Ból

Wpisy zawierające słowo kluczowe ból.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Po stracie... Mama&Dwójka

Każdy z nas jest człowiekiem po stracie. Ktoś stracił ukochanego psa, ktoś inny babcie, albo rodziców. To bolesne doświadczenie uczy nas wiary w swoją siłę. Kiedy pewnego dnia obudził mnie tato głaskaniem po głowie i łzami w oczach, nie wiedziałam jeszcze co oznacza stracić kogoś bliskiego. Byłam małą dziewczynką, której wydawało się, że życie jest piękne i bezbolesne-nic bardziej mylnego. W tamtej chwili przekonałam się o okrucieństwie tego świata. Po raz pierwszy doświadczyłam bólu, po stracie. Odszedł mój Wuj. Brat mojego taty- ukochany, młodszy brat. Tamten okres wspominam ze swojego życia najgorzej. Codziennie patrzyłam na ból mojego kocha (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
przed wyjazdem ŁZS czyli moje pierwsze kroki po diagnozie

To już sobota, za dwa dni wylot... nienawidze latać, żeby nie wizyta u lekarza nigdzie bym nie leciała.... Ale ból powrócił, więc tym bardziej chce się zobaczyć z Panią doktor... Opuchlizna na palcu powróciła co utrudnia chodzenie, lewa dłoń z trudem zaciska się na przedmiotach, kark uprzykża nocny sen... Zastanawiam się czy mogę dostać kolejny zastrzyk, szczerze mam na to wielką nadzieje... Nawet jeśli znowu to potrwa tydzień....  Tak właściwie cieżej maja kobiety z ta chorobą niż mężczyzni, nie jestem feministką, ale to prawda. Ciąża - nie jest nie możliwa , ale ryzyko, i atak choroby po ciąży.... Zresztą sama ciąża może być strasznie ciężka. Szpilki, buty na obcasie, podobnie jak wyżej nie zawsze musi być to niemożliwe, ale tak jak w moim przypadku póki co nie ma o tym mowy.... Opuchlizna palca, plus ból drugiej stopy skutecznie wykluczają noszenia butów na obcasie. A szkoda bo mam ich pełno... Wiem że mam szczęście w (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Znieczulenie u dentysty - garść informacji Jak myć zęby i zadbać o zdrowy uśmiech?

    Wiele osób panicznie boi się bólu. Z tego powodu unikają wizyt u dentysty tak długo, jak tylko mogą. Nie jest to oczywiście podejście godne pochwały. Właściwie musimy je skarcić. Można bowiem skorzystać ze znieczulenia u stomatologa. Pozwoli ono wykonać nawet nieskomplikowane zabiegi dentystyczne bez konieczności znoszenia bólu. O czym powinniśmy poinformować dentystę przed pierwszym znieczuleniem? Przede wszystkim o: (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
początek końca. W życiu niczego nie możemy być pewni.

Wiedziałam, że kiedyś się tu znajdę. Może dzisiaj jest ten właściwy dzień? 15 października 2018r. Dzień jak każdy inny, zimna kawa z mlekiem, słońce za oknem. Tak! Słońce, a ja ?       Moje życie to ciągle TY.. banał, co ? Nigdy nikogo tak nie kochałam. Byłam z nim tak, ale każdego dnia, przez te SIEDEM lat myślałam o Tobie. Zastanawiałam się, jak się czujesz, co robisz, czy się śmiejesz, czy właśnie opowiadasz swój jeden z wielu głupich żartów, czy Twoje życie Ci odpowiada, czy ona Cię ko (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
zmierzyć się z bólem Padłaś? Powstań!

 Najlepszym sposobem walki z bólem  jest zmierzenie sie z nim.

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Miarka się przebrała kiedy usłyszałam, że jestem inkubatorem. Tak właśnie, jestem tylko albo aż inkubatorem...a on serwisantem. W głowie mi sie nie mieści jak tak można powiedzieć o matce swojego dziecka!!! A ja głupia łudziłam się, że może coś z tego jeszcze wyniknąć, tak zakochana jestem, ale ten człowiek nie zasługuję na to by go kochać, tak samo jak nie zasługuję na to dziecko, na moje dziecko.... serce mi pęka ale musze go wyrzucić ze swojego życia, dzisiaj zablokowałam go w telefonie, nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale muszę coś zrobić bo inaczej zwariuję!!! Usycham z tęsknoty i ta obsesyjna myśl o nim...ale on ma mnie i dziecko gdzieś, to już dwa tygodnie jak się nie pyta o maleństwo...wszystko pokazuję mi, żebym go wyrzuciła, wyrzuciłą ze swojego życia.... tylko czy potrafię, kiedy maleństwo codziennie przypomina mi o nim.....

