Martynia

Wpisy zawierające słowo kluczowe martynia.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

................ Martynia

...jestem zmęczona ciągłą walką .. załamana synem... sprawą sądową... przedłużającym się doktoratem... i tym, że nie mam pieniędzy aby zapłacić właścicielce mieszkania czynsz, opłat dla wspólnoty, ubezpieczenia samochodu i jeszcze innych" pierdół"...zwyczajnie nie mam już siły ... ...jak mam pisać tę pracę jak nie mogę spać w nocy, przewalam się z boku na bok, rozmyślam, a jak zasnę to budze się spocona ... rano nieprzytomna zastanawiam się co dalej ... siadam aby coś napisać i nie mam siły poruszać rękami...

Zobacz cały wpis na blogu »
.... Martynia

...zapadłą decyzja.... K. kupuje większe mieszkanie ...swoje sprzedaje i jak to nazwał kupujemy nowe ... i to on tak postanowił ...nie namawiałam, nie marudziłam, nic.... dałam sobie po prostu spokój myśląc, że sam dojrzeje ... i zaczęło się kilka tygodni temu.... a to mu się nie chciało ode mnie wychodzić wieczorem ...a to, że chciałby przy mnie zasnąć ... że męczące się to staje... że u mnie wersalka rozwalona i niewygodnie się siedzi ...telewizor taki, że twarzy nie widać.... a ja sprytnie milczałam ale swoje robiłam... tzn. nie zostawałam u niego na noc bo przeciez nie mogę dziecka zostawiać, albo rano do pracy, albo z tymi rzeczami nie chce mi się nosić, zawsze coś ale grzecznie i prawdziwie, żeby nie było, że wymyślam i prowokuje ... w sumie to było prawdą bo już mi obrzydło to łażenie ... na opłaty od niego brałam bez skrupułów prawie ... troche mi głupio było przyznaję ale sam się tego kiedyś podjął.... więc jak zobaczył, że opłacanie dwóch mieszkań nie jest fajną sprawą i ż (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
............. Martynia

... Ty pachniesz zawsze seksem ..... powiedział mi dziś K. i to był jeden z najpiękniejszych komplementów jakie w życiu usłyszałam... nie żadne tam ...piękna jesteś, masz ładne oczy czy nogi....pachnę mu seksem.... tak po prostu.... co może bardziej zbliżać? ....ten mój K. to żaden przystojniak jest jak wiecie ... misiowaty taki, siwiejący z lekka ... no chyba, że sie smaruje jakimś preparatem z Kuwejtu przywiezionym, który w tydzień z niego blondyna znowu robi.... ale jak zapomina to siwiejący jest..... i wadę wzroku ma.... i jak coś z bliska ogląda to te okulary zdejmuje i wygląda wtedy taki zaspany.... a jak dresy wieczorem ubierze i te radiowe ciuchy zdejmie to jeszcze grubszy się wydaje .... i łazi i podżera mi naleśniki jak je smażę i mnie denerwuje bo nie widzę efektu mojej pracy .... bo dziób moczy w sosie jak się gotuje ..... bo reaguje nerwowo jak na naszej klasie kolega mi napisze, że się we podkochiwał przez lata .... ale pachnę mu seksem .... .......ta (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
............... Martynia

Nawet nie chce mi się tego wszystkiego opisywać więc w punktach: 1. Juz nie mąż przed sprawą dostał znowu jakiegoś ataku depresji i przyszedł z mamą (teściową) przed sprawą do adwokata, że musi jechac do szpitala. 2. Adwokat aby odciągac sprawę wniósł o dwóch świadków, teściowa i jego brat, że niby mają zeznawać jak to ten się rodzinie poświęcał (biorąc kredyty chyba o których zapominał mi powiedziać) 3. Sędzina zaproponowała abyśmy tez powołali świadków, zaproponowałam moich rodziców. 4. Już nie mąż wyprzedaje na allegro rzeczy z mojego mieszkania, jeszcze nie ma podziału majątku a juz się sam podzielił, wystwił telewizor, akwarium, stary ponad stuletni zegar i serwis kawowy, który dostałam na imieniny. 5. Nie płaci mi alimentów bo już nie ma pieniędzy. Dwa miesiące przed rozwodem wziął kredyt około 50 tys. , potem przez półtora roku dostawał pensję w wysokości około 5 tys. , następnie (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
.............. Martynia

