Depresja

Wpisy zawierające słowo kluczowe depresja.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

1 grudnia 2019. O chuj chodzi, czyli krótka historia wulgaryzmów. Co się dzieje, kiedy przestaje Ci na wszystkim zależeć.

Szybka rozkminka - czy ktoś kiedykolwiek tutaj dotrze, przeczyta, zostawi ślad po sobie. Chuj w to. Ale, jeżeli już tu jesteś, zalinkuj ten burdel do znajomych, może ktoś zainteresuje się tymi wypocinami. Chyba, że serwer padnie. Jebać. Jeżeli już tutaj dotarłeś/dotarłaś, to znaczy, że albo masz za dużo czasu, albo jesteś emo zjebem (pozdrowienia dla mojej pierwszej dziewczyny). ***Wulgaryzmy*** Towarzyszyły mi od kiedy pamiętam, awantury rodzinne, rozmowa ojca ze znajomymi czy babcia opisująca zachowanie mojego brata ciotecznego. Kurwy, chuje, pierdolenie, dziwki i inne dupy towarzyszyły mojemu życiu od najmłodszych lat. Podobno osoby które dużo przeklinają mają mniejsze problemy z agresją i są bardziej szczere. Następnym razem jak będę rozmawiał z nowo poznaną osobą i nie zarzuci przynajmniej 3 kurew przy każdym zdaniu to od razu wiadomo, że trzeba się mieć (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Depresja Samobójstwa

W 2017 roku w Polsce 5276 osób popełniło samobójstwo. Wśród dzieci, młodzieży i młodych dorosłych 469 osób dokonało zamachu na własne życie. Przyjmując, że na jedno samobójstwo przypada około 100 prób samobójczych mamy do czynienia z porażającą liczbą osób decydujących się na śmierć.  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Początek Jak przegrać z depresją

  Zaczęło się normalnie, jak każdy związek, najpierw miesiąc miodowy, a potem co raz to gorzej aby w końcu stoczyć się na samo dno.    Było cudownie, kochaliśmy się i nie było siły na świecie, która mogłaby to zmienić. Z czasem coś zaczęło się psuć, żadne z nas nie miało już dla drugiego tyle czasu, bo wszystko było ważniejsze. Każde oskarżało to drugie o szereg głupstw, które też popełniało, obracaliśmy kota ogonem tak c (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Wstępny opis sytuacji Życiowa porażka czyli Ja

Witam serdecznie.  Na wstępie chciałem podkreślić że nie potrafię pisać takich rzeczy, ale wybrałem taką formę ponieważ chciałem wyrzucić z siebie cała złą krew zanim targne się na Line. Moje życie do 18 roku życia było bardzo, sympatyczne fajne, kiedyś opowiem. Równina pochyla zaczęła się po osiągnięciu wymarzonej osiemnastki. Po wejściu w dorosłość cały czas było tylko gorzej i gorzej. Zapisałem się na studia, oczywiście zaoczne bo na normalne jestem za biedny i za głupi. Aby utrzymać się na studiach trzeba było pracować. Załapałem się do pracy w fabryce, moja pierwsza robota. Straszna sprawa. W między czasie były jakieś imprezy, Mary Jane przez co nabawilem się nerwicy, leków. Zaczęli się psychiatrzy, leki i ten cały syf. Oczywiście nie muszę pisać że po trzech miesiącach pracy i studiów zrezygnowałem bo nie dałem rady wychodzić z domu. I to jest moja pierwsza porażka która ciągnie się w głowie do teraz, już 10 lat. Na studia już nigdy nie wróciłem (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
II: Pierwsze Kroki Strona o walce z depresją

Chcesz być szcześliwy - ale jak możesz to zrobić? Od czego zacząć i skąd wziąć na to siłe?

Zobacz cały wpis na blogu »
I: Zacznijmy nasze Katharsis Strona o walce z depresją

"Depresja to ciężka choroba"Ośmielę się z tym niezgodzić. Powiem więcej - nie istnieje taka choroba. A ludzie którzy Ci to wmówili - są po prostu debilami.Nie znam Twojego problemu. I szczerze mówiąc ten problem jest nieistotny. To o czym tutaj będziemy mówić jest uniwersalne i najważniejsze w tym wszystkim jest to, żebyś to Ty to dobrze zrozumiał. Wiem, że nie jest Ci łatwo. Wiem, że szukasz odpowiedzi i trafiłeś na kolejną głupią stronę głupiego autora który mądrzy się o rzeczach o których nie ma pojęcia. I pierdoli. Np. mówiąc, że depresja to nie choroba. Jednak Twoje zrozumienie jest kluczem do wszystkiego. Wiem też, że nie spodoba Ci się to zdanie - ale to co czujesz, jest Twoją winą, a nie chorobą. Pozwól, że Ci to wytłumaczę. Wytrwaj ze mną jeszcze te kilka chwil.  Kiedy rodzimy się tutaj na tej Ziemi, jesteśmy czystą i białą kartką papieru. Bez żadnej winy, bez żadnego grze (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Let's Play The Game Let's Play The Game

Kochani ludożercy. Ten oksymoron idealnie opisuje dwie osoby w moim życiu,  które bezpośrednio wpłynęły na mój obecny stan zdrowia. Od dzieciństwa był to ojciec, wiecznie pijany,  prowokujący awantury I totalnie nie zainteresowany moim rozwojem.  Byłam bo byłam,  i to wystarczało. Przecież, nad wszystkim czuwała matka.  Drugą osobą, gdy już byłam prawie pełnoletnia,  był mój chłopak.  Spędziłam z nim 12 lat, z obecnej perspektywy dodam, ze bardzo trudnych lat. Mamy razem dziecko. Także w pewnym sensie jestem z nim związana na zawsze. Była to osoba myślę,  że dość mocno zaburzona . Swoje frustracje przelewał na mnie.  Na początku tego nie dostrzegalam I sądziłam,  że jest on bardzo wrażliwy I potrzebuje więcej moich uczuć.  Jednak nie otrzymałam tego samego w zamian.   Ludożercy nie mogą być kochani,  i moi nie byli. Ale kolokwialnie mówiąc "zżarli mnie". Mo (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Skąd wzięła się u mnie depresja O depresji w prostych słowach.

