Ból

Wpisy zawierające słowo kluczowe ból.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

milczac Milcząc

Postanowiłam, że nie będę mówić nic.....licząc się z tym, że jak tylko zamkne za sobą drzwi od jego domu już tu nie wrócę....na samą myśl było mi z tym źle....ale nie widziałam innego rozwiązania....i nie dlatego, że mi z nim źle...ale dlatego, że boję się cierpieć......kiedy Romeo dowiedział się co zamierzam poleciały mu łzy...do tego stopnia, że widziałam na jego twarzy cierpienie....jego oczy proszace bym go nie zostawiala....i mój ból w klatce piersiowej, któremu towarzyszyły łzy....zrozumiałam, że muszę w tym momencie z nim porozmawiać. Wytłumaczyć dlaczego się tak zachowuję......wrzuciłam to jednym tchem....poczułam ulgę-dużą a on był obok...trzymał za rękę..... Nie wiem co mnie czeka ale chcę spróbować...pomimo strachu.....chcę...oboje chcemy....mimo mojej przeszłości...której czuję oddech na swoim karku.....on chcę być ze mną.... Zadałam również pytanie czy ma problem z alkoholem....odpowiedział że nie...ale lubi się napić...hmmmm..... (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Weekend nie zakończył się happy endem... mianowicie okazało się, że mój Romeo ma bardzo długi język. Tak cholernie mi trudno jest zaufać.... powoli otwierałam się przed nim.....powiedziałam mu o moim problemie, niby dla innych błahy....ale nie dla mnie.... a on mnie zawiódł.... czuję się strasznie obnażona przed jego przyjaciółmi, nie rozumiem dlaczego z taką lekkością sprawia mu mówienie o nas, o tym co mówię, robie a czego nie..... jestem w stanie sobie dużo wyobrazić, że to forma by rozwiać jakieś wątpliwości lub się w nich utwierdzić.....ale żeby mówić wszystko..... zabolało mnie to, bardzo.... zmagam się z tym moim problemem od ładnych kilku lat.... chowam to przed ludźmi bo nadzwyczajniej w świecie wstydze się.... a świadomość, że nie ma na to lekarstwa dobija mnie.... a on.... z żartem do tego podszedł.... nie wytrzymałam.... wyszukałam w necie jak fachowo się to nazywa i dałam mu to do przeczytania, kwitując, żeby dokształcił się w tym temacie, że jeśli (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Świadomość tego, że ON jest w pracy działa na mnie przygnębiająco. Tak mnnie kusi by wykręcić jego numer i powiedzieć, że to nic nie znaczyło, to milczenie.... że tęsknie i chcę być.... no właśnie czym ja chcę dla niego być? Tą drugą, odskocznią od rzeczywistości, czasoumilaczem? Nie, nie nie!!! Muszę się uspokoić bo nie chcę pod wpływem emocji popełnić głupstwa, bye nie żałować.... a wiadomo, że emocje są złymi doradcami.... co nie zmienia faktu, że targają mną by jednak, na chwilkę... przez moment usłyszeć choćby standardowe -"słucham"....niby nic, ale teraz w tym momencie to byłoby jak balsam na moją duszę.... kurczę, czas leci nieubłaganie a ja nadal nie potrafię o nim nie myśleć.... a dzisiaj to juz sama przeginam.... znów czuję ten ucisk sercu, jakby ktoś mi położył cięzki głaz, a ja z ledwością łapie oddech, a on nie chcę drgnąć.....i z każdym wdechem , wydechem sprawia straszny ból....   Mój książę.....wiem, że robisz to co chciałam, o co (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Kolejny dzień, koleja próba by zawalczyć o samą siebie. Zdaję sobie sprawę, że nie mogę trwać w tym maraźmie a to juz dużo, nieprawdaż? Pomimo, ze jest strasznie cięzko, że łzy cisną się do oczu, nie poddam się, nie mogę..... jestem silną kobietą i poradzę sobie, może nie dzisiaj, może nie jutro....ale kiedyś na pewno. Tym bardziej, że mój książe pewnie w ogóle o mnie nie myśli, czytałam milion razy jego maila, że znam go na pamięć.... ON się poddał, już nie zawalczy, o mnie, o nas....nie zawalczy o nic....czuję, że mu to wszystko na rękę.... rozkwitł przy mnie....z brzydkiego zakompleksionego kaczątka wyrósł łabędż, który jest bez skrupół.....ale trzeba pamiętać, ON musi pamiętać, że czasem i kamień płaczę.... ale wtedy jest za późno, na wszystko..... a ta nasza bajka zaczynała się od baśni tysiąca i jednej nocy...... rzeczywistość, sprowadza brutalnie na ziemie, przy tym niszczy doszczętnie wszystko.... tornado.....   Dzisiaj (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Skoro dzisiaj ON dzwonił, wnioskuję, że jest w pracy. Oczywiście nie odebrałam choć tak bardzo tęsknię za jego głosem, widokiem.... boję się, że gdy odebrałabym od niego telefon wróciłabym do punktu wyjścia.... ON by nic nie rozumiał, a może nie chcę rozumieć....a ja bym cierpiała, złościła się, prosiła.... by przestał być ślepy i głuchy.... a tak pozostała mi pustka, która rozrywa mnie od środka....codziennie od nowa.... Zastanawiam się czy z taką lekkością przychodzi mu rezygnacja z tego uczucia, że nie zrobił nic gdy widział moje łzy, w oczach ból i strach.... gdy prosiłam go żeby się zdecydował i zachował się jak mężczyzna, skoro nie chcę być ze mną, to niech pozwoli mi żyć -bez niego.... Nie potrafię zagłuszyć tego uczucia i być przy jego boku jako przyjaciel, nie po tym wszystkim.... zasmakowałam czegoś dobrego i mimo wszytsko nie żałuję..... jak to się mówi, jak spaść to z wysokiego konia... spadłam, codziennie spadam..... (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu Życie

