Historia

Wpisy zawierające słowo kluczowe historia.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Historia Polski od prapoczątków na podstawie Kroniki Kadłubka Dobrogost śnienie i refleksje

Kronika Mistrza Wincentego zwanego Kadłubkiem jest najstarszą zachowaną Polską kroniką mówiącą o naszych prapoczątkach i jako taka jest najbardziej wiarygodna również przez wzgląd na osobę autora. O Polsce przedpiastowskiej nie podaje on wiele szczegółów wyraźnie jednak zaznacza jej początki i wymienia dwie wielkie przedpiastowskie dynastie i ich dokonania. Nie pisał on swojej kroniki lekko ani ku uciesze sponsorów, starał się pisać lakonicznie notując tylko to co usłyszał od czcigodnych starców więc nie ma tego dużo. Poniżej jest próba streszczenia naszej dawnej historii przekazanej przez Mistrza Wincentego. Dziś łatwo i bardzo płytko krytykujemy przekaz Mistrza Wincentego mówiąc: „legendy”. Nie zastanawiając się jak poważną sprawą dla szanowanego biskupa w średniowieczu było przekazanie czegoś dotyczącego przedchrześcijańskiej przeszłości i okazanie temu szacunku. Wystarczy spojrzeć do inn (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Ksiądz - Żołnierz Wyklęty! Niezwykły dowódca ROAK No hope, no fear. Nie ma nadziei, nie ma strachu

“Ksiądz Stanisław Domański akceptował działalność o charakterze samoobrony, a nigdy nie dopuszczał do bezsensownego rozlewu krwi. W wyniku działalności jego organizacji po stronie sił represji nie zginął ani jeden człowiek” Grzegorz Sado, “Nasz Dziennik”, 28-11-2009 (cyt. za: Interaktywna Polska) Naturalny lider Stanisław Domański, późniejszy ksiądz, przyszedł na świat 10 maja 1914 roku. Urodził się w Strzyżowicach, niewielkiej wiosce położonej 7 kilometrów na południowy zachód od Opatowa (Wyżyna Opatowska/Sandomierska nieopodal Gór Świętokrzyskich). Rodzice chłopca, Filip Domański i Anna z domu Ozdoba, zajmowali się uprawą roli. Posiadali skromne gospodarstwo, które przy odpowiednim wysiłku pozwalało na utrzymanie trojga dzieci. Stanisław uczęszczał do szkół powszechnych w St (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Stanisława Michalik. Połączenie Różańskiego z Wolińską No hope, no fear. Nie ma nadziei, nie ma strachu

“Przesłuchiwanie zatrzymanych odbywało się już po zebraniu materiałów obciążających, którym trzeba było nadać oprawę” Stanisława Michalik-Kowalska (cyt. za: Tomasz Kurpierz, IPN) Wyjątkowa hybryda Pewien mężczyzna, który miał nieprzyjemność obserwować jej wybryki, zeznawał później: “Byłem świadkiem, jak kiedyś doprowadzono do sekretariatu, w obecności innych oficerów, grupę AK-owców, którzy w klapach cywilnych ubrań mieli miniaturki wysokich odznaczeń bojowych, m.in. Virtuti Militari. Tych ludzi pani naczelnik wybiła po twarzy i ordynarnie wyzywała” (źródło: “Twarze katowickiej bezpieki”, Instytut Pamięci Narodowej, Katowice 2007. Scenariusz i opracowanie tekstów: dr Wacław Dubiański, Marcin Niedurny, Robert Ciupa. Współpraca: Ryszard Mozgol. Konsultanci mer (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
taki początek Jest dobrze...tak mi się wydaje

