Depresja

Wpisy zawierające słowo kluczowe depresja.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Do biegu, gotowi, ... ja rezygnuję porachunkizdepresja

Witaj na moim blogu. Mam nadzieję, że nawet, jeśli trafiłeś/aś tu przypadkiem, nie opuścisz tej strony z pustymi rękoma. Co skłoniło mnie do założenia bloga poświęconego depresji? Otóż od 7 lat choruję na tę grożną i podstępną chorobę. Na samym początku była ona również jedną z przyczyn trwającej u mnie kilka dobrych lat anoreksji, z którą, całe szczęście, już się nie przyjaźnimy. Mam 21 lat. Obecnie jestem studentką filologii angielskiej z francuską i wygrałam z pierwszą w życiu sesją egzaminacyjną, co było dla mnie nie lada wyzwaniem, ponieważ na dwa tygodnie przed jej rozpoczęciem mój nastrój był wyjątkowo obniżony, do tego stopnia, że nie rozumiałam, co czytam patrząc na notatki z zajęć. Prywatną pułapką są dla mnie rozpędzone nawałnice myśli, obaw i wizji niezrealizowanych planów. Z tego powodu mam mało wolnego czasu, a ponieważ ostatnio miałam ochotę zrobić coś pożytecznego dla innych, (zamiast (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Objawy depresji Choroby psychiczne

  Grupa 1 Objawy w grupie 1...   W depresji podstawowym objawem jest utrata radosci czy przyjemnosci.. co za tym idzie? brak zainteresowan nawet tych, ktore towarzyszyly przez dlugi okres czasu. Drugim podstawowym objawem sa mysli samobojcze, poczucie beznadziejnosci, utrata sensu zycia i zla samoocena. Tak negatywne mysli siedza w glowie chorego caly czas, a ten mimo staran nie potrafi ich odgonic. Przewaznie mysli, ze lepiej nie bedzie, ze to co spowodowalo depresje - nie (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Życie z chorobą psychiczną ból psychiczny

Opowiem Ci pokrótce moje życie przez ostatnie ponad 3 lata. Szpital, szpital, szpital... Szpital psychiatryczny stał się moim drugim domem. Właściwe tam byłam więcej niż w moim prawdziwym domu. Przechodziłam piekło. Ciężka depresja, okaleczenia, próby samobójcze. Szpital bardzo mi pomógł. Sądzę, że nie byłoby mnie ma tym świecie gdyby nie specjaliści, których poznałam. Ale była to długa, kręta i wyboista droga. A to wciąż nie koniec... Dziś jestem z etykietą "CHAD- Choroba Afektywna Dwubieguno (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
teraz depresja -przyjazn do konca zycia

42 lata,matka dwojki dzieci ,wlasny biznes . Depresantka kochajaca ponad zycie swoje dzieci ,dzieki nim tylko zyje i chce zyc ,byc szczesliwa. Ludzie patrza na moja osobe i maja inne wyobrazenie niz jest rzeczywistosc ; Atrkcyjna 40 latka , pewna siebie z wlasnym biznesem bez nalogow ,chodzacy ideal rzeczywistosc : zakompleksiona depresantka ,dwa razy szpital psychiatryczny ,leki antydepresyjne i dignoza depresja afektywna dwubiegunowa  Cale moje zycie to walka ;walka o przetrwanie ,walka o zdrowie dzieci aby nie borykaly sie z takimi problemami jak ja mialam . Gdybym wczsniej poszla do lekarza moje zycie i zycie moich dzieci byloby inne ,latwiejsze bez takich konsekwencji  Teraz juz wszystko poukladane ,zycie uczy jest najlepszym nauczycielem. Niestety konsekwencje poniose do konca zycia ;a czy to byla moja wina czy wina matki ktora zniszczyla moja psychike w wieku niemowlecym ;potem ojczym dopr (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Najtrudniejsze momenty w moim życiu Moja Depresja - pamiętnik

Dobry dzień polega na tym że znajduje w sobie resztkę siły która pomaga mi " udawać " że to jest dobry dzień ... I tylko tyle ...

Zobacz cały wpis na blogu »
Dlaczego pisze tego bloga Zwiazek bezel wsparcia

Hej. Tak na prawdę nie wiem od  czego zacząć.  Hmmm.... Moze na początku napisze co mnie zmotywowalo do napisania tego bloga. A więc udzielam porad dziewczyna w toksycznych związkach.  Jestem bardzo zaskoczona, ze tak wiele dziewczyn  godzi sie na takie zycie. Wiele kobiet twierdzi ze takie cos jest normalne.  Chcialabym opisac wam o moim zyciu , o tym co przeszlam i jak wiele zmienilo sie na lepsze. Mam nadzieje ze pomoge komus podjac trudne decyzje i spojrzec na zycie w innym swietle.

