Rak

Wpisy zawierające słowo kluczowe rak.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Antynowotworowe działanie konopi . Poznaj moc tej rośliny Olej CBD, herbata konopna, maść konopna - Konopna Farmacja Poznań

  Kwasy kannabiniodowe w leczeniu nowotworów i stanów zapalnych   Na początek spójrzmy na podstawy. Przed podgrzaniem marihuany kannabinoidy w świeżej, surowej roślinie pojawiają się w postaci kwasowej. THC jako THCA i CBD jako CBDA – oba są na tym etapie niepsychoaktywne. Dopiero po podgrzaniu przekształcane są w delta-9 THC i CBD, w przypadku THCA zamienia się ono w psychoaktywną formę.     Zasadniczo twierdzenie jest takie, że surowa posta (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Biżuteria dla Raka Biżuteria Tress

Zobacz cały wpis na blogu »
Rak taczycy cz I wielowarstwowa

Nie myślałam, że to zrobię, ale czas najwyższy. Nie chciałam, żeby ktokolwiek oceniał mnie ze względu na moją chorobę. Chociaż dla mnie ciężko to nazwać chorobą. Rak to stan. Miałam nadzieję, że przejściowy. Okazuje się, że schody dopiero się zaczynają.   Zaczęło się niewinnie. W czerwcu 2019 postanowiłam zrobić przegląd całościowy - badania krwi, moczu, wszelkich wymazów etc. Skończyłam 30 lat, więc tyłek już opada, a wtedy człowiek myśli o zdrowiu jakoś bardziej. Okazało, że TSH wypadło nieco powyżej normy. Podczas badania u internisty (wizyta była zawarta w pakiecie) dostałam przy okazji skierowanie na dalsze badania z tego powodu, w tym na USG tarczycy, bo "nigdy nie miałam, więc będzie Pani miała na zaś".   Na zaś kurwa.   Nigdy nie byłam dobra w robieniu badań regularnie, więc i tym razem jakoś nie spieszyłam się z USG. Ostatecznie 3 grudnia położyłam się na leżance u bardzo miłej pani, która bardzo długo jeżdziła jakimś d (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Cd o lekarzach I jak otrzymałam info że jestem chora Walka z rakiem mając 30 lat...

Witam serdecznie poraz drugi dzieci śpią to postanowiłam dokończyć moja historię o lekarzach I mojej chorobie... Po połogu czyli miesiąc po urodzeniu postanowiłam iść do kolejnego ginekologa prywatnie pokazać mu mojego guza w piersi I wiecie co powiedział lekarz??? Że to gruczoł mlekowy I mam masować sobie go pod prysznicem I zniknie....masakra totalna kolejny lekarz co powiedział że to gruczoł mlekowy . Bolał mnie tak kręgosłup,że pewnego dnia wzięłam za dużo środków przeciwbólowych I wysiadły mi nerki wymiotywalam nie przyjmowałam płynów ani jedzenia A mój lekarz rodzinny stwierdził że denerwuje się biopsja ( bo guz nie dawał mi spokoju i sama zorganizowałam sobie termin biopsji na onkologi w Gliwicach) I POSŁAŁ MNIE DO DOMU !!! Dramat!!! Wieczorem już byłam tak odwodniona że nieprzytomna trafiłam do szpitala na miesiąc tyle tam leżałam bez dzieci:(( coś strasznego w między czasie były święta nawet mnie na przepustkę nie wypuścili :(( I w tym szpitalu wyszło ws (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Radioterapia Bye rak

Od wtorku zaczęłam radioterapie, bałam się wszystkiego dosłownie. Każda czynność mnie przerażała zaczynając na zrobieniu maski kończąc na naświetlaniu. Jakie to uczucie? Dziwne. Niby nic się nie czuje, ale na cała maszyna która krąży wokoło jest przerażająca. W tamtym tygodniu męczyły mnie mdłości, dziś jest lepiej. Mam na chwile obecną planowane 11 naświetleń na szyje,pachy i śródpiersie, bo tam jeszcze mój zwierzaczek jest aktywny. Czekam na decyzje z Niemiec czy będę mieć jeszcze 5 dodatkowych naświetleń na śródpiersie. Jestem ciekawa co planują ze mną dale, a może to będzie już koniec? Trudno mi cokolwiek więcej powiedzieć.

