Szczęście

Wpisy zawierające słowo kluczowe szczęście.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Dumb luck Zmieszana mieszanina :)

dumb luck • łut szczęścia • szczęście głupiego

Zobacz cały wpis na blogu »
Sukces ⚪️ Pracuj z radością!

18.01.2019   Żyjemy w takich czasach, że zewsząd i codziennie, słyszymy o sukcesie. Wciąż ktoś o nim mówi i o kimś mówią, że go odniósł, albo ktoś właśnie stoi przed nowym wyzwaniem i dąży do sukcesu.   Można by w takim razie pomyśleć, że sukces można łatwo zobaczyć, dotknąć może, spr&oac (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Zmiana na lepsze W pogoni za szczęściem

  Wydaje ci się, że masz wspaniałe życie, masz kochającą rodzinę, najlepszą przyjaciółkę, fajnych znajomych, sukcesy w szkole. Zasypiasz z myślą, że do szczęścia nie potrzebujesz nic więcej i na tę chwilę masz rację. Dziwisz się ludziom dlaczego chodzą smutni, przecież życie jest piękne. Aż w końcu w jednym momencie wali się wszystko. Jedno wydarzenie, które sprawia, że stajesz się zupełnie inną osobą, tracisz radość z tego co kiedyś było dla ciebie całym światem. Potem wydaje ci się, że masz już to za sobą, ale za chwilę przydarzają ci się kolejne sytuacje, które od nowa cię załamują. To całkowicie zmienia twój charakter i podejście do wielu rzeczy. Starasz się poukładać wszystko w swojej głowie, chcesz być taki jak kiedyś. Tylko j (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Rozterki serca (z przymróżeniem oka) Z marzeń i snów

Serce popękane nie wspomnę o duszy,  Amor do mnie strzelił ze swej ciężkiej kuszy. W końcu odnalazłem serca ukojenie, Po wszystkich rozterkach zostało wspomnienie.  Anioł mnie nawiedził idealny cały,   Jego słowa w sercu na zawsze pozostały.  

Zobacz cały wpis na blogu »
Z dedykacją dla mojego szczęścia Z marzeń i snów

Chciałbym umrzeć wtulony w twe ramiona. Czując dotyk twój i ust słodkich smak.  Chciałbym umrzeć wpatrując się w twe oczy.  Widząc uśmiech na twarzy chciałbym odejść.  Złapać dłoń twą i delikatnym pocałunkiem zmazać uroku wczorajszego wieczoru. Chciałbym umrzeć zdzierając z ciebie wstyd i widząc cię nagą wśród kwiatów okryć swym ciałem.  

Zobacz cały wpis na blogu »
życie jak w Madrycie Kobieta i duże C+E...czyli bierz stery w swoje ręce

tylko coś nie pykło... jak to się zwykle mawia.  Po pierwsze to długo się zastanawiałam jak to się stało, ze na raz spadło na mnie tyle szcześcia, wspaniały mężczyzna, przystojny, inteligentny, czarujący itp. itd... (rzygam tęczą normalnie) raz, dwa i mieszkamy razem, trzy, cztery dziecko.... pięć sześć i ślub! ale nie to, że welon, pierdyliard gości, przygotowania itp. nie ... cywilny, skromnie rachu ciachu i po wszystkim. Ale ja nie o tym chcę tu pisać , bo żyło nam się dobrze , ale to już przeszłość... Mamy wspaniałego 7 letniego synka, jestem już od ponad roku po rozwodzie , a moje życie... no właśnie , moje życie się dopiero zaczęło, tak na dobre, tak na sto pieprzonych procent. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Antonim miłości Poezja nie wiadomo skąd...

