Ból

Wpisy zawierające słowo kluczowe ból.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

To co boli najbardziej Zagubiona_ja

Ostatnio myślałam , że z moim życiem jest źle , a okazało sie , że dopiero teraz jest burdel i w moim życiu i w głowie ... Myślałam , że zakochałam sie w osobie właściwej , ale wszystko pokazuje , że tak na prawde go nie znałam , że to wszytko to była ściema jego słowa gesty  wszystko było ściemą . Gdyby naprawde kochał robił by wszystko żeby ocalić te miłość , a on tak od tak zostawił i bez jakich kolwiek starań odszedł zapomniał , a ja sie nadal męcze , wspominam , myśle i choć nie chce to nadal kocham , ale złego człowieka który teraz gdy wszytko sie zepsuło nie ma szcunku ani do relacji  ktora nas łączyła ani do mnie do osoby którą podobno kochał . Runoł mi cały świat a ja nadal nie wiem co mam ze sobą zrobić . Przyzwyczaiłam sie do niego  do tej miłości że mam kogo kochać a teraz już nie mam kogo , bo nadal kocham jednego tego co zostawił i odpuścił . Mam w głowie totalny mętlik nie wiem co czuć myslec . (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Wrócił "Co nas nie zabije to nas wzmocni"

I znów to samo... Po raz kolejny po otwarciu oczu czułam jego obecność, jak drżę ze strachu, jak ból roznosi się po całym ciele.  Długo mi zajęło zanim dotarła do mózgu informacja, że to był sen... Tylko sen... Tamto juz minęło i mam nadzieję, że nigdy nie wróci...       Byłam na wyprawie narciarskiej razem ze znajomymi, obecnym partnerem. Bawiłam się świetnie. Śnieg, lekki mróz, cudowne widoki ze stoku. Uśmiech na twarzy z powodu kolejnego udanego zjazdu. Wyjechaliśmy wyciągiem, następne slalomy przed nami. Zanim ruszyliśmy, wybraliśmy sie do małej klimatycznej karczmy na grzane wino. Wchodzę do środka a tam on (A. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bratnia dusza To nie świat ucieka przede mną, tylko ja uciekam przed światem

 Jestem ateistką, ale jestem zmuszana do chodzenia na religie. Nawet jeśli mi się to nie podoba. W zeszłym roku w liceum było na tych lekcjach bardzo źle. Teraz mamy nowego księdza. Wprost powiedział zadawajcie trudne pytania. Jednak gdy ja zadałam pytanie, nagle ucichł. Dziwnie popatrzył, ale nie oceniał mnie. Odpowiedział szczerze. A jak brzmiało to pytanie? "czy samobójcy idą do nieba?". Po czym przytoczyłam pewną historię. "pewien ksiądz pocieszał wdowę, po samobójstwie męża tymi słowami:" między mostem, a wodą znalazł swoje przebaczenie u boga". Po tym pytaniu zapanowała cisza, wszyscy popatrzyli na mnie. Po czym ksiądz odparł "każdy się nawraca i ma do tego prawo..Nie ludzie słabi, a silni psychicznie są w stanie popełnić samobójstwo".Potem przez kilka lekcji zadawałam pytania na ten temat. Nikt nawet nie podszedł, nie zapytał czy wszystko jest okej. A co jeśli to było ciche wołanie o pomoc?co jeśli ostatnie? Czemu nikt nie zareagował? Tak jak już wcześniej powiedziałam ludz (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Sprawdzian charakteru o czym myślę jadąc na rowerze

  Moje starty w imprezach rowerowych     (tak wyglądałem po wywrotce. Kask pęknięty, palec dłoni prawdopodobnie złamany)   Jeśli w grupie będzie kobieta, to faceci będą się przed nią popisywać. Gdy grupa będzie z samych facetów to wtedy będą ze soba rywalizować. Zawsze to powtarzam. Ile by nie mieli lat to zawsze rywalizacja będzie się pojawiała. Nie jestem oderwany od tej "wady". Mimo siwych włosów na głowie i przeżytych lat, nie pozbyłem się tej przypadłości. Też chciałbym wygrywać, być najlepszy...czy to coś z (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dzień przesyłek Dzień z życia Kaśki

