życie

Wpisy zawierające słowo kluczowe życie.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

dzisiaj miał miejsce mały dramat Wszystko, o czym milczę

Bedąc dość mocno świadomą osobą, która właśnie przechodzi przez ogromny kryzys osobisty, bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę umysłu. Według moich internetowych poszukiwań, taka pułapka mianuje się nazwą "ciemna noc duszy". Po przeczytaniu wielu informacji na ten temat, po obejrzeniu mnóstwa nagrań na youtubie, mogę śmiało stwierdzić, że właśnie w owym duchowym bagnie siedzę. Nie akceptuję rzeczywistości, nie akceptuję tego, co poza tą rzeczywistością się jawi. Moje życie ogarnął piekielny bezsens. Zablokowałam się na ziemskie odczucia. Euforię i wszelkiej jakości uniesienia uzyskuję tylko i wyłącznie po odurzeniu narkotykami. Ogranicza mnie jedynie budżet. Każdy mój kontakt z używkami jest wynikiem spotkań z odpowiednimi osobami. Krótko mówiąc, nie stać mnie na ćpanie. Jednakże nie myśl sobie, że spotykam się ze znajomymi w tym jednym celu. Łaknę kontaktu z innymi ludźmi. A że przejawiam w tej chwili specyficzną wibrację, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Zasada numer 1 Jak być szczęśliwym?

Hejka! Wróciłem. Skończyłem już lekcje i mam czas popisać.   Więc tak jak powiedziałem wcześniej, dam Wam kilka rad jak żyć szczęśliwie.    Kochani,  najważniejsze jest, aby żyć chwilą. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Życie... (Początek) Życie... (Początek)

Cześc jak w poprzednim wspisie pisałam jestem black2000 ,mam 15 lat proszę nie hejtować,na tym blogu bedę opisywać swoje życie a wiec... Urodziłam się w Łodzi 20 kwietnia 2006 roku mam młodszego brata który ma na imie Franek ma 13 lat ,moja mama i tata są w trakcie rozwodu,ale ja się tym nie przejmuję . Bardzo lubie grać w piłkę nożną kiedyś nawet trenowałam lecz przestałam z powodu kontuzji i braku chęci.Lubię suchać lanka,bedoesa i tego typu piosenek wsumie to wymieni łam twurców ale mniejsza z tym,jeśli mjeliście by jakieś pytania do mnie prosze zadawać .  Chodzę do 8 klasy ,w tym roku już technikum budowlane . Jak wcześniej wspomniałam moi rodzice są w trakcie rozwodu cały czas się kłucą o wszystko bardzo chciałabym mieć jakies wsparcie więc no...   

Zobacz cały wpis na blogu »
Nowy adres Ciesz się życiem teraz

www.piwnicastaroci.simplesite.com Zapraszam pod nowy adres!! W związku z faktem dość długiego braku dostępu do edycji moich wpisów, postanowiłam znaleźć nowy adres. Mam też nadzieję, że chętnie zajrzycie. Tak więc zapraszam serdecznie!

Zobacz cały wpis na blogu »
#332: Oto twój dowód osobisty na istnienie Boga jaki zawsze nosisz ze sobą Totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji (Kodig)

#332: Oto twój dowód osobisty na istnienie Boga jaki zawsze nosisz ze sobą   Motto: "Aby 'życie' mogło powstać, konieczne jest aby jakiś mechanizm, maszyna, lub obiekt nabył zdolność do 'samouczenia się'; z kolei dla nabycia tej zdolności do 'samouczenia się' konieczne jest aby m.in. posiadał on w sobie program (przez religie zwany 'dusza') zdolny do modyfikowania samego siebie - jednak samo-wytworzenie się takiego programu jest niemożliwością w obiektach lub urządzeniach uformowanych wyłącznie z nieożywionej materii o cechach zdefiniowanych przez dzisiejszą oficjalną naukę ateistyczną: to zaś empirycznie dowodzi, że aby 'życie' zaistniało w ciałach organizmów uformowanych z nieożywionej materii da (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Czwarty... Wariacje na temat...

Witam To mój czwarty tekst , trzeci napisałam bardzo obszerny a moje przemyślenia były podpowiedziane chwilą , opisane na gorąco ,wcisnęłam "zapisz" i ..... wszystko zniknęło... Ciężko jest powtórzyć słowo w słowo swoje przemyślenia przelane na ekran na gorąco dlatego tego nie zrobiłam, byłby to już zupełnie inny tekst... Ale kolejność chcę zachować, dlatego to jest czwarty.. Dzisiaj powiedziałam mamie że ma OPONIAKA.... Można powiedzieć że w domu oswajamy po mału , po malutku , krok po kroku ,nowych członków rodziny . Z jednym nowotworem już sobie poradziliśmy, najpierw go oswoliśmy a potem usuneliśmy z domu , z życia .Teraz musimy czywać i nie dopuścic aby wrócił do naszej rodziny. Widocznie jednak jesteśmy bardzo atrakcyjną rodziną pod tym względem albo przyroda nie lubi próżni bo zawitał do nas nowy, tym razem guz mózgu..... Jest zwierzakiem zupełnie nie znanym naszej rodzinie . Będziemy musieli się wzajemnie poznać ,spra (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Jezioro Zielone i Wuksniki 28.02.2021 Na szlaku

