życie

Wpisy zawierające słowo kluczowe życie.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

siła życiowa biologia i ochrona przyrody

Siła życiowa to hipotetyczna moc, która napędza organizmy żywe, powodując powstawanie w nich związków organicznych. Pojęcie to wprowadził Jan Baptist van Helmont w 16 w. Siła ta, miałabyć jedynym czynnikiem zdolnym do inicjacji syntezy związków organicznych. Chociaż możemy sami w laboratorium tworzyć syntetyczne związki organiczne jak mocznik czy cukry to jednak w komórkach żywych zachodzą te procesy. Czy istnieje jakas siła, która to determinuje? Życ (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Szacunek dla przyrody biologia i ochrona przyrody

Ludzie zwykle szanują to z czego maja korzyści, często gdy czegoś nie potrafią zmierzyć to uznają, że tego nie ma np. odczuwania bólu przez rośliny. A gdzie szacunek do życia? Gdzie szacunek do przyrody? Przecież żal każdej żywej istoty, od tych najmniejszych i najbardziej bezbronnych po ludzi i wielkie drapieżniki. Jest spór między naukowcami o odczuwanie bólu przez rośliny, ale przecież szacunek nie wymaga wyjątkowych umiejętności. Ludzie potrafią szanować samochody, komputery, budynki, a istoty żywe traktują instrumentalnie. Drzewo, grzyb, ziele żyją, czują, komunikują się ze sobą np. sygnałami chemicznymi, zapachowymi, posiadają także kwantowy układ nerwowy, przetwarzają informacje, a ból jest informacją, że dzieje się coś złego (niek&oa (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Urodziny czy imieniny biologia i ochrona przyrody

W zależności od kraju, a nawet regionu te uroczystości są obchodzone naprzemiennie, razem albo wcale. W Polsce dominuje kult imienin, w Niemczech i USA kult urodzin. Podobnie jest z regionami np. na Śląsku obchodzone są urodziny w Małopolsce imieniny. Które święto nalezy obchodzić zależy od człowieka, co chce niech obchodzi. Osobiście uważam za ważniejsze urodziny. Nigdy nie rozumiałam idei imienin, przecież róża pod inną nazwą pachniałaby tak samo. Nigdy nie miało znaczenia dla mnie jakie mam imię. Nawet nie wiem kiedy są moje, pewnie nigdy, dlatego, że ich nie obchodzę. Ostatnio dowiedziałam się, że imieniny to tak naprawdę święto Świętego o danym imieniu. Tylko jakie ma znaczenie dla mnie, że inna Joanna została świętą? Jest wiele J (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
JEŚLI TO WIDZISZ TO KONIEC INTERNETU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Świat_zwerfikowany

Siems ludziska jak to widzicie to znaczy że weszliście na KONIEC INTERNETU ! 

Zobacz cały wpis na blogu »
Nieznośna lekkość bytu BIESY I CZADY LEOSIA

  Czasem uciekamy w młodość i tam próbujemy odnaleźć coś co dawno minęło. Ranimy się ,przeciskając się poprzez coraz węższe parkany czasu który  nam ucieka i nie sposób go zatrzymać.                          Ile nam życia jeszcze pozostało? W zdrowiu i jako takich władzach umysłowych? 10 lat ?  15 lat ?, no może niektórzy dojdą do 20 lat. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
dzisiaj miał miejsce mały dramat Wszystko, o czym milczę

Bedąc dość mocno świadomą osobą, która właśnie przechodzi przez ogromny kryzys osobisty, bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę umysłu. Według moich internetowych poszukiwań, taka pułapka mianuje się nazwą "ciemna noc duszy". Po przeczytaniu wielu informacji na ten temat, po obejrzeniu mnóstwa nagrań na youtubie, mogę śmiało stwierdzić, że właśnie w owym duchowym bagnie siedzę. Nie akceptuję rzeczywistości, nie akceptuję tego, co poza tą rzeczywistością się jawi. Moje życie ogarnął piekielny bezsens. Zablokowałam się na ziemskie odczucia. Euforię i wszelkiej jakości uniesienia uzyskuję tylko i wyłącznie po odurzeniu narkotykami. Ogranicza mnie jedynie budżet. Każdy mój kontakt z używkami jest wynikiem spotkań z odpowiednimi osobami. Krótko mówiąc, nie stać mnie na ćpanie. Jednakże nie myśl sobie, że spotykam się ze znajomymi w tym jednym celu. Łaknę kontaktu z innymi ludźmi. A że przejawiam w tej chwili specyficzną wibrację, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Zasada numer 1 Jak być szczęśliwym?