Cały dzień słychać było dzwonek do drzwi. Najpierw listonosz z samego rana (o ile godzinę 9.00 można uznać za wczesną), kiedy to Kaśka jeszcze zbierała się do wstania, przyniósł dwa listy polecone. Jeden z mopru, drugi ze świadectwem pracy Kaśki. Dobrze, że teściowa była i odebrała, bo nie uśmiechało się Kaśce wychodzić do listonosza w szlafroku. Później przybył kurier z przesyłką do Kaśki. Oczekiwana choinka dotarła. Stoji jeszcze nie rozpakowana. Można będzie jednak przystąpić do jej strojenia. Wprawdzie dom jeszcze nie posprzątany ale Kaśka nie chce czekać na świąteczny nastrój, aż do wigilii. Chce się cieszyć dekoracjami nieco dłużej niż tylko przez święta. Choć znając życie i mobilizację Kaśki choinka będzie stała do lutego. Potem przybył kurier z książkami dla Woła. Dalej też szukała widoku na panel do łazienki. Ciągle nie może się zdecydować czy widok z wodospadem czy widok na ocean. A może jeszcze, co innego. Wybór wzorów jest tak duży, że trudno się zdecydować. D (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
.... Z pamiętnika kozaka

To ty na mnie nie zasługujesz, tyle Tak skończyła się nasza krótka konwersacja i wiesz, chyba mi z tym lepiej, lepiej mi z tym że nie będę czekał na coś co w mojej głowie było tylko iluzja jej miłości. Wyobrażeniem tego, że ona co kolwiek widziala z rzeczy które dla niej zrobiłem, cokolwiek czuła do mnie w tym ostatnim czasie czy na przestrzeni tych kilku lat. Nie dojrzała do miłości, nie dojrzała do odpowiedzialności i dbania o drugiego człowieka i to jak on się czuje, nie dojrzała do tego by zbudować coś z kimś na prawdę, a nie opartego na przyzwyczajeni i życiu razem i gdy jest dobrze. Ta próba wyraźnie to pokazała, gdy przyszedł prawdziwy kryzys, gdy przyszło powalczyć o to wszystko, trzy razy od miłości przeszła do nienawiści. Po co przyjmowałas pierścionek, po co dawałas czysta kartę i start od początku z bagażem doświadczeń i wiedzy j (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Nowy lepszy dzień Z pamiętnika kozaka

Zasnąłem nad ranem, było chyba koło 4 miałem dużo złych emocji w sobie. Powtarzalem sobie w głowie kilka zdań i chyba tak musiało ale przelknalem je jakoś i chwilę potem zasnąłem, budząc się co jakiś czas jeszcze, jakbym nie mógł znaleźć na tym łóżku znaleźć swojego miejsca.  Zaskoczył mnie poranek bo mimo krótkiego snu jestem wypoczety, za oknem piękny jesienny widok na Warszawę w pełnym słońcu, który przywitalem papieroskiem i kawą. Pomedytowalem pół godzinki, pooglądałem trochę moje aktualnie ulubionego kanału (Twojanowaswiadomosc) polecam! gość jak by znał wszystkie uczucia i stany jakie posiadam i na każde moje pytanie znajduje w jego filmach odpowiedź, dzięki robisz zajebista robotę.  Zastanawiałem się też jak u Ciebie kochanie? Już długo nie mamy żadnego kontaktu, jestem ciekawy jak się czujesz i wszystko w porządku?  Mam nadzieję, że tak, codziennie się za to i za Ciebie modlę. Jak to przeczytasz to wiedz, że myślę o (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
I że Cię nie odpuszczę.. Z pamiętnika kozaka