...przepraszam, że nie pisze i nie odpisuję na maile ... urwanie głowy mam.... w najbliższym czasie nadrobię zaległości....

Zobacz cały wpis na blogu »
............... Martynia

...jutro kolejna sprawa o podział majątku ...trzymajcie kciuki bo jak znam już nie męża to jutro się pojawi w końcu i zrobi teatr jednego aktora ... wszystkie Lindy i Lubaszenki mogą się przy nim schować ... biedny, nieszczęśliwy misiu, porzucony przez żonę .... umoczony w kredytach, które brał na rodzinę a których głupia żona  powinna miec pjęcie ... ...syn mi ostatnio powiedział, że nie było go przez trzy dni a na szafie po powrocie znalazł 33 puszki po piwie ..... coś mu się dzieje też z pamięcią bo pytał syna czy pamięta jego piny do kart .... na piwo ma a alimentów mi nie płaci bo jak twierdzi nie ma pieniędzy .... napomkne tylko, że w lutym dostał odprawę z wojska w kwocie powyżej 40 tys. zł.... i emeryturę ma jak przystało ... trzy razy większą niż moja pensja .... i .... jak mi przekazał syn, ojciec próbuje sprzedawać powoli cenniejsze rzeczy z mieszkania ... na allegro chce np. wystawić XIX wieczny zegar... ....jeszcze nie podzielony ten ma (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
................ Martynia

..bo czy to w życiu trzeba wszystko ogarniać? ...czy jak się ogarnia nie jest trudniej?... może trzeba brać i dawać i w tym trwać ... a wszystko wokół niech sie po prostu dzieje....kiedy zaczynamy się zastanawiać ucieka magia życia ...     Napisałam właśnie taki komentarz u Magic i tak mi się przypomniały słowa K. … „dlaczego jesteś taka mądra… gdybyś była głupsza świat byłby dla nas prostszy … nie myśl czasami, nie rozpamiętuj, nie zastanawiaj się…przyjmuj .. . bierz nas takimi jakimi jesteśmy … kulawymi … oboje się staramy, dajemy z siebie wszystko na co nas stać, nie ma w nas złych intencji, nie ma we mnie … gdzieś się po drodze po prostu boimy, utykamy… rozwarstwianie tego, gdybanie, doszukiwanie się drugiego dna …po prostu czasem boli…” …Tak sobie myślę, że wszyscy jesteśmy równi…wobec śmierci na pewno… nie ma (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
................. Martynia

No więc tak. Sprawa o podział majątku w toku. Były już 2 sprawy i już nie mąż nie raczył się zjawić. Na pierwszej w ogóle go nie było a na drugą przyszedł przed rozprawą i powiedział swojemu adwokatowi, że miał rano atak epilepsji! I źle się czuje. Aż parsknęłam śmiechem. Jego adwokat powiedział mi wprost, że jest chyba problem i to duży (o chlanie mu chodziło). Jak się nie stawi na trzeciej to sędzia ma podjąć decyzję bez niego. Sam wniósł pozew a teraz się miga. Nie oszczędzałam go. Powiedziałam co wyprawiał przez te lata i jak dług gonił kolejny. Bez mojej wiedzy. No i niespodzianka. Córka moja starsza jest w ciąży. Nie byłam szczęśliwa jak zadzwoniła ale cóż miałam powiedzieć. Inaczej sobie jej przyszłość wyobrażałam. Miałam nadzieję, że moich błędów nie będzie popełniała. Ma chłopaka, który się nie miga od odpowiedzialności, mieszkają razem i po kilku chwilach przerażenia są szczęśliwi, więc co mam gadać? Pomogę jak będę mog (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
.................... Martynia