Zobacz cały wpis na blogu »
życie po rozstaniu Kocie Życie

Dobra dość smukow i żalów stało się. To nie zmienia faktu że to boli, ale chyba tylko mnie. Trzeba  żyć dalej- niestety sama. Sama, sama, sama ból jest mój silny ale mój, chyba nikt go nie zrozumie. hm... nawet ja nie rozumiem czemu ta boli, ale było zawwsze dobrze, byliśmy szczęśliwi. Do tego dnia do miesiąca sierpnia. Chce się podnieść tylko jak?

Zobacz cały wpis na blogu »
Nowy rozdział Kocie Życie

Bardzo długo zatanawiałam się nad napisaniem tego posta, bo jak mam zacząć pisać o życiu o tym co mnie przytłacza co nie daje mi spać i myślć tak jak kiedś. Nie będzie to z cyklu cześć mam na imię Paulina a oto moja historia...... nie nie nie tak nie będzie. Motywacją do napisania był przełam w moim życiu, bolesny przełam zdarzyło się to co widziałam w filmach w serialach i o czym czytałam w prasie i książkach. 4 września dowiedziałam się że miłość mojego życia mój ukochany już nie chce być ze mną i że mnie zdradził i żyje z nią (tą inną tą, którą ja też znam - to wszystko jest jak sen jak głupi sen) Mieliśmy wspolne plany marzenia, psy, problemy... hm.. życie byliśmy razem 8 lat i tak poprostu to wszystko ma się skończyć nie wierze, to nie mogło się stać nie tak nie w taki sposób. Bo jak mam funkcjonować ja ta zakochana zmieniona ja. Patrząc w lustro nie widze siebie z przed 8 lat, nie widze odwarzej, wygadanej, uśmiechniętej pewnej siebie Kocicy za jaką się uważałam. Kogo widzę w (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Cała się trzęse!  Czuję jak każdy fragment mojego ciała dygocze! Kiedy ten koszmar się w końcu skończy!? Nadal czuję oddech demona na swoim karku. Jego obrzydliwe łapska, które za wszelką cenę chciały poznać każdy fragment mojego ciała. Nie mogłam pozwolić odebrać sobie resztke godności. Bo tylko to mi pozostało. Znosiłam wiele...ale to, to by mnie zabiło!!! Przekręcam pierścionek, który jest symbolem mojej wolności. Nowego życia....ale ja nadal jestem tu, w tym miejscu...w szponach demona.... Czuję strach...tak się boję...boję że to nie koniec!!! Czy taką cenę mam płacić za wolność i szczęście? Romeo?!! Czy to za mało? Gdzie jesteś??? Obiecałeś, że on już mnie nie skrzywdzi! Obiecałeś, że będziesz przy mnie! Potrzebuję Cię. Teraz. Właśnie teraz! Ukoi mój ból, wysusz łzy...i wymarz....wymarz to z pamięci....zabierz mnie z stąd!!!!

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Staram odgonić od siebie widok tego zdjęcia gdzie Romeo jest taki uśmiechnięty -szczęśliwy? Bynajmniej zadowolony. Zresztą który facet by nie był...w łóżku z dwiema kobietami. Mam wrażenie że on nie zdaje sobie sprawy jak mnie skrzywdził. Mało tego wydaję mi się że on nie rozumie mojego bólu....przecież jak dla mnie chodzenie na pół nago w bieliźnie przed obcymi tudzież kobietami i facetami jest niestosowne....dla mnie jest to intymne-bardzo. Może mam spaczone spojrzenie na tą kwestię....bo jak Romeo powiedział....to normalne....to tak jakby się położy na plaży oboj kobiety. Ja pierdole plaża a łóżko no nieeee niczym się nie różni!!!! Może sama powinnam zafundować mu taką normalność?!  Nie jestem w stanie mu tego wybaczyć, nie teraz...nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie....

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Jeszcze tydzień temu tulił mnie w swoich ramionach. Patrzył się na mnie swoim cudownym spojrzeniem- zarezerwowanym tylko dla mnie. Tak byłam szczęśliwa. Mówił, że mnie kocha...że jestem jego życiem. Że pragnie tylko mnie!!! Czy to też była iluzja? To wszystko? To pół roku nic dla niego nie znaczyło? Na samą myśl skręca mnie. Nie ogarniam tego. Nie mam już sił. Tak mu ufałam!!! Bezgranicznie. Mimo swoistego lęku chciałam go. Być znim. Dla niego małymi kroczkami zmieniłam siebie. Swoje zasady. Bo czym one są w obliczuuczucia, miłości?! Czy w dzisiejszy czasach już nie mamiejsca na miłość? Powiedział że za bardzo go kocham, że był mnie pewny że nikomu nigdy jak mi nie ufał. Więc dlaczego to spieprzył???? Co ja mu takiego do cholery zrobiłam???? Nieba bym mu uchyliła. Chciałam tylko wzamian żeby mnie kochał. Żeby był uczciwy. Widocznie wygórowane wymagania mam. Nie te czasy. Ludzie już chyba nie chcą by ktoś ich kochał, dbał. Z pewnością nie on!!!! Wiem, że tak dalej nie może być bo wyk (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Ból serca Ona i On