Hejka! Wróciłem. Skończyłem już lekcje i mam czas popisać.   Więc tak jak powiedziałem wcześniej, dam Wam kilka rad jak żyć szczęśliwie.    Kochani,  najważniejsze jest, aby żyć chwilą. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Życie... (Początek) Życie... (Początek)

Cześc jak w poprzednim wspisie pisałam jestem black2000 ,mam 15 lat proszę nie hejtować,na tym blogu bedę opisywać swoje życie a wiec... Urodziłam się w Łodzi 20 kwietnia 2006 roku mam młodszego brata który ma na imie Franek ma 13 lat ,moja mama i tata są w trakcie rozwodu,ale ja się tym nie przejmuję . Bardzo lubie grać w piłkę nożną kiedyś nawet trenowałam lecz przestałam z powodu kontuzji i braku chęci.Lubię suchać lanka,bedoesa i tego typu piosenek wsumie to wymieni łam twurców ale mniejsza z tym,jeśli mjeliście by jakieś pytania do mnie prosze zadawać .  Chodzę do 8 klasy ,w tym roku już technikum budowlane . Jak wcześniej wspomniałam moi rodzice są w trakcie rozwodu cały czas się kłucą o wszystko bardzo chciałabym mieć jakies wsparcie więc no...   

Zobacz cały wpis na blogu »
Nowy adres Ciesz się życiem teraz

www.piwnicastaroci.simplesite.com Zapraszam pod nowy adres!! W związku z faktem dość długiego braku dostępu do edycji moich wpisów, postanowiłam znaleźć nowy adres. Mam też nadzieję, że chętnie zajrzycie. Tak więc zapraszam serdecznie!

Zobacz cały wpis na blogu »
#332: Oto twój dowód osobisty na istnienie Boga jaki zawsze nosisz ze sobą Totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji (Kodig)

#332: Oto twój dowód osobisty na istnienie Boga jaki zawsze nosisz ze sobą   Motto: "Aby 'życie' mogło powstać, konieczne jest aby jakiś mechanizm, maszyna, lub obiekt nabył zdolność do 'samouczenia się'; z kolei dla nabycia tej zdolności do 'samouczenia się' konieczne jest aby m.in. posiadał on w sobie program (przez religie zwany 'dusza') zdolny do modyfikowania samego siebie - jednak samo-wytworzenie się takiego programu jest niemożliwością w obiektach lub urządzeniach uformowanych wyłącznie z nieożywionej materii o cechach zdefiniowanych przez dzisiejszą oficjalną naukę ateistyczną: to zaś empirycznie dowodzi, że aby 'życie' zaistniało w ciałach organizmów uformowanych z nieożywionej materii da (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Czwarty... Wariacje na temat...

Witam To mój czwarty tekst , trzeci napisałam bardzo obszerny a moje przemyślenia były podpowiedziane chwilą , opisane na gorąco ,wcisnęłam "zapisz" i ..... wszystko zniknęło... Ciężko jest powtórzyć słowo w słowo swoje przemyślenia przelane na ekran na gorąco dlatego tego nie zrobiłam, byłby to już zupełnie inny tekst... Ale kolejność chcę zachować, dlatego to jest czwarty.. Dzisiaj powiedziałam mamie że ma OPONIAKA.... Można powiedzieć że w domu oswajamy po mału , po malutku , krok po kroku ,nowych członków rodziny . Z jednym nowotworem już sobie poradziliśmy, najpierw go oswoliśmy a potem usuneliśmy z domu , z życia .Teraz musimy czywać i nie dopuścic aby wrócił do naszej rodziny. Widocznie jednak jesteśmy bardzo atrakcyjną rodziną pod tym względem albo przyroda nie lubi próżni bo zawitał do nas nowy, tym razem guz mózgu..... Jest zwierzakiem zupełnie nie znanym naszej rodzinie . Będziemy musieli się wzajemnie poznać ,spra (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Jezioro Zielone i Wuksniki 28.02.2021 Na szlaku