Antonim miłości. Na pozór szczęśliwa cisza poranka. Kojącej mgły czar mnie otacza, Na stole pusta, samotna szklanka, Zabrała me myśli, sama rozpacza.   „Tak jednak pusto mi tu bez ciebie”- Kierujesz te słowa do nicości. Czekasz, aż odpowie, aż ukoi twe myśli- W odpowiedzi cisza, antonim miłości.   Gdy mgła opada, świat się odsłania. I puste biurko, na którym wspomnienia… Zmęczony walką o sztukę kochania, Odrzucasz te myśli, czar ukojenia…

Zobacz cały wpis na blogu »
Bycie mamą O mnie, o mojej rodzinie,o naszym życiu

Dokładnie 3 lata temu (26.06.2015) zostałam mamą po raz pierwszy. Był to dla mnie wspaniały czas, jednak pełen strachu, łez... ale przede wszystkim ogromnego szczęścia. Pamiętam ten dzień jakby to było dziś i pewnie każda z nas tak ma ! W tym całym haosie ,bólu,bezsilności na końcu cięzkiej drogi pojawia się ulga, ta mała istotka i ta ogromna miłość, ktora przychodzi odrazu...nawet jeśli kiedykolwiek w nią wątpiłaś ona poprostu przychodzi, jest i z dnia na dzień staje się coraz mocniejsza, coraz lepsza i tak bardzo bezinteresowna. Lenka urodziła się przedwcześnie, w 36tc...nie pytajcie jaki przeżyłam stres, kiedy nagle odeszły mi wody...nie wiedziałam co sie dzieje...dlaczego teraz, przeciez do porodu został jeszcze jakiś miesiąc a to już, teraz ,zaraz miałam już mieć przy sobie tą małą istotkę...i te miliony pytan w głowie...jak to będzie, czy sobie poradzę, jak zmieni się moje życie. Teraz nie wyobrażam sobie innego życia. Nie powiem, bo mieliśmy mnóstwo ciężkich momentów, ale było (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bycie mamą O mnie, o mojej rodzinie,o naszym życiu

Dokładnie 3 lata temu (26.06.2015) zostałam mamą po raz pierwszy. Był to dla mnie wspaniały czas, jednak pełen strachu, łez... ale przede wszystkim ogromnego szczęścia. Pamiętam ten dzień jakby to było dziś i pewnie każda z nas tak ma ! W tym całym haosie ,bólu,bezsilności na końcu cięzkiej drogi pojawia się ulga, ta mała istotka i ta ogromna miłość, ktora przychodzi odrazu...nawet jeśli kiedykolwiek w nią wątpiłaś ona poprostu przychodzi, jest i z dnia na dzień staje się coraz mocniejsza, coraz lepsza i tak bardzo bezinteresowna. Lenka urodziła się przedwcześnie, w 36tc...nie pytajcie jaki przeżyłam stres, kiedy nagle odeszły mi wody...nie wiedziałam co sie dzieje...dlaczego teraz, przeciez do porodu został jeszcze jakiś miesiąc a to już, teraz ,zaraz miałam już mieć przy sobie tą małą istotkę...i te miliony pytan w głowie...jak to będzie, czy sobie poradzę, jak zmieni się moje życie. Teraz nie wyobrażam sobie innego życia. Nie powiem, bo mieliśmy mnóstwo ciężkich momentów, ale było (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Wszystko się zmieniło-2 Intymnie na codzień

Bajka.    Tak mogłabym opisać jednym słowem to co się działo.  Choć nie było łatwo...  Poznaliśmy się całkiem niewinnie, normalnie, tak jak to zazwyczaj poznają się ludzie. Była rozmowa, luźna, koleżeńska. Z czasem zaczęliśmy sobie bardziej ufać i zwierzać z problemów.  On, 30 letni przystojniak, zakompleksiony przygarbiony, stłumiony. Ja, 26 letnia panna z dzieckiem, zastraszona, smutna bez chęci do czego kolwiek.  Przyznał się, że jeszcze ma żonę, w moim wieku, jest w trakcie rozwodu i ma zamiar walczyć o swoją córkę.  Początkowo, nie wierzyłam w opowieści o życiu z ex, jaka to ona nie jest okropna, leniwa. Z czasem te opowieści zaczęły się potwierdzać i sama ex udowodniła tą smutną prawdę. Nie dbała ani o siebie, ani o dom, ani o małżeństwo, ani o własne dziecko.  Nie rozumiałam dlaczego wpakował się w taki związek. Później zrozumiałam jak bar (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Wszystko się zmieniło-2 Intymnie na codzień

