Samotność

Wpisy zawierające słowo kluczowe samotność.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

dzisiaj miał miejsce mały dramat Wszystko, o czym milczę

Bedąc dość mocno świadomą osobą, która właśnie przechodzi przez ogromny kryzys osobisty, bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę umysłu. Według moich internetowych poszukiwań, taka pułapka mianuje się nazwą "ciemna noc duszy". Po przeczytaniu wielu informacji na ten temat, po obejrzeniu mnóstwa nagrań na youtubie, mogę śmiało stwierdzić, że właśnie w owym duchowym bagnie siedzę. Nie akceptuję rzeczywistości, nie akceptuję tego, co poza tą rzeczywistością się jawi. Moje życie ogarnął piekielny bezsens. Zablokowałam się na ziemskie odczucia. Euforię i wszelkiej jakości uniesienia uzyskuję tylko i wyłącznie po odurzeniu narkotykami. Ogranicza mnie jedynie budżet. Każdy mój kontakt z używkami jest wynikiem spotkań z odpowiednimi osobami. Krótko mówiąc, nie stać mnie na ćpanie. Jednakże nie myśl sobie, że spotykam się ze znajomymi w tym jednym celu. Łaknę kontaktu z innymi ludźmi. A że przejawiam w tej chwili specyficzną wibrację, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Samotność Podróże z sercem

    Idziemy przez ten świat samotnie ,      a jeśli mamy szczęście , to przez jedną      chwilę należymy do kogoś i ta jedna      chwila pozwala nam przetrwać      całe wypełnione samotnością życie .                             Paullina Simons   

Zobacz cały wpis na blogu »
Samotność Podróże z sercem

Kiedy poczujesz łzy ... samotności  i zbyt bolesny będzie ten płacz ,  odezwij się do mnie ... obiecuję ,  że będę obok , przy Tobie .  Ujmę w dłonie zapłakaną Twą twarz ... Cichym słowem Cię uspokoję ... Utulę przyjacielskim ciepłym gestem  i będę płakać cicho , razem z Tobą .  Kiedy poczujesz strach samotności ,  nie zechcesz być w chwili tej sam ,  odezwij się też do mnie ... obiecuję ,  że przybiegnę , by być przy Tobie ... by z Tobą w tej niedobrej chwili ,  ramię przy ramieniu , mocno trwać . A kiedy w milczeniu zechcesz być  i głucha cisza sprawi Ci ból ... przywołaj mnie myślą ... obiecuję , razem przez ciszę łatwiej jest iść . Usiądę przy Tobie , spokojem ukoję  i gestem przyjażni uspokoję ... Przytulę zatroskaną , smutną twarz , razem w ciszy , będziemy trwać . (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Życie na zakręcie Życie w roli gówniej

Czy pamiętasz jak to było gdy byliśmy sam na sam? Bicie serca nam mówiło, że dla siebie Ciebie mam. Ty poszedłeś w inną strone odwracając tyłem się. Ty wybrałeś inną drogę i poszedłeś tam gdzie chcesz. Bardzo się zmieniłeś, nie poznaje teraz Cię. Ja wytrzymam Ty się nie martw zawsze dobrze życzę Ci. Więc nie przychodz do mnie później i do ucha nie płacz mi. Jest mi ciężko, Twoje życie i Twój wybór jakoś przeżyć muszę to. Na dnie w sercu zawsze będziesz i nie zmieni się to.     Skąd wiem, że to właśnie teraz czujesz? Przeciecież się nie znamy. Ale znamy ŻYCIE, które nie zawsze układa się tak jakbyśmy chcieli. A może to ludzie sprawiają, że się nie układa? Może jak wyrzucimy ich albo chiciaż odłożymy gdzieś na bok coś sie zmieni? Może w końcu zaczniemy ŻYĆ swoim ŻYCIEM a (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Krzyk Potok słów

Chce krzyczeć otworzyć usta lecz w mej duszy mieszka pustka . Dostałam  dziś  od bliskich w darze  , nurtujący bieg wydarzeń, których nie rzyczę nawet nocnej marze. Gdzie nie spojerze , widzę tylko narcyzów twarze. Mój  świat się zawalił w innym wymiarze. Azylu  pozbawiona zostałam w serce ugodzona. Niczym zwierzyna w amoku konam. Samotna tak bardzo przerażona. Czekam na koniec , przez świat już skreślona Niczyja,  nieważna, tak bardzo odosobniona . Zostanę  zapomnina jak zwykla ikona. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Nieszczęśliwe zakochanie cz.1 O mnie i nie tylko