Zobacz cały wpis na blogu »
Znowu świat się zawalił... Bye rak

Gdy myślałam, że już wsystko idzie w dobrą stronę, zaczełam wierzyć, że wszystko wróci do normalności; znowu się zawiodłam. Okazuje się, że potrzebuję radioterapii. Nie wiem jeszcze czy się podejmę kolejnej części leczenia i czy będzie coś dalej. Podczas robienia maski zdenerwowalam się strasznie po raz kolejny czuję, że jest coś ukrywane przede mną. Wykrzyczałam lekarce to co mi leży na sercu. Ona stwierdziła, że nie potrzebnie się buntuje, ale to nie jest bunt! To lęk nikt mnie nie rozumie jak się boję. Czego? Wszystkiego: kolejnych badań, etapów leczenia, reakcji ludzi, bólu, powikłań, tego, że nie wróce już do normalności.     Wiem za to, że mam wspaniałych przyjaciół na których zawsze mogę liczyć. Są przy mnie, wspierają mnie, a przede wszystkim akceptują. W czasie mojej choroby pokazali mi wielokrotnie jak im na mnie zależy, każde spotkanie daje mi tyle radości. 

Zobacz cały wpis na blogu »
4 cykle Bye rak

Jestem już po 4 cyklach chemii. Każdy znosiłam inaczej i nie chodzi mi tylko o skutki uboczne, ale też o psychikę. Pamiętam jakby dziś, ostatatni tydzień sierpnia. Osoby w moim wieku urządzają imprezy z okazji końca wakacji, a ja? Patrzę jak kropelka po kropalce leci "trucizna" do mojej żyły.  Siedzę w niepewności i czekam jak się coś będzie "działo". Po tygodniu miałam straszne bóle żołądka do takiego stopnia, że się wiłam z bólu. Po drugiej Doxorubicynie zaczęło się najgorsze.  Zaczeły wypadać mi włosy, całymi garściami. Nie mogłam nad tym zapanować w żaden sposób. Po dwóch dniach zdecydowałam się znacznie skrócić włosy. Przeżylam to strasznie. Patrzyłam w lustro i już wtedy nie płakałam tylko wyłam. Nie każdy mnie rozumiał. Niektórzy mówią, że przesadzam, ale włosy były dla mnie ważne. W ciągu nie całego tygodnia stałam się całkiem łysa. Myślałam, że stanie się to dużo wolniej.  Drugi cykl minął trochę lepiej pod w (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Diagnoza Bye rak

Pod koniec sierpnia przyszły wyniki. Diagnoza Chłoniak Hodkinga (Ziarnica Złośliwa) IIA. Serce zaczęło bić mi szybciej. Niby wiedziałam, a jednak gdzieś w środku nadal myślałam, że to sen (koszmar). Jeszcze w sierpniu zaczęłam pierwszycykl chemioterapii i pierwsze dawki sterydów. Bałam się strasznie jak zniosę pierwsze dawki tej "trucizny". Byłam załamana. Czym? Tym, że stracę włosy niedługo, przytyje (przez sterydy), leczenie nie pomoże albo zrobi ze mnie trędowatą. Moje życie zmieniło się o 360 stopni. Nigdy nie pomyślałam, że wszystko się tak zmieni w ciągu niecałego miesiąca. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Jak to się zaczęło? Bye rak

