Motywacja

Wpisy zawierające słowo kluczowe motywacja.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Grzechy główne 1. Napoje Blubber

Jak obiecałem w jednym z poprzednich wpisów będę publikował kilka serii notek. Dzisiaj chcę wam opisać jeden z "grzechów głównych" odchudzania, a mianowicie napoje. Wydaje mi się, że wszyscy wiedzą, że każde słodzone napoje negatywnie wpływają na nasze zdrowie. Jest tak w przypadku na przykład napoi typu cola lub słodzonych soków owocowych. Niektóre osoby podczas diety zastępują te pierwsze drugimi, co rzeczywiście jest trochę zdrowsze, ale nie za bardzo. Wielu pewnie zapyta się mnie, czemu tak negatywnie wypowiadam się o kupnych sokach? Odpowiedź jest prosta. Wiele firm dosładza napoje w celu zwiększenia ich walorów smakowych. Wraz ze smakiem rośnie niestety ilość cukru, a co za tym idzie - kalorii. Trzeba pamiętać, że jeden gram cukru to 4 kcal. A w owych napojach może się znaleźć nawet kilka łyżek czystej białej sacharozy. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Regenaracja Blubber

Dzisiaj jest środa, a ja wciąż walczę. Co prawda nie bardzo intensywne, ale poprzez odoczynek. Jak wszyscy wiedzą i on jest potrzebny w czasie odchudzania. Staram się jeden dzień w tygodniu przeznaczać na odpoczynek. Nie robię tego tylko, bo mi się nie chcę, ale dlatego, aby mój organizm nie zaczął się buntować przed zmienionym trybem życia. Zazwyczaj owy dzień przypada w środę. Czemu środy? Sam nie wiem... Zasadniczo środa jest dla mnie dniem dosyć przyjemnym. W szkole nie przemęczam się zbytnio. Mam praktycznie same niewymagające przedmioty i kończę o godzine 13:30. Jednak mimo wszystkich tych zalet, w środę, jeste (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Pierwsze dwa dni Blubber

Właśnie skończyłem drugi w tym tygodniu Skalpel. Wiem, że ćwiczenie po północy nie jest najlepszą opcją, ale co mam zrobić, jak w ciągu dnia zajmuję się szkołą. Wczoraj, jak wszyscy wiemy był Dzień Matki i jako przykładne dziecko postanowiłem wraz z rodzeństwem coś przygotować. Początkowo miały być to róże z czekolady plastycznej i truskawek, ale niestety ten plan spoczął na niczym. Moja mama miała za moment wrócić, więc szybko podjąłem odpowiednie kroki i zrobiłem szybki mus czekoladowy (niestety bardzo niezdrowy). Sam zjadłem porcję, więc zdecydowanie dieta odeszła na dalszy plan. Po zrobieniu deseru udałem si (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Zły tydzień Blubber

Dziś jest niedziela i od mojej ostatniej notki upłynął prawie tydzień. Może myśleliście, że nie wrócę do pisania (ja też tak przez chwilę myślałem), ale jestem i wiem, że nie odejdę od tego tak łatwo. Zatem dlaczego dodałem taki nieprzyjemny tytuł notce? Już wyjaśniam... Przede wszystkim, jak możecie się domyślać chodzę do liceum. Jest maj i powoli rok szkolny dobiega końca, zatem nauczyciele obudzili się, że nie posiadają odpowiedniej liczby ocen. Duża część nauczycieli postanowiła, więc zrobić test (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dzień drugi szczuplejszą być

Dzień drugi Ciśnienie dzisiaj niskie, marze o mocno posłodzonym cappucino i kawie, marze ale nie ulegnę! Biorę Novoslim, byłam wczoraj na jodze, czułam się potem kapitalnie, odprężona, zdrowo zmęczona, dzisiaj powtórka z rozrywki. Póki co trzymam  się świetnie, nie mam napadów głowy, odmówiłam wczoraj czekolady z  nugatem! Inspiracja na dziś :

