Cokolwiek

Wpisy zawierające słowo kluczowe cokolwiek.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

nie... nie tak... [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Wypadałoby podziękować za ten dzień, a w szczególności za to popołudnie. I tylko dlatego tu jestem. No... Może nie tylko dlatego.  Dziękuje. Za to, że mogłam choć przez chwilę tam być, że razem z Tobą mogłam usiąść na tym 'wynalazku' i przez moment przytrzymać się Ciebie... Pomimo wszystko, kiedy już na TYM z Tobą usiadłam, to czułam sie bezpieczna. Nawet, wtedy, kiedy mówiłeś, że razem przelecimy przez kierownicę... Bo byłam z Tobą...  I dziękuję za te kilka uśmiechów... Nie tylko popołudniu...  To mi nie pomaga. O nie. W żadnym wypadku. Ale... Lubię te chwile, kiedy tak po prostu moge być blisko Ciebie... Dalej, choć 22 czerwca wszystko miało się zmienić...  Miało mnie tu dziś nie być. I chyba tak byłoby lepiej...Ale nie tylko Ty zasługujesz na podziękowania. Dziękuje WAM. Tym 3 osóbkom. Bo... Bo było fajnie. A dzięki jednemu spojrzeniu było dziesięć razy tak...   (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
h. m. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

 Help Me fuCKING round the woRLD. Z przymrużeniem oka patrzę na TO WSZYSTKO, żeby kolejny raz NIE MÓC się zniechęcić. Bo nie czas na ''strzelanie fochów'' i wyrzucanie każdemu, co źle zrobił. Chociaż by się przydało. No i czasem nie ma innego wyjścia. 10 miesięcy- bez jakiś wymówek, że TYLKO 10 miesięcy. Bo sama bym się mogła wtedy wyśmiać. A nawet jeśli bym chciała, to już nie działa. Bo są tak naprawdę dwie strony tych dziesięciu miesięcy. Pierwsza: zła. Że bądź, co bądź to 10 miesięcy i znów coś nowego. Nie chcę. Bo po co tak strasznie starałam sie w tej szkole, żeby po trzech latach tak po prostu to wszystko się ulotniło?! I zaczynać kolejny etap? Też na 3 lata? To nie ma sensu... Druga: dobra. Nie będę musiała na NICH patrzeć 10 miesięcy przez 5 dni w tygodniu. Pomimo wszystko są osoby, których tak bardzo nienawidzę. Nie... nie jestem wybredna. Kolejny raz napiszę, że to ONI są inni. Bo tak chcieli. Kilka usmiechów. F (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
tytuł [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Jestem TU dobre 40 minut próbując coś napisać. Może to taki głupi znak, że nie powinnam pisać. Na pewno coś w tym jest, skoro tak po prostu nie potrafię tego teraz robić. Ale kolejny raz chcę. Bo gdybym potrafiła, to własnie kończyłabym KTÓRYŚ tam akapit. Wystarczy chwila skupienia i zdania same wpadają do głowy...  więc próbuję. i 'tworzę' 8 zdanie. zgubiłam na matematyce kolczyka. wypożyczyłam lekturę. dobra. bez takich. przecież wiadomo co chciałam napisać. i jak bardzo, kolejny raz w złym świetle chciałam przedstawić TĄ całą sytuację.  kolejny raz klikam ''Odtwórz'' i wsłuchuje się w te słowa. Nie wiem o czym jest ta piosenka. Ale zbytnio mnie to nie interesuje. To wszystko przy niej wydaje się takie trudne, złe, smutne... Może dlatego jej słucham? Bo nie chcę żeby było prościej. Nie ma po co. Tym razem powodem nie jest tylko ON... Jest inny powód. Ważniejszy. O wiele ważniejszy. Bo już nie potrafię p (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
jakby.. inni.. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Już nie czuje się jedną z NICH... Jeśli wogóle kiedykolwiek mogłam się tak czuć... Dziś jedna rozmowa uświadomiła mi, jak bardzo ICH nie znam. I jak to wszystko, co widziałam wtedy, jest inne od tego teraz... Jak wtedy udawali. Tylko po to, żeby zainteresować kimś, kim nie są w stanie być nawet przez 24 godziny... Nie znam celu tego wszystkiego. Jak daleko MOGLIŚMY zajść?! Kilka kroków do przodu? I po co? Żeby na chwilę zachwycić się swoimi 'cudownymi' charakterami? Nienawidzimy się? ONI po prostu COŚ zmienili. .. bo nie chcieli być sobą chociaż jeszcze przez te 10 miesięcy... Boje się, że jeśli raz nie napiszę, to wszystko znów się zmieni. Tak jakby na gorsze. Ale ciągle zadaje sobie pytanie, czy może być gorzej. Dziś, teraz dobrze wiem, że tak. bo .. " Kiedy przyjdzie moment, ze ON znajdzie błąd, ja poszukam dobrego psychologa... ". Może już znalazł, a ja po prostu robię wszystko, żeby tego nie odczuć. Tak mi jest prościej.. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
.. bez motywacji.. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