Moje życie nigdy nie było usłane kwiatami. Zawsze coś się działo, ale nikt nie pomyślał, że zupełnie zdrowy człowiek z dnia na dzień może zmienić się w śmiertelenie chorego. Wszystko zaczęło się jakoś w kwietniu. Robiło się ciepło, a ja któregoś dnia wyczułam "guzek" na szyji z początku myślałam, że to przeziębienie, ale po dwóch tygodniach wiedziałam, że jest coś nie tak. Wiedziałam, że nie mogę sobie chwilowo pozwolić na chorobę (muszę zaliczyć rok), a może po cichu liczyłam, że to wszystko zniknie i będzie jak dawniej. Bałam się. Czego? W tamtym momencie to już dosłownie wszystkiego, ale najbardziej wizji leczenia i tego, że ludzie znów mnie odtrącą, bo jestem "inna". Walczyłam wiele lat żeby być tu gdzie teraz jestem i nie wyobrażałam sobie żeby to wszystko stracić. Teraz wydaje mi się to dość nieodpowiedzialne, że chodziłam z tym "czymś" pół rok, ale wiem, że przez to pół roku stało się wiele wspaniałych rzeczy i zdarzeń, których nigdy nie będę żałować (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
nauki grania w Leauge of Legends nauki grania w Leauge of Legends

yasuo- Ioniańczyk o wielkiej determinacji, jest zwinnym szermierzem, który używa wiatru przeciwko wrogom. Kiedy był dumnym młodzieńcem, niesłusznie oskarżano go o zamordowanie mistrza. Jako że nie mógł dowieść swojej niewinności, przyszło mu zabić własnego brata w akcie samoobrony. Nawet po tym, jak ujawniono prawdziwego zabójcę jego mistrza, Yasuo wciąż nie potrafił wybaczyć sobie tego, co zrobił. Teraz włóczy się po ojczyźnie, mając u swego boku tylko wiatr, który kieruje jego ostrzem.

Zobacz cały wpis na blogu »
Zuzanna ma 34 lata, dwie córeczki i raka. Pomóżmy. Pomagajmy razem...

  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Nowotwór Piotrowi odbiera wszystko co ma. Pomagajmy razem...

  W JEDNEJ CHWILI ZAWALIŁ MU SIĘ ŚWIAT... CODZIENNIE WALCZY Z BÓLEM I STRACHEM , ALE MA WIARĘ I NADZIEJĘ , ŻE WYZDROWIEJE. CHCE ŻYĆ DLA SWOICH DZIECI    Wszystko zaczęło się tak niewinnie... Przeraźliwie ciężki nowotwór, który w kilka tygodni sprawił, że jego życie stało się rozpaczliwą walką o powrót do zdrowia. Na jego leczenie potrzebna jest spora kwota pieniędzy a czas ucieka. Najważniejsze jest to, by dzieci miały ojca i to zdrowego... (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
kwiaty cbd konopie susz olej cbd medycznamarihuana

https://konopiafarmacja.pl/     Popularność medycznej marihuany gwałtownie rośnie, a wśród licznych produktów, których poszukują konsumenci, znajdują się oleje z konopi - których najbardziej pożądany produkt nazywa się po prostu olejem #CBD. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Czym jest medyczna marihuana medycznamarihuana

CZYM JEST MEDYCZNA MARIHUANA?       Marihuana medyczna wykorzystuje roślinę konopi lub zawarte w niej substancje do leczenia chorób lub urazów.  Jest to zasadniczo ten sam produkt, co marihuana rekreacyjna, ale jest wy (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Styczeń o jałowym smaku Kawy sobie nie odmawiam

Gdy rozpoczynam nowy dzień, zawsze w połowie porannej rutyny, gdzieś między śniadaniem a makijażem, spalam papierosa. Jest to papieros elektryczny, nie lubię śmierdzieć. Zawsze w tym momencie czuję największą słabość. Nie mam siły na makijaż, ale wiem, że i tak muszę go zrobić. Przez te dwie minuty myślę o tym, jak bardzo nie mam siły, by założyć kurtkę i wyjść z mieszkania. Myślę o tym, że moje plecy są zbyt zmęczone, aby kolejny raz dźwigać ciężar doczesnego świata. Gdy kubek po mojej kawie wygląda jak brunatna mapa swiata, czyli jest już zupełnie pusty, zamykam za sobą drzwi, wchodzę do windy i zaczynam. Idąc przed siebie pośpiesznym, choć otępiałym krokiem, odprawiam własną mantrę, którą jest osobista modlitwa. Nie kryję, że jest to r (...)

Zobacz cały wpis na blogu »