Tak

Wpisy zawierające słowo kluczowe tak.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

książka my life

Remigiusz Mróz - Zaginięcie Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna i drzwi zamknięte. Śledczy nie odnajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje. Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces ma charakter poszlakowy, mimo to wszystko zdaje się wskazywać na winę rodziców – wszak gdy wyeliminuje się to, co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, musi być prawdą… (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Droga do nikąd.. Moje wiersze

             Droga do nikąd..   Losy , tak się potoczyły... Nie wiem nawet z czyjej winy, został  ze mną pusty Swiat.. Swiat bez wrażeń i bez marzeń, w miarę jak przybywa lat..   Przebyłam już drogi szmat.. Wiele pytań mnie nurtuje.. Szukam, lecz niczego  nie znajduję.. Patrzę w niebo oświetlone, milionami gwiazd oznaczone...   Dokąd wiodą nas ? Może szlaki, mlecznej drogi, wskażą ,gdzie jest spokój błogi ? Szczęście, choćby powierzchowne, sprzyjać będzie aż do końca..Niech tak trwa !   mariatalar

Zobacz cały wpis na blogu »
Czar życia,2007 Moje wiersze

             Czar życia   Spokój-tak trudno odnaleźć... Przytulić do serca kogoś, Wyrwać z serca tęsknoty- Wznieść się ponad obłoki..!   Bywa tak,że los nie głaska nas, Nie szczędzi nam również boleści- Nadchodzą jednak dni jaśniejsze... Uśmiechnie się do nas szczęście..!   Radość przysłoni chorobę, Chęć życia -zwycięży melancholię.. Wyrzuć więc z serca  żale- Pomimo przeszkód,idź dalej..!   Los obdarzył nas wszystkim- Choć jesteś marnym listkiem, Rzuconym przez wichurę.. Walczysz ciągle z naturą..!   Szukasz ciągle czegoś,wśród ludzi i zwierząt.. Rozterki Tobą targają,na wszystkie strony.! To nieuniknione..! Takie je (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu Still will be fine

Nikt nigdy nie powiedział że będzie łatwo . To ty kierujesz swoim losem więc rób wszystko by osiągnąć sukces !:)  

Zobacz cały wpis na blogu »
Los ,2005 Moje wiersze

Tak bardzo sie spieszę i nie wiem czy zdąże, Nacieszyć się życiem,odejść bez obciążeń..! Podziwiam dziś jeszcze jesienne widoki.. Zielono-złociste obrazy utrwalam w mym oku..   Zyję dniem dzisiejszym,bo jutro nieznane.. Los nieubłagany stawia mnie pod ścianę.. Co przyniesie jutro? To znak zapytania ! Piękne krajobrazy zachowam w pamięci.. Reszta  w dal odpłynie i nie będzie nęcić..!   Promienie jesiennego słońca rozświetlają liście, Wiatr lekko je kołysze.. Wokół faluje malowniczy las.. Dumam i odpływam w mijający czas Wracam w dal pamięcią do tego co minęło Nie mam jednak wpływu na to co przede mną..!Trudno..   mariatalar

Zobacz cały wpis na blogu »
Do przodu... Ambiwalentnie.

Rozmowy Z tą, która pozornie nie wiedziała Z tą, której odrzucenia i niezrozumienia się bałam Rozumie Jest Kocha Wie Dziękuję. Długie milczenie. 'Nie boisz się, tego czego powinnaś, tylko tego czego chcesz' ...bo chcesz być z kobietą? ...dlaczego utrzymujesz związek, który jest fikcją? ...czego się boisz? ...co jest złego w zmianach? ...kogo chcesz oszukać? ...kim ona dla Ciebie jest? ...dlaczego związek z kobietą miałby być gorszy? (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
# 427 # Nic naprawdę nic Zagubiona w tłumie

Jak napisałam poprzednią notkę, to zaraz chciałam napisać następną, aż w końcu zapomniałam, myślę o zmianie adresu bloga, także już nie długo się pewnie przeniosę. Weekend był tak krótki z dziewczynami ze studiów, no cóż tylko nam się mogły przydarzyć takie rzeczy, jak burza za burzą, brak jedzenia, wody, picie likieru z butelki, ale było świetnie, weekend niezapomniany. Na studia dostałam ale nie te na których mi bardziej zależało, no cóż zobaczymy, po za tym jak coś to we wrześniu jeszcze zabiorę papiery i nie pójdę, koszty poniosłam, ale co tam :) Ciągle się zastanawiam i nie wiem co robić. Pracy dalej szukam i nic, w tej chwili cisza w eterze, nikt mnie nie chce, no cóż nie wiedzą co tracą, kasa się kończy...ehh... Tyle.