Poznałam go w siłowni szkolnej lecz byłam w innych sprawach ( przygotowanie do zawodów z ping ponga), śmiałam sie jak głupia przy nim, byłam z przyjaciółką. W domu szukałam żeby znaleźć go i udało się. Zaczęłam z nim pisac, poznawaliśmy sie bardziej. Miał dziewczynę ale ze mną pisał jakby nie miał jej. Wypytywał o wszystko. Stał mi się bliski, pomagał zawsze. Spędzaliśmy dużo czasu i to bardzo. Opowiadał, było mi przy nim naprawde dobrze, miałam w nim wsparcie. Po nocach gadaliśmy po 2-3 godziny. Kiedy zaczął pomagać mojej przyjaciółce juz nie było tak jak wcześniej, zaczynaliśmy sie kłócić o wszystko, a ja się w nim zakochałam on niby tez ale z czas pokazał jak było naprawde. Jak kłóciłam sie z przyjaciółką to wtrącał sie we wszystko i ja musiałam wszystko naprawiać zawsze, niestety bolało mnie to bo nawet mi nie pomag (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Miłość jest tak potężnym uczuciem, że potrafi dać wszytsko, sprawia, że odkrywamy umiejętność latania.....ale kiedy odchodzi zabiera wszystko.... Ból jest nie do zniesienia, pustkę którą odczuwam wypala straszny ogień, przez którego brak tchu...jak żyć kiedy straciło się coś tak ważnego, nadzieję, że istnieje jeszcze dobro tego świata.... nie mam sił....

Zobacz cały wpis na blogu »
kim jestem. gowi czyli kto?

Witam...mam na imię Wiktoria,wiek nie ma znaczenia.

Zobacz cały wpis na blogu »
Kilka słów wstępu Walka z rakiem

Będzie to historia o U., u której wykryto nowotwór krwi. Jaki dokładnie to nie jest w tym wszystkim najważniejsze. Najważniejsze – jak ww. U. i cała rodzina radzi sobie z chorobą. Kilka faktów: Chorobę wykryto niedługo po weselu, które U. wyprawiała dla swojego dziecka (tą pociechą jestem ja) (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
gorsze życie życie w świecie emo

co znaczy okaleczanie ? walkę z bólem psychicznym, w ten sposób osoby, które to robią dają sobie ulgę. Spróbują raz dla sprawdzenia co to jest a po jakimś czasie zagłębiają się w zależnieniu. Dlaczego to robią ? bo ból i widok czerwonej cieczy zwanej krwią przynosi im ulgę i zapomnienie, po czasie jednak uświadamiają sobie, że postępują źle i chcą to zakończyć..ale już nie mogą bo ból zadawany ostrym narzędziem staje się uzależnieniem, chcą to pokazać komuś zaufanemu ale boją się reakcji otoczenia.