Tak na początek... Taka dziwna sytuacja...życiowa..hm? czy aby na pewno? Chyba mało " życiowe " jest zakochanie się w facecie z marzeń, z ekstra ciałem, z ekstra charakterem, nie pomijając temeramentu łóżkowego i życiowego. Jest w stanie zaspokoić moje wszystkie zboczenia... czy zboczeniem można nazwać chęć posiadania wylizanych do cna stóp? Bo zboczeniem na pewno jest chęć obsikania faceta - to też był w stanie spełnić.  Jednak była sobota, nasze spotkanie. W obskurnym hoteliku przy lotnisku. Weszłam do tego pokoju który zarezerowował i od progu poczułam się jak tania dziwka. Ściany obłożone karton-gipsem, drewniane pojedyncze łóżka, połączone w "łoże". Mały stoliczek. Telewizor. Zdjęłam kurtkę każąć mu zawieścić ją na wieszaku. Klucze od auta i niewyciszony telefon położyłam na tym huśtającym się stoliczku i zaczęłam... podziwiać (?). Uwielbiam jego umięśnione ciało.. on jest taki idealny w swoim brak (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dobble Teoria na wesoło

Znacie grę Dobble? Składa się ona z kart wypełnionych obrazkami. Każda karta ma dokładnie jeden wspólny obrazek z każdą inną kartą. Jak to wykorzystać do zabawy na przedmiotach muzycznych? Moim zdaniem przydatne jest to, gdy w krótkim czasie na zajęciach poznajemy sporo mowych symboli - np. przy rozpoczynaniu nauki w kl. cyklu czteroletniego podstawowe symbole muzyczne (pięciolinia, klawiatura, ćwierćnuta, piano, itp), a także na audycjach muzycznych (określenia dynamiczne, artykulacyjne, tempa, obrazki z instrumentami itp). Grę można też spokojnie wykorzystać na zajęciach w PSM II stopnia: zasadach muzyki (wartości rytmiczne nieregularne np. duola albo kwintola; nietypowe metra jak 11/4, symbole muzyczne, ornamenty, itp), harmonii (żeby utrwalić nazwy różnych akordów pobocznych i innych: TVI, mol SIIobn., (D) itp), a nawet na historii muzyki (jak choćby dla utrwalenia wizerunku kompozytorów)   Jak zrobić? No dobrz (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Miasto 39. Narodziny i obrona Starachowic-Wierzbnika No hope, no fear. Nie ma nadziei, nie ma strachu

Miasto patchworkowe Starachowice, leżące w połowie drogi między Radomiem a Kielcami, są dzisiaj trzecim pod względem wielkości miastem w województwie świętokrzyskim. Jednakże historia tego, co dziś rozumiemy pod pojęciem Starachowic, jest stosunkowo krótka. Aby się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć do książki “Starachowicki Wrzesień 1939” Adama Brzezińskiego (udostępnionej w kilkunastu kawałkach na stronie internetowej UM Starachowice). Autor podaje, że miasto, o którym rozmawiamy, powstało 1 kwietnia 1939 roku. Geneza miejscowości jest dość prosta: władze II Rzeczypospolitej podjęły decyzję o połączeniu w jedną całość osady fabrycznej Starachowice (tzw. Starachowic Fabrycznych), wsi Starachowice Górne (tzw. Starachowic Górniczych) oraz miasteczka Wierzbnik (istniejącego od XVII wieku i mającego charakter sztetla, gdyż znaczną część jego ludności stanowili Żydzi. Według polskojęzycznej Wikipedii, w 1935 (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Ho Chi Minh. Wietnamski Gomułka i jego nacjonalkomunizm No hope, no fear. Nie ma nadziei, nie ma strachu