 któryś raz czyszcze okienko. bo nie wiem, jak opisać ten żal. i złość. bo z każdym dniem wszystko po kolei się kończy...  wczorajszy wieczór nie upłynął mi zbyt przyjemnie. miałam ochotę wtulić się w poduszke i nie robić nic, co by mogło przynieść jakiekolwiek korzyści. bo nagle zabrakło tej świadomości, że kiedy jutro usiądę na matematyce wkurzona, zdołowana i niewiadomo co jeszcze, to znajdzie się ktoś, kto będzie potrafił to zmienić. będzie blisko. tak, że naszego śmiechu nie usłyszy nikt... i kiedy siadałam dziś w ławce, byłam cholernie zła. bo nawet nie ma się do kogo uśmiechnąć... nie wiedziałam, że mogę tęsknić.. odszedł jeden z lepszych przypadków faceta..   nie spodziewałam się takiego przebiegu sprawy. to nic wielkiego. ale czemu nagle się zainteresował.. co było tego powodem.zrobił to dlatego, że ''tak wypada'' ? czy po prostu faktycznie nagle coś się zmieniło.. jest bynajmniej dziwnie. chcę dosta (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
..bo tak. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Dwie osoby pokazały mi, jak TO wszystko jest głupie i nie ma większego sensu... Okazuje się, że nie tylko ja to zauważyłam. I choć może te słowa nie były zbyt przyjemne, to na pewno prawdziwe. Ale jedno wiem na pewno - nie ma osoby, która mogłaby coś zmienić. A siostrze dziękuje za to, że mi to udowodniła i otworzyła oczy na coś, czego ja z wiadomych względów nie chciałam widzieć... Nie mam dziś humoru. Nie, to nie przez te słowa na ostatniej przerwie. Nie zdobył żadnej satysfakcji (a jeśli nawet to nie wiem czemu). Jestem zła... Bo mam powód. Bo wszystko dziś było inne. Bo nie liczy się to, JAK bardzo zależy... Chciałabym zaryzykować stwierdzenie, że już nie mam kolegów... Ale czy ta jedna sytuacja faktycznie o tym przesądziła? Nie wiem. Ale nie chce wiedzieć. Chce żyć w tej nadziei, że wszyscy dookoła są OK i mnie lubią. 3 dzień i już tak wyszło... Ale będzie dobrze. Teraz ważne będą tylko oceny... I to, żeby wyjść z tej szkoły z głową podnies (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
to mi się wzięło na pisanie... [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

