Poranek

Wpisy zawierające słowo kluczowe poranek.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Nieplanowany poniedziałek Codzienne ciekawostki o nas

Hejkaa,  Z tej strony Marta i opowiem wam jak minął mi dziś dzień! Wstałam dziś dość wcześnie ok.6, przygotowałam pyszne i w miarę zdrowe jedzenie, czyli jajecznice z pomidorami i do tego bagietke czosntkową. Chwilę po zjedzeniu był czas na 15 min ćwiczenia. Potem postanowiłam się wykąpać i zrobić makijaż. Około godziny 8 wyszłam na zajęcia do szkoły gdzie miałam do 15 lekcje. W międzyczasie w szkole spotkałam sie z przyjaciółmi a po skończonych lekcjach udałam się na obiad do pizzerii Mondo. Zamówiłam sobie pyszną sałatkę z kurczakiem. Po powrocie do domu zaczęłam odrabiać lekcje i koło 21 zająć się przygotowywać do snu. Może to dziwne ale ostanio staram się chodzić szybciej spać, żeby rano być wypoczętym i w pełni sił. Lubię przed snem oblukać w telefonnie co się dzieje w świecie i popisać ze znajomymi. Może to jest zbyt ciekawy dzień dla was ale myślę, że tamte pozostałe będą ciekawsze:)   (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Urokliwa Oliwa /Gdański Główny deptak Jadę sobie tam i owam

Wczorajszy poranek... A raczej przedpołudnie spędzony na szukaniu Archikatedry, błąkaniu się po parku, msza, zwiedzeniu Kościoła i obejścia 2/3  parku napełnił mnie dobrym humorem.OLIWA okazała się na tyle miasteczkową dzielnicą, że nawet jej ocknięcie się do mrówczego trybu jeżdżenia i jazgot McDonalda nie zniechęciło mnie do popołudniowej podróży na starówkę. Optymizująca Oliwa  Zaczęło się od dojechania busem że Śródmieścia i niemalże dostanie w twarz Bramą z informacją turystyczną. Potem uprzejmie napatoczyło się Muzeum Bursztynu w Katowni i dalej już spacerek Długą i odwiedzenie po drodze Domu Uphagena że wspaniałymi odtworzonymi wnętrzami i Bazyliki Mariackiej w remon (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Smarkająco acz optymistyczniej Jadę sobie tam i owam

Poranek bez deszczu, mewy krzyczą na przywitanie, w głowie dudni. Zaraz planuję umyć zęby po kabanosach i pokulać się na mszę w archikatedrze oliwskiej. Może zagrają na organach? Towarzystwo mieszkaniowe póki co śpi, ja się im potłukłam i upłynniam jak tylko przeniosą za człowieka. Pozdrowienia dla Książenic 

Zobacz cały wpis na blogu »
Luźna myśl. Anabel

21.08.19  Wieczór..  Najpiękniejsza pora dnia, chłodnego dnia. Upały uwielbiane przez wszystkich to nie dla mnie.  Rześkie poranki, wschody i zachody słońca to czas najlepszy na przemyślenia. Podejmowanie decyzji jest wtedy łatwiejsze, planowanie... Tak planowanie to mój konik. Od zawsze lubiłam to robić. Mając coś zaplanowane czułam się bezpiecznie i przede wszystkim komfortowo. Jak jeszcze wszystko szło po mojej myśli to dzień uważałam za genialny, spełniony wręcz. Jako kobieta, matka, pracownik czy zwykły człowiek którego mijasz na przejściu dla pieszych czułam się spełniona, zadowolona z życia.  Jednak pytając mnie o ulubioną porę roku zawsze odpowiem Ci że jest to jesień. Dlaczego jesień? Jest piekna, kolorowa, bywa smutna i przytłaczająca. Plusem tej pory roku jest fakt że gdy Ci smutno i źle zawsze możesz obwinić o to porę roku. I nikt nie zwróci większe (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Eteryczny rześki poranek.... Blog o przyrodzie, naturze, śpiewaniu, historii, bieganiu, o byciu ...

Zaciągam powietrze ile mogę … to będzie dobry rześki ranek i dobry dzień. Zawieszony niczym bombka na choince super księżyc nad świątynią przy moim osiedlu wydawał się mistyczny i surrealny niczym z opowieści  Franka Herberta Dune. Jeszcze ciemno ale już szpaki dają swój koncert przybiegając nawet pod mój samochód. Coś chciał mi powiedzieć , przekazać. Ten mały czarny ptaszek z żółtym dziobkiem ledwo widoczny dzisiejszego poranka sprawił mi nie małą radość dla moich zaspanych oczach.Szron podmalował każde źdźbło trawy, każdy listek na drzewie każdą szybę samochodu stawianego na dworze. Z tym nastawieniem ruszyłem jak co dzień do pracy. Za 10 szósta. Koleżanka serdeczna z (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Nie muszę.. Moje wiersze

                  Nie muszę...   Poranek, czerwcowy- spokojny.. Siedzę , wśród kwitnących krzewów, słucham,śpiewu ptaków.. Mysli moje błądzą , w nieznane, daję upustu fantazji..   Czas płynie leniwie, czynności- te same.. Wiem, że niczego nie muszę.. Nie muszę pędzić do pracy, szybko robić zakupów.. Czas płynie inaczej i jestem ciągle w domu ! Mam nadmiar emocji,oglądam otoczenie - jednak nie muszę !   mariatalar