… no więc jakoś żyjemy sobie powoli a właściwie szybko… K. wakacje ma dopiero we wrześniu i na jakąś Turcję mnie namawia… ja jutro ostatnio dzień do pracy, piątki powstawiam i mam wakacje … ale łatwo nie będzie bo muszę pisać pracę… studia doktoranckie skończyłam ale przedłużyłam sobie o rok czas na złożenie pracy… nie mam zacięcia jakoś … … już nie mąż majątek chce dzielić… chyba te długi które narobił … wydzwaniał, że nie może tam już mieszkać, że chce to sprzedać bo mu niby wszystko mnie przypomina… kawalerkę  chce kupić podobno…chyba za wszy jak hipotekę spłacimy … wydzwaniał więc i raz prosił a raz nakazywał ten podział… więc mu mówię, że ok. ale muszę się zastanowić jak to zrobić bo jego propozycje były nie do przyjęcia… a on mi na to, że on już wszystko wie bo rozmawiał z adwokatem i wystarczy, że do notariusza pójdziemy i takie inne bzdury… to ja mu (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
............ Martynia

K. się bardzo zmienił. Potwierdza się teoria, że facetom trzeba mówić pewne rzeczy wprost. Myslał, że ja sobie dzielnie radzę, że z kosmosu biorę pieniądze. A ja sobie nie radziłam. Teraz sam namawia mnie na zakupy i ciagle pyta czy nam czegoś nie trzeba. Pyta czego mi potrzeba. Stiwrdził nawet, że mam zniszczone buty i olał przesąd, że kobiecie nie mozna ich kupować bo odejdzie. Nie wie jeszcze, że w tym miesiącu zarobiłam tyle, że nawet na opłaty nie mam. Żałoba narodowa sprawiła, że uczelnia nie pracowała przez jakiś czas i odeszły mi zajęcia. Nie wiem jak to będzie ale jakoś musi być. Przyziemne te moje rozwazania ale kiedy się samotnie wychowuje dzieci to spędza sen z powiek. Córka niby w stolicy się edukuje ale pomóc czasem muszę. Syn szuka pracy i mieszka póki co z ojcem ( do kolejnej kłótni) i jakoś tam pomagać muszę. Znajoma słyszała rozmowę mojej byłej teściowej z jej kolezanką... podobno zostawiłam jej syna, przy który (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
............... Martynia

Dziś z innej beczki. Może ktoś chce wynająć mieszkanie w Sopocie, prawie nad samym molo, 130 metrów, 3 pokoje, Chodzi o okres wakacyjny. Może tam nocować od 6 do 9 osób. Można grupą zorganizowaną jechać, albo jakies rodziny z dziećmi. K. chce wynająć od lipca do września. Na dni też można. Oddał mi to w zarządzanie.

Zobacz cały wpis na blogu »
............ Martynia

...w sobotę bylismy już tak zmęczeni trwającym od tygodnia pogrzebem, że poszliśmy do galerii handlowej... mało ludzi, cisza jakaś... brak muzyki...  i jakaś taka głupawka nas ogarnęła ... przechodziliśmy obok sklepu z biżuterią i zaczęłam żartować, że pierścionki ładne ... a K. pyta, który mi się podoba najbardziej ... weszliśmy do sklepu ..w kierunku srebra poszłam bo tylko to uznaję jesli już ... mam jeden pierścionek i krzyż swój na szyi od lat ... mówię, że ten ładny i ten ...a który najładniejszy pyta? ... odpowiadam więc, że ten ale żeby żadnego kupowania czasem nie było, bo tylko stwierdzam co mi się podoba ot tak ... i święcie byłam przekonana, że wyjdziemy stamtąd i już... i wyszliśmy ... a on córkę moją za rękę złapał i wrócili... siedzę sobie na fotelu w kafejce i czekam i czuję, że kupi ... wrócili, siedli obok z uśmiechami a K. wyciągnął torebeczkę .... najpierw wręcza a po chwili sam wyciąga ... i na palec mi wkłada ...  wszystko (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
......... Martynia

