiem tego, co mnie otacza. To wszystko jest po prostu bez sensu. Zdałem sobie sprawę (nie dzisiaj, już wiele, wiele tygodni temu), że ja nie chcę być taki, jak wszyscy wokół. Nie chcę być pieprzonym konformistą, z fajną posadką, służbowym laptopem i domkiem na mazurach. Ale problem w tym, że ciągle jestem zawieszony między wygodnictwem a determinacją. Ciągle wybieram, ciągle decyduję się, że od dzisiaj zmieniam swoje życie, a potem znowu ulegam tym przeklętym postawom konsumpcyjnym. Wkurza mnie to i denerwuje, ponieważ robię to, czego nie chcę i z czym jest mi źle. Ale nie mam dosyć wiary/siły/nadziei, żeby zmienić się na dobre i to na stałe. Niedawno skończyliśmy z Mariuszem (jeśli ktoś nie wie, moim dawnym kumplem) oglądać dwa horrory (jeden nagrany i jeden na żywo w telewizji). Potem jeszcze łaziliśmy po dworze i patrzyliśmy w gwi (...)

Zobacz cały wpis na blogu »