Strach

Wpisy zawierające słowo kluczowe strach.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Strach ma wielkie oooczyyyska .... DoubleMamka

Zapewne te kobiety, które mają już za sobą poród, lub te które jeszcze noszą przed sobą swój słodki ciężar zrozumieją mój lęk i mój wpis. Jestem obecnie w 36 tygodniu ciąży, czyli mogę jechać na porodówkę choćby i zaraz =P. Nikogo tu nie obchodzi czy jestem gotowa na to psychicznie czy nie, lub ,że pasowało by mi jednak urodzić o terminie, bo zaplanowałam sobie już wszystko =P. I tu nie chodzi mi o ostanie pranie przed, czy podlanie kwiatków na przód lecz o ustawienie opieki dla starszej córy podczas mojej nieobecności. Tak dobrze nie ma, muszę czekać ,aż matka natura zawojuje moim życiem. Torba do szpitala spakowana, a ja czekam na jakiś znak. Jest to moja druga ciąża, jestem szczęśliwą mamą 2,5 letniej słodkiej gangrenki, która daje mi codzienną dawkę szalonego powera i mnó (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
POCZĄTEK... ŻYCIOWE SCHODY

         Strach... przede wszystkim strach. Uczucie, które towarzyszy przez całe życie, któremu chcemy się oprzeć i za wszelką cenę - nie czuć. Mówią, walcz ze strachem, nie daj się ! Próżne słowa. Więc idę jak skazaniec po swoją dawkę krytyki, krzyków, wyzwisk i nie rzadko cięgów. Idę i płaczę, jakbym chciała umniejszyć winę i otrzymać niższy wyrok.          Kto sprawia, że  żyję prawie w ciągłym strachu, w obawie, że znowu zrobiłam coś nie tak, że nie zasłużyłam na akceptację, na nagrodę, a wręcz przeciwnie ? Trudno ujawnić o kim piszę, ponieważ jest to  osoba bliska, po której oczekujemy miłości, oddania a przede wszystkim  bezpieczeństwa.  A jednak...           Matka.To ona.      &nb (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
18.02.2019 r. Moje Ostatnie Dni

Dziś był dzień kiedy uwierzyłem że może być lżej, ale zaczne od początku może : 3 tygodnie temu poprosiłem moją dziewczyną by poszła odebrać wyniki badań ze mną, nie miała czasu bo miała ważną sprawę. tego samego dnia odebrałam badanie gdzie wyszło iż mam glejaka i nie jest on do leczenia poprzez wycięcie bpo już jest tak duży iż jest niebezpieczeństwo że zostanę ważywem lub zejde podczas opreazji. Było to dla mnie jak wyrok, nie wiem co się ze mną działo ale dopadł mnie takich starch, złość i bezradność że nie wiedziałem gdzie mam iść. Od kolegi z pracy dowiedziałem się żę moja dziewczyna jest w kinie z koleżanką, pojechjałem tam bo nie wierzyłem i zobaczyłem jak ona się dobrze bawi kiedy mi odebrano uż wszytko. Powiedziałem jej a łaściwie wykrzyczałem, tak bardzo wtedy chciałem by mnie przytuliła i zabrła do domu ale wruciła dokończyć film a ja chciałem tego samego dnia jeszcze jechać na groby moich rodziców by się pożegnać bo nie miałem już rpodzinny której bym mógł (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
W nowym roku ŁZS czyli moje pierwsze kroki po diagnozie

Witam wszystkich, albo nikogo w nowym roku :) Troche mineło od ostatniego wpisu, ale nie bede co dzień komentować jak sie czuje.... Przez ten czas jednak troche sie działo i to nie zawsze dobrze. Nurtuje mnie cos od jakiegoś czasu, ale w internecie brak o tym wzmianek, więc musze poczekać na wizyte z lekarzem. MIESIACZKI, a właściwie kilka dni przed nią czuje sie gorzej niż zwykle. Ciśnienie zaczyna mi skakać, palce u stóp puchną i to bardzo.... Jestem osłabiona, senna, i powraca sztywność stawów, ból karku. Przy pierwszej miesiączce nie zwróciłam na to uwagi, przy drugiej - może to zbieg okoliczności, ale 3 i 4 a dalej to samo, to dalo mi do myślenia, czy hormony maja coś z tym wspólnego?! Zapytam lekarza!  Kolejną zmianą są częste siniaki, i to nie jakieś male ale prawie krwiaki! Tak wiem przyecież mogłam sie udeżyć, ale problem w tym że moj syn 2 letni tylko delikatnie oprze sie o mnie a na drugi dzien powstaje okropny sinia (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Co Ty wiesz o ubezpieczeniach ? 3 błędne wyobrażenia o ubezpieczeniach Karol od Finansów

(...)