Zobacz cały wpis na blogu »
# 426 # Znowu powrót? Zagubiona w tłumie

Nie wiem czy powrót, czy nie? Postanowiłam coś napisać, czy pozbierałam się, jeszcze nie dokońca, nocami ciągle płaczę, trudno się pogodzić ze stratą. Można powiedzieć, że wracam do normalności, coś zaczyna się dziać. W połowie czerwca skończył mi się staż, szukam pracy, zapisałam się na kolejne studia, trzeba coś robić, nie lubię stać w miejscu. Jeżdżę na rozmowy, na testy, czekam na odpowiedzi, bądźmy dobrej myśli, tym bardziej, że rekrutacja na dane stanowisko trwa ok 1,5 miesiące, trochę mnie to zdziwiło, chociaż będę wiedziała jak to wszystko wygląda, jak to jest. Nie dołuję się jakoś strasznie, życie jest ciężkie, ale są też takie chwile, które napędzają do przodu kobieto do przodu, nie ma co stać w miejscu i się użalać nad sobą, nie tu to gdzie indziej, nie jestem jakaś beznadziejna, żeby nikt mnie nie przyjął. Chciaż może trochę jestem, przecież to ja kobieta samotna, może nie samotna, ale sama, ciągle sama, może ja już zawsze będę singlem, nie powiem piękna n (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
# 425 # Pożegnanie. Zagubiona w tłumie

Koniec, finito, nic więcej, żegnam... Stało się coś, przez co rozpadłam się na milion części. Teraz muszę się złożyć i żyć dalej. Żegnam.

Zobacz cały wpis na blogu »
# 424 # "Gdyby było coś nie tak ja jestem, kiedy pójdzie coś nie tak ja będę..." Zagubiona w tłumie

Nie zapomniałam o blogu. Po prostu nie ma o czym pisać, monotonia mnie zżera i cóż można na to poradzić, nie wiem, a może wiem. Codziennie to samo pobudka przed 6 rano dla mnie straszne, praca (nie ta wymarzona i wyśniona, narazie nie realne), dom, komp, książka, spanie i od nowa to samo. A w poniedziałki jeszcze kosmetyczka, ale żadna przyjemność, nie z tych rzeczy, usuwam blizny, które nie chcą się usuwać i szlag mnie trafia, bo kasy idzie tyle na to że ehh....:/ No to tyle, same pierdoły, nie mam znajomych w swoim miasteczku, no wszyscy się porozjerzdzali, a ja mam problem z nawiązywaniem nowych znajomości, szczególnie, że nie ma z kim ich nawiązywać, o czym ja wogóle piszę. Dobra już nic nie piszę. A i nie wiem czy będę tutaj pisać i tak nie ma o czym. Jak kiedyś zniknę, to znaczy, że codzienność mnie zżarła. :)

Zobacz cały wpis na blogu »
# 423 # "Nie puszczę (się) Cię..." Zagubiona w tłumie

Nie mam weny, chęci do pisania i w ogóle jakaś rozlazła ostatnio jestem. Ale już się zbieram w sobie i pędzę do przodu. Znowu w głowie pełno pomysłów. Nie pracuję jeszcze, czekam na rozpatrzenie wniosku o staż, a w między czasie chodzę na rozmowy, no i nikt mnie nie chcę, ale nie ma co się poddawać. Po 31 ma się zakończyć jedna z rekrutacji, może coś z tego będzie. Bardzo by mi odpowiadała taka praca, no ale nie będę zapeszać. Dużo czytam, zapisałam się w końcu do biblioteki w moim mieście, pisałam chyba o tym, czy nie? Sama nie wiem. W postanowieniach z tego roku było: przeczytać jedną książkę na miesiąc, teraz nadrabiam zaległości, bo wcześniej brak czasu, a teraz nadmiar. Denerwuje mnie, te wydzwanianie przez kogoś do mnie i rozłączanie się, co to w ogóle ma być. Albo dzwoni jakiś koleś i wypisuje do mnie smsy, ja chcę oczywiście wiedzieć skąd ma mój numer, ale on mi nie chce powiedzieć. Faceci są dziecinni. Albo ja nie umiem z nimi się dogadać. Bo ja to lubię (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
# 422 # Takie jest życie. Zagubiona w tłumie