Dziś Warmia w całej okazałości. Ciekawe ile małych jezior jest w Polsce?  Cel: tęgi królik   Trasa: ok 5 km  Miejsce: okolice Miłakowa  największe zaskoczenie: lodowe ognisko zostawione na szlaku photo: Robert, Edi  Noga za nogą: Robert, Edi, Maro  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Życie na zakręcie Życie w roli gówniej

Czy pamiętasz jak to było gdy byliśmy sam na sam? Bicie serca nam mówiło, że dla siebie Ciebie mam. Ty poszedłeś w inną strone odwracając tyłem się. Ty wybrałeś inną drogę i poszedłeś tam gdzie chcesz. Bardzo się zmieniłeś, nie poznaje teraz Cię. Ja wytrzymam Ty się nie martw zawsze dobrze życzę Ci. Więc nie przychodz do mnie później i do ucha nie płacz mi. Jest mi ciężko, Twoje życie i Twój wybór jakoś przeżyć muszę to. Na dnie w sercu zawsze będziesz i nie zmieni się to.     Skąd wiem, że to właśnie teraz czujesz? Przeciecież się nie znamy. Ale znamy ŻYCIE, które nie zawsze układa się tak jakbyśmy chcieli. A może to ludzie sprawiają, że się nie układa? Może jak wyrzucimy ich albo chiciaż odłożymy gdzieś na bok coś sie zmieni? Może w końcu zaczniemy ŻYĆ swoim ŻYCIEM a (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Nadzieja Ciesz się życiem teraz

Ludzie potrzebują nadziei i powodu do radości. Smutek, pustka, codzienność i przemijanie w zatrzymanym na siłę czasie sprawiają utratę sensu dalszej drogi. Często spotykam ludzi, którzy zagonieni swoimi problemami nie rozumieją mojej radości i pokoju. Stawiają mi zarzuty głupoty, ćpania, ukrytego alkoholizmu, nadprzyrodzonych spotkań poza dozwolonym wymiarem i wszystkiego innego byle nie pomyśleć zwyczajnie, że jest sprawdzone źródło, z którego czerpię to wszystko, czego im brakuje. Kiedy jednak opowiadam swoje stare historie jak anekdoty uśmiechają się nieśmiało zastanawiając nad ich prawdziwością, bo przecież to mało realne, aby wciąż móc się uśmiechać po mimo. A jednak z satysfakcją przeżywam każdy kolejny dzień, przynoszący mi nowe doznania oddechu świeżym powietrzem, kiedy rutyna nie staje się zabójcza a chęci do dalszego życia wciąż są. W moim życiu nie sposób oddzielić wiarę i nadzieję od codzienności. To bez nich życie stałoby się nie do wytrzymania (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Powroty Ciesz się życiem teraz

Kiedy wracam po raz kolejny, widzę wreszcie namiastkę normalności. Szczerze, to zaczynam powoli do niej przywykać. Ludzie przestali mnie dostrzegać na ulicy. Przestali zachodzić mi drogę, wystawać przy moim samochodzie, zaglądać i fotografować moje zakupy. Skończyło się przeczesywanie mojego kosza na śmieci w poszukiwaniu, jak domniemuje, butelek wódki, innych trunków tudzież zadziwiających specyfików. Jakie to miłe, kiedy mogę normalnie zaczerpnąć powietrza. Zdarzyło się jednak, że ktoś na mój widok mało nie zemdlał. Jak sądzę, nastąpiło cudowne zmartwychwstanie bo skoro nagle zniknelam, niektórzy cieszyli się, że wreszcie nie żyję. A tu nagle zzzzooong, jednak jeszcze nie teraz.  Tak więc moje życie znowu nabiera blasku a z normalnością zaczynam witać się o poranku. Śnieg jak zwykle leży na moich schodach, trzeba go ogarnąć żeby wejść lub wyjść. Tym razem jednak moimi schodami chodzę tylko ja. To niesamowite, że historia za mną jest taka bogata. To niesamow (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Powrót Moje banalne, niebanalne życie...