...otworzyłam przewód ...udało się ale jak zwykle mam wrażenie że się zbłaźniłam... do końca miałam nadzieję, że odwołają zebranie Rady Instytutu z uwagi na żałobę i się zwyczajnie nie przygotowałam... we wtorek dzwonię a pani mówi, że mam być w środę ... pojechałam zielona z napisaną koncepcją pracy ... zaczęłam ją czytać z kartki a oni, że mam własnymi słowami .... i tak mnie to zdenerwowało jakoś .. że pieprzyłam takie głupoty na poziomie gimnazjum, że aż mi było wstyd przed moim promotorem ... nie wiem dlaczego ale miałam wrażenie, że jest mną jakoś zawiedziony... pytania od Rady zupełni mnie wyprowadziły z równowagi... pierdół się czepiali... no może jak dziś na to patrzę to zwyczajnie pytali...z ciekawości o pracę ...ale wtedy... gdzy się stoi przed jakimiś profesorami którzy mądre książki napisali to człowiekowi się wydaje, że jest taki malutki i głupi a oni szukają haka... .... i jakaś taka zniesmaczona sobą jestem... jakbym była najgłupszym potencja (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
..................... Martynia

K. mi płacze od soboty. Rozmawiał i znał prawie wszystkich którzy zginęli. W piątek jeszcze robił wywiad ze Szczygłą. W sobotę rano pusciło to radio, parę minut przed tym.... W komórce ma telefony do nich wszystkich. W poniedziałek miał rozmawiać ze Szmajdzińskim. Już był umówiony. Zawsze mówił że media pokazują zły obraz Kaczyńskiego, że to ciepły i miły człowiek, że nie rozumie dlaczego przedstawia się go jako gbura i nieudacznika. Przyznaję że nie byłam jego zwolenniczką, to K. ciągle mi tłumaczył, że to fajny facet. Kiedyś przed rozmową z nim, jak wpadł zadyszany zapytał czy nie chce się herbaty napić i się zgadali, że obok siebie mieszkali, że na spacery chodzili po tych samych ulicach... pamiętam ten wywiad, pamiętam jak wrócil po nim taki radosny i jakiś taki dumny, że to dobry wywiad, że człowiek taki ... mruczałam pod nosem, że media inaczej go pokazują ... ...i płacze mi facet...duży chłop... patrzy w tv i płacze... (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
.................. Martynia

..tak sobie oglądam Borewicza ... siedzi sobie on na ławce a obok dziewczynka z babcią .. taka 5 letnia chyba ... dziewczynka, nie babcia ... co Ty dziewczynko lubisz oglądać na dobranockę? ...i tu padają jakieś bajki... a ona na to "kodźaka".... i za tą beztroską lat dziecinnych zatęskniłam tak, że aż mnie wnętrzności zabolały ... bo to dorosłe życie za którym się tak tęskniło to trudniejsze jest niż w najczarniejszych snach z lat dzieciństwa było.... .... promotor odesłał mi po raz drugi sprawdzony rozdział pracy doktorskiej... i popoprawiał to czego wcześniej nie poprawił... naniosłam wszystkie poprawki, które sobie życzył ..odesłałam ... a on poprawił na nowo ...z ostrzeżeniem: po raz ostatni poprawiam przypisy! ...no żesz..... pisałam ibidem ...zaakceptował ... teraz mu się zachciało tamże ... pisałam rok I jakiegoś czegoś i tego mi nei poprawił wcześniej... teraz poprawił na t.1.... ...czytać muszę chyba w jego myślach ... szlag mnie trafił (...)

Zobacz cały wpis na blogu »