Zobacz cały wpis na blogu »
Powitanie.. Moje wiersze

   Powitanie..   Poranek przywitał nas-niespodzianką ! Nowe białe szaty okryły zielone krzewy, gałęzie drzew pokryły się szronem .. Kilka godzin można znowu podziwiać obrazy, które znikną bezpowrotnie w słońcu..   Przebiśniegi już główki swoje wystawiły, dziwią się, że śnieg je znów okrywa.. Wtem, słońce zaświeciło- ogród się ożywił, słychać śpiew ptaków..Witaj Wiosno ! Na ciebie czekamy - Zimy dość  już mamy !   mariatalar            

Zobacz cały wpis na blogu »
Szron.. Moje wiersze

           Szron..   Poranek ukazał oczom nowe widoki.. Na resztkach liści oraz wiecznie zielonych krzewach, osadził się szron..   Promienie słońca oświetliły te piękne krajobrazy.. Uśmiech, pojawia się na twarzy.. Radość powraca-po zmianie otoczenia..   Tak codziennie -życie się zmienia, Po ponurej aurze, słońce znów wychodzi, Wlewa w serca radość.. Problemy łagodzi..   mariatalar

Zobacz cały wpis na blogu »
Brzask.. Moje wiersze

           Brzask..   Poranek , wspaniały.. Brzask w lesie wzbudza wielki podziw.. Drzewa, otulone puchem śnieżnym- lekko się kołyszą...   Słyszę szmer, wokół biel.. Jak zrozumieć go ? Wiem, że przemijanie i ciągłe odradzanie, to natury cud..Kiedyś w miejscu tym, ktoś inny powstanie..Kto? Zagadką pozostanie..   mariatalar

Zobacz cały wpis na blogu »
Mgła.. Moje wiersze

               Mgła..   Poranek jesienny -osnuty gęstą mgłą.. Krzewy i łąki otoczone misterną pajęczyną, która tworzy piękne kapelusze.. Wszystko to  łudząco przypomina tłum w zawoalowanych kapeluszach..   Promienie słońca,które przedzierają się przez mgłę-oświetlają sieć pajeczyn, a krople rosy tworzą w słońcu cudne krajobrazy.. To jesień- kreśli swoje obrazy, przygotowuje nas do zimy..   mariatalar

Zobacz cały wpis na blogu »
Poranek,2002 Moje wiersze

Poranek,2002   Poranek wstaje nieśmiało.. Nad lasem mgły-śpiew ptaków rozlega się wokół, zanuć więc i Ty.. Warto podziwiać-cieszyć się widokiem pól i łąk, Czas trosk Ci przysporzy-nim odejdziesz stąd..!   Słuchaj więc szumu drzew-które wiatr kołysze.. Znajdziesz ukojenie swej zbolałej duszy.. Bo tylko przyroda jest Twoim lekarzem, przeniesie Cię na chwilę do krainy marzeń..! Będziesz tam czerpać szczęście garściami,a ból i cierpienie zostanie w oddali.!   mariatalar

Zobacz cały wpis na blogu »
DNO bezkomplikacji

            Wstałam – z wielkim bólem głowy, rozmazanym makijażem, chrypą i pragnieniem zaspokojenie suszy w moich ustach. Powiedzieć można, że impreza się udała… W głowie wciąż mi się kręci, próbuję zlokalizować jakikolwiek kawałek materiału by móc się nim okryć i przemknąć do łazienki, tak by oszczędzić współlokatorce widoku mnie w samej bieliźnie. Wiem co się kroi przy obiedzie (na śniadanie pewnie jest za późno) – te oskarżające spojrzenie, ten niewyspany wyraz twarzy, ta nieskrywana wściekłość i uszczypliwe komentarze – aż dziw, że jeszcze nie wyrzuciła mnie z tego mieszkania.             Przemykam szybko przed wielkim lustrem w przedpokoju – nie mam ochoty patrzeć na to jak wyglądam. Taaaak, zapomniała że w toalecie nie uniknę swego widoku, gdyż lustra tam są wszędzie (swoja drogą co za pomysł patrzeć na siebie w takich momentach? Nie wiem c (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
poranek Jest dobrze, co nie?

Prasówka, kawa i płatki. Czytam o kongresie i wzmaga we mnie irytacja. Co tacy ludzie robią w polityce? Za 20 minut wsiądę do samochodu i do pracy. Znów walka ze snem...

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu po prostu

poranek... jeden z tysiecy napawajacych nadzieja... cos sie dzieje, nie tesknie, nie mam ochoty rzucic sie w ramiona, nie zabieram wszedzie telefonu z nadzieja ze moze wlasnie zadzwoni. rutyna? wypalenie? a moze brak czegos co mogloby stworzyc nas na nowo? czasami go nienawidze, czasami wiem ze jest tym, czego potrzebuje. dziwne. samotniczka po takim czasie?

Zobacz cały wpis na blogu »
wrzesień wzloty i upadki

Zobacz cały wpis na blogu »