Cokolwiek

Wpisy zawierające słowo kluczowe cokolwiek.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

..bo warto doczekać TAKICH chwil.. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

 zaczęło się NIE jak powinno. a potem dorożka i tak wszystko po kolei..  więć dziękuje panu Leszkowi. taak, pamiętam. dorożka 2!   a później? fakt, że w ostatniej chwili planuje się najlepiej. nie. my nie planowałyśmy. wyszło i już. zaczęło sie od jednej wizyty a potem poszło z górki.  jak było? no cóż.. przecież źle NIE. było dobrze :)). najważniejsze jest chyba to, że towarzystwo było ok. że pomimo tego, że się praktycznie nie znamy, bawiliśmy się jak starzy, dobrzy znajomi. teraz nawet nie jestem w stanie przypomnieć sobie niektórych twarzy. he. zabawne. tańczyło się super i śmiało się z Wami też super! co z tego, że tylko raz i nigdy tak nie będzie?! dziękuje <imiennie dziś> Wam, bo reszty imion nawet nie poznałam.. paula, magda, turuś, michał, grzesiek, tomasz. pierwszej trójce szczególnie. bo gdyby nie wy to przecież ta noc wyglądałaby zupełnie inaczej.. &nb (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
[nie ma ..] [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

 przecież wtedy tylko po to to tam weszłam. i tylko po to wchodziłam każdego następnego dnia. przecież.. przecież życie miało być od tamtej chwili takie piękne..  [a z [głupiego] przyzwyczajenie nadal jestem tam CODZIENNIE..]  została tylko niezliczona ilość przykrych słów, kilka już nic nie znaczących smsów i wspomnienie. jedyne wspomnienie JEDYNYCH takich dni.. ''MY''.. bo na nic innego nie było czasu..  przed oczami widzę coś, na co coraz trudniej patrzeć.. z setki zdjęć ja wybieram to jedno. dokładnie oglądam przez kilka minut. taak.. teraz wiem jaką tapetę ustawię za kilka dni..  nadszedł czas, żeby stanąć przed lustrem, spojrzeć sobie głęboko w oczy i zapytać co dalej. i zrozumieć swój durny los..  czemu jesteś tym, którym nie powinieneś być..  [ Dire Straits - Brothers in arms ]  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
były święta [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

i po. zaskoczona tak szybko minionymi świętami. jeszcze przed chwilą siedzieliśmy razem przy stole i rozmawialiśmy. jeszcze przed chwilą leżałam znudzona przed telewizorem i cały czas się przeciągałam.. jeszcze przed momentem jadłam obiad u babci. przeszło tak szybko. a ja zapatrzona w ''niewiadomo co'' zapomniałam wczuć się w te święta. zapomniałam, że czasem istnieje coś takiego, jak ich magia. zapomniałam o świętach.  wczoraj oglądałam zdjęcia. te NASZE wszystkie zdjęcia. i co widziałam? prawie na każdym uśmiechnięta JA i czasem on.. tamta wycieczka była taka inna. na pewno jedna z tych NAJgorszych ale z drugiej strony.. była na swój sposób wyjątkowa.. prawdopodobnie NASZA ostatnia wycieczka. nie chce jej pamiętać. i nie chcę pamiętać WAS na niej.. bo to był jeden z tych dni, który uświadomił mi, że wybrałam złą drogę..  chciałabym móc Cię znowu zobaczyć. i popatrzeć jak sie uśmiechasz. chciałabym zobaczyć WAS. z t (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
coś [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

 Dopiero teraz ten szczery uśmiech. Uśmiech, na który czekałam...  Jakieś dwie godziny temu to wszystko wydawało się takie dziwne. Potrzebowałam WAS. Chociażby po to, żeby usłyszeć jak bardzo głupia jestem albo żart kompletnie nie na miejscu. To nie ma znaczenia. Ja po prostu chciałam chwilę z WAMI pobyć. Nie uda się przez najbliższy tydzień. Ale pomimo to dziękuję. Bo patrząc na NASZE zdjęcie cieszę się na samą myśl o tym, że WY JESTEŚCIE... <koCHam :*:*:*>  Co teraz? cisza. A co potem? cisza. Nie wiem. Ja po prostu nie mam pojęcia, co będzie dalej... Może właśnie mijam się z moim powołaniem...  Dziękuję. Ty wiesz za co. W noc wigilijną, w blasku świecmelodia kolęd płynie w mrok.Niech Wam przyniesie radości moci wiele szczęścia w Nowy Rok...  [ściągnięte z Internetu. bo nie stać mnie na wymyślenie własnych.]  d z i w n (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
bez tytułu [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

