Dieta

Wpisy zawierające słowo kluczowe dieta.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Jak ja to widzę... Blubber

Hej wszystkim, w moim drugim już wpisie przedstawię moją koncepcję na wygląd i formułę tego bloga. Przede wszystkim mam zamiar publikować jakąś notkę codziennie. Będę się starał, aby były one bardzo zróżnicowane np. jednego dnia opiszę moją dietę, a innego moje dzisiejsze zmagania podczas ćwiczeń. Chciałbym wprowadzić kilka serii notek, a mianowicie: - dziennik, czyli opis mojej diety i ćwiczeń, które wykonałem podczas jednego dnia - (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Początek Blubber

Hej wszystkim!   Mam na imię Przemek i jestem normalnym nastolatkiem. Niestety coraz częściej ten "normalny" oznacza również bycie otyłym lub posiadanie nadwagi. Niestety i mnie dosięgnął ten smutny skutek biernego trybu życia i zdecydowanie zbyt pełnej lodówki. Od ponad roku staram się zwalczać zbędne kilogramy... z różnym skutkiem. Jak chyba większość osób, które mają nadwagę (w moim przypadku było to kilkanaście kilogramów), postanowiłem zmienić coś w moim życiu i przed liceum kompletnie zmieniłem moje nawyki żywieniowe i zacząłem ćwiczyć. Efekt był piorunujący. Schudłem prawie 20 kilo i prawie osiągnąłem cel, jakim było wejście w prawidłową wagę według wskaźn (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dieta- trudna decyzja.... Grunt, to jeść!!! Tylko jak?

No i jestem!!! Mam na imię Anka. To moja pierwsza przygoda z blogiem :-) Wczoraj (01.05.2015) podczas mycia garów wpadłam na genialny pomysł założenia bloga. Dieta, odchudzanie, waga, fałdki, duży tyłek!!!! Ostatnimi czasy tylko TO chodziło mi po głowie. I stało się! Podjęłam decyzję o wizycie u dietetyka! Wcześniej nie było nawet o tym mowy! A bo to trzeba mieć kasę, full pieniędzy na jedzenie (bo to przecież wynalazki), itp. Kończyło się na swoich sposobach- czyli: NIEJEDZENIE!!!!! I właśnie dzięki swoim metodom wyglądam, jak wyglądam! I właśnie o tym chciałabym tutaj pisać :-) Dokładnie w tym miejscu chciałabym się z Wami dzielić moimi sukcesami, odczuciami i (oby nie) potyczkami... I jednocześnie chciałabym dowiedzieć się, jak idzie Wam? Bo na pewno wiele z Was zmaga się z takimi problemami, jak ja. Chciałabym, aby wrzało tu od naszych rozmów i zwierzeń(!). A głównym celem tego bloga ma być wzajemna motywacja i wsparcie! No to zaczynamy!!! (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dieta kopenhaska - opłacalny trud terapii? Porady Dietetyczne

Odcięcie od organizmu większości węglowodanów i tłuszczy na okres trzynastu dni wytrzymują tylko najwytrwalsi. Niewiele znaczące uwarunkowanie genetyczne, czy po prostu ludzka słabość może sprawić, że dotarcie do końca diety kopenhaskiej będzie niemożliwe. Szczęśliwcy, którzy dotarli do jej końca nie powinni jednak spoczywać na laurach - już kilka dni po grozi im fatalny efekt jo-jo. Jest jasne, że na dietę kilkuset kalorii dziennie mogą pozwolić sobie absolutnie zdrowi ludzie, nie mający żadnych problemów żołądkowych, czy nerkowych. Eliminowanie tkanki tłuszczowej odbywa się przez „odcięcie” tłuszczy i większości węglowodanów.     Kosteczka cukru na dzień   Dieta kopenhaska to przyzwyczajenie organizmu do monotonnych posiłków. Odstawiamy na bok wszystko, co przynosi niepotrzebne kalorie. W diecie królują liście sałaty, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Czym właściciwie jest dieta? Porady Dietetyczne

Czym właściwie jest dieta? Współcześnie, coraz częściej i głośniej mówi się o nawykach żywieniowych społeczeństwa, co jest spowodowane kilkoma czynnikami. Po pierwsze, ogół społeczeństwa coraz lepiej rozumie potrzebę utrzymywania prawidłowej wagi. Ponadto, wielu ludzi pragnie atrakcyjnego wyglądu, ponieważ ma on coraz większe znaczenie w osiąganiu życiowych celów. Czy tego chcemy czy nie, osoba atrakcyjna, szczupła ma nieco większe szanse na np. znalezienie zadowalającej pracy. Po drugie, eksperci z dziedziny medycyny alarmują, że bardzo dużo osób prowadzi negatywny styl życia, zwłaszcza w obszarze żywienia. Dlatego też, wszelkie środki masowego przekazu wciąż starają się to dokładnie omawiać w codziennych wiadomościach czy artykułach prasowych. W takiej sytuacji, każdy z nas powinien zaznajomić się z tematem dotyczącym żywienia, a następnie wprowadzić przynajmniej podstawowe zasady związane ze zdrowym odżywianiem się. O c (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Blog o zdrowiu Nasze zdrowie

Witajcie! To mój swiezy blog informacyjny o zdrowym odżywianiu:)

Zobacz cały wpis na blogu »
pro ana 17.03.15 pro-ana w dążeniu do ideału...