Nie wiem co sobie myślałem ale może od początku. Wiktorię poznałem na początku października, wprowadziła się do mieszkania studenckiego w którym mieszkam. Szybko nawiązaliśmy pierwszy kontakt. Następnego dnia po wprowadzeniu się zaprosiła mnie wraz ze swoją koleżanką na karaoke, było miło do czasu gdy dosiadł się do nas jej kolega, od razu wyczułem że coś jest nie tak. Gdy karaoke się skończyło zaproponował by pójść potańczyć nie był to jakiś super pomysł. Ja nie lubię ani karaokę ani klubów ale poszedłem by się zapoznać z nową współlokatorką. Gdy współlokatorka i jej koleżanka poszły po drinki zostałem z jej kumplem na parkiecie gdy on nagle się odwrócił i poleciał za nimi bez żadnej informacji. Zasmuciło mnie to i odpuściłem i sobie poszedłem, znów dała znać moja nieśmiałość. Po powrocie do mieszkania zostawiłem karteczkę że to nie moje klimaty. Wtedy nawet nie czułem żadnego uczucia do niej. Potem kilka razy ze sobą rozmawialiśmy dość szczeże ona (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dependent PD. Strach przed samotnością i samodzielnością No hope, no fear. Nie ma nadziei, nie ma strachu

Dependent PD. Strach przed samotnością i samodzielnością     Dependent Personality Disorder (F60.7 w klasyfikacji chorób ICD-10) Zależne zaburzenie osobowości (Dependent Personality Disorder – DPD) jest jedną z trzech perturbacji osobowościowych przyporządkowanych do klastra „C” amerykańskiego podręcznika diagnostyczno-statystycznego DSM-5 (2013). Pozostałe dwa fenomeny z tej „lękliwej” i „strachliwej” wiązki to osobowość unikająca (Avoidant Personality Disorder – AvPD) oraz osobowość obsesyjno-kompulsywna (Obsessive-Compulsive Personality Disorder – OCPD)[1]. Todd L. Grande, PhD (jankeski specjalista w zakresie doradztwa zdrowia psychicznego, mieszkaniec stanu Delaware, gospodarz edukacyjnego wideobloga You (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dzień 7 Dama w depresji

Minął tydzień jak zaczęłam walczyć z moimi demonami.  Za radą psychologa zaczęłam pisać o tym co mnie boli, kilku osobom ujawniłam to co przeżywam w środku i trochę mi ulżyło. Przede wszystkim czuję oparcie w tym ze nie jestem sama.  Dziękuję każdemu, kto stara się bym czuła się lepiej. To pokazało mi, że otaczają mnie cudowne osoby.  Wiolu, Lauro, Olu, Asiu, mężu.. Dziękuję ❤️   Niemniej mam opór przed tym wszystkim. Czuje się jakbym chciała się obronić, uwolnić od współczucia. Nie chcę być ciężarem. Ostatnie dni były dosyć spokojne, potrzebowałam obecności drugiego człowieka, kogoś kto mnie zna od lat i wie jak można mnie rozśmieszyć. Przez chwilę mogłam poczuć się inaczej.  Dziś zaczynam terapię z moją psychoterapeutką.  Wiem, że trzeba czasu, by naprawić moją zranioną duszę. Mimo wszystko trzymajcie kciuki.  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dzień 3 Dama w depresji

Czy kiedyś chcieliście sie ukryć przed całym światem? Pod kocem, zalać się łzami a potem poprostu zasnać Ja tak właśnie mam.  Dziś czuję sie fatalnie psychicznie i fizycznie. To co kiedys kochałam, dziś ciągnę jak kulę u nogi. Czuję jak sie męczę. Cała drże. Jest we mnie tyle emocji. W dodatku te skoki tętna. Okropne uczucie, gdzie sekundy decydują czy zdążę wziąć tabletkę na spadek czy jednak tym razem stracę przytomność. Od 4 dni w sumie nic nie jadłam sensownego. I ta ciągła niechęć do wszystkiego.  Odpuściłam już tak wiele...    Telefon dzwoni.. Oddzwonię pozniej...  Nie oddzwonię...  Aż w końcu zapomną o mnie..    To nie jest mój dzień. Nie dziś. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Dzień 1 Dama w depresji

Dzień 1 Znastanawiałeś się lub zastanawiałaś kim są ludzie mijani na ulicy? Czym sie zajmują? Dokąd tak pędzą? Jaką mają pracę, bądź dlaczego jej nie mają? Albo czy zdarzyło ci się ocenić jakiegoś celebrytę, influensera, jutubera... Pewnie nie raz pomyślałeś/aś "ta to ma kasy, [...] wydaje na kosmetyki, zabiegi kosmetyczne, na pewno ma bogatego fagasa". Albo widzisz czyjaś pracę, bardzo ekstrawagancka, artystyczna.. "Ohyda, kto to nosi/kupi/powiesi na ścianie"   "Ale ona jest brzydka, zrobiłaby coś z sobą, a te szmaty, zupelnie nie mode, jak z lumpeksu"   To może w drugą stronę..  "Bo ty zawsze jestes taka piękna, ekspresyjna, masz tyle niesamowitych pomysłów, pieknie sie malujesz, jesteś taką perfekcjonistką. Tak wiele już osiągnęłaś mimo młodego wieku. Jesteś wzorem do naśladowania. Bije od ciebie ciepło i radość."    Czyżby.  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Ja też tak mam! pokolenie_singielek

