Sex

Wpisy zawierające słowo kluczowe sex.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Zdobycze cywilizacji nie dla wszystkich - czyli jak wkurwic klienta!:) Narzekam - czyli co mnie wkur...

A wracając do dyskontów to nie wiem czy wszędzie , poprawcie mnie jeśli się mylę, ale chyba ani w liderszajsie ani bieerdonce niemożna płacić kartą (dla purystów – dokonywać transakcji bez gotówkowych ) (w tej donce to na pewno nie wiem jak w szajsie), każdym razie. To jest jedna z tych rzeczy która czasami przyprawia mnie o zgagę. Otóż mój „ukochany” bank tysiąc lecia, któremu nieopatrzeni powierzam swoje aktywa, niema na mojej „osi” (ha jak z klatówy ;) )   nie posiada ani jednego bankomatu! Wiec zakupy w donce musze planować z dużym wyprzedzeniem, albo po prostu przepłacam w „ssp połem”. No kurwa rozumiem że ten dyskomt jest tak skonstruowany żeby się zwinąć w przeciągu kilku dni (stawiam ze w dwa dni mogli by się zlikwidować), ale kurwa nie wierze że to aż tak ważny powód żeby niemożna było zamontować tych jebanych terminali!!!!!!! A jak już mo (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Homo hipermarketus - czyli dyskonty, kasy etc. Narzekam - czyli co mnie wkur...

Witka Oj dawno mnie tu nie było, za co przepraszam, ale po prostu nie miałem ani siły ani czasu żeby coś sensownego napisać. Choć musze przyznać że ostatnio duuużo rzeczy nadaje  się do opowiedzenia. Jedna szczególnie mnie ostatnio wkurwiła. Otóż znacie na pewno takie miejsca jak Biedronki,  jakieś Liderszajsy etc. No jednym słowem „dyskonty” (swoja drogą chujowe określenie ) Na pewno każdy z Was tam był, przynajmniej raz robił zakupy. Otóż dziś będę narzekał właśnie na te jebane dyskonty! Nie dlatego że istnieją, to akurat plus bo dzieki temu wielu studentów jest wstanie się wykarmić, ale na to jak one wyglądają. No do chuja pana, dlaczego w nich zawsze jest tak kurwesko ciasno. No ja rozumiem – maksymalne wykorzystanie powierzchni –  ale kurwa bez przesady. Na środku alejki stoi sobie paleta zajebana (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Auto-stop ;) ,lesniczówka . Let me think about it !

Tego dnia byla wyjatkowo okropna pogoda. Caly dzien padalo,ale przeciez glupi deszcz nuie mogl popsuc nam planow. Olka obudzila mnie juz o 8 rano ,krzyczac : -Wstaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaawaj ! Ubieraj swe koslawe dupsko !Wstalam poslusznie bo wiedzialam ,ze czeka nas mile spedzony czas w towarzystwie naszych starych ,dobrych kumpli :D Nie widzielismy sie juz dosc dlugo ,a my juz jakis czas temu obiecalysmy ,ze ich odwiedzimy a to wlasnie dzisiaj byl ten dzien :)Autobus  mialysmy o 10:15,ale to malo wazne. Niestety nasza inteligencja jak to czesto w naszym przypadku (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bibka roku :D Let me think about it !

 Pewnego jakze cudownego wieczorku postanowilysmy wraz z Kamila udac sie na impreze ktora nastoenie okazala sie byc "bibka roku" ;D Przekraczajac prog domu w ktorym odbywala sie owa libacyjka odrazu wiedzialysmy ,iz tej nocy wydarzy sie cos niesamowitego. Przywitalo nas stado narabanych i napalonych kolesi ,niestety wiekszasc z nich miala nie wyjsciowe pyszczki ;) Jednak nasza uwage zwrocil oszalamiajaco pociagajacy towarek :P   Wysoki brunet, niebieskie oczka, ale najwspanialsza w nim byla jego klataaaaaaaaaaaaa.... Mmmm .. Lecz to nie wszystko gdyz owy mezczyzna mial cos  w sobie co nie pozwalalo nam oderwac od niego wzroku.W jednej sekundzie juz ciagnelysmy swe cielska w jego kierunku...Spojzal  nas (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Subiektywizm - czyli kurwa do znudzenia otym samym! Narzekam - czyli co mnie wkur...