Dzisiaj tak się czułam jak bym dostała czymś w głowę, zarejestrowałam się jako bezrobotna, no i chciałam na staż, ale gość mi mówi, że mały teraz wybór bo wakacje, no więc dał mi jeden numer, zadzwoniłam, a facet mi mówi, że super, dużo się nauczę i takie tak pierdoły, pozniej pyta się mnie czy załatwię sobie kasę w Urzędzie Pracy i nie wiem jak ja mam to załatwić, bo w Urzędzie mi powiedzieli, że to już formalności załatwia ten co przyjmuje na staż, a więc jutro znowu bięgnę do Urzędu, normalnie paranoja :/ O bezrobotnych to ja się uczyłam na studiach, takie porażające dla mnie to było. A w urzędzie jejku ile oni tam mają pokoi, na tak małe miasto aż dziw bierze, nawet można sobie telewizor pooglądać. Hmmm...normalnie się zestresowałam. Powysyłałam CV, może jakąś pracę znajdę, no zaszalałam, teraz czekam, aż telefony będą się urywały do mnie i skrzynka mailowa się zapcha, hehe... nierealne wiem. Moja nadzieja gaśnie. Notka bez składu i ładu, prz (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
# 420 # "Przede mną droga, którą znam..." Zagubiona w tłumie

W głowie mętlik, tak wielki jak nie wiem co... Nie mam na nic czasu, pod koniec czerwca sesja, obrona w lipcu, już za dwa dni zerówka, a ja jeszcze nie zajrzałam. Praca też nie skończona, a ja nie mogę się do niej zabrać, próbuje zebrać myśli, on dzwonił znowu, coś chciał, ale nie wiem co, ktoś coś mówi, a ja nie wiem o co chodzi, rozbita, nie poskładana, czekam na lepszy czas... Juwenalia minęły w mgnieniu oka, do 2 skakałam, aż wszystko się skończyło a ja chciałam jeszcze, później piwko i spać... Wszystko minęło, a ja nie mogę się pozbierać, że to już, że to ja kończę te studia, jak to możliwe, że pięć lat minęło, ja się boję, co to będzie, co ja będę robić, a z drugiej strony wejdę w następny etap, ale nie wiem czy ja jestem na to gotowa, ręce mi drżą na samą myśl... Powinnam być odważna, ale to chyba taki czas teraz, takie nie wiadomo co, bo ja nie umiem tego nazwać. "I nawet kiedy będę sam, nie zmienię się, to nie mój świat, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
# 419 # Hm... Zagubiona w tłumie

Podróż była długa jak dla mnie, w weekend majowy byłam na wycieczce (Kraków, Częstochowa, Zakopane), było bardzo fajnie, wyspać się tylko nie mogłam, ale to już drobny szczegół. Bal magisterski był w minioną sobotę, było fantastycznie, ja chcę jeszcze jeden, z tymi samymi ludźmi, niestety teraz to już tylko powrót do rzeczywistości, pisanie, pisanie, bo w sumie został jeszcze jeden rozdział, a ja nawet nie wiem jak się za niego zabrać. A jeszcze zaliczenia, opracowanie przydzielonych pytań na obronę, napisanie referatu, prezentacja, uff... Hm... miałam pisać o rzeczach o których do tej pory nie pisałam, miałam się wywnętrzyć, ale chyba narazie to nierealne, brak czasu, pustka w głowie, bolące nogi (czyt. bąble na stopach), kto by pomyślał, że takie będą konsekwencje tańczenia cały wieczór i pół nocy, a i tak było za krótko. Wiem, wiem stara jestem, ale wcale tego nie czuję. Hm... Może ktoś ma ochotę wypełnić ank (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
# 418 # Zmęczenie wypisane na twarzy... Zagubiona w tłumie

.............................................................. .............................................................. .............................................................. .............................................................. ..............................................................   Zmęczona, przygotowania, przygotowania jak co roku, wszystko tak samo...nie nie wpadłam w monotonię, po prostu zmęczona jestem...nie wiem czym, wiosenne przesilenie. Podekscytowana trochę, wybieram się w podróż, później bal magisterski i już z górki do obrony... Wszystko szybko przemija...a ja wciąż ta sama, no skąd, w wieku 23 lat i 8 miesięcy pod moim okiem pojawiła się pierwsza zmarszczka, nie wpadłam w panikę, kolej rzeczy...może i smutna, ale uznałam, że za często się śmieję, uśmiecham i dlatego to mnie spotkało. Wesołych Świąt...:) Ps. Sunkissed mogę prosić Ciebie o jakiś link do Twoje (...)

Zobacz cały wpis na blogu »