Znów rozbicie. Pogrzebałąm troszkę, doszłam do czasów ciąży. No i ku***. "Sex spotkania xxx" x10 (xxx nazwa miejscowości). Nie będę mówić o "sex" i nazwa super aktorki, modelki itp. Poczekałam na nocną konsultację. Znów jego smutna mina i nic na wytłumaczenie. Nie wie dlaczego tego szukał. Przesięga na wszystko, że nie korzystał. Ale cholera po co?! Moje serce mu wierzy, tylko rozum ma tysiąc myśli. Wyglądał na szczerego. Zawsze umiałam rozpoznać, gdy kłamie. Tym razem wydaje mi się, że to prawda. Obiecuje, przysięga, że byłam jego pierwszą, jedyną i chce żebym była ostatnią. Jak mu nie wierzyć? Tylko twierdzi, że nie wie dlaczego tego szukał, a ja mam bardzo logiczny rozum i on musi dostać konkretną odpowiedź. Tylko A. nie umie wyjaśnić. Odwiózł mnie przed porodem do szpitala i godzinę po tym potrafił szukać. A przecież był wtedy taki szczęśliwy. Potem przestał to robić na jakiś czas, gdy mały się urodził.... i sex spotkania też więcej nie były szu (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Listopad c.d. Ona i On

Nikt teraz nie wie co się ze mną dzieje. Kiedy myślę o naszym związku nie pamiętam nic dobrego, żadnych fajnych chwil... Dlaczego? Przecież były, bo nie wytrzymalibyśmy tyle razem. Widzę ciągle tylko kłótnie, brak rozmowy. Jeszcze to cholerne porno. Chodzi mi po głowie tylko czy mój kochany A. mógłby mnie zdradzić. Plusem, że to znalazłam jest to, że w końcu zaczął ze mną rozmawiać. Normalnie. Szczerze. Tak jak kiedyś, kiedy potrafiliśmy całe noce rozmawiać o wszystkim co nas boli, gryzie. On ma depresje... Potrzebuje bliskich oprócz mnie. A teraz dobija go jeszcze, że mi zrobił coś takiego. Nie radzi sobie z tym, ale jak ja mam mu pomóc kiedy sama sobie nie radze? Siedzę z małym i nie mam ochoty nawet się z nim pobawić. Patrze tylko w komórkę, czy nie napisał smsa z pracy. Ja go bardzo potrzebuję. Nie wiem dlaczego tak jest ale nie mogę wytrzymać i doczekać się kiedy wróci z pracy. A jak wraca to jest różnie. Tak jak pisałam od paru dni lepiej. Wi (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Zraniona Miłość Zraniona Miłość

 Pisząc o zranionej miłości napisze na swoim przykładzie.Jestem dziewczyną wrażliwą , więc dużo osób wie jak to wykorzystać ale dziś nie o tym tylko o tym jak zostałam odrzucona przez kogoś kogo kocham ale to boli ja to wiem i wiele też osób to wie jak ranić a nawet nie umieją  przeprosić osoby cierpiące. Zastanawiacie się za pewne czemu to pisze dlatego to piszę bo wiem , że jak ktoś to przeczyta to się zastanowi czemu ja cierpie ale odpowiedzi nie znajdziesz na to pytanie i nigdy sobie nie odpowiesz tylko będziesz słuchać muzyki która dołuje i się zadręczać , że to twoja wina , to jest bzdura ty tu nie zawiniłeś / zawiniłaś tylko osoba , która Cie zostawiła lub co gorsza zdradziła. No cóż przeszłam przez takie coś ale się pozbieram i wierze w prawdziwą miłość więc niech każdy się nad sobą nie użala i broń Boże nie tnijcie się on/ona jest tego nie warte 

Zobacz cały wpis na blogu »
sam na sam sam na sam

 Z pewnymi rzeczami nie jesteśmy się w stanie pogodzić... Kłócimy się z własną podświadomością, ostatnio zastanawiam się co to znaczy umrzeć, jak to jest już nie funkcjonować, nie mówić, nie żyć. Bije się ze swoimi myślami, dlaczego tak wspaniali ludzie od nas odchodzą, przecież to boli, każda strata boli, więc dlaczego tak wspaniały i wielkoduszny Pan na górze pozwala nam cierpieć, poskładał świat bez większego sensu, a teraz siedzi sobie i się z nas śmieje. Płacz... Dla mnie płacz nie jest oznaką słabości, jest czymś wyjątkowym, każda łza, chyba nawet nie potrafię tego opisać, płaczemy ze szczęścia, tak jak i z tego jebanego smutku. Mój świat jest tak dziwny, tak inny. Muszę kończyć bo Pan T. się zaczyna denerwować tym że się nim nie zajmuje, szkoda że nie docenił, siedzenia w kuchni, sprzątania, przynoszenia, odnoszenia,prania i wielu innych rzeczy czyli ogólnego dbania o niego. 

Zobacz cały wpis na blogu »