 wigilia klasowa. jakoś bez większego entuzjazmu. czekałam tylko na koniec. wszystko na szybko. składanie życzeń, a potem siedzenie przy stole przez pół godziny, bo MUSIELIŚMY. zero wzruszenia. nawet wtedy, kiedy dostałam ten cudowny prezent od pani-NAS.. NIC. po prostu NIC.. i dobrze. tacy mi nie potrzebni..  zimno było bardzo. dziękuję. tak strasznie Ci dziękuję..

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Nie jest źle. Zadaję sobie tylko pytanie, czy warto jest teraz cokolwiek robić. Tak. chyba Warto.  Zdarzają się te lepsze dni. Ludzie dalej mnie przerażają. Ale to nie zmienia faktu, że tak już czwarty dzień pod rząd jest lepiej. Pozbyłam się największego bólu. I tak jakby zauważyłam pewne zmiany. Zmiany na lepsze. Już nie jestem więźniem swoich uczuć. Nie żałowałam nawet przez chwilę, bo czego? Ma mi brakować tych głupich chwil z głową schowaną w rękach? I tych dni, które były takie szare? Nie chcę. Bo jeśli pamiętać to tylko te najlepsze...  Wybrałam właściwą drogę. Nigdy nie będzie, jak kiedyś. Ale choć na kilka chwil możemy wrócić do tych całkiem bezsensownych rozmów na gg. Dziękuję, że wkońcu zrozumiałeś... A Tobie? Tobie podziękuję kiedy indziej. Kiedy będę pewna, że każde ''słowo'' jest szczere... Przez chwilę CZEGOŚ brakowało. Minęło kil (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
" Poczułem wolność " na nakrętce.. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

 Głupia, która nie wie CO zrobiła. I ta sama, która oddałaby wszystko, żeby wrócić do TAMTEGO dnia...   bo też myślałam, że wreszcie będzie jakoś inaczej. Że skończy się ta monotonia. Więc i ja ciągnęłam przez ponad 8 miesięcy. A teraz? Zrobiłam o jeden krok za daleko. I odszedł ktoś ważny. Stoję przed lustrem i myślę, jak bardzo głupia jestem. ..i dlaczego pozwoliłam MU odejść?! Nie doceniałam Go. Nie doceniałam tego, co daje i jaki jest. Bo był wyjątkowy... Był wyjątkowy NAJbardziej z nich wszystkich. Nie stać mnie było na przyznanie się do błędu. Więc mam za swoje. Zastanawiam się więc skąd te wszystkie łzy, te smutne dni... I chyba dziś wiem dlaczego. Bo TAMTA przerwa nie mogła być nasza, bo będąc w domu nie mogłam czekać na telefon, a patrząc w tą jedną stronę nie mogłam dostać uśmiechu... Próbowałam budować od innej strony, z kimś innym stworzyć ''COŚ''. Nie udało się. I dziś, kiedy dostałam na to dowody, to wiem, ż (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
bez.. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

czemu ludzie płaczą? czemu pokazują całemu światu te złe uczucia? dlaczego COŚ prowokuje ich do tego, żeby je okazywali albo żeby wogóle takie w sobie mieli? widziałam dziś tyle osób, które płakały. a ja stałam i patrzyłam GDZIEŚ TAM. bo sama nie miałam siły dłużej ich utrzymywać. czemu dopiero po czyjejś śmierci wszystko tak cholernie boli? bo wciąż nie wiem, czemu śmierć jest tak młoda.. i czemu wogóle przychodzi.. kiedy byłam mała, jakoś nie myślałam o KOŃCU. dla mnie wtedy życie było wieczne. a kiedy po kilku latach zaczęłam dłużej nad tym myśleć, to zrozumiałam, że kiedyś odejdę. zostawię to wszystko TU i tak po prostu w jednej chwili mnie nie będzie.. i pomimo tego, że jest mi TU tak dziwnie, to się boję.. pisząc zadanie z polskiego po raz drugi dopiero zdałam sobie sprawę z tego, że ja NIE jestem nieśmiertelna.. przykro, że już nigdy sie nie zobaczymy i po którejś imprezie nie będę mogła powiedzieć, że nie spróbowałam ciastka.. życie jest głupie. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