Zobacz cały wpis na blogu »
Odchudzanie - dzień 1 szczuplejszą być

DZIEŃ PIERWSZY Zaczął się zupełnie standardowo, nie mam jeszcze określonej diety i chyba takowej tym razem nie będzie. Uwilebiam jeść, i nie zamierzam z tego rezygnować. Postanowiłam jedynie zamienić pewne skłądniki na inne, zamiast słodyczy owoce, zamiast oleju rzepakowego kokosowy itd. Na śniadanie zaserwowałam sobie dzisiaj kaszę jaglaną z bananem, granatem i miodem. BYła pyszna i pożywna, a co najważniejsze uzupełniła moje niedobory energetyczne do 13. Była też pierwsza kapsułka Novoslimu. O tym suplemencie słyszałam wiele dobrego jak i złego. Dla niektórych panaceum na otyłość, dla innych zwykłe placebo. Postanowiłam spróbować. Mój cel 9 kg mniej w 3 miesiące, w chwili obecenj ważę 68 kg przy wzroście 172. Póki co zbieram się na pierwsze zajęcia jogi. Przy odchudzaniu powinnam raczej zainwestować w zajęcia aerobowe, ale szczerze ich nie znoszę, więc efekt i tak pewnie byłby marny ( co już nie raz miała (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Magda, miłość i rak W ciele, które jest labiryntem...

"Magda, miłość i rak" - to kolejna książka, dla której z całą pewnością nie zmarnowałam swojego czasu. Właściwie to ona zmotywowała mnie do prowadzenia tego bloga. Dzielić się z innymi swoimi przeżyciami - jest w tym jakiś sens!Bohaterka - Magda Prokopowicz - podzieliła się swoimi najskrytszymi tajemnicami, ubierając je w słowa, oddając w swoich obrazach, odsłaniając siebie prawdziwą na zdjęciach. Z pewnością pomogła tym wielu innym kobietom borykającym się z takimi problemami, jakie ona miała; mnie również bardzo pomogła, choć moje przeżycia są zupełnie inne. Oczywiście nie wierzę ślepo w cały ten optymistyczny obraz walki z rakiem: już chociażby wywiad z jej mężem ukazuje zupełnie inną odsłonę. Ale w tych słowach i w niej całej jest jakaś wielka siła, charyzma... ujmuje mnie jako kobieta, która ma "to coś". Książka o zmaganiu się z nowotworem, historia, która skończyła się śmiercią, sprawiła, że uśmiecham się dziś od rana, że miałam naprawdę dobry dzień! (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Jak zmotywować się w pracy? Rozwój osobisty - rozwoj-osobisty.blogi.pl

Każdy pracownik wie, zwłaszcza ten wracający do pracy po urlopie, jak trudno jest się zmotywować do ponownej aktywności zawodowej. Osiągnięcie odpowiedniej motywacji jest bardzo trudne. Jak zatem sobie pomóc, aby łatwiej przejść przez ten trudny okres powrotu po urlopie, czy po długim wypoczynku świątecznym? Na dobry początek zawsze jest dobrze zrobić sobie kawę. Później doskonale sprawdza się zrobienie planu działania, czyli listy zadań, które należy wykonać. Jej zrobienie znacznie pomoże w organizacji pracy. Dobrze jest na początku ustalić najważniejsze zadania, które należy wykonać już. Kolejna rzecz to nagradzanie się za dobrze wykonaną pracę. Jeżeli dana praca, projekt zostanie wykonany dobrze i w terminie, to dobrze jest sobie coś kupić w nagrodę. Wtedy podniesie się nasza samoocena, a my ogólnie wzmocnimy się i nabierzemy sił do nowych zadań. W ogóle warto jest dzień pracy po długiej nieobecności rozpocząć o (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Motywujący cel….. !!! Idź do przodu