Subiektywizm… Dziś zacznę właściwie od tzw. dupy strony, czyli od końca. Otóż jak już pisałem parę notek wcześniej ten zajebany blog, jest moim punktem widzenia, jest subiektywny jak tylko subiektywny może być. Wiec , do wszystkich tych popierdoleńców którym się nie podoba że pisze tu tak a tak , to jest mój punkt widzenia wiec spierdalać, niepodoba się - nie czytać! Będę klną, i pisał co mi się żywnie podoba. Będę pisał o całujących się facetach ze są pedałami, bo są! Będę pisał o Emo że są załośni, BO SĄ!!! Będę klną ile wlezie bo to kurwa mój blog! I chuj wam do tego!  Wiec do tych miłośników Emo itp. rzeczy – dwa kroki w bok! :D A co do tych którym się nie podoba że ilość ortów to …. – staram się nie robić i korzystać z Worda! Więc mam nadzieje że nastąpiła poprawa w czytelności bloga. (Nauczka odebrana, wnioski wyciągnięte etc. ) To tyle jeśli chodzi oto czyj to blog i oczym on jest. &nbs (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
plecak torbie nie równy - czyli jak to jest z ta ochroną Narzekam - czyli co mnie wkur...

No i znowu mnie na zrzędzenie wzięło. Byliście może w jakimś sklepie gdzie jest ochrona? Na pewno. A może zdarzyło się wam być „poproszonym” przez ochroniarza o oddanie plecaka do depozytu? No niby wsio ok. Ale nie wkurwia was fakt, że właśnie w tym samym momencie przechodzi obok was i ochroniarza, wspomniana prze ze mnie, kilka dni temu, owa dziewuszka z torbielem. I tak Ja mam wrzucać plecak do depozytu a kobiety, laski, dziewuszki etc. Mogą sobie łazić po każdym sklepie z torebkami/torbami/torbielami…. Kurwa gdzie tu logika, skoro ja musze oddać zajebany plecak do to tego zjebanego depozytu, to, czemu lachony nie muszą? Gdzie logika? Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic do pracowników ochrony, taki zawód, takie polecenia, wsio ok., Ale to nie zmienia faktu, że zawsze się z nimi kłócę. Bo kurwa nie widzę w tym naprawdę logiki. Najlepsza jest ich debilna mina, gdy się wskazuje babeczkę z taka torbą, co to mój plecak przy niej to po prostu, „plecaczek”. I zwykłe z (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
emo - czyli dzieci ktore maja za duzo czasu i kasy a za malo rozumi Narzekam - czyli co mnie wkur...

emo - hyhy znacie to nie? te biedne smutne dzieci, uczesane ala tokio hotel, w kracaistych waskich spodniach, z bandazami na nadgarstkach (ze niby sie ciely.................) albo wiecznie pierdolące otym że zycie jest cięzkie, i że one chcialy by umrzec.... Ja osobiscie nieznam zadnego emo, moze i lepiej bo dzieciak moze zeczywiscie mialby dość życia... ale czytalem troche otym, bo szczerze jakies 4 miechy temu obudzilem sie i stwierdzilem "co to kurwa jest to emo???" (podobnie bylo z doda i mandaryna, ale to inna historia... ;) ) Mam wrażenie ze wszystkie dzieci plci meskiej w tej subkulturze to sa bi, naprawde, zero meskości, zero jakiegos takie bycia facetem, oni chyba tylko placza... heh ja tez mialem rożne problemy, i też mialem życia dość ( tak tak, wiem cóż to byly za problemy macie wieksze, ale jednak wtedy przyslanialy mi cale moje zycie... ;) no co gupi bylem :D ) ale zeby robic z tego subkulture? doniedawna myslalem ze emo są też Xerówy, ale dochodze (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Kingsajz dla kazdego - czyli zbyt duzo Machulskiego? Narzekam - czyli co mnie wkur...

Siema, troche mnie tu nie bylo ale nawet ja musze czasem odpoczac od narzekania ;) ale skoro juz tu jestem, od kilku dni szukam czegos na co warto ponarzekac. Tak patrze po ludziach, szukam czegos wkurzajacego, i dotego wartego opisania... i kiedy juz mnie nadzieja opuscila, minela mnie pewna dziewoja... Pamietacie moze taki zajebiaszczy film w ktorym Kaśka Figura duzo ciala pokazuje, i krasnoludek poniej nagiej biega (moja ulubiona scena ;) ) - tak moi drodzy mowie o Kingsize (ci ktorzy nie wiedza oco chodzi niech lepiej sie nie przyjaznaja) i tam oto w tym dziele machulskiego, jest pokaz mody (pamietacie?) No i wlasnie, ja ostatnio zaczynam widziec krasnoludki, a wlasciwie laski przebrane za krasnoludki ( odrazu odpowiadam niczego nie biore, i nie niesprzedam! ;) ) Napewno widzieliscie - Lachon ubrany w duzą luzną czapke, jakies dziwne cizemki, taki smieszny dziwny plaszcz w kolorze czerwonym albo zółtym, do tego omawiany wcześniej torbiel... kurwa co to do choler jest? Laski wygladaja jak wyrwa (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
o tym jak wioska do miasta sie wdziera.... Narzekam - czyli co mnie wkur...