“Jeśli jutro Wietnamczycy staną się komunistami, będą wietnamskimi komunistami. I to jest coś, czego Wy nigdy nie rozumieliście. Wy, Amerykanie” “If tomorrow the Vietnamese are Communists, they will be Vietnamese Communists. And this is something that you never understood, you American” Cytat z filmu “Czas Apokalipsy” (“Apocalypse Now“) Francisa Forda Coppoli Mniejszość w mniejszości W Europie Środkowo-Wschodniej, a więc również w Polsce, pronarodowa odmiana komunizmu była koncepcją słabo znaną i niewiele znaczącą. Komuniści, którzy odrzucali tradycyjny, antynarodowy, globalistyczny marksizm, stanowili mniejszość w mniejszości. Najdobitniej świadczy o tym wyrażenie “odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne” (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Historia lalki Barbie Portal recenzujący zabawki dla dzieci

Historia lalki Barbie ma swój początek w roku 1959 i z odbywającymi się w Nowym Jorku targami zabawek. Pierwsza lalka Barbie kosztowała niespełna 3 dolary i nie cieszyła się przesadnym zainteresowaniem.   (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Początki Czy to pamiętnik?

Cześć, nigdy nie miałam pamiętnika (ewentualnie jakieś pojedyncze zapiski), ale chyba to ten czas, kiedy muszę wszystko z siebie wyrzucić i zacząć żyć od nowa. W życiu każdego z nas bywają różne, smutne czy też wesołe sytuacje. Mimo, że chce się wszystkiego co najlepsze, popełniamy błędy, ja popełniam błędy, inni je popełniają...  W moim życiu było wiele różnych smutnych sytuacji, rozwód rodziców, nowe ich związki, własny związek. Może w wielu domach tak jest, istnieją podobne historie, jedne mniej burzliwe, inne bardziej i każda z nich, mimo że podobne to jednak różnią się między sobą. A więc, jak to jest u mnie: chyba zacznę od końca. Jestem Ania, skończę w tym roku 22 lata, mam młodszą (17 lat) siostrę, a także siostrę lat siedem i brata lat pięć. Moi rodzice rozwiedli się jakieś 12 lat temu, potem mama miała 2 dzieci z innego związku. Tata również założył nową rodzinę, 4 lata temu ożenił się z kobietą młodszą od siebie.& (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bohaterka na miarę Pileckiego i Moczarskiego No hope, no fear. Nie ma nadziei, nie ma strachu

Muzyczne motto “A jeśli oni zechcą czegoś spróbować, my będziemy próbować mocniej. A jeśli oni zechcą pokonać dystans, my zajdziemy dalej. A jeśli oni zechcą trzymać się tego do końca czasu, wówczas my będziemy walczyć dłużej. Bo co nas nie zabije, to nas wzmocni. Tchórze zawsze chcą rządzić resztą, uciskając nas swoimi poglądami i mówiąc, że wiedzą lepiej. Oni się nas boją, bo wiedzą, że jesteśmy niezależni i nie troszczymy się o ich zasady, nie troszczymy się o to, co myślą” Jenny Woo - “Stronger“, tłum. Natalia J. Nowak Patriotka godna pomnika Stanisława Rachwał (Stanisława Rachwałowa z domu Surówka) to postać łącząca w sobie najlepsze cechy Witolda Pileckiego i Kazimi (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Stanisław Skalski. Lotnik, bohater, nacjonalista No hope, no fear. Nie ma nadziei, nie ma strachu

“Gdy rodziny Michników, Kuroniów, Mazowieckich, Geremków i innych obecnych prominentów wiernie służyły Stalinowi, gdy tworzyły aparat terroru przeciwko narodowi polskiemu, ja i dziesiątki tysięcy Polaków siedzieliśmy w więzieniu. Ja z wyrokiem śmierci” Stanisław Skalski, “Samoobrona”, 24 XII 1992 r. (cyt. za: Wikicytaty/Wikiquote) “Gdy [Lech] Wałęsa jechał do Niemiec, zadzwoniłem do Belwederu i powiedziałem, żeby znalazł dla mnie miejsce w samolocie. Mówiłem, że pojednanie między politykami to jedno, a między narodami drugie. Niech młodzież uczy się ode mnie. Wałęsa miejsca dla mnie nie znalazł, choć chciałem zapłacić za podróż” Stanisław Skalski w rozmowie z Pawłem Smoleńskim, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
PROLOG dum-spiro-spero