Postanowiłam podzielić się z Tobą moją historią. Spróbuję ją opisać najlepiej i najjaśniej jak tylko potrafię, choć wciąż wzbudza ogromne emocje. Zacznijmy od początku. Kiedy się urodziłam, po bardzo krótkim czasie mój ojciec się mnie zrzekł, a z moją mamą się rozwiódł. Ze swojego dzieciństwa nie pamiętam zbyt wiele, ale jeżeli ojciec faktycznie był złym człowiekiem, a wiem, że był, to może nawet lepiej nie pamiętać. Kiedy miałam cztery lata moja mama związała się z mężczyzną, który mnie przysposobił i od tamtej pory to jego uważam za swojego jedynego i najprawdziwszego ojca. Dzieciństwo kojarzy mi się głównie z moim dziadkiem, który był dla mnie bezpieczną przystanią. Wspaniały człowiek! Mądry, wyrozumiały, ciepły, kochający, troskliwy. Mogłam zwrócić się do niego z każdym problemem. W okresie przedszkolnym to dziadek mnie odprowadzał i odbierał. Zawsze. Kiedy miałam 19 lat u dziadka zdiagnozowano nowotwór. Od diagnozy (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Podtypy zespołów depresyjnych O depresji w prostych słowach.

Istnieje kilka podtypów zespołów depresyjnych (zgodnie z klasyfikacją diagnostyczną Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego DSM-IV-TR)   - depresja melancholiczna - charakteryzują ją takie cechy jak: brak reaktywności nastroju, anhedonia, utrata masy ciała, poczucie winy, pobudzenie lub zahamowanie psychoruchowe, gorszy nastrój w godzinach porannych, przedwczesne poranne budzenie się. - depresja poporodowa - diagnozowana jest w przypadku kobiet, u których epizod depresyjny rozpoczyna się w czwartym tygodniu po porodzie. - depresja maskowana - jest to zespół depresyjny, który przykrywają inne objawy chorobowe, na przykład zaburzenia lękowe, zespół obsesyjno-kompulsywny, jadłowstręt psychiczny czy okresowe nadużywani (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Co się ze mną dzieje?! - czyli o najważniejszych objawach depresji. O depresji w prostych słowach.

(...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bardzo krótko o depresji.. O depresji w prostych słowach.

Depresja jest najczęściej spotykanym zaburzeniem psychicznym na świecie. Choruje na nią w ciągu całego życia kilkanaście procent populacji osób dorosłych. Choroba ta dotyka dwa razy częściej kobiet.  Depresja to choroba, którą można i należy leczyć, jej objawy mogą mieć charakter zarówno nawracający, jak i przewlekły. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej, kolejny artykuł będzie o objawach depresji  

Zobacz cały wpis na blogu »
Czym właściwie jest depresja? a może czym właśnie NIE jest. O depresji w prostych słowach.

Zacznijmy od tego czym depresja NIE jest...   Depresja nie jest wymysłem. Depresja to nie "smutny człowiek". Depresja nie jest złym dniem. Depresja nie jest spowodowana jesienią.  Depresji nie leczy się czekoladą. Depresji nie leczą słowa - uśmiechnij się. W dużym skrócie tym własnie NIE jest depresja!

Zobacz cały wpis na blogu »
W poszukiwaniu diagnozy - czyli pierwsza wizyta u psychiatry O depresji w prostych słowach.

Skąd masz wiedzieć, czy powinieneś pójść do psychiatry?   Odpowiedź w moim przypadku była prosta - przeczucie. Stwierdziłam, że spróbuję. Jeżeli to nie będzie to, będę szukała dalej. Warto zaryzykować, w końcu chodzi o moje zdrowie i dobre samopoczucie! Jeżeli zastanawiasz się, czy zapisać się do psychiatry, nie zastanawiaj się. Po prostu to zrób. Może masz dobre przeczucie. Tak, jak ja :)   Czy wizyty u psychiatry oznaczają, że jestem "nienormalna"?   Zadałam sobie to pytanie. Zaczęłam się nad tym głęboko zastanawiać, analizować.  Teraz myślę, że jeżeli decydujesz się na wizytę u ps (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Chcesz porozmawiać? Masz pytanie? Pisz śmiało! Jestem tu dla Ciebie. O depresji w prostych słowach.

Zapraszam do kontaktu wszystkie osoby, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Droga we mgle - czyli jak dowiedziałam się, że cierpię na depresję. O depresji w prostych słowach.

Depresję zdiagnozował u mnie lekarz psychiatra. Wybrałam się do niego, ponieważ miałam problemy z koncentracją. Do samego końca nie byłam pewna, czy zapisałam się do odpowiedniego specjalisty. Poza osłabieniem koncentracji wystąpił u mnie jednocześnie spadek energii, spadek nastroju i motywacji do aktywności. Pogorszeniu uległa pamięć, pojawił się spadek zainteresowań, trudności z zasypianiem, tachykardia, trudności w złapaniu oddechu. Zaczęłam odczuwać duży dyskomfort i duszność w tłumie (...)

Zobacz cały wpis na blogu »