Znowu siedzę sam w domu, nie ma brata który pewnie już o tej porze, kiedy to piszę, dawno śpi przytulony ze swoją kobietą. Siedzę na kanapie na której kiedyś siedzieliśmy razem, oglądaliśmy netflixa i jedliśmy lody. Pamiętasz? Wiem, że tak. Dziś oprócz mojej playlisty smutnych piosenek, puściłem sobie film „ i że Cię nie opuszczę” Pewnie aktualnie ta tematyka może być przez Ciebie omijana biorąc pod uwagę Twoje ostatnie wybory filmowe, które nie są zupelnie do Ciebie podobne... Niestety nie dowiem się czemu robisz mi to wszystko, ale wiedz, że to i ta (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Listy. Z pamiętnika kozaka

Najdroższa, Każdy kolejny dzień bez Ciebie jest tak samo chu*owy. Wstaje, idę na silownie, jadę do pracy, pracuje, wracam do domu i piszę, chciałbym wrzucić Ci to do skrzynki i chciałbym zobaczyć Twój uśmiech i łzy zrozumienia, które pojawiają się na Twojej twarzy. Codziennie wstając widzę Twój obraz przed oczami, biorę Twoja rękę i wyobrażam sobie na niej obrączke. "Rzucony w przestrzeń, która nie istnieje. Ból wręcz przeciwnie. Myślę, ile dzieli nas kilometrów. I nawet gdyby to był cały świat... Dlatego cierpię, bo ja nie mogę przestać Cię kochać. Gdy Ty nie możesz mnie pokochać... Miłość jest pr (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Tylko zaczekaj Z pamiętnika kozaka

Mija życie, mija dzień, mija znów noc, znów nie spałem minął dzień, mija znów noc, z moim ciałem chodzi cień, minął znów rok... Szczerze chciałbym by minął już rok, czas to morderca który pokazuje Ci ostrze w ostatniej chwili , pastwiąc się nad Tobą przed zadaniem ciosu mimo że planował Ci go zadać już dużo wcześniej. Ty dowiedziałeś się chwilę przed tym jak wbija Ci go w serce, mimo że ostrzyl je już dużo wcześniej, ale Ty o tym nie wiedziałeś, nie mogłeś złapać za nie jak było jeszcze tępe, nie mogłeś zadać sobie bólu i skaleczyc się wcześniej, co by Cię mniej bolało i mógłbyś jeszcze uratować to co zaraz zginie, bo nie wiedziałeś, że to ostrze szykowne jest na Ciebie, zwłaszcza gdy osoba która chce to wszystko skoczyć, uśmiecha się do Ciebie, śpi z Tobą i do końca zachowuje twarz pokerzysty. Tylko wtedy gdy pokazuje pokera jest już za późno na jakikolwie (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.26 Z pamiętnika kozaka

Toksyczna miłość.. Jeżeli ktoś przeczytał wszystkie moje wpisy, wie, że usłyszałem już kiedyś te słowa. Osobiście spędziłem długa cześć nocy czytając o tym i słuchając różnych wypowiedzi osób które doświadczyły tego w swoich relacjach. Analizowałem punkt po punkcie, analizowałem wiele aspektów które się pojawiły w mojej relacji, wiele moich zachowań i czynów których się  dopuściłem przez ten czas. Na jakieś 3 godziny materiałów dopatrzylem się dwóch rzeczy które mógłby na to wskazywać z mojej strony: Pierwsze, to czynnik o którym pisałem czyli nawiązywanie kontaktu z innymi kobietami, wierność jest podstawą związku, wierność różniez jest rozumiana na wielu płaszczyznach i dla każdego zdrada moze wyglądać inaczej. Najczęściej dwie rozróżniane to fizyczna i emocjonalna. O i (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.25 Z pamiętnika kozaka