  - Nie rób tego …. - powiedziałam. On nie słuchał, wyszedł, zamknął drzwi z drugiej strony i widziałam już tylko jego wygniecioną koszulę, która jeszcze nie dawno stanowiła jedną z rzeczy w mojej garderobie. Nazywam się Monika, mam 27 lat, świetną pracę, piękne mieszkanie w centrum Łowicza, przygotowuje się do ślubu z najwspanialszym człowiekiem na świecie- tak myślałam, mówiłam, tak naprawdę łudziłam się tym co tak wspaniała ale jedynie domniemane. Wraz z moim chłopkiem, poznaliśmy się na studiach. Historia jak wiele innych. Ładny uśmiech, wspólne zakuwanie do egzaminów, jedno, dwa piwa w gronie wspólnych znajomych, potem kilka rande (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw Narodowi Polskiemu! No hope, no fear. Nie ma nadziei, nie ma strachu

Zimna obojętność O Holocauście mówi się często, że mógłby przybrać mniejsze rozmiary, gdyby państwa zachodnie, a w szczególności mocarstwa anglosaskie, podjęły stanowcze kroki w celu powstrzymania niemieckiego ludobójstwa. Jacek E. Wilczur, twórca artykułu „Nie wszystko dotąd powiedziano o nieludzkiej bierności wobec zagłady”[1], opisał haniebną postawę władz Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, które nie reagowały na dostarczane przez Polaków raporty dotyczące tragedii Żydów. Według autora, Związek Walki Zbrojnej, przemianowany później na Armię Krajową, nieustannie przekazywał rządowi emigracyjnemu w Londynie informacje o zbrodniczych poczynaniach Niemców i ich sojuszników. Komunikaty te – wraz z prośbami o zbombardowanie torów kolejowych prowadzących do obozów zagłady – były później dostarczane rządom alianckim. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Początek wielkiej historii :) Nieakceptowana miłość

Hmmm.. Zacznijmy od tego, że były trzy przyjaciółki. Przyjaciółki które zawsze były razem, dosłownie WSZĘDZIE:szkoła, imprezy, dyskoteki, ogniska czy nawet takie miejsca jak Kościół. Przyjaźń rozwijała się przez  długie lata, zaczeła się w  zerówce niestety skończyła się  w II liceum. Dlaczego ?  O tym w następnych wpisach. Jedna z przyjaciółek  (nie bedę używała prawdziwych imion) to Dominika. Zwariowana wariatka która miała dużo chłopaków z czym wiąże się dużo przygód erotycznych. Kolejna to była Oliwia, cicha nie pozorna a zarazem lubiąca sie bawić, pić, imprezować kobietka. Trzecia przyjaciółka to Nikola ( zauroczona2706). Jak siebie opisać tego n (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Rozdział 3 Rozdział 1

Cała nasza czwórka czeka przed salą odpraw, znajdującej się w najbardziej strzeżonej części podziemi. Tutaj bowiem jest całe centrum dowodzenia oraz schron, który ma nas ochronić przed zagrożeniem, które zdoła przedostać się przez wszystkie cztery poziomy. Naturalnie to bezpieczne schronienie nie jest przeznaczone dla wszystkich...    Drzwi otwiera nam czarnoskóry żołnierz, który wychodzi na zewnątrz zostawiając nas sam na sam z naszymi władzami. W tej chwili w pomieszczeniu panuje przejmujący półmrok. Palą się jedynie dwie żółte lampki przed nami. Trochę dodatkowego światła daje potężny ekran na jednej ze ścian, na którym obecnie nic nie jest wyświetlone. Przy długim stole siedzą cztery osoby. Od prawej spod wąskic (...)

Zobacz cały wpis na blogu »