Samotność

Wpisy zawierające słowo kluczowe samotność.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Samotność Kobieta

Gdzie kończy się szczerość, tam się napewno zaczyna samotność     W świecie, gdzie życie tak naturalnie łączy się z życiem, gdzie kwiat nawet w powiewie wiatru łączy się z innymi kwiatami, gdzie łabędź zna wszystkie łabędzie, tylko ludzie budują sobie samotność.       SłowoWszyscy je posiadamylecz tak niewielu z naspotrafi (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Wstęp Historia...

Siedziała sama w pokoju, wpatrując się w monitor komputera, słuchała przy tym muzyki. I pisała do koleżanek, na gg. Nikt nie widzial jej zapłakanych oczu, nikt nie widział tego jak cierpi. Udawała, że wszystko jest ok... Przyjaciele, wspaniali rodzice i rodzeństwo. Każdy byłby szczęśliwym człowiekiem, miając gromade przyjaciół, na których zawsze można liczyć, rodziców, którzy kochają Cie bardzo mocno. Rodzeństwo, z którymi ile razy się nie pokłócisz - godzisz się i jesteście szczęśliwi. Ada - tak ma na imię samotna dziewczyna. byla szczęśliwa na pozór szczęśliwa, ma 16 lat. Niedawno rozpoczęły się wakacje, wakacje, których Ada nigdy nie zapomni. Cała historia zaczęła się 2 lata temu.

Zobacz cały wpis na blogu »
Dlaczego Shisha...? Dlaczego zielona...? greenshisha

Jest już grubo po drugiej w nocy i cały świat po tej stronie nieba przykrył się kołdrą mroku, i tylko mój ekran lśni w czerni niczym niezydentyfikowana gwiazda gwiazdozbioru no name.  Moje krótkie życie doświadczyło już skoków na głęboką wodę, ostrych zakrętów, i zdradliwych przepaści. Dziś znów stoję w punkcie wyjścia - otwieram nowe drzwi uzbrojona w miecz doświadczenia, tarczę uporu, spoglądam na nową ścieżkę spod zbyt dużego hełmu rezerwy do świata.  I wlaśnie teraz mnie olsniło, wśród nocnych komputerowych ciem które teraz wirują wokół mroku zostawiam swoją wizytówkę i... nie znajduję odpowiedzi na pytanie dlaczego?Taki wpis warunkowo wymaga nazwania się, tytułów, kategorii, szeregowania - i znów pytanie - dlaczego? tak utrudniamy sobie każdą błahą czynność.Zsuwam się głębiej w fotelu przytulając stęsknioną mojego ciepła poduszkę i wracam myślami do tych kilku go (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
mam nadzieje ze zluda Szukając czegoś co wypełni czas

  Jeśli to okaże sie prawda znaczy sie ze wszystko było falszem A wtedy juz w ogole nie bede wiedziala gdzie mam biec...  i kiedyś bedzie nas wiecej jestem tego pewna....   heh nie lubie tych stanow kiedy nie wiem co jest prawda a co falszem... hmm ale tylko dzieki nim wiem gdzie stoje.      dobrze by bylo gdybym zaczela wreszcie zyc....

Zobacz cały wpis na blogu »
FUCK NO, FUCK YOU AND SHUT YOURS FUCKIN' LIPS!! SYSTEM NA KRAWĘDZI CHAOSU

Chciałbym mieć kobietę, zbudować związek, ale umiem tylko wąchać prochy i palić jointy.Myślę, że raz w tygodniu zagłuszyłby wołanie sfrustrowanej intymności.Tyle, że ja nie potrafię kontrolować brania. Chyba nikt nie potrafi.

Zobacz cały wpis na blogu »
Samotne Życie.. Moje samotne życie

Moje życie wygląda dość normalnie patrząc ze strony osoby postronnej lecz nawet moi koledzy (gdyż przyjaciół praktycznie nie posiadam) nie wiedzą jak jest naprawdę..Codziennie budze się z myślą jak tylko przeżyć ten dzień. Nie posiadam celu do którego w życiu mam podążać, myślałem że z czasem to minie lecz ciągle jest obecne. Czuje się bardzo samotny, czasem myśle czy coś by się zmieniło gdybym np umarł?, czy ktoś by o mnie pamiętał? ktoś zapłakał myśląc o mnie?, te myśli mogą wydawać się dla innych absurdalne lecz dla mnie jest to szara rzeczywistość. Nie mam szczęścia w miłości, podobało mi się już pare dziewczyn które mnie potem olały.. lecz najbardziej żal mi tej ostatniej... przez pare miesięcy rozmawialiśmy przez gg i elpulsa, byliśmy sobie bliscy, czułem ze jak np wejde na gg to ktoś do mnie napisze (nie tam o lekcje, albo czy coś jest zadane) ale poprostu ucieszy się iż może ze mną porozmawiać.. wtedy czułem się naprawde szczęśliwy, a moje stosunki z koleżanką przez gg układały si (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Noc Okruchy dnia, strzępy nocy

Jestem taka zmęczona. I, jak to zwykle ze mną bywa w takich momentach, nie mogę zasnąć. Chciałam do kogoś napisać, opowiedzieć, pożalić się, ale nie zrobiłam tego. Nie, żebym nie miała do kogo. Tylko nie ma tego kogoś ODPOWIEDNIEGO. I to nie wina moich przyjaciół. To wyłącznie moja wina. Ktoś tam dzwonił, gadał...Słuchałam, aż usłyszałam to, co zwykle. "Ta rozmowa przyniosła mi ulgę". Tylko, że kurwa, nie było żadnej rozmowy! Nikt mnie o nic nie pytał :( Zresztą, nawet, gdyby zapytał, to co bym powiedziała? Nic. Bo co mam powiedzieć komuś, kto płacze, że zarabia mniej niż minister, choć tak ciężko pracuje i ma tylko 1 dom i 1 samochód? Że nie wiem, za co kupię karpia na Święta?! Więc milczę i słucham...:((( I już wiem, że nie chcę, żeby znowu zadzwonił. Kolejny most na podpałkę. A potem myślę sobie, że to chyba niemożliwe, żeby wszyscy byli aż tak okropni?! To na pewno ze mną jest coś nie tak! Tylko co? :(

Zobacz cały wpis na blogu »