Zobacz cały wpis na blogu »
Głębokie holistyczne wyleczenie Zielone światło

Jeżeli interesuje cię wyleczenie się, a nie leczenie się latami, maskując tylko objawy to dobrze trafiłeś. Z mojej perspektywy choroba służy rozwojowi człowieka, choć nikt podczas cierpień o tym nie myśli, po przejściu bolesnych doświadczeń człowiek wychodzi przemieniony, często na lepsze. Na najniższym poziomie widać to na ciele, na najwyższym w osobowości, duszy, uczuciach, myśleniu i duchowości danego człowieka. Taki człowiek osiąga wyższy stopień rozwoju. Zacznijmy od początku Od czasów nastoletnich zmagałam się z PCO. Nieregularne miesiączki trwające po 2 tygodnie, trądzik, za wysokie androgeny DHEA i androstendion, insulinooporność. Podejrzenie mikrogruczolaka w przysadce, powiązane z nieprawidłowściami z prolaktyną - tu akurat nie wiadomo czy diagnoza hiperprolaktynemii była dobra czy mylna. Warto tu zauważyć że od dzieciństwa byłam bardzo szczupła (niedowaga) i miałam od zawsze zaparacia, które naruszały tylnie części czasami pozostawiając ślady krwi na papierze po (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Wstep Opis

Zacznę od tego, ze mam na imię Olga, mam 20 lat. Na pozór moje życie wygląda przeciętnie. Mieszkam za granica wraz z bratem i tata. Od 3 lat mam kochającego chłopaka Szymona. Ale jest cos, co jednak wyróżnia mnie od innych ludzi. Od dwunastu lat choruje na depresje, do tego czasu jakoś dawałam sobie z tym radem bez większych problemów. Ale tym razem było inaczej, powracały myśli samobójcze, bliska mi osoba przeprowadziła się do innego kraju, a ludzie w szkole wyzywali się na mnie coraz bardziej. Przez pierwsze miesiące dusiłam to w sobie, nikt tez nie widział ze cos jest nie tak. Pierwsza nieudana próba samobójcza, załamałam się jeszcze bardziej, no bo co jest trudnego w połknięciu tabletek i zaśnięciu – pomyślałam. Z każdym miesiącem było coraz gorzej, łzy leciały mi strumieniami ale nikt nadal nic nie widział. Zamknęłam się w sobie. Coraz częściej opuszczałam lekcje i więcej spalam. Postanowiłam pójść do psychiatry, który mnie wysłuchał i p (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Małe przemyślenia Małe przemyślenia

Grudzień. Czas przemyśleń, czas na podsumowania naszej pracy, która trwała cały rok. Czas magiczny. Spotkania z rodziną, przyjaciółmi ze znajomymi. Nowe cele, marzenia, postanowienia, nowy rok, nowe życie.  Czas załamań, depresji, smutków, samotności, w naszym życiu brakuje barw.. niby wszystko jest kolorowe, czerwone, niebieskie, złote, ale widzimy tylko szare barwy.. topniejący śnieg. Budzik dzwoni - nie wstajemy, nie chce na się, nie mamy siły, nie mamy chęci. Odpuszczamy. Wstajemy 3 godziny później, smutni, zdenerwowani, zawiedzeni. Nadchodzi południe robimy to samo co wczoraj, tydzień temu, dwa tygodnie itd. Monotonność życia.Nadchodzi wieczór, słuchamy w słuchawkach piosenek, myślimy nad życiem .. zasypiamy. Od rana to samo, budzik - nie wstajemy, południe - obiad, lenistwo, wieczór - muzyka, rozmyślanie, sen. Życie dla nas nie ma celu, nie ma sensu, nie cieszy nas tak jak wtedy gdy byliśmy mali i c (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Weekend dramat Ona i On

Mikołajki i po mikołajkach :P w tym roku mikołaja nie było (chyba byłam niegrzeczna), ale serio to ani ja mojemu nic nie kupiłam ani on mi (funduszy starczyło na fajny prezent dla małego i dla chrześnicy). Wróciłam po 20 padnięta ze szkoły. Mały wyspany bo mojemu nie chciało się go bawić to go uśpił do 16... ehhh ja marzyłam tylko żeby iść spać. Położyłam się to mały się rozdarł i nie chciał się uspokoić "mama nie" "tata nie"... Zrobiłam mu mleko a on nie. Wkurzyłam się nie panując nad sobą wcisnęłam mu do buzi (trochę go ochlapało). Mój stwierdził, że gorące... że chciałam poparzyć i okaleczyć własne dziecko... No i dostałam za karę, bo przecież bronił własnego dziecka. Jak zaczęłam się bronić to dostałam z kolanka w głowę... Mam takiego siniaka... Niestety to nie pierwszy raz :/ Zawsze sobie zasłużyłam (nie zdarzało się to często ale jednak). Nie mam siły na to. Wiecznie mówił, że się postara więcej tego nie robić... Tym razem w końcu obiecał. Ehhh co za życie. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Powitanie Healthy lifestyle