{ Czuje się dziwnie... I zastanawiam się czy faktycznie istnieje taka potrzeba, żeby wziąć te pastylki. Może na początek jedna wystarczy... Bo to, co dzieje się WE MNIE jest bynajmniej głupie. Nerwy; nie wiem czemu... jak nigdy... Chyba wezme. I ''udam'', że lepiej się czuje... } Nie potrafię określić, jak było. Może wyobrażałam to sobie gorzej. Ale coś jednak było inne. Ta klasa, te spojrzenia... Kiedyś było inaczej. I teraz... Teraz kiedy myślę o tej szkole, o klasie to... zaczynam się jakoś źle czuć... Pytanie: czemu? Bo to tak, jakbym nagle musiała zmienić klasę, zobaczyć całkiem nowych ludzi. I jakbym na to wszystko miała tylko jeden dzień. Dostałam TEN jeden dzień: dzisiejszy: na to, żeby ICH na nowo poznać - nie zdążyłam. Uznaje więc, że przegrałam... { Chyba bez niej się nie obejdzie .. } PragnĘ ByŚ PrzytuliŁ MniE UkoiŁ LęK...     [za szybko..]    (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
bAseniK [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Pasowałoby zebrać siły na jutro. Żeby móc zmierzyć się z nimi wszystkimi. Szczególnie z tymi, co tak bardzo nienawidzą. Chociażby po to, żeby wracając jutro do domu nie wpaść w czarną rozpacz ''bo oni potraktowali mnie TAK, a nie INACZEJ"... Daję ten cholerny opis ''zaraz wracam'' bo to taka wymówka. Nie pisze, bo przecież jestem na ''zw''. A jak... Więc czemu ma pisać?! Przecież pewnie nawet nie ma mnie przy kompie... Jestem... I staram sie zrobić wszystko, żeby tylko nie myśleć o tym, że nie zobaczę ''ON przesyła wiadomość". Wydawałoby się takie cholernie proste: nie jest... Za nic w świecie. NiE jEsT... A mi pozostaje patrzenie na to durne okienko i... Czekanie... Aż znajdzie się jakiś KTOŚ i napisze... Nie. Wydaje WAM się, że COŚ jest nie tak... Dziękuje za dzisiejsze popołudnie. Chwilowo ostatnie takie... Było fajnie. Co z tego, że mam w oczach, uszach i niewiadomo gdzie jeszcze wodę. Bardzoo, bardzoo dziękuje. Że... No... Pozdr (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
.. i tęsknię [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Jeszcze chwila na to, żeby popatrzeć o czym pisałam poprzednio. Tak, teraz już wiem, że dzisiejsza notka będzie o tym samym.     Tylko jak zacząć. Jak napisać o tym wszystkim... 3 dni. I tak będzie najlepiej. 3 dni do tego dnia, kiedy wszystko będzie inne. Spotkam tych wszystkich, którzy byli przez dwa lata. {Oprócz jednego. To NIE wszystkich.} I może zdarzy się taki jeden, jedyny dzień, kiedy będzie TAK, jak kiedyś. Może będzie chwila kiedy jeden przytuli, drugi całkiem szczerze powie, że ładnie się uśmiecham, a jakiś następny zrobi coś innego... Tak, czekam. Czekam na dzień, kiedy ON zrozumie, że TAK nie powinno być. Że musiMY coś zmienić. Tak po prostu, żeby było łatwiej. Mi.       Jak sen. Który podobno niezinterpretowany jest jak nieprzeczytany list... Prawdę mówiąc... Mój strach przeszywa czekanie... CHCE żeby już był poniedziałek. CHCE żeby była 8:30 i te moje nerw (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
sumienie...co to takiego... [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Gdzieś tam w środku czuje, że coś źle zrobiłam. Że było o kilka słów za dużo. Tak, wiem, że to takie niby podchody; tak dla zabawy... Ale pomimo wszystko czuje się winna.. że kogoś zdradziłam... Chociaż tak właściwie nie jesteśmy i nie byliśmy nigdy blisko. Oprócz tych kilku słów i cudownych chwil nic więcej nie było. Nie było NAS... A wieczorzem... Tak bardzo chciałam przez chwile pobyć przy nim. I móc patrzeć, jak mówi i jak się uśmiecha. Znów go zabrakło. Bo było za dużo chwil, które tak bardzo chciałabym z nim przeżyć. I z każdą chwilą, robiąc cokolwiek czuje, że po prostu źle robie... Wiem, że jego to nie obchodzi. I że z każdym dniem coraz mniej się mną przejmuje, ale jednak... " (..) To nieprawda,że Ciebie już nie mam choć daleko jesteś stąd, To nieprawda,że Ciebie już nie mam trzymam Twoją dłoń. (..) " Dziękuje WAM za wczoraj. A szczególnie Tobie, Tobie i Tobie... Bo dz (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
już niedługo [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Jestem chora. No, prawie... Wczoraj miałam gorączke. 'Łamało' mnie w kościach i ogólnie źle sie czułam. Dziś już jest lepiej. Troche boli głowa i brzuch. Ale mam nadzieje, że będe mogła JaKoŚ wykorzystać ten ostatni tydzień wakacji. I pewnie już jutro dostane pozwolenie na ruszenie się z domu. Albo najpóźniej w poniedziałek. Heh.  Tak przy okazji to chciałabym podziękować Pauli za wczoraj. I za te ponad chyba 3 godziny spędzone razem. Bo sie stĘskNiŁam straSSznie :*:*. kc. hEh ;)). Jeszcze 9 dni. 9 dni potrzebnych po to, żeby sobie TO wszystko poukładać. Żeby powoli wszystko przemyśleć i zrozumieć. Ale to też czas na to, żeby zapomnieć... Te wszystkie chwile. I te wyjątkowe dni. Tak po prostu... Żeby było choć troche łatwiej... Wrócił Kamil. Dobrze, że dzisiaj musze siedzieć w domu i nie będę miałą okazji się z nim spotkać.  { Z twarzą Marylin Monroe - Myslovitz } (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
dzień. jeden. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Przez kilka dni było dobrze. ZA dobrze. Teraz przez chwilę chcę móc posiedzieć TU i posłuchać tej dobijającej muzyki. Chcę znów powspominać. Bo kolejny raz przypominając sobie TE chwile, czuje, że jest źle. Nie wiem... Tak po prostu... Ale kolejny raz chcę to naprawić. I naprawie. Bo pomimo wszystko mam dla kogo. Dla WAS. Dla TYCH wszystkich, którzy są. Zaraz będzie lepiej. Ja to wiem. Ale teraz po prostu przez chwilę musiało być tak inaczej. Bo za długo byłam taka...radosna (?). I za jakąś godzine znów powróci tamta, uśmiechnięta aśka z wczoraj. Oby wróciła jak najszybciej... { nocnym pociągiem aż do końca świata - myslovitz } i właśnie teraz chce WAS pozdrowić. I ktoryś już raz dziękuje za ten dzień, kiedy razem mogliśmy słuchać tej piosenki i śmiać się z wszystkiego dookoła. Bo wtedy było tak idealnie. Dziękuje. { Chłopcy - Myslovitz }

