Związek

Wpisy zawierające słowo kluczowe związek.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Lo-Lo-lojalność I'll Show You How Great I am

Lojalność Czasami szczerość wchodzi w drogę lojalności. Czasami ten sekret nie jest do końca nasz i zdradzając go, można zaszkodzić innym. Stephenie Meyer Zawsze powtarzam, że nikt nie wejdzie w związek z kobietą, co do której ma obawy, że go zdradzi. Nawet jeśli mężczyzna odbił komuś dziewczynę, to uważa, po prostu, że jest lepszy i żyje w przekonaniu o swojej wy (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Zazdrość w związku nie istnieje I'll Show You How Great I am

W związku nie ma zazdrości, istnieją obawy. Gniew zazdrosnej kobiety jest niebezpieczniejszy niźli wszystko inne na ziemi. Margit Sandemo Nie ma czegoś takiego, jak zazdrość w związku. To jest kobieca propaganda i nazewnictwo, które mężczyźni bezmyślnie przejęli. O co ma być zazdrosny mężczyzna w związku? O kobietę? Przecież on ją ma, chociaż nie chodzi o stan posiadania, jak rapował mądrze Pezet. To ten drugi może być zazdrosny, że ty zdobyłeś taką kobietę. Dostrzegasz już tę korelację? (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
O wierności słów kilka I'll Show You How Great I am

Wierność jest pierwszą z cnót; to ona nadaje naszemu życiu jednolitość – w przeciwnym wypadku rozprysnęłoby się na tysiące chwilowych wrażeń jak na tysiąc szklanych odłamków.Milan Kundera W filmie „Perfect Opposites” padło ważne zdanie: „wierność to stan decyzji”. Na początku relacji powinieneś podjąć decyzję na ten temat. Dokonać wyboru: jeśli od relacji wymagasz, aby Ci dawała morze emocji, to nie jesteś gotów na LTR, powinieneś dalej randkować, kosztować interakcji z wieloma kobietami, jednak jeśli szukasz w związku z kobietą pewnej stabilizacji i wsparcia, bo to jest Ci drogie, to jest czas na związek, w Twoim życiu. Przez całą relację powinieneś diagnozo (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Pierwsza randka Moda na sukces

Jak już wcześniej wspomniałam, byłam w "białym zwiazku" i oczywiście próbowałam stworzyć relację z kobietą, która mnie oczarowała. Nasza znajomość nadal się rozwijała, a ja nie miałam odwagi aby jej powiedzieć o moich kombinacjach 😔. Kilka miesięcy później, postanowilysmy w końcu, że się spotkamy 😊. Ona postanowiła przyjechać do mnie, do Krakowa i zaznaczę, że nigdy wcześniej nie była w tym mieście, więc szacun za odwagę 👍. Nadszedł dzień spotkania 💕. Trzeba było się odwalić, żeby jej nie wystraszyć 😂. Stres oczywiście mi towarzyszył i ciągle napięcie w brzuchu, ale były to bardzo pozytywne emocje, bo w końcu miałam zobaczyć sie z przyszłą ukochaną. Godziny leciały jak minuty, a mi oczywiście czasu brakowało, więc szybko suszenie, prostowanie "buszu" na głowie, szpachla na mordkę i jazda na dworzec. No i dotarłam... Biorę telefon w łapę i dzwonię... Cisza... Drugi, trzeci, czwarty raz i nic. Laska nie odbiera, a ja myślę, że pewnie mnie wystawiła i powoli ciśnienie we mnie zaczyna rosn (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Początek... Moda na sukces

Wszystko zaczęło się parę, ładnych lat temu. Zakończyłam toksyczny związek, więc stwierdziłam, że pora aby kogoś poznac. Nie znałam wtedy żadnych portali dla lesbijek, stąd też zaczęłam przeszukiwać internet, aby takowy znaleźć 😉. Wpadłam na kilka nowych dla mnie stronek dla dziewuszek i postanowiłam na jednym z nich zarejestrować się. Założyłam konto... Wszystko ładnie, pięknie, ale jak tu skonstruować sensowny anons? Byłam zielona w tym 🙄. Stwierdziłam, że najlepszym rozwiązaniem będzie po prostu SPONTAN! No to ciach! Moje natchnienie, tak mnie poniosło, że prawie miejsca zabrakło 😂. Ku mojemu zdziwieniu, odezwało się sporo, zainteresowanych kandydatek 😊. Były pierwsze rozmowy, spotkania, rozczarowania i jednorazowe skoki... Na dłuższą mete, nie było to dla mnie, ponieważ brakowało jednak tego prawdziwego uczucia 💕. Doszłam do wniosku, że muszę jakoś inaczej podejść do tematu. Zaczęłam przeglądać profile dziewczyn na tym portalu i natrafiłam, na taki, który mnie zaintrygował... Opis ciekawy, więc (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Narodziny Pierwsze kroki Jasia

  I wrzesień II pażdziernik III listopad IV grudzień V styczeń VI luty 15 5 7 4 31 21 Nikodem. Igor. Antonii. Krystian. Jan. Lena. Moje drugie imię. Mój kuzyn. Mój pradziadek. Mój tatuś. Moje imię. Zdrobniale o mojej mamusi... Panna. Baran. Koziororzec. Baran. Panna. Bliźnięta.            (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
.... Z pamiętnika kozaka

To ty na mnie nie zasługujesz, tyle Tak skończyła się nasza krótka konwersacja i wiesz, chyba mi z tym lepiej, lepiej mi z tym że nie będę czekał na coś co w mojej głowie było tylko iluzja jej miłości. Wyobrażeniem tego, że ona co kolwiek widziala z rzeczy które dla niej zrobiłem, cokolwiek czuła do mnie w tym ostatnim czasie czy na przestrzeni tych kilku lat. Nie dojrzała do miłości, nie dojrzała do odpowiedzialności i dbania o drugiego człowieka i to jak on się czuje, nie dojrzała do tego by zbudować coś z kimś na prawdę, a nie opartego na przyzwyczajeni i życiu razem i gdy jest dobrze. Ta próba wyraźnie to pokazała, gdy przyszedł prawdziwy kryzys, gdy przyszło powalczyć o to wszystko, trzy razy od miłości przeszła do nienawiści. Po co przyjmowałas pierścionek, po co dawałas czysta kartę i start od początku z bagażem doświadczeń i wiedzy j (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Nowy lepszy dzień Z pamiętnika kozaka

Zasnąłem nad ranem, było chyba koło 4 miałem dużo złych emocji w sobie. Powtarzalem sobie w głowie kilka zdań i chyba tak musiało ale przelknalem je jakoś i chwilę potem zasnąłem, budząc się co jakiś czas jeszcze, jakbym nie mógł znaleźć na tym łóżku znaleźć swojego miejsca.  Zaskoczył mnie poranek bo mimo krótkiego snu jestem wypoczety, za oknem piękny jesienny widok na Warszawę w pełnym słońcu, który przywitalem papieroskiem i kawą. Pomedytowalem pół godzinki, pooglądałem trochę moje aktualnie ulubionego kanału (Twojanowaswiadomosc) polecam! gość jak by znał wszystkie uczucia i stany jakie posiadam i na każde moje pytanie znajduje w jego filmach odpowiedź, dzięki robisz zajebista robotę.  Zastanawiałem się też jak u Ciebie kochanie? Już długo nie mamy żadnego kontaktu, jestem ciekawy jak się czujesz i wszystko w porządku?  Mam nadzieję, że tak, codziennie się za to i za Ciebie modlę. Jak to przeczytasz to wiedz, że myślę o (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
I że Cię nie odpuszczę.. Z pamiętnika kozaka

Znowu siedzę sam w domu, nie ma brata który pewnie już o tej porze, kiedy to piszę, dawno śpi przytulony ze swoją kobietą. Siedzę na kanapie na której kiedyś siedzieliśmy razem, oglądaliśmy netflixa i jedliśmy lody. Pamiętasz? Wiem, że tak. Dziś oprócz mojej playlisty smutnych piosenek, puściłem sobie film „ i że Cię nie opuszczę” Pewnie aktualnie ta tematyka może być przez Ciebie omijana biorąc pod uwagę Twoje ostatnie wybory filmowe, które nie są zupelnie do Ciebie podobne... Niestety nie dowiem się czemu robisz mi to wszystko, ale wiedz, że to i ta (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Listy. Z pamiętnika kozaka

Najdroższa, Każdy kolejny dzień bez Ciebie jest tak samo chu*owy. Wstaje, idę na silownie, jadę do pracy, pracuje, wracam do domu i piszę, chciałbym wrzucić Ci to do skrzynki i chciałbym zobaczyć Twój uśmiech i łzy zrozumienia, które pojawiają się na Twojej twarzy. Codziennie wstając widzę Twój obraz przed oczami, biorę Twoja rękę i wyobrażam sobie na niej obrączke. "Rzucony w przestrzeń, która nie istnieje. Ból wręcz przeciwnie. Myślę, ile dzieli nas kilometrów. I nawet gdyby to był cały świat... Dlatego cierpię, bo ja nie mogę przestać Cię kochać. Gdy Ty nie możesz mnie pokochać... Miłość jest pr (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Tylko zaczekaj Z pamiętnika kozaka

Mija życie, mija dzień, mija znów noc, znów nie spałem minął dzień, mija znów noc, z moim ciałem chodzi cień, minął znów rok... Szczerze chciałbym by minął już rok, czas to morderca który pokazuje Ci ostrze w ostatniej chwili , pastwiąc się nad Tobą przed zadaniem ciosu mimo że planował Ci go zadać już dużo wcześniej. Ty dowiedziałeś się chwilę przed tym jak wbija Ci go w serce, mimo że ostrzyl je już dużo wcześniej, ale Ty o tym nie wiedziałeś, nie mogłeś złapać za nie jak było jeszcze tępe, nie mogłeś zadać sobie bólu i skaleczyc się wcześniej, co by Cię mniej bolało i mógłbyś jeszcze uratować to co zaraz zginie, bo nie wiedziałeś, że to ostrze szykowne jest na Ciebie, zwłaszcza gdy osoba która chce to wszystko skoczyć, uśmiecha się do Ciebie, śpi z Tobą i do końca zachowuje twarz pokerzysty. Tylko wtedy gdy pokazuje pokera jest już za późno na jakikolwie (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.26 Z pamiętnika kozaka

Toksyczna miłość.. Jeżeli ktoś przeczytał wszystkie moje wpisy, wie, że usłyszałem już kiedyś te słowa. Osobiście spędziłem długa cześć nocy czytając o tym i słuchając różnych wypowiedzi osób które doświadczyły tego w swoich relacjach. Analizowałem punkt po punkcie, analizowałem wiele aspektów które się pojawiły w mojej relacji, wiele moich zachowań i czynów których się  dopuściłem przez ten czas. Na jakieś 3 godziny materiałów dopatrzylem się dwóch rzeczy które mógłby na to wskazywać z mojej strony: Pierwsze, to czynnik o którym pisałem czyli nawiązywanie kontaktu z innymi kobietami, wierność jest podstawą związku, wierność różniez jest rozumiana na wielu płaszczyznach i dla każdego zdrada moze wyglądać inaczej. Najczęściej dwie rozróżniane to fizyczna i emocjonalna. O i (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.25 Z pamiętnika kozaka

Wyleciałem w poczuciu tego, że wszystko o co tak walczyłem i na czym zależy mi najbardziej na świecie jest znowu moje, że znowu jesteśmy razem, że razem pokonamy ta barierę dystansu i wzajemnego braku siebie obok, w końcu to ma być tylko pół roku więc czemu mamy nie dać rady? Kolejne 3 dni z mojej strony zalewalem ja uczuciem, kontaktem i wiadomościami, byłem tak przepełniony tym szczęściem, że chodząc po ulicy chciałem to krzyczeć by każdy do okola dowiedział się co czuje. Lecz coś było nie tak, coś znowu zaczynało infekować to co już było powierzchownie uleczone, byłem do tego stopnia zdesperowany, że zacząłem szukać i znalazłem tam już pracę, umówiony byłem w kolejnym terminie swojego przylotu na rozmowę rekrutacyjna, ale widziałem że w niej jest coś złego, coś jest nie tak. Z godziny na godzinę z dnia na dzień znowu zaczęła się coraz bardziej odsuwać, odsuwać mnie i nasza relacje oparta na rzekomo tym (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.24 Z pamiętnika kozaka

Noc minęła mi bardzo szybko, wstałem rano przyglądając się jej przez chwilę, podświadomie zegnajac się z nią na zawsze. Zebraliśmy się bo jechała na rano do pracy, staliśmy na przystanku gdy było jeszcze ciemno, znowu padał deszcz, było zimno i palilismy po fajce. Z jej ust padły słowa.. Będę miała dziś cały dzień w pracy by zastanowić się nad tym wszystkim, spotkamy się wieczorem i pogadamy o tym wszystkim.. Dobrze, będę czekał.. Umówiliśmy się na 19.. Wsiadla do busa i pojechała, a ja wracając płakałam i znowu przewijaly mi się wszystkie możliwe myśli przez głowę... Wrocilem do domu ale już nie mogłem spać, cały czas o niej myślałem. W ciągu dnia napisałem do niej ze przygotuję na wieczór jakiś obiad by zjadła coś normalnego po pracy, ucieszyła się. Zawsze jedzenie i (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.23 Z pamiętnika kozaka

Byłem zmarzniety na kość, telepałem się jak bym miał Parkinsona, zrobila nam po kawie i zaczęliśmy rozmawiać. To wszystko co napisała tak odważnie nie było już tak pewne przy wypowiadaniu mi tego prosto w oczy, przeczytałem jej kolejny list który pisałem przed przyjazdem do niej, przyjąłem taką formę przekazu bo wtedy wszystkie moje myśli były zebrane w jednym miejscu i przekazałem to o czym myślałem tyle czasu. Rozmawialiśmy przez kilkadziesiąt najdłuższych minut w swoim życiu, efektem końcowym było to, że kończymy to tu i teraz, choć w jej wypowiedziach padły słowa niepewności. Kolejne pół wieczoru leżała we mnie wtulona i płakała, a ja wspominałem dawne czasy co raz słysząc jak coraz głośniej chlipie, albo przytula mocniej. Nie wiem czemu ale byłem bardziej spokojny że uslyszalem to od niej choć ból w środku dalej pozostał jej bliskość, dotyk i zapach rekompensowal mi ten ból. Nie chciałe (...)

Zobacz cały wpis na blogu »