Zobacz cały wpis na blogu »
przed wyjazdem ŁZS czyli moje pierwsze kroki po diagnozie

To już sobota, za dwa dni wylot... nienawidze latać, żeby nie wizyta u lekarza nigdzie bym nie leciała.... Ale ból powrócił, więc tym bardziej chce się zobaczyć z Panią doktor... Opuchlizna na palcu powróciła co utrudnia chodzenie, lewa dłoń z trudem zaciska się na przedmiotach, kark uprzykża nocny sen... Zastanawiam się czy mogę dostać kolejny zastrzyk, szczerze mam na to wielką nadzieje... Nawet jeśli znowu to potrwa tydzień....  Tak właściwie cieżej maja kobiety z ta chorobą niż mężczyzni, nie jestem feministką, ale to prawda. Ciąża - nie jest nie możliwa , ale ryzyko, i atak choroby po ciąży.... Zresztą sama ciąża może być strasznie ciężka. Szpilki, buty na obcasie, podobnie jak wyżej nie zawsze musi być to niemożliwe, ale tak jak w moim przypadku póki co nie ma o tym mowy.... Opuchlizna palca, plus ból drugiej stopy skutecznie wykluczają noszenia butów na obcasie. A szkoda bo mam ich pełno... Wiem że mam szczęście w (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
25.10.18 trzy dni po diagnozie ŁZS czyli moje pierwsze kroki po diagnozie

To mój pierwszy oficjalny wpis i chce w nim opisać troche siebie, swoja rodzine, to jak wszystko wyglądało przed tym..... A więc cześć mam na imie Aneta, 01.10.18 skończyłam 27 lat. Jestem mamą dwójki chłopców 5 i 2.5L, mam partnera od 8 lat i mieszkam w Irlandii Północnej od 2010r. Do tej pory prowadziliśmy w miare spokojne życie. Z ŁZS miałam styczność od zawsze, gdyż od kiedy pamiętam mój tato na to choruje. Z dzieciństwa pamiętam ból, masy leków, i okropny wygląd skóry mojego kochanego tatusia, ale mimo choroby zawsze starał być sie uśmiechnięty i nas wpierał. Nie wiem kiedy zaczeły sie pierwsze symptomy, często sie teraz nad tym zastanawiam.... Już w 2014 regularne napady zimna przy których ogrzanie sie było moźliwe za sprawy kąpieli we wrzątku, bóle krzyża, sztywność ciała , kt&oa (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Znieczulenie u dentysty - garść informacji Jak myć zęby i zadbać o zdrowy uśmiech?

    Wiele osób panicznie boi się bólu. Z tego powodu unikają wizyt u dentysty tak długo, jak tylko mogą. Nie jest to oczywiście podejście godne pochwały. Właściwie musimy je skarcić. Można bowiem skorzystać ze znieczulenia u stomatologa. Pozwoli ono wykonać nawet nieskomplikowane zabiegi dentystyczne bez konieczności znoszenia bólu. O czym powinniśmy poinformować dentystę przed pierwszym znieczuleniem? Przede wszystkim o: (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Własna firma prowadzona z domu - propozycje i porady Szczęśliwe życie dzięki zmianom

Każdy chce wieść dobre, zadowalające, szczęśliwe życie. Jedną z dróg umożliwiająca to jest własna firma. Na początku chciałbym powiedzieć - nie będzie łatwo. Jednakże ciężka praca odpłaci Ci to, będziesz dumny ze swoich osiągnięć, dzięki czemu zasmakujesz prawdziwej wolności finansowej. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Do biegu, gotowi, ... ja rezygnuję porachunkizdepresja

Witaj na moim blogu. Mam nadzieję, że nawet, jeśli trafiłeś/aś tu przypadkiem, nie opuścisz tej strony z pustymi rękoma. Co skłoniło mnie do założenia bloga poświęconego depresji? Otóż od 7 lat choruję na tę grożną i podstępną chorobę. Na samym początku była ona również jedną z przyczyn trwającej u mnie kilka dobrych lat anoreksji, z którą, całe szczęście, już się nie przyjaźnimy. Mam 21 lat. Obecnie jestem studentką filologii angielskiej z francuską i wygrałam z pierwszą w życiu sesją egzaminacyjną, co było dla mnie nie lada wyzwaniem, ponieważ na dwa tygodnie przed jej rozpoczęciem mój nastrój był wyjątkowo obniżony, do tego stopnia, że nie rozumiałam, co czytam patrząc na notatki z zajęć. Prywatną pułapką są dla mnie rozpędzone nawałnice myśli, obaw i wizji niezrealizowanych planów. Z tego powodu mam mało wolnego czasu, a ponieważ ostatnio miałam ochotę zrobić coś pożytecznego dla innych, (zamiast (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
czasem sie boje nieznanego