W poprzednim poście obiecałem Wam opisać metodę, według, której ja ustalam swoje cele. Mam tutaj na myśli S.M.A.R.T..  Co kryje się pod tym skrótem? S – Specific – Konkretny M – Measurable – mierzalny A – Achievable – Osiągalny R – Realistic – Realistyczny T – Timed – Określony w czasie Cel powinien być konkretny, musisz mieć łatwość zidentyfikowania jego osiągnięcia, dlatego też musi być mierzalny. Dla Ciebie cel powinien być realny do osiągnięcia. Musi być również osadzony w czasie, to bardzo ważny element planowania, który bardzo motywuje do działania. Czasem dobrym pomysłem jest podzielenie zamierzonego celu na mniejsze kroki. Istotne jest też zdefiniowanie celu w pozytywny sposób. Od pewnego czasu właśnie w ten sposób planuję i udaje mi się osiągnąć wyznaczone cele. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na bardzo waż (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Cele Idź do przodu

Zanim pozostawisz komentarz pod tym postem, zastanów się, w jaki sposób Ty ustalasz i realizujesz własne cele?! A może zechcesz się podzielić swoimi doświadczeniami w tej kwestii z innymi czytelnikami?! Ja chciałbym przedstawić Tobie swoje podejście do ustalania i realizacji planów zawodowych, ale i nie tylko. Pewne metody sprawdzają się zarówno na tle zawodowym jak i prywatnym. W kolejnym poście bliżej opiszę metodę ustalania celów, którą stosuję. Tą techniką jest SMART. Zanim napiszę następnego posta traktującego o tej metodzie, chciałbym zwrócić uwagę na pewne kwestie. Jeśli podejmujesz wyzwanie i wyznaczasz sobie jakiś ambitny cel, co się dzieje, jeśli nie masz pewności, że uda się go Tobie zrealizować? W takiej sytuacji pewnie często nie udaje się go Tobie zrealizować albo na pewnym etapie rezygnujesz z jego realizacji twierdząc, że nie potrafisz, a może nie masz odpowiednich możliwości, kompetencji. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Ograniczenia!!! Droga do sukcesu

Witajcie, Jak myślcicie co możecie zrobić, by przelamać ograniczenia i iść dalej do przodu? Ciągle coś staje nam na drodze do realizacji zamierzeń. Pytanie tylko czy są to nasze prawdziwe cele, czy potrafimy się na nich skoncentrować. Sztuka koncentracji na sobie, praca Twojego umysłu, przeramowanie swoich starych, złych przekonań na nowe te bardzo pozytywne!!! Co jest dla Was niemożliwe...? Połamanie deski, przeście po rozżarzonych węglach - co o tym myślicie? Ja to zrobiłem... i moje podejście do ograniczeń jest już zupełnie inne!!!!! Wiem, że mogę dużo więcej!!! M.

Zobacz cały wpis na blogu »
rozwój osobisty Droga do sukcesu

Witajcie, Dawno mnie tutaj nie było....!!!! Tak naprawdę nic się u mnie nie zmieniło. Cały czas bardzo interesuję się tematyką rozwoju osobistego. Dlaczego? Odpowiedż jest prosta jestem nie zadowolony z tego co do chwili obecnej osiągnąłem w życiu. Myślę, że powodem tego są pewnego rodzaju ograniczenia, które zostały mi wpojone w latach dzieciństwa, wszelkiego rodzaju przekonania, które przejmujemy od sowich rodziców, sowich bliskich. Tak naprawdę nikt z mojej rodziny nic spektakularnego w życiu nie osiągnął... ja chcę to zmienić. Oczywiści ktoś mógłby mi zarzucić - jak to nic nie osiągnąłeś, przecież masz żonę, dwójkę wspaniałych dzieci, dom, samochód i dobrą pracę?! W tym co napisałem wyżej jest na pewno sporo prawdy - jednak oni nie wszystko wiedzą. Pewnie, że jestem dumny z tego, że mam wspaniałe dzieciaki, że miszkamy na swoim. Ja jednak myślę do przodu, chcialbym zapenić im godne życie, dobry rozwój, tak bym nigd (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Problemy - dziś trochę o życiu Droga do sukcesu