Witajcie Kochane Nie pisalam w niedziele bo balam sie, ze w poniedzialek nie dam sobie rady gdy zostane sama w domu. Ze zjem za duzo. Kompletnie w siebie nie wierzylam. I niestety ale zjadlam ponad norme. Nie tak wiele jak w najgorszych dniach, ale i tak zbyt wiele. Jednak po dzisiejszym dniu wiem ze moge wykazac sie silna wola. Przeciez moge sobie z tym wszystkim poradzic, prawda? Nie moge tylko z gory zakladac ze mi sie nie uda, watpic w siebie, bo wtedy zeczywiscie mi nie wychodzi. Ale do sedna... Bylam dzis na obiedzie u znajomych rodziny i zjadlam obiad ( oczywiscie troche zostawilam) ale potem w domu juz prawie nic nie jadlam. Nie szperam juz po szafkach. Nie zjadam w samotnosci slodyczy ktorymi jestem obdarowywana. Odmawialam dzis zbednego jedzenia. Ograniczam sie na tyle abym wytrwala i jednoczesnie byla z siebie zadowolona. Chce jesc jeszcze mniej, ale ide do swego celu powoli. Powoli, ale stabilnie, bez zbednych postojow. Czuje sie troche jak niem (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
14.03.15 pro-ana w dążeniu do ideału...

Witajcie Motylki Od dawna zbieralam sie zeby do Was napisac, ale nie wiedzialam jak zaczac. Jest mi ogromnie wstyd, ze Was nie wspieralam i nie pisalam przez ponad miesiac. Nie bylam wtedy pro ana w czynach, w sercu na zawsze ja pozostalam. Moje postempowanie doprowadzilo mnie do 4 kg w prezencie, oczywiscie nie na minusie.  Wszystko to nie dzialo sie jednak bez powodu. Mialam wrazenie, ze stracilam cel, na niczym mi nie zalezalo. Rozlonka z kims dla kogo nic nie znacze pozbawila mnie checi do zycia. Bylam tak zrezygnowana, ze myslalam nawet o usunieciu bloga, o nowym poczatku. Caly czas sie jednak przed tym wzbranialam. Chociaz nie umieszczalam notek, czesto na niego wchodzilam. Brakowalo mi go. Nie potrafilam jednak nic napisac. Nawet slow, ze wroce, bo nie mialam pewnosci. Nie wiedzialam jak to wszystko wytlumaczyc. Czulam, ze nas zdradzilam.  Dopiero dzisiaj, gdy weszlam na bloga, poczulam, ze to wlasciwy moment. Tyle razy myslalam co napisze, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dieta kapuściana - fakty i mity Wszystko o dietach

       Ostatnimi czasy coraz więcej zwolenników zdobywa dieta kapuściana. Słyszał o niej chyba każdy z Was. W Polsce rozsławił ją niejaki Kwaśniewski - jak głosi plotka, dzięki zastosowaniu tej diety zrzucił on znaczne ilości zbędnych kilogramów. Ile, jak długo mu to zajęło - podobno jest to tajemnica państwowa. Niemniej jednak od tamtego czasu dieta ta, bywa również nazywana "prezydencką". (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Autoryzowany sklep internetowy produktu NOVOSLIM,sklep novoslim,nowość w odchudzaniu,mega odchudzanie NOVOSLIM nowa jakość życia prosto od autoryzowanego dystrybutora najlepsze ceny w Polsce

Witam w sklepie internetowym www.novoslim24h.pl Sklep internetowy www.novoslim24h.pl ma w swojej ofercie produkt Novoslim, który jest jednym z najskuteczniejszych środków odchudzających. Ciasne sukienki nie będą już dla Ciebie problemem. Zacznij skuteczne odchudzanie z Novoslim. JESTEM AUTORYZOWANY (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
pro ana bilans 04.02.15 pro-ana w dążeniu do ideału...

Hej Kochane Nie pisalam bo mialam dziwne uczucie ze juz brak mi serca by sie starac. Czulam, ze nie mam sily i checi zeby nie jesc. Czulam sie zle fizycznie i psychicznie. Poczatek ferii rozpoczelam choroba. Mam nadzieje ze oslabienie po tej infekcji szybko minie i bede mogla zaczac treningi. Narazie jednak mam usprawiedliwiony luz od cwiczen i wcale mnie to nie cieszy. Poza tym ostatnio miewam bole zaladka. Szkodzi mi niezdrowe jedzenie. Jutro ide tez do okulisty bo jedno oko szwankuje. Tyle chorob ale mimo to czuje sie w miare okay. Jestem spokojna, a tego spokoju od dawna mi brakowalo. Nie budze sie juz rano z panicznym lekiem i zasypiam zrelaksowana, chociaz sny nie daja ukojenia. Tylko brak mi silnej woli. Ostatnie dni naprawde byly porazka. Szukalam czegos, zeby nie dopuscic do glosu mysli o bolesnych rzeczach. Dzusiaj jednak udalo mi sie kontrolowac siebie:  -zjadlam ok. 905 kcal. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
30.01.15 pro-ana w dążeniu do ideału...