Dziś Warmia w całej okazałości. Ciekawe ile małych jezior jest w Polsce?  Cel: tęgi królik   Trasa: ok 5 km  Miejsce: okolice Miłakowa  największe zaskoczenie: lodowe ognisko zostawione na szlaku photo: Robert, Edi  Noga za nogą: Robert, Edi, Maro  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Życie na zakręcie Życie w roli gówniej

Czy pamiętasz jak to było gdy byliśmy sam na sam? Bicie serca nam mówiło, że dla siebie Ciebie mam. Ty poszedłeś w inną strone odwracając tyłem się. Ty wybrałeś inną drogę i poszedłeś tam gdzie chcesz. Bardzo się zmieniłeś, nie poznaje teraz Cię. Ja wytrzymam Ty się nie martw zawsze dobrze życzę Ci. Więc nie przychodz do mnie później i do ucha nie płacz mi. Jest mi ciężko, Twoje życie i Twój wybór jakoś przeżyć muszę to. Na dnie w sercu zawsze będziesz i nie zmieni się to.     Skąd wiem, że to właśnie teraz czujesz? Przeciecież się nie znamy. Ale znamy ŻYCIE, które nie zawsze układa się tak jakbyśmy chcieli. A może to ludzie sprawiają, że się nie układa? Może jak wyrzucimy ich albo chiciaż odłożymy gdzieś na bok coś sie zmieni? Może w końcu zaczniemy ŻYĆ swoim ŻYCIEM a (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Nadzieja Ciesz się życiem teraz

Ludzie potrzebują nadziei i powodu do radości. Smutek, pustka, codzienność i przemijanie w zatrzymanym na siłę czasie sprawiają utratę sensu dalszej drogi. Często spotykam ludzi, którzy zagonieni swoimi problemami nie rozumieją mojej radości i pokoju. Stawiają mi zarzuty głupoty, ćpania, ukrytego alkoholizmu, nadprzyrodzonych spotkań poza dozwolonym wymiarem i wszystkiego innego byle nie pomyśleć zwyczajnie, że jest sprawdzone źródło, z którego czerpię to wszystko, czego im brakuje. Kiedy jednak opowiadam swoje stare historie jak anekdoty uśmiechają się nieśmiało zastanawiając nad ich prawdziwością, bo przecież to mało realne, aby wciąż móc się uśmiechać po mimo. A jednak z satysfakcją przeżywam każdy kolejny dzień, przynoszący mi nowe doznania oddechu świeżym powietrzem, kiedy rutyna nie staje się zabójcza a chęci do dalszego życia wciąż są. W moim życiu nie sposób oddzielić wiarę i nadzieję od codzienności. To bez nich życie stałoby się nie do wytrzymania (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Powroty Ciesz się życiem teraz

Kiedy wracam po raz kolejny, widzę wreszcie namiastkę normalności. Szczerze, to zaczynam powoli do niej przywykać. Ludzie przestali mnie dostrzegać na ulicy. Przestali zachodzić mi drogę, wystawać przy moim samochodzie, zaglądać i fotografować moje zakupy. Skończyło się przeczesywanie mojego kosza na śmieci w poszukiwaniu, jak domniemuje, butelek wódki, innych trunków tudzież zadziwiających specyfików. Jakie to miłe, kiedy mogę normalnie zaczerpnąć powietrza. Zdarzyło się jednak, że ktoś na mój widok mało nie zemdlał. Jak sądzę, nastąpiło cudowne zmartwychwstanie bo skoro nagle zniknelam, niektórzy cieszyli się, że wreszcie nie żyję. A tu nagle zzzzooong, jednak jeszcze nie teraz.  Tak więc moje życie znowu nabiera blasku a z normalnością zaczynam witać się o poranku. Śnieg jak zwykle leży na moich schodach, trzeba go ogarnąć żeby wejść lub wyjść. Tym razem jednak moimi schodami chodzę tylko ja. To niesamowite, że historia za mną jest taka bogata. To niesamow (...)

Zobacz cały wpis na blogu »