czasem sie boje nieznanego no niby znane a nie znane .nie uciekniemy przed tym cop nam jest pisane chociaz chciałabym wiedziec co jest pisane...im blizej porodu tym wieksze watpliwosci dam se rade ? pewnie tak ale nie powiem zebymmiała w 100 % pewnosc .zachciało mio sioe jeszcze dzieci :) hahah no niby fajnie Jacek jest szczesliwy ja tez ale kurde...w sumie ja zostaje tu z ola i Milena on wyjedzie znowu za granice:( i top takie troche przykre bo bylego meza nie było z zasady a obecnego partnera nie ma z przymusu.czasem bardzo nienawidze tego kraju za bezses jaki wprowadza w naszew zycie za to ze rozdziela rodzinyby mozna godnie zyc...w zasadzie ja radze se sama finansowo ale jednak Milena na starcie juz bedzie eurosierota...Ola jest dzieckiem olewanym przez swojego ojca:9 Bozesz normalnie czasem nie ogarniam zawsze pod górke ale nie da sie zjesc ciasteczko i miec ciasteczko :(co bedzie to bedzie :) mam tylko nadzieje ze kiedys bedzie inaczej lepiej :)

Zobacz cały wpis na blogu »
Strach jako motor napędowy Coś z niczego. Nicość z czegoś.

Z doświadczenia...  Zdaje mi się śmiesznym zaczynać od owego stwierdzenia. Przynajmniej w moim mniemaniu.  Nie oszukujmy się. Mam niespełna dwadzieścia dwa lata.  Może i biorąc pod uwagę mój wiek, pewne całkiem "spore" doświadczenie posiadam, owszem, jednak patrząc na średnią długość życia mężczyzn w Europie, jest to kropla w morzu całkowitego doświadczenia zdobytego w życiu. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Nie uległam tak jak wczoraj. Mimo, że książe dzwonił nie odebrałam. Pomimo, że sytuacja przedstawia się tak samo jak wczoraj z Romeo będę twarda! Wczorajszy telefon dość przystworzył mi trosk. Mianowicie Romeo dopytuję się z kim rozmawiałam, a ja niekoniecznie chcę mu o tym opowiadać. Bo co to zmieni? Nic! Zresztą tylko to wpłynie na pogorszenie się sytuacji pomiędzy nami. Nie dość, że już w ogóle nie mamy czasu dla siebie. Pisząc to mam na myśli, że Romeo w ogóle nie przejawia inicjatywy by choć w jakiś stopniu być czuły. Jak on się argumentuję, to, że chcę ale coś go blokuję. Nosz kur..... to niech się odblokuję bo mi specjalnie nie chcę się już być w związku gdzie tylko jedna osoba się stara....czuję że się strasznie oddalamy od siebie.... a nie zrobię już nic by temu zapobiec.... dam z siebie tyle ile on mi sam da!

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

I znowu kłamstwa. Jedno za drugim....naiwność moja nie ma końca. No ale nie ma co się dziwić. Mierze ludzi swoją miarą i wciąż dostaje po tyłku. Zastanawiam się ile jestem w stanie znieść. No bo jakby na to nie patrzeć to każdy ma swoją granice tolerancji, wytrzymałości...nawet taki empatyczny wrażliwiec jak ja.  Dzisiaj coś we mnie pękło....postanowiłam raz na zawsze rozprawiać się z demonem przeszłości. Muszę to zrobić! Zrobić to dla siebie by móc żyć, swobodnie oddychać....cieszyć się z tego co mam a nie wiecznie się bać...oglądać się za ramię...bo przecież jego oddech jest wszędzie...nie chcę mnie opuścić...a ja mam walczyć! 

Zobacz cały wpis na blogu »
milczac Milcząc

Strach potrafi umiejętnie sparaliżować a tym bardziej zmotywować do działania. Siedzę i bije się z myślami. Tak bardzo chciałbym uciec z stąd jak najdalej. Wyrwać się ze szpon demona przeszłości. Gdyby yo tylko było takie łatwe. Zła jestem sama na siebie że pozwalam, że pozwoliłam na tą sytuację. Romeo ma rację. Od kilku miesięcy mnie prosił bym załatwiła to raz na zawsze...a ja się bałam, tak po prostu bałam...wiem że to nie jest żadne tłumaczenie...marna wymówka....yeraz siedzę i patrzę się w okno...za niedługo będzie noc...która budzi we mnie lęk...lęk czy tym razem uda mi się zachować resztki godności....

Zobacz cały wpis na blogu »