Witajcie, Dziś będzie troszkę o życiu... ściślej mówiąc problemach...!!!!   Jak często w naszym życiu stajemy na zakręcie życiowym? Już od najmłodszych lat spotykamy się z takimi sytuacjami... Co jest tego powodem? Może brak konkretnego życiowego celu, może brak konsekwencji, brak działania....   Stojąc kiedyś nad przepaścią... znalazłem rozwiązanie, które na już nigdy nie miało doprowadzić do podobnej sytuacji... Kiedy po powrocie z podróży poślubnej (ponad 5 lat temu) straciłem pracę... wydawało mi się, że cały mój świat legł w gruzach... Jak żonie po dwóch tygodniach od ślubu powiedzieć, że straciłem pracę, że nie będę teraz w stanie nas utrzymać... Musiałem się z tym zmierzyć... byłem załamany. Wróciłem do domu i rozmawiając z żoną miałem w oczach łzy... jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Powiedziała nie martw się na pewno wszystko się jakoś ułoży... Minęło parę dni, zebrałem się (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
SOLARIS Rozwój osobisty. Warsztaty rozwoju osobistego. Warsztaty dla kobiet SOLARIS Rozwój osobisty. Warsztaty rozwoju osobistego. Warsztaty dla kobiet

warsztaty rozwoju osobistego   Tworzenie afirmacji – KOMPENDIUMSZTUKA AFIRMACJI AFIRMUJ ŻYCIEZagadnienie wolnej woli jest jednym z odwiecznych pytań, będących m.in. częścią filozofii moralnej oraz teorii bytu. Sprowadza się ono do pytania: Czy człowiek ma faktycznie wolność wyboru, czy też jego wybory są całkowicie determinowane czynnikami zewnętrznymi? Wielu współczesnych filozofów, dowodzi istnienia wolnej woli poprzez odwołanie się do mechaniki kwantowej. Jeśli przyjąć, że to my i tylko my jesteśmy odpowiedzialni za to, co dzieje się w naszym życiu, to także my sami możemy sprawić, aby było nam lepiej. Jak? Jedną z takich metod, niezwykle prostą i bardzo skuteczną, są AFIRMACJE. affirmatio - zgoda, aprobata, potwierdzenie, uznanie czegośAfirmacja jest krótkim tekstem odnoszącym się (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
cel i motywacja bez wsparcia nie wystarczą "...myśli złożone, marzenia bezsenne ..."

Mam kryzys. Dzisiaj kolejny raz przy pomocy moich "kochanych" rodziców doszłam do wniosku, że cel i motywacja nie wystarczą. Bez wsparcia ( finansowego też), a w zamian z kopem w dupe gówno za przeproszeniem mogę. Nie rozumiem czemu się łudziłam do tej pory. Wydawało mi się, że tylko tak sobie gadają, żeby mnie zdenerwować, dla zasady, dla ostrzeżenia , żebym chodziła jak wskazówka. Ale to nie to. Oczywiście rozumiem, że mogą nie mieć pieniędzy. Rozumiem, że musiałabym sobie dorabiać i oszczędzać na wszelkie możliwe sposoby, ale jakoś dałabym radę gdyby chociaż chcieli mi pomóc. Od zawsze wiedzieli o wielkości moich ambicji,że nie usatysfakcjonuje mnie rola kury, pani ze sklepu mięsnego czy kioskarki. Nie po to poszłam do najlepszego liceum w zasranym Zamościu, żeby po maturze siąść na dupie, albo stać w kolejce do miejscowego pośredniaka. O nie, nie... skoro wtedy mnie wspierali, to byłam pewna , że będą konsekwentni, że rozumieją moją potrzebę osiągnięcia CZEGOś. Po (...)

Zobacz cały wpis na blogu »