Witajcie! Może na wstępie opowiem coś o sobie, mam 22 lata, jest studentką. Chyba najlepiej będzie jeżeli opiszę moją historię od początku. Wszystko zaczęło się jakieś 3 lata temu, gdy moja waga osiągnęłą 73 kg (!!!), przy wzroście 176 cm. Coraz częściej słyszałąm ze strony rodziny i znajomych, że jest "duża", że przytyłam itd. Postanowiłąm coś z tym zrobić i tak trafiłąm na dietę Dukana (warto wspomnieć, że to była najgorsza decyzja w moim zyciu, chociaż ponad rok byłam szcześliwa :)). Udało mi się schudnąć z rozmiaru L-XL na M-L. Byłam z siebie taaaaaka dumna. wszysycy mówili, że zeszczuplałam. Ostatnia faza Dukana powinna trwać do końca życia! Tzn. powinnam jeden dzień w tygodniu zachować w całość białkowy, czyli  nalezy spożywać wyłącznie produkty wysokobiałkowe. I tak trwałam przez ponad rok, nie było to uciążliwe, przez 6 dni w t (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Pierwszy wpis Ja, ty i ona, czyli nasze życie z depresją

Po 8 miesiącach bycia w związku z męzczyzną chorym na depresje postanowiłam wreszcie opisać co jest dla mnie najtrudniejsze.  Depresja to bardzo dziwna choroba, tak naprawdę zmienia człowieka nie do poznania. Ja akurat związałam się z mężczyzną już chorującym na tę chorobę i przez osiem miesięcy widziałam jak się zmienia. Widzę jak zachowywał się wobec mnie te kilka miesięcy temu i jak jest teraz. Wbrew wszystkiemu podejmowanie terapii jest bardzo egoistyczne ze strony chorego. Jest to taki stan, w którym ta najbliższa osoba potrzebuje ogromnego wsparcia i pomocy powtarzając ciągle te same rzeczy, że chce, że się stara a mimo to próbuje sama narzucić swojej najbliższej osobie to, co nie sprawia jej radości. Wlaśnie ja jestem w takiej sytuacji, że mój facet, chory na depresję jest na tym etapie własnej egocentryczności, sam mówi, czego ja chcę i tłumaczy mi cały czas, że mu to pomaga. Dziwne, bo mnie w niczym nie pomaga, powoduje tylko to, że chcę ucieć gdzieś (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Zastosowanie leków przeciwdepresyjnych bez recepty Aptekierka

Kiedy dokucza nam smutek, obniżony nastrój, złe samopoczucie, osłabienie i zmęczenie, mogą to być objawy depresji. Okres jesienny sprzyja tego typu zaburzeniom ze względu na mniejszą ilość światła słonecznego. Dni stają się krótsze, noce dłuższe, a aura na dworze nie sprzyja dobremu samopoczuciu. W takich sytuacjach pomocne okazują się niejednokrotnie leki przeciwdepresyjne bez recepty.   (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
W jaki sposób radzić sobie z depresją? Psychoterapia dla każdego

Według badań przeprowadzonych przez międzynarodowe organizacje, aż 10 procent światowej populacji boryka się z depresją. Wbrew powszechnej opinii - która bagatelizuje problem - depresja jest chorobą, której lekceważenie, może nieść z sobą ogromnie konsekwencje. Jak w przypadku każdej choroby, nawet natury psychicznej,  w leczeniu depresji kluczowym działaniem jest diagnoza (patrz:  porady psychologiczne warszawa). Ostatnimi czasy, w sieci pojawiły się testy, mające na celu zdiagnozowanie problemu. Takie działanie, w wielu przypadkach prowadzi do ślepego zaułka, bowiem omawiana choroba ma wiele postaci. Wstępne rozpoznanie problemu, następuje zwykle przez lekarza rodzinnego, który zaleca wizytę u lekarza specjalisty.  Mimo iż leczenie depresji, nie należy do łatwych to w samej Warszawie nie brakuje klinik, zajmujących się właśnie zwalczaniem tej choroby. Udowodniono jednak, że w leczeniu depresji nie pow (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Uwierz i walcz Poskromić nerwicę.

"Uwierz i walcz". Łatwo powiedzieć, prawda ? Jednak jest to możliwe. Zdaje sobie sprawę, że nie łatwe ale osiągalne. Od kilu lat mam bardzo silne objawy nerwicy. Kilka moich napadów skończyło się wizytą na pogotowiu. Zawsze podejmowałem walkę. Mi może było łatwiej bo od początku wierzyłem wsiłę która w każdym z nas jest. Owa moc jest oczywiście stłamszona przez okropnego potwora zwanego nerwicą. Jednak ona jest. Udało mi się. Owszem cierpie na nerwicę ale mam komfort tego, że nie obawiam się bardzo napadów. Oswoiłem się z potworem, poznałem go dobrze. Najważniejsze, że nauczyłem się poskramiać napady. Trwają krótko a ja umiem sobie wytłumaczyć, że jestem zdrowy fizycznie i nic złego ze mną się nie dzieje. Oprócz wiary ....  Hmm na  pewno sport. Joga, która jest też fajną filozofią. Bieganie, pływanie, jazda konna. To są akurat moje sposoby na sprawdzenie siebie. Kiedyś bałem się narażać na wysiłek f (...)

Zobacz cały wpis na blogu »