Bajka.    Tak mogłabym opisać jednym słowem to co się działo.  Choć nie było łatwo...  Poznaliśmy się całkiem niewinnie, normalnie, tak jak to zazwyczaj poznają się ludzie. Była rozmowa, luźna, koleżeńska. Z czasem zaczęliśmy sobie bardziej ufać i zwierzać z problemów.  On, 30 letni przystojniak, zakompleksiony przygarbiony, stłumiony. Ja, 26 letnia panna z dzieckiem, zastraszona, smutna bez chęci do czego kolwiek.  Przyznał się, że jeszcze ma żonę, w moim wieku, jest w trakcie rozwodu i ma zamiar walczyć o swoją córkę.  Początkowo, nie wierzyłam w opowieści o życiu z ex, jaka to ona nie jest okropna, leniwa. Z czasem te opowieści zaczęły się potwierdzać i sama ex udowodniła tą smutną prawdę. Nie dbała ani o siebie, ani o dom, ani o małżeństwo, ani o własne dziecko.  Nie rozumiałam dlaczego wpakował się w taki związek. Później zrozumiałam jak bar (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Wszystko się zmieniło Intymnie na codzień

Od czego zacząć?  Mam 28 lat, od roku jestem mężatką, mam 6letnią córkę.    Od samego początku łatwo nie było. Pierwszy związek nieudany, gdzie jak tylko zaszłam w ciążę to wszystkie wspólne lata rozsypały się w drobny mak. Byliśmy w tym samym wieku, wspólne mieszkanie, oboje pracowaliśmy, wszystko było w porządku, układało się i podjęliśmy wspólnie decyzję o dziecku. Tak, chcemy mieć dziecko. Gdy tylko się udało, zaszłam w ciążę nagle całe szczęście gdzieś odeszło. On zaczął pić (niby to że szczęścia), zaczęli się dziwni koledzy, potem zaczęły się narkotyki, aż mnie pobił... Raz, drugi, pięćdziesiąty. Urodziłam wspaniałą córkę, okazało się, że ma wadę serca i wodogłowie. Któregoś wieczoru usypiam maleństwo na rękach, On wraca do domu na "fazie" i zaś awantura. Uderzył mnie gdy trzymalam małą na rękach. Przewróciłam się. Na szczęście upadłam na plecy i córce nic się nie stało. Od tamtego dni (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Szczęście Moje wiersze

      Szczęście   Szczęście, to pojęcie względne, niespodziewanie zwykle przychodzi, zapuka do okna i wraz z wiatrem- nagle odchodzi.. Czasem, się ukryje, aby poobserwować.. Zawieszone , w kroplach deszczu,błyszczących - w słońcu...   Nie ulegaj złudzeniu ! Wiatr, szybko strąci krople lub słońce je osuszy.. Pozostaniesz sam- zagubiony, pośród codziennych problemów... Poszukaj radości gdzie  indziej...Słuchaj śpiewu ptaków , to przynosi ukojenie..Nie mów nic- zanurz się w marzenia..   mariatalar

Zobacz cały wpis na blogu »
Początek przemyślenia i refleksje młodej matki

Ponad cztery miesiące temu zaczeła się moja przygoda z najważniejszą rolą w życiu, rolą matki. Na początku przerażenie, stres przy wykonywaniu prostych czynności jak np. przebieranie czy kąpiel maleństwa. Ale poczucie bycia matką daje olbrzymia siłę i dziś wszysko wykonuje sie rutynowo. Także kobitki bez stresu wszystko przychodzi samo nie potrzeba żadnych szkół, potrzeba tylko ogromne morze miłości. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Definicja szczęścia ...?!? Definicja szczęścia ...?!?

"Życie zaczyna się po 30-tce!" mówili mi, gdy przerażonym wzrokiem patrzyłam na 30 świeczek na moim torcie urodzinowym... To było ponad 4 lata temu, a u mnie nadal nic się nie zaczęło. Wręcz przeciwne wszystko się kończy. Kończy mi się energia, zapał, pozytywne myślenie i chęci... związek tez mi się kończy ..z każdym rokiem jest coraz gorzej...   Czego mi brakuje w życiu ?! Przecież mam "wszystko "!  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »