Wiara

Wpisy zawierające słowo kluczowe wiara.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Nadejście Boga Milioner z przypadku

Nowy rok , nowe problemy.....ale.to też czas  , kiedy jesteśmy wystawiani na próbę.....próbę udowadniania sobie że  jesteśmy mocni w wierze , że  czekamy na przyjscie Pana....i ze będziemy  wiedzieli o jego prawdziwości.....Nie damy się  zmanipulować i pokonać  ciemnością,  czy wyznawcom zła.....a jest ich coraz więcej.... Kiedy to nastąpi nasze marzenia się  zrealizują.....przecież obcowanie z Bogiem na codzień  to wspanialy sposób na życie,  godne życie....niczym nie ryzykujemy.....a spełnienie obietnicy jest wielkie....

Zobacz cały wpis na blogu »
Czy jesteśmy otwarci na innych? TRUDNY WYBÓR

Czy tak naprawdę jesteśmy otwarci na cierpienia innych ? Czy potrafimy na chwilę wczuć się  w ich sytuację i czy tego chcemy? Czy tylko patrzymy egoistycznie na własną wygodę i życie innych nas nie interesuje.... Musimy pamiętać że życie jest zmienne i pewnego dnia my możemy potrzebować czyjejś pomocy.....jak ktoś powiedział kiedyś  , fortuna kołem się toczy..... Człowiek umiejący  współczuć i nieść pomoc innym w potrzebie to człowiek prawdziwego wymiaru.....człowieczeństwo łatwo jest utracić w imię wygodnictwa i otaczania się luksusem ... Zawsze znajdzie się ktoś  , kto czeka na Twoja pomoc...musisz tylko umieć patrzeć wokół siebie i chcieć to dostrzec.....

Zobacz cały wpis na blogu »
Trudne sytuacje w Nowym 2023 SEKRET WIARY

Dawno mnie tu nie było....zajęty sprawami osobistymi musialem kilka miesięcy ciężko pracować aby utrzymać stabilność życiową i dalszy rozwój osobisty....sfera duchowa jest tu bardzo ważną rzeczą,  odgrywa istotną rolę....przez cały ten czas towarzystwo takiej osoby , postaci jak Pan Bóg dodawało mi siły i motywacji , to przed nim kazdego wieczoru musiałem się tłumaczyć z niepowodzeń  lub też okazywać  swoje zadowolenie z pomyślnych,  sukcesów.....taka wiara umacnia ....lecz odnalezienie jej w obecnych czasach nie jest łatwe....ale szukać warto..... Pamiętajcie -  nigdy nie jest aż tak źle jak myślimy....po każdej burzy świeci słońce.....

Zobacz cały wpis na blogu »
Hermeneutyka ciągłości a Sobór Watykański II "Życie zaś było światłością ludzi" J1,1-4

                                                                          Hermeneutyka ciągłości a Sobór Watykański II   Benedykt XVI dużą wagę przywiązywał do kwestii hermeneutyki ciągłości. Kwestia ta po raz pierwszy została podkreślona przez papieża w przemówieniu wygłoszonym 22 grudnia 2005 do członków Kurii Rzymskiej. Wówczas papież stwierdził: (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Gdyby Mój Bóg

Czasem słyszę słowa, iż jeśli żyłbym w czasach Jezusa, na pewno bym Go bronił przed wrogami, na pewno bym był Jego uczniem, na pewno bym Go słuchał. Czy aby na pewno? Wyobraźmy sobie sytuację, że nagle ktoś z naszych znajomych ogłasza, że jest Mesjaszem. Znamy się od dawna. No dobrze, ten ktoś może i jest wyjątkowo grzeczny, nie przeklina, nawet pomaga bezinteresowanie. Uwierzysz jednak, że ktoś bliski znajomy, z kim jako dziecko spotykałeś/ -aś się na trzepaku, jeździliście razem na rowerze, graliście w piłkę, kto pracuje z tobą w tej czy też innej firmie, jest Mesjaszem? Nie uwierzysz i dlatego też jeśli nawet żyłbyś w czasach Jezusa, uwierzenie Mu nie byłoby takie oczywiste. Nie zatrzymujmy się jednak na tejże kwestii. Stajemy każdego dnia w obliczu pewnych wyborów i tutaj znowu pojawia się pewne gdybanie. Gdybym był inaczej wychowany, gdybym pracował w innym miejscu, z innymi ludźmi, na innym stanowisku pracy, gdybym miał innych sąsiadów, gdyby moi znajomi, moi rodzice, moja rodzina inacz (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Czy warto chodzić do kościoła? Mój Bóg

Mamy dosyć specyficzny czas, w którym pytanie o sens tak zwanego chodzenia do kościoła jest coraz bardziej uzasadnienie. Osobiście bardziej wolę określenie uczestnictwa we mszy świętej lub chodzenia na mszę niż chodzenia do kościoła, gdyż to bardziej ozwierciedla istotę tejże praktyki. Niemniej chyba każdy wie o co chodzi. Tak sobie myślę, że jeśli spojrzeć na zewnętrzną stronę i na ogólny obraz współczesnego Kościoła kreowany w mediach, to sens owych praktyk będzie znikomy. Istota wiary jednakże nie może sprowadzać się tylko i wyłącznie do wypełniania obowiązku chrześcijańskiego. Życie osoby wierzącej w Boga nie może być niczym choroba dwubiegunowa. Jeśli bowiem w codzienności brakuje mi uczciuwości, jeśli skupiam się w głównej mierze na sobie, jeśli źle mówię i myślę o innych osobach (nawet jeśli moje myślenie jest logicznie uzasadnione, jeśli mam tak zwaną rację), jeśli jestem zawzięty w swoich negatywnych odczuciach, nie ma miejsca w moim życiu na zwykłe, codzienne pr (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Kościół, a wiara Mój Bóg

Na czym opiera się moja wiara, co jest w niej najważniejsze? Zastanawiam się tak w kontekście tego, co się wokół dzieje, a konkretnie tego, co się dzieje w Kościele. Z jednej strony nieraz słyszę nawet podczas mszy świętej, podczas kazań słowa, które tam paść nie powinny, słowa raniące, słowa emanujące brakiem skromności, jakimś nieco spłyconym spojrzeniem na dany temat. Nieraz słyszę słowa będące tylko i wyłącznie teologizowaniem, którego tak naprawdę nikt nie rozumie, nad którym nikt się głebiej nie zastanawia. Z drugiej strony powstaje we mnie pytanie o istotę wiary, o istotę mojej obecności na mszy, na nabożeństwach, modlitwy. Nie jestem obecny na mszy dla kapłana, dla mojej rodziny, dla zachowania pewnego niedzielnego rytuału, ale dla Boga, dla spotkania się z Nim i to jest sens mojej wiary. Jeśli w mojej wierze, w mojej obecności na mszy świętej, jeśli w moim byciu katolikiem, osobą wierzącą, będę w głównej mierze skupiał się na postępowaniu innych, na postępowaniu (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Łk 7, 1-10 bierziczytaj

Wiara bezwarunkowa przyjmuje Bożą wolę,  jaka ona by nie była. ...    Wierz mocno.  Jezus może cię uzdrowić.  Nie jesteś godzien,  aby Jezus przyszedł do ciebie.  Mówi tylko słowo. ...    Ów bezimienny setnik musiał być człowiekiem niezwykłym.  Mimo że obcy, był przez Żydów traktowany jak ktoś bliski,  bo okazał im miłość.  Jezus dostrzega jego wiarę,  która jest wielka, silna.  Jest taka, jakiej Jezus szuka u ludzi,  którym głoszona jest Ewangelia.  Jest w nim też nadzieja,  która została z tobą na zawsze  w słowach wypowiadanych w każdej Eucharystii. ... 

Zobacz cały wpis na blogu »
Moja wiara - moja sprawa Żyj z Duchem Świętym

  Czy to prawda? Czy kazdy powinien troszczyć się tylko o swoją wiarę?   Obowiązkiem chrześcijanina jest głoszenie Ewangelii. Myślę że ta opowiedź jest wystarczająca.   Ale dlaczego tak jest?    Dlatego że Bóg jest Drogą, Prawdą, Życiem. Tylko w Nim możemy odnaleźć pełnie szczęscia, prawdziwe życie, szczerą i doskonałą miłość. Dlatego mamy obowiązek głosić Słowo Bożę, pomagać ludzią Go znaleźć, nieść Dobrą Nowinę.   Wiara nie jest naszą prywatną sprawą jak próbują nam to wmówić ale czymś innym jest szacunek dla wyboru każdego człowieka. Tylko czy mamy się biernie przyglądać jak ktoś błądzi? Mamy swoim życiem dawać przykład, pokazywać czym jest prawdziwe życie w Chrystusie, z Chrystuem i przez Chrystusa.  Każdemu człowiekowi należy się szacunek, każdy dostał wolną wolę i jak każdego należy szanować to nie można szanować i dawać zgodę na grzech. Wobec grzechu zawsze (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą. Być albo nie być