Powrót po kilkunastu latach? Czemu nie. Może takie luźne pisanie nawet bez publiczności przyniesie trochę ukojenia duszy. Właśnie mi przyjaciółka napisała że pisze pamiętnik czy notatkę z całego dnia, więc dlaczego i ja nie spróbuję wrócić do starych przyzwyczajeń?    Może na początek kilka słów o mnie. Mam 33 lata. Mieszkam w Szkocji. Mam synka który za tydzień kończy 3 miesiące. Jestem związana z partnerem 16 lat starszym. Moje życie? Takie banalne a jednak nie banalne.    Początki są jednak ciężkie, ale myślę że z dnia na dzień będzie lepiej. Od kilkunastu nocy Arthur (mój synek) zaczął przesypiać całe noce, więc mam choć odrobinę czasu dla siebie. W dzień także coraz częściej łapie drzemki. Nie ukrywam początek był ciężki. Kocham tą moją małą istotkę którą nosiłam pod serduchem przez 9mcy, ale naprawdę chyba przeżywał (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dzień dobry To cała ja i reszta

Cześć , Na początek kilka słów o mnie. Jestem 28-letnią mamą 2 wspaniałych dzieci. Mam męża. Jeszcze.. Moje małżeństwo rozpada się na coraz mniejsze kawałeczki i chyba to spowodowało, że zapragnęłam dzielić się moimi przeżyciami i trudnościami losu. Mam nadzieję, że nie będę zanudzać. Przynajmniej będę się starać :) Z racji tego, że mój synek ma dopiero 1,5roku siedzę w domu... oprócz codziennych prac domowych (czyt. obowiązkowych--> obiad, sprzątanie, pranie, koszenie trawy, odśnieżanie, ogarnięcie całego pieca centralnego i wiele innych codziennych, nic kompletnie nie znaczących obowiązków..) raczej jestem mało produktywna... no cóż można zrobić przy tak aktywnym dziecku jakim jest mój Staś ;) Córeczka 5lat uczęszcza do przedszkola. To jest bardzo ważne (dla mnie i Stasia) dlatego o tym wspominam ;) Jeśli chodzi o męża. Cóż... Sama nie wiem czy cokolwiek warto pisać. Ale niech będzie. N (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Pierwsza pomoc.... TRUDNY WYBÓR

Bardzo ważną rzeczą jest umieć nieść pomoc innym tzw. Pierwsza pomoc......wydaje się , że to łatwa sprawa....jednakże , jesli nie umiemy jej wykonywać poprawnie , możemy osobie ratowanej tylko wyrządzić same szkody na zdrowiu......a nawet w efekcie końcowym jej nie uratować....  Taka nauka ratowania innych powinna być uczona począwszy od szkoły podstawowej.....powinna to być jedna z podstawowych czynnosci , które umiemy......Jeśli weźmiemy pod uwagę 10 osób....to przynajmniej jedna  dobrze żeby znała sztukę reanimacji......a jak jest w praktyce wszyscy wiemy....ludzie boją się pomagać innym ....boją się konsekwencji tej pomocy.....  

Zobacz cały wpis na blogu »
You ain't seen nothing yet! Post Scripta, czyli Nie tylko o Muzyce

To takie angielskie (choć może bardziej w amerykańskim stylu) powiedzenie, które znaczy: jeszcze najlepszego nie widziala-eś. No i tak. W jednym z poprzednich wpisów wspominałem o FC Liverpool. Wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z niesamowitym finałem w Stambule, ze znaczącym udziałem naszego Jerzego Dudka (to był 2005, LFC pokonało Milan w karnych). Ale kilka dni temu widziałem coś jeszcze lepszego. FA Cup. Newport vs Brighton. Załapałem się na dogrywkę. 1 do 1 i karne... Wprost niezwykły popis daje bramkarz Brighton, niejaki Jason Steele. Ale zobaczcie sami: https://www.youtube.com/watch?v=WOm-T-fd8zA. Super? Mało powiedziane. Ale to jeszcze nie koniec, drodzy czytelnicy. YOU AIN'T SEEN NOTHING YET. Golkiper Newport County, Tom (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Życie to nie bajka Z życia tajemniczej dziewczyny

         Czasami w życiu nie układa nam się jakbyśmy chcieli. Wydaje nam, się że mamy nad wszystkim kontrole.  Od dziecka ze wszystkim radziłam sobie sama, musiałam się nauczyć samodzilnosci w wieku 5 lat. Pochodzę z patoogicznej rodziny, ale czy to oznacza iż ja nią jestem? Nie, moje życie nie określa mnie przez życie mojej rodziny. Sama swoimi dziłaniami określiłam to kim jestem. Mogłam stoczyć się jak moi rodzice, ale od dziecka wiedziłam że nie chce być jak oni. Nie można sobie pozwalać by ludzie określali nas na podstawie naszych rodziców, bo sami wybieramy to kim jesteśmy. Naszczęście miałam wspaniałeo anioła stróża, kt&oacut (...)

Zobacz cały wpis na blogu »