Zobacz cały wpis na blogu »
Kilka ChWil wCzeŚnIej.. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Co się zmieniło? Czemu oboje tak nagle sobie o mnie przypomnieli? Dlaczego właśnie teraz, kiedy ja już sobie TO wszystko poukładałam?! Dzięki temu, co ostatnio zrobiłam jest łatwiej. Dalej. Ale jednak gdzieś tam... Nie, nie wiem co czuje. Ulge? Że może niedługo znów wszystko wróci do normy? Czy tą cholerną nienawiść za to, co zrobił? A może... może tak zwyczajnie nie czuje nic. Bo co zmieniło te kilka wiadomości? Praktycznie nic... Ale i tak sie ciesze. Bo to jednak jAkIś znak. Że jeszcze, tak troszke pamięta.. Mam nadzieje niedługo skończyć swoją prace. Należy mi się jeden tydzień z całych wakacji. Ostatni tydzień.. Kiedy zadałaś mi pytanie, czy chce TAM wrócić, odpowiedziałam, że nie wiem... Bo nie wiem. Czasem tak bardzo tego chce, a czasem... kiedy o tym pomyślę, to cOś tAm w środku odrzuca tą myśl. Chwilowo jest mi obojętne CO będzie dalej... Chce tylko odpocząć. Bo niedługo znów zacznie się ta 'walka'. Walka o wszystko, co tylko możli (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
dla 'lEpszEgo' samopoczucia [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Teraz TO WSZYSTKO kojarzy się z nim. Tak jakoś wyszło. Nie ma czasu i miejsca na myślenie o cZyMkOlWiEk. Bo do tej pory TO, co miało związek z NIM jest najważniejsze. I dalej patrze na butki. Bo może kiedyś znajde te brązowe, szczególne buty. Jego buty... nie jest dużo prościej. Zdjęcia na biurku nie ma... Bo po co? Teraz jesteśmy MY. MY cztery. A nad tym COŚ od KOGOŚ: Prośba z cyklu uśmiech proszę. I to dla WAS teraz moge się usmiechać. Ciesze się, że mam TO zdjęcie. Że codziennie możeMY być tak blisko... Jest jedna rzecz, która NAS łączy: krawat. A oprócz tego? TY nienawidzisz mnie, a ja nie moge żyć bez TWOJEGO usmiechu... Dziękuje Tobie. Bo dziś tak po prostu do mnie napisałeś. Nie musiałeś, ale to zrobiłeś. Mogłam sie uśmiechnąć. Nawet wtedy, kiedy pisałeś mi o jakiejś grze. Dziękuje. Może to niewiele, ale dla mnie znaczy tak dużo... Szczególnie dziś, szczególnie teraz...  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
tylko przez chwilę pragnęłam czegos innego. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Zakładając tego słonika pomyślałam o tym, jak kiedyś przynosił mi pecha. Ale w końcu pomyślałam, że to tylko kolczyk, i że on nie będzie mną sterował. Wczoraj i dziś spotkało mnie jakieś dziwne szczęście. Wierze, że to zasługa tego malutkiego słonika, ale z drugiej strony... Popełniłam niewybaczalny błąd. Zrobiłam źle i teraz żałuje... ...wtedy myślałam, że to będzie trwało tylko przez chwile. Że on potrzebuje czegoś nowego, a ja kogoś, kto będzie blisko. Choć przez chwile... To było cudowne uczucie, kiedy wreszcie te nasze drogi po roku sie skrzyżowały. Nie przypuszczałam, że akurat z NIM może COŚ być. Dla mnie to był tylko kolega, który w towarzystwie lubi być takim klaunem (?!). I przez kilka dni traktowałam jego i jego zachowanie jako coś...normalnego. Potem wiele zaczęło się zmieniać. Nie wystarczał mi uśmiech... Ja po prostu nagle zachciałam być tak blisko niego. To było uczucie, którego nie da sie opisać... Była też ogólna tęsknota. Za NIM i za tym wszyst (...)

Zobacz cały wpis na blogu »