Wyleciałem w poczuciu tego, że wszystko o co tak walczyłem i na czym zależy mi najbardziej na świecie jest znowu moje, że znowu jesteśmy razem, że razem pokonamy ta barierę dystansu i wzajemnego braku siebie obok, w końcu to ma być tylko pół roku więc czemu mamy nie dać rady? Kolejne 3 dni z mojej strony zalewalem ja uczuciem, kontaktem i wiadomościami, byłem tak przepełniony tym szczęściem, że chodząc po ulicy chciałem to krzyczeć by każdy do okola dowiedział się co czuje. Lecz coś było nie tak, coś znowu zaczynało infekować to co już było powierzchownie uleczone, byłem do tego stopnia zdesperowany, że zacząłem szukać i znalazłem tam już pracę, umówiony byłem w kolejnym terminie swojego przylotu na rozmowę rekrutacyjna, ale widziałem że w niej jest coś złego, coś jest nie tak. Z godziny na godzinę z dnia na dzień znowu zaczęła się coraz bardziej odsuwać, odsuwać mnie i nasza relacje oparta na rzekomo tym (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.24 Z pamiętnika kozaka

Noc minęła mi bardzo szybko, wstałem rano przyglądając się jej przez chwilę, podświadomie zegnajac się z nią na zawsze. Zebraliśmy się bo jechała na rano do pracy, staliśmy na przystanku gdy było jeszcze ciemno, znowu padał deszcz, było zimno i palilismy po fajce. Z jej ust padły słowa.. Będę miała dziś cały dzień w pracy by zastanowić się nad tym wszystkim, spotkamy się wieczorem i pogadamy o tym wszystkim.. Dobrze, będę czekał.. Umówiliśmy się na 19.. Wsiadla do busa i pojechała, a ja wracając płakałam i znowu przewijaly mi się wszystkie możliwe myśli przez głowę... Wrocilem do domu ale już nie mogłem spać, cały czas o niej myślałem. W ciągu dnia napisałem do niej ze przygotuję na wieczór jakiś obiad by zjadła coś normalnego po pracy, ucieszyła się. Zawsze jedzenie i (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.23 Z pamiętnika kozaka

Byłem zmarzniety na kość, telepałem się jak bym miał Parkinsona, zrobila nam po kawie i zaczęliśmy rozmawiać. To wszystko co napisała tak odważnie nie było już tak pewne przy wypowiadaniu mi tego prosto w oczy, przeczytałem jej kolejny list który pisałem przed przyjazdem do niej, przyjąłem taką formę przekazu bo wtedy wszystkie moje myśli były zebrane w jednym miejscu i przekazałem to o czym myślałem tyle czasu. Rozmawialiśmy przez kilkadziesiąt najdłuższych minut w swoim życiu, efektem końcowym było to, że kończymy to tu i teraz, choć w jej wypowiedziach padły słowa niepewności. Kolejne pół wieczoru leżała we mnie wtulona i płakała, a ja wspominałem dawne czasy co raz słysząc jak coraz głośniej chlipie, albo przytula mocniej. Nie wiem czemu ale byłem bardziej spokojny że uslyszalem to od niej choć ból w środku dalej pozostał jej bliskość, dotyk i zapach rekompensowal mi ten ból. Nie chciałe (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Z pamiętnika kozaka cz.22 Z pamiętnika kozaka

Kilka dni później..  Dziś juz wiem wszystko, po przebudzeniu się o 15 mogę napisać to na spokojnie leżąc w pustym pokoju, zabrałem jej wszystkie rzeczy do jednego koszyka, mimo że chce to nie mogę na nie patrzeć. Zrezygnowała ze mnie, choć mówi, że to przez te lata ja rezygnowalem z niej swoim zachowaniem względem innych kobiet. Mimo, że o tym rozmawialiśmy, mimo że tłumaczyłem jej czemu popadalem ciągle w ten sam błąd, jeden błąd który teraz skreśla wszystko. Zrobiłem wszystko co w mojej mocy pojechalem to wyjaśnić, w ch*j mi zależy na niej w ch*j ją kocham i każdy dzien nieodzywania się do niej był dla mnie meczarnia, teraz ona chce bym tą meczarnie przejdził codziennie. Czy to pokuta, czy to kara za to, że tyle czasu to wszystko w sobie trzymała i nie potrafiliśmy się wzajemnie słuchać? Wyjaśnienie, rozmowa, czysta karta dla naszej relacji, deklaracja i obietnice to dla niej już nic nie znaczy? Po tygodniu uświadomiła (...)

Zobacz cały wpis na blogu »