Zobacz cały wpis na blogu »
Boli Koncert mojego życia

Muzyka na wczoraj i dziś: <edited> To boli. Dwukrotnie Kiedy zarzucają Ci błąd, którego nie popełniłaś, a ty nie potrafisz się obronić... Kiedy najpierw dostajesz komunikat: masz wiedzieć wszystko co ustalam.  Potem nie dostajesz informacji, których nie masz jak inaczej zdobyć.

Zobacz cały wpis na blogu »
Hej :)) Kruche.Ciasteczko

Czesc wszystkim..Nazywam się Iza,mam 15 lat..Bede pisac tu opisy na gaduu,i takie tam ;p.Zapraszam do czytania xD ;]

Zobacz cały wpis na blogu »
Rozczarowania Chciałabym..

Rozczarowałam się.. Mieliśmy być wobec siebie szczerzy, a On mnie zawiódł w takiej sprawie.. Może dla wielu będzie to głupota ale dla mnie jest to bardzo ważne, nie wiem czemu ale jest.. Gdy się poznaliśmy palił papierosy, a ja za tym nie przepadam więc rzucił to dla mnie.. Dziękuje Mu za to, ale obiecał że gdy zapali znowu to mi powie.. Ale tego nie uczynił.. Wiem pewnie głupio mu się było przyznać i dlatego mi tego nie powiedział ale bym to zrozumiała ale jak się można nie przyznać do tego, że zrobiło to się już kilka razy.. Nie czuł się glupio patrząc mi w oczy nie mówiąc o tym?? Może bym i to jakoś zniosła i by  mi przeszła szybko złość na niego i rozczarowanie i póściła bym to w niepamięć bo trudno jest się odzwyczaić jak robiło się coś przez kilka lat  ALE gdy zapalił wiedząc , że napewno to wyczuje i jego wytłumaczenie brzmiało: TO BYŁO DLA ŻARTU, CHCIAŁEM ZOBACZYĆ TWOJĄ REAKCJĘ, to myślałam, że mnie k (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Plecy U Maryny

Bolą mnie plecy. Nie, nie robiłam nic, co by to usprawiedliwiało, a jednak... Kończy się kolejny dzień, muszę jeszcze zrobić kilka rzeczy. Jest coraz trudniej.

Zobacz cały wpis na blogu »
Dzień zakochania Sen na jawie

Jest o koło pierwszej w nocy. Na niebie widać gwiazdy są piękne jak nigdy, może mi sie tylko tak wydaje bo nidy na nie uwagi nie zwracałam?. Jest dość ciepło jak na tą pore roku ale mimo to siedze owinięta w koc. Ze słuchawek leci muzyka, muzyka której nigdy nie słuchałam, która doprowadzała mnie do szału: poezaj śpiewana. Tak dziwna ale jest taka inna taka rzeczywista. Tak siedząc przypominam co sie ze mną stało? Dlaczego sie tak zmieniłam? O tylu rzeczach które kiedyś zrobiłam. Które chciałam zrobić a nie zrobiłam. Wiedziałam dlaczego sie zmieniłam. Dlaczego jestem taka a nie inna. Kiedy miałam 13 lat zakochałam sie. Dziwne jak taka mała istotka mogła wiedziać co to miłość? Przecież nie rozróżniała nawet dobra od zła. Ale widocznie było to możliwe. Godzinami wpatrywałam sie w jego zdjęcie. Godzinami o nim marzyłam, w szkole sie bezustannie wpatrzona byłam w niego. Nie mogła oderwać od niego oczu on również czasami zerkał w moją strone, ale zawsze (...)

Zobacz cały wpis na blogu »