Widzieliscie moze taka scenke  - chlopak i dziewczyna, para, ona ladna, on ladny, ona z wioski i on z wioski - a poczym poznac ze wiocha? BO ON KURWA NIESIE JEJ TOREBKE!!!!!!!!! nie torbe z zakupami, ale torebke taka co to w niej laska trzyma wszystko łącznie z bezą pani prezydentowej.I taki wioskowy gentelmen niesie zania torebke jak pedryl jakis.... jak se lachon naladowal w torbe chuj wie czego to niech tacha. co innego zakupy, ciezary etc. Rozumiem ze mozna dziewczynie potrzymac torebke jak zawiazuje buta czy cos, ale nie nosic jej za nia ...Ja wszystko rozumiem ze taki macho chce zeby laska wzeila go za gentlemana. ale niech chuj kurwa zakupi lachonowi kwiata, albo wezmie na kolacje, otworzy drzwi do knajpy, popatrzy gleboko w oczy.ale kurwa noszenie torebek za dziewczyny to jest poprostu zwyczaj wioskowy i to z lat glebokiego prlehhhh to mnie czasami tak oslabia ze poprostu mam dosc, mam ochote poprostu zgnic z goscia i to przy jego ukochanej...  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Lets have some fun tonight! Kurier Codzienny

(...)Dziewczyny - niezależnie od wieku, przebrane za szkolne dzierlatki. W mundurkach: ciemna spódniczka przed kolanko, biała bluzka z rozchełstanym po pas dekoltem, kucyki, podkolanówki i koniecznie krawacik - inaczej cycki na wierzch wylezą... Czytaj więcej...

Zobacz cały wpis na blogu »
sex i inne... Carpe diem... Panta rhei...

Tia... chodzi juz za mna od jakiegos czasu... jesli mozna to tak okreslic ;]. I co? I pochodzi jeszcze troche, bo trza poczekac ;/. A g. byl dzisiaj wyjatkowo "sympatyczny"... ale ktoz by nie byl po takiej "abstynencji" i po pol litra wodki na glowe ;]. Zrobilismy sobie dzisiaj taka mala imprezke, przyszli znajomi i oblewalismy narodziny Igora... Oni wodka, ja Redds'em, mlody mlekiem ;]. Impreza z czworka dzieci w tle, ale bylo calkiem milo, taka odmiana od mniejszego wariatkowa ktore jest na codzien. Bo to bylo wielkie wariatkowo, dobrze ze psa przezornie wywiozlam do babci, zeby nie zostal zmaltretowany ;).  Wracajac do mojego meza - sympatyczny byl dopoki pil i znajomi byli. Po ich wyjsciu pogadal sobie cos pod nosem o kobietach, ktore unikaja facetow w pewnych sytuacjach i padl na podlodze obok lozka Miska, gdzie spi do teraz - sympatycznie ;]. Podczas gdy ja jeszcze dobre 2 godziny walczylam z nienajedzonym Igorem i spiacym, ale niechc (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Za mundurem... Okruchy dnia, strzępy nocy

Za pół godziny przyjdzie Tomuś. To zawodowy wojskowy. Lubię spotkania z nim. Jest wielki, małomówny i bardzo... żołnierski. Spotykamy się właściwie tylko w jednym, jasno określonym celu. Nie ma mowy o żadnych ochach i achach. No i co najważniejsze, podobnie jak ja, uważa, że gra wstępna to zwyczajna strata czasu. W końcu sex to nie zapasy sumo, żeby się tak obmacywać bez końca. Zawsze w takich razach, znosząc cierpliwie potrzeby partnera, zastanawiam się, kiedy on w końcu sobie przypomni, jak to się robi? Te wszystkie brednie o wywoływaniu podniecenia...Jak mnie ktoś pociąga to chcę się z nim kochać, jak nie, to żadna gra wstępna tego nie zmieni. Gdy ostatnio z Tomusiem byliśmy w kinie, to od orgazmów odpoczęłam dopiero, gdy kończył się film (nie mam bladego pojęcia jaki) i nikt nic nie zauwazył. Mam przynajmniej taką nadzieję :):):) No, idę wkładać pończoszki. Miłego wieczoru Wszyst (...)

Zobacz cały wpis na blogu »