Hej Motylki Myslalam, ze juz wszystko bedzie dobrze ale tak nie jest. Probowalam jesc normalnie. Przez 2 dni bylo dobrze. Wczorajszy dzien okazal sie kompletna porazka. Szukalam powodu czemu tak sie dzieje. Czemu nie moge zyc jak inni. Jem za malo albo za duzo, nawet jesli zjem normalnie czuje sie zle. Jakbym robila cos przeciwko sobie.  Chcialam zamknac pewien rozdzial. Uznalam, ze poczatek ferii to dobry moment. Dla mnie ferie zaczely sie juz wczoraj. Podarlam pewne zapiski z bardzo zlego okresu w moim zyciu. Myslalam, ze nigdy tego nie zrobie, ale to byl jakis impuls. Po prostu uznalam, ze juz czas, ze jestem gotowa. Cos sie we mnie zmienilo. Tylko to uczucie do Niego nie zniklo. Mam swiadomosc, ze przez Niego to wszystko sie dzieje. Moje decyzje, porazki, gorsze i lepsze dni zaleza od tego czy Go widze, czy za Nim tesknie. Nie potrafie sie uwolnic od uczucia, ktore zniewala mnie od prawie 2 lat. Wtedy to wszystko sie zaczelo. Wtedy przestalam zyc normalnie. Kazda (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
28.01.15 pro-ana w dążeniu do ideału...

Witajcie Kochane Nie pisalam bo milalam male problemy z internetem. Duzo sie u mnie dzialo. Mam problemy zaladkowe. Moj organizm nie wytrzymal glodowania na przemian z atakami jedzenia. Nie wiem co mi jest. Burczy mi w brzuchu nawet gdy zjem, mam zgage i czuje jak mnie skreca od srodka. Postanowilam wykorzystac ferie aby sie ustabilizowac. Jeszcze tylko kilka dni do ferii ale ja juz zaczelam. Trzymam sie rak okolo 1000 kcal. Boje sie, ze jak zjem malo to bede miala napad glodu. Chce powolutku zmniejszac ilosc jedzonych kalorii zeby dac odpaczac mojemu organizmowi. Proboje wiec jesc w miare normalnie. Wczoraj bylam z tata na fitnessie. Staram sie teraz wiecej i regularniej cwiczyc zeby zrekompensowac sobie te zjedzone kalorie.  Bilans cwiczen: Wczoraj spalilam ok. 814 kcal podczas -15 min hantle -60 min fitness TMT Dzisaj zuzylam ok. 447 kcal podczas -30 min rowerek -30 min mel b (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
24.01.15 pro-ana w dążeniu do ideału...

Witajcie Motylki Potanowilam, ze przez weekend nie bede robila bilansow kalorycznych bo kompletnie nie mam na to czasu. Musialam dzis przygotowac wszystko do szkoly bo jutro jade na caly dzien na urodziny dziadka. Bedzie ciezko nie przekraczac limitu kalorii.  Bylam ciekawa jak bede sie czula nie liczac kalorii. Okazalo sie, ze czulam sie dzis okropnie. Taka nieswiadoma, niekontrolowana. Nie potrafie jesc normalnie nie widzac co to jedzenie ze mna robi. Jem i mam wrazenie, ze popelnilam najwieksza zbrodnie. Wyrzuty sumienia mnie przygniataja i czuje sie winna wszystkiemu co mnie spotkalo. Czy kiedykolwiek sie z tym uporam? Wracam w poniedzialek. Zycze wam milej niedzieli 

Zobacz cały wpis na blogu »
pro ana bilans 22.01.15 pro-ana w dążeniu do ideału...

Witajcie Kruszynki Nie zagladalam tutaj bo bylam zla na siebie. Nie chcialam pisac o moich porazkach, jak bardzo sobie nie radze. Myslalam, ze juz nie wroce, ale dzis cos we mnie peklo. Odkrylam powod swoich niepowodzen i uznalam ze ta osoba nie jest warta mojego wiecznego zadreczania sie. Jestem dumna , ze sie przezwyciezylam i pokonalam slabosci. Dzisiejszy bilans: -ok. 787 kcal zjedzonych Spalone kalorie- 490 podczas: -30 min hokeja na wf -40 min mel b -15 min hantle Moim problemem jest brzuch burczacy na lekcjach. Organizm domaga sie jedzenia. Postanowilam rano jesc kromke chleba zeby zminimalizowac ten problem. Pomagalam dzis tacie w przygotowaniu jedzenia na impreze ktora organizuje. Wogole mnie to nie ruszalo. Jestem jak robot zaprogramowany na unikanie jedzenia. Padam z nog... Zycze wam samych dobrych powrotow do Any. Ja zrozumialam, ze ona zawsze bedzie czesci (...)

Zobacz cały wpis na blogu »