,, (...) Jesteś naprawdę szczęśliwa, że twój koniec świata dzieje się dzisiaj (...) A ja ruszyłam dalej, przyglądając sie ludziom i otoczeniu. Znowu był świąteczny nastrój, tylko że było mi cieplej, weselej, kolory zdawały się barwniejsze i czystsze. Anioły całowały się ze swoimi Diabłami. Było całkiem miło... I nie było Czasu (...). " [*] bo kiedyś każdego czas się skończy. niezbyt ciekawy koniec tygodnia przed Nami.. Święta. Inne niż każde wcześniejsze. Przerwa. Odpoczynek. Jak co roku... Teraz wyjątkowo oczekiwany odpoczynek. I wy wreszcie ode mnie też odpoczniecie. Jeszcze tylko trochę...

Zobacz cały wpis na blogu »
pRóba przełamAnia siĘ. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

.. i start. dostaliśmy zezwolenie na wjazd na górę. zaczęło się klasyfikowanie. ten ze mną, ta tam, i tak dalej.. pierwszy zjazd nie wyszedł. każdy kolejny kończył się tak samo. leżałam na środku stoku ze łzami w oczach i powtarzałam, że drugi raz nie próbuję.. próbowałam. i z każdą próbą zwiększała się ilość upadków. miałam dość. tam, na środku tej góry zaczęła siadać mi psychika.. jak NIGDY.. byłam pełna przekonania, że NIE potrafię.. bo NIE potrafiłam.. jedna z nauczycielek wzięła mnie pod ''opiekę''. były kolejne wywrotki, ale ona nie pozwalała się poddać. po jakimś czasie straciłam wiarę totalnie. i skończyło się to przerwą dla całej grupy.. ..a potem szło już lepiej. zebrałam siły i ciągle przypominałam sobie słowa pani dyrektor: '' pamiętaj! nWn i Gazeta Wyborcza!". i przy każdym kolejnym zjeździe przypominałam to sobie. wychodziło. mi naprawdę to WYCHODZIŁO.. .. wymiany zdań. oj było ich wiele. coś konkretnego? tak.. za każdym razem, kiedy wymówiłam jego imię, czułam JAK (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Najchętniej wymazałabym cały ten dzień... Tak, żeby tego wszystkiego NIE było. A potem chciałabym przeżyć go inaczej. Bez tych wszystkich słów, próźb... Ten dzień nie miał sensu. Pod żadnym względem. Żałuje... Od wczorajszej pobudki żałuję wszystkiego po kolei... O wczoraj tyle... Było dziś kilka chwil, dzięki którym wydawało się, że mogłoby być jeszcze tak, jak KIEDYŚ... Może się tylko wydawało, ale to nie zmieni tego, co jest tam w środku... Co siedzi we mnie od tamtego roku. Ta chęć bycia blisko i to, że nie potrafię odpuścić. Jedna lekcja. Pamiętasz? Pamiętasz co powiedziałam? Będę powtarzała do czasu, kiedy uświadomię sobie, że TO WSZYSTKO nie ma już sensu... Z JAKIŚ powodów nie chciałam niedzieli, nie chciałam jechać... Zdecydowałam się. I boję się. Bo jeśli przysunie się do siebie dwa magnesy to potem trudno je rozdzielić... Działają tak samo... Niedziela mnie przeraża. PONIEDZIAŁEK: obowiązek WTOREK: bo tak już wypada ŚRODA: oczekiwany odpocz (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
powrót.. [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