Hejka to znowu ja ^^ Opowiem wam pewna historię z mojego młodego życia ,gdy ktoś uratował moje życie . Była 1 gimnazjum ja bardzo zbuntowana osoba obracająca się w złym towarzystwie byłam okropna naprawdę ten jeden rok byłam najgorsza wersją siebie piłam z koleżanką i kolegami co sobotę przeklinałam ale tylko w ich towarzystwie bo chciałam być taka jak Oni . Moi rodzice niczego nie świadomi bo wychodziłam po kryjomu i wracają też po cichu nic nie podejrzewali że toczyłam się na dno na szczęście dzień kiedy pojawił się najlepszy człowiek w moim życiu nadszedł w odpowiednim czasie . Była lekcja religii i ja jako zbuntowana nie nosiłam zeszytu ani niczego pyskowalam gdy Ksiądz Stanisław po prosił mnie o zeszyt a ja kłamią że zostawiałam w domu chociaż wiedział że nawet go nie milam bo uważam to za zbędne poprosił mnie łagodnym dobrym głosem nie złością tylko taka troska o to bym przyniosła jutro jak dam radę i że jestem mądra ładna i pięknie śpiewająca dziewczyna wiedział że lu (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
wierna sierota Katarzyna Anna Koziorowska - moje trzy grosze

zbyt piękne są spojrzenia tak okrutnie tak łapczywie nietutejsze w głąb staroświeckiego zwierciadła zbyt cudowne są chwile kiedy zmysły przestają przeszkadzać przestają płynąć   obleczona w nieograniczone muśnięcia naskórka wywyższam się na złość błędnym krokom rozkoszuję proroctwem co zasiało w gardle oczekiwanie na prymitywny powiew   nie obawiaj się nieznanego co czeka po drugiej stronie marginesu pielęgnuje jak zwykle usłużne misterium które obumiera choć zostało jeszcze parę niewykorzystanych modlitw   zwróć uwagę na obupłciową krucjatę na ofiarę po niej zostało kilka zanurzonych w sobie epilogów kilka podrygów drogi którą sunie głód wiernej sieroty

Zobacz cały wpis na blogu »
czas wrócił Katarzyna Anna Koziorowska - moje trzy grosze

pozostało w nas dostatecznie wiele bezdroży wystarczająco dużo odrapanych serc aby wyrzec się rokrocznego dzieciństwa pocałować w policzek natręctwo samotny obłęd   w otoczeniu czułych wykrzykników szukam znamion przyszłych mitologii szukam piętna po odłamkach poruszeń nie chcę ubierać się w samozachwyt nie umiem usychać niby bluszcz przeludniona dekada   nie będę unosić się na powierzchni dotyku nie będę udawać że odszukałam pobocze do wszechświata   byłoby lżej gdyby czas wrócił nie w porę

Zobacz cały wpis na blogu »
niby belka Katarzyna Anna Koziorowska - moje trzy grosze

niedosyt złudzeń mgliste pozory aby przeciwstawić się ukrytej stronie skóry nie chcę żeby studnia na dnie której ukryłam mój łamliwy umysł stała się źródłem spojrzeń w głąb kalendarza   unieruchomił mnie nagły zryw jaskółki zgasił nadliczbowy pomysł aby zabrać najważniejsze i zrozumieć dokąd prowadzi kulejący pytajnik duszne niebo którego odłamek uwiera niby belka   serdeczna jest wolność ale jeszcze ciekawsze oczekiwanie na żałobny kondukt co pochopnie zwiemy królestwem   pretekst żeby pozostać przeminął bez wieści

Zobacz cały wpis na blogu »
ślady na piasku Katarzyna Anna Koziorowska - moje trzy grosze

naiwne jest twoje zwątpienie w czeluść nieumiarkowanych fantazji nieludzkie postępowanie wbrew myślom przypadkom od których zależy skazany na dożywocie poszept tłumu   mój perlisty opór wyboisty widnokrąg są by obudzić w tobie dotyk przebudzić pieszczotę za jaką trudno nadążyć jeszcze gorzej oswoić   najeżona wciąż bujniejszym listowiem czekam na powrót do zakątka cudotwórczych legend na niedosyt byś mógł udowodnić że zamęt i proroctwo nie znaczą więcej niż lekkomyślność   beztroskę dla jakiej warto zadedykować jeszcze ciepłe ślady na piasku wciąż delikatne spojrzenie w głąb prawdomówności w sedno bojaźni której brakuje kroku na drugą stronę kamienia

Zobacz cały wpis na blogu »
potwierdzenie na piśmie Katarzyna Anna Koziorowska - moje trzy grosze

czy warto podążać za nurtem gór brnąć przez galaktykę z perspektywy szukać namiastki obłędu   nakryta wyczerpanym błękitem pamięci opleciona bluszczem zeschłym i martwym czekam na słodkowodny deszcz na powitanie które przysporzy białej krwi zamiast zaniedbanych poematów   w cierpliwym oczekiwaniu na mięso wystrojona w tegoroczny powiew miłości czaję się pod oknami szukam przerwy w życiorysie którą zaspokoiłaby twoja niewinność bujność świętych przewidzeń przerażenie za jakim tak trudno nadążyć tak ciężko potwierdzić na piśmie

Zobacz cały wpis na blogu »