Witaj! Zapewne jeśli tu trafiłaś lub trafiłeś, to znaczy, że twoje życie jest równie zawrotne jak moje.  Możliwe, że skończyłaś studia, znalazłaś dobrą pracę, trzymasz figurę, znasz więcej niż 1 język i nie jesz cukru. Ah - Idealnie! Siedzisz więc w pokoiku i czytasz książki, prasujesz ubrania, albo przygotowujesz jedzenie na jutro, bo nie lubisz żyć w pośpiechu. <łup łup łup> Wiesz, że jesteś zajebista, w sumie, starasz się o to każdego dnia. Z roku na rok jesteś coraz mądrzejsza, węższa, ładniej składasz zdania, ale w sumie rzadko je wypowiadasz, bo kto niby miałby Cię słuchać? Na pewno zadajesz sobie to pytanie: "Dlaczego jeszcze jestem sama?"     I tu własnie ten wpis powinien się rozwidlić.  Bo odpowiedzi na to pytanie jest mnóstwo.  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Samotność Poezja, krótkie opowiadania, przemyślenia

Samotność Siedząc czasem W ciemnym pokoju Słyszę dzięki Wyobraźnia widzę ludzi Oczami widzę czarną nicość Uszami coś słyszę Lecz nie jest to rozmowa Choć w wyobraźni szepczą Cichutko mówią do siebie "jak tu nam dobrze Gdy nikogo niema" I tak codzień słychać rozmowy Bo na prawdę nie mówią wiele Nawet szeptem  

Zobacz cały wpis na blogu »
Od zawsze inna Od zawsze inna

Sama się zastanawiam, dlaczego tu jestem. Jednak nie. Wiem przecież dlaczego. Każdy kto zaczyna pisać coś takiego wie dlaczego to robi. Ja nie posiadam umiejętności pięknego pisania, jak również brak mi podstaw interpunkcji i wszystkiego co wiąże się z pięknym przekazem słowa pisanego. Jednakże tu jestem. Dlaczego? Ponieważ patrzę na świat przez okno. Stało się że mną coś takiego że nie chce wychodzić na zewnątrz. Oglądam ludzi przez szybę. Każdy dzień to walka. Walka z samą sobą. Mam rodzinę, męża i dzieci ale nie mam samej siebie. To jest mój pierwszy wpis więc trudno mi opisać całą moją historię i tego dziś nie zrobię. Będę to robić małymi kroczkami. Wpis po wpisie. Dzień po dniu. Aż pewnego dnia zrozumiem sama siebie i świat mnie otaczający....przynajmniej mam taką nadzieję. Nie będzie tu zdjęć mojej rodziny. Nie będzie tu imion. Można się identyfikować z kimś nawet bez takich informacji. Wierzę w to. Wiem że nie jestem jedyna na świecie z depresją u boku. Wiem że nie jestem jedyn (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Krótko Spinka. Praktyka depresji

Krótko. Najkrócej. Gdyby umieć wyzbyć się tego, co woła i żąda zbyt wiele. Ukręcić łeb temu, co zawodzi i nie chce ucichnąć, wrzeszcząc jak dziecko, a dzieckiem już nie będąc. Gdyby umieć zrezygnować z siebie, swoich pragnień, marzeń, oczekiwań. Wyrzucić za siebie jak portfel i zegarek, gdy wiadomo, że pieniądze i czas już nie będą mieć znaczenia. Gdyby tak zapomnieć o potencjalności szeptów, które są tak bliskie, że skraplają się na gorącym policzku. Rozerwać więzy między tym co jest a tym, co mogłoby być. Gdyby zapomnieć o wszystkich spojrzeniach pełnych niechęci i obojętności, nie osądzając siebie za bezradność, ani kogoś, kto tak patrzy za okrucieństwo, które z reguły jest pochodną zranienia, strachu lub wynikającego z nich gniewu. Uśmiechnąć się w środku tak potężnie, że uśmiech ten nie mógłby się nie wydostać na zewnątrz, obejmując wszystko wokół jasnością spokoju i zgody n (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dawno, dawno temu Spinka. Praktyka depresji

Nadwrażliwość. Nie wiedziałem, czym jest, ale podobno ją posiadałem. Nie wiem zresztą nadal, czym niby miałaby być. Może eufemizmem dla niezrównoważenia emocjonalnego, które zdradza nosiciela od najmłodszych lat całkowitym brakiem dystansu poznawczego? W każdym razie ciągle słyszałem od matki, że jestem nadwrażllliwy i „będę przeżywać życie podwójnie”. To dobrze – myślałem - dwa razy więcej, to dwa razy lepiej. Wiadomo, dzieci mają proste zasady postrzegania świata, więc nie mogłem przypuszczać, że matka mówi o czymś w rodzaju przekleństwa i robi to z lękiem o przyszłość swojego dziecka. Nadwrażliwość. Czy to ona otworzyła wrota do miejsca pozbawionego nadziei? Czym się objawiała, jeśli ją miałem? Nie wiem, ale...   Na trzecim piętrze w mojej klatce mieszkał (...)

Zobacz cały wpis na blogu »