pusta ulica. nie było tych krzyków dzieci, ich śmiechu i radości chociażby z tego, że słońce świeci. bo dziś NIE świeciło.. wszędzie biało. i cisza. dziś nie czułam się tam, jak WTEDY.. rozglądnęłam sie po mieszkaniu. weszłam do pokoju, w którym spędziłam 5 dni. i zaczęłam się uśmiechać. bo w tym pokoju w wakacje o wszystkim zapomniałam. to był jedyny czas, kiedy ONI mogli się nie liczyć. popatrzyłam na stół. nie było NASZEJ kartki. ale przez chwilę widziałam tam NAS, jak siedzimy przy nim i śmiejemy się. z wszystkiego co głupie i dziwne. bo tak było przecież najlepiej.. mam swoje tłumaczenie: nie zmienił bo mu się nie chce.. bo po co.. to TYLKO opis.. to TYLKO kilka głupich słów; napisanych liter.. nie chcę o tym myśleć. a dni już nie liczę. nie ma sensu. przeraziłabym się wynikiem. 7 dni wystarczy by stać sie sobie całkiem obcym.. może nie widać ale cholernie nudzi.. TO już tak bardzo nudzi.. ciągle to samo. w kółko jeden i ten sam tekst. ale tak jakby bez (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Czasem miało się te głupie nadzieje... Bo może w ciągu kilku dni coś sie zmieni? Oj wierzyło się, wierzyło. Wystarczyło kilka ruchów, żeby tak po prostu zmienić zdanie, żeby UWIERZYĆ, ale w coś zupełnie innego... Może to był jeden z tych ostatnich razów... Może było w ten głupi sposób wymuszone - bo w jakiś na pewno było... I co z tego? Żaden dowód nie jest wystarczający. WIERZĘ w każde słowo od osób, które obserwują. A sama? NIe ufam temu, komu powinnam najbardziej. Jednak pomimo to czekam na TEN dzień. 4 dni. I kolejny raz naiwnie gdzieś tam w podświadomości wierzę, że jakieś takie małe COŚ się zmieni. Chociażby to, że będzie o jeden uśmiech więcej... Nie pozwolę, żeby te ponad 9 miesięcy tych cholernych męczarni poszły tak po prostu na marne. Wiem, że NIE będę miała tego co chcę. Będę więc samolubna. I jeśli ja nie mogę to ktoś inny też... Tak, wiem jak bardzo to podejście jest głupie. Ale znów napiszę CO Z TEGO. 9 miesięcy zmieniło tak wiele i mnie też. Czekam tak długo, że (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

Trudno było zauważyć to wcześniej. Nie dawałam z siebie tyle, ile powinnam... Nie pokazywałam, jak bardzo zależy... A któregoś dnia... Któregoś dnia znaleźli się inni... I wtedy nie było NAS... Tych dwóch cząstek, które połączone tworzyły coś zupełnie nowego. Byliśmy sobą. Za każdym razem. I ja o tym po prostu wiem... Wypada podziękować. Za ten rok. Rok, który zmienił tak wiele. Dziś potrafię zauważyć w tym swoją winę. Przepraszam. Bo kiedy wiem, że naprawdę powinnam to zrobić, to jest już za późno... I głupio, kiedy pomyślę, że TA przerwa mogłaby być nasza. Jak kiedyś. Zwykły uśmiech. Ciągle... Człowiek uczy się na błędach. Podobno. Myślałam, że tamta sytuacja pozwoli TERAZ zachować się inaczej. Nie chcę po raz drugi stracić tej ważnej osoby. Ale wciąż nie wiem co robić, jak pomóc sobie samej... Wiem na pewno jedno - że po raz drugi TAKIEGO błędu popełnić NIE MOGĘ... Myślałam, że wszystko zostało wyjaśnione, że wreszcie zrozumiał, jak głupio zrobił... Ale ja tylko MYŚLAŁAM. D (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
'' a czezaRek? " [ _ Żyjesz tak no to looz, no cóż, zdarza się _ ]

przecież to nie miało być TAK.. wakacje. jak ja CHOLERNIE tęskniłam. nie tyle za rozmowami z nimi wszystkimi, bo to się raczej rzadko zdarzało, ale przede wszystkim za tym, że mogłam ich widzieć. bo czasm to wystarczało; że popatrzę.. nieważne, jak bardzo byśmy się nienawidzili, naszym wręcz obowiązkiem było, jest patrzenie na siebie 5 dni w tygodniu po przynajmniej 5 godzin.. ja patrzę. bo kiedy w następne wakacje będę tęskniła, to już nie pociesze się tym, że NIEDŁUGO WAS zobaczę.. szykują się odwiedziny. a tak. żeby powspominać TE wakacje przy pysznej grepfrutowej herbacie.. [ dalej jej NIE TOLERUJĘ. ale to chyba tylko albo AŻ dlatego, że próbowała ''zabrać mi'' COŚ, co jeszcze daje jakąś siłę.. nadal nie wiem co czuje, ile znaczy.. wiem jedno: wciąż zazdrosna, przez co jest cholernie głupio.. bo JA PRZECIEŻ NIE POWINNAM.. ] WOLNE. jeden dzień wolnego. uff.. i odrazu robi się lżej.. tęsknię.. i czasem znów mam tak silną 'po (...)

Zobacz cały wpis na blogu »