Początek

Wpisy zawierające słowo kluczowe początek.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

A na początek...? Wszystko o Książkach...i nie tylko :)

Cześć, Witam... ;) Od czego by tu zacząć?  Może od tego, że po raz pierwszy prowadzę bloga, i troszeczkę czuję się dziwnie. Nie wiem z czego to wynika, może trema?  A tak na poważnie, kocham czytać książki, dlatego chciałabym się z wami podzielic moimi spostrzeżeniami na ich temat. Opowiedzieć wam jak w mojej ocenie czytało się książkę, wymienić jej plusy/minusy. Zresztą po co ja wam to wszystko piszę, raczej każdy zakładając swojego BLOGA właśnie tym się zajmuje :)  Na początek raczej będa tu się pojawiać recenzje.. większe/mniejsze. Z jaką częśtotliwością? Nie mam pojęcia..To wszystko zależy od czasu. Ale postaram się dokonywać wpisu chociaż raz na tydzień.  Chyba tyle tytułem wstępu :) Mam nadzieję, że miło nam się będzie gawędziło o książkach.&n (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Mojpunktwidzenia Mojpunktwidzenia

Witajcie   Mam na imie Sebastian to mój pierwszy blog. Bardziej dla samego siebie niż dla kogoś.Pewnie bedzie pełno błędów wszelakiej maści ale mam nadzieje że z czasem to minie. Tematem bloga będą moje spostrzeżenia związane z szerokopojętą wojskowością. Ostatnimi czasy zawodowi analitycy w tej dziedzinie popełniali spore błędy. Wiec ja spróbuje przewidywać i omawiać trendy światowe i krajowe.   Zapraszam do śledzenia wpisów

Zobacz cały wpis na blogu »
Początek Okiem zwykłego obserwatora

Długo się zastanawiałem, po co? Co chcę zyskać, bo przecież w dzisiejszym świecie nie ma nic za darmo. Sława, reklamy a w konsekwencji kasa, kasa i kasa, nawet ta płynąca z popularności. I pewnie podświadomie tak jest, to jest właśnie motorem moich działań, ale świadomie postanowiłem dzielić się czymś, co będzie z pozoru nudne i nieatrakcyjne, czyli raczej nie przełoży się na kasę i popularność. Mam wiedzę, jedni mówią, że małą inni, że sporą, ale nikt nie neguje tego, że ją mam, a to już sukces. A skoro ją mam, to postanowiłęm z niej skorzystać, bo nie ma sensu posiadanie czegoś i nie korzystanie z tego, przynajmniej ja tak uważam i polecam takie podejście, bo wiele nowych obszarów możemy odkryć działając w ten sposób. Nie będzie tutaj żadnych zasad, opisywania kim jestem i czym się zajmuję, bo w większości poruszanych tematów nie będzie miało to żadnego znaczenia, a ton wypowiedzi będzie nacechowany moimi poglądami, przekonaniami i doświadczeniem, więc uważny czytelnik szybko (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Matka, nieżona, kochanka Matka, nieżona, kochanka

...u Boga nie ma alibi... Wbrew temu co zawarte w tytule, nie to nie wpis religijny, choć może powinien taki być. Może gdybym była bardziej związana z tym co napisane jest w Biblii a nie tym co w poradnikach o rozpadzie związków to dzisiaj byłabym szczęśliwa, albo potrafiła sobie wszystko Słowem Świętym wytłumaczyć i myśleć, że tak wygląda szczęście... Ja jednak jestem tymi poradnikami. Tymi nieszczęsnymi poradnikami dla biednych nieszczęśliwych kobiet, które biegną do księgarni jak po zbawienie, wierząc, że to będzie antybiotyk na związek. Tymczasem efekt jest taki, że poradniki lądują na półce jako ozdoba i wizytówka dla znajomych, że czyta się mądre rzeczy.  Ja nie biegam do księgarni, nie czytam porad w internecie. Ja się poddałam. Chociaż nie! Ja przestałam walczyć - lepiej brzmi. Niby to samo a jak zmienia obraz.  Sama nie wiem kiedy, ale moment chyba nie jest ważny, bo co to zmieni, jeśli znajdę tą chwilę w której przestała (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Początek Codzienność

Hej. Długo zastanawiałam się czy powinnam założyć sobie bloga i nie raz już w to zwątpiłam. Lecz pewne sytuację przekonały mnie do tego. Chcę Wam pokazać moją codziennośc i to z czym codziennie jestem zmuszona się mierzyć. Ale na wstępie opowiem coś o sobie. Mam na imię Magda, mam 25 lat i wychowuję 6 letnią córeczkę, która ma na imię Lenka.  W sumie to nie wiem od czego mam zacząć swojego bloga, bo tyle na raz chciała bym Wam opowiedzieć. Postaram się jakoś to ogarnąc i zawitam do Was z kolejnym postem. buziaki :* 

Zobacz cały wpis na blogu »
Początki Ciężka droga

Wyszłam za mąż w wieku 25lat po roku znajomości. Wszyscy pytali, czy może nie jestem w ciąży, skoro tak się  śpieszymy. My jednak zrobiliśmy to z miłości. Brzmi to jak bajka, ale tak na prawdę było. Gdy sie tylko poznaliśmy wiedzieliśmy, że będziemy razem na długie lata.  O dziecku nie myśleliśmy w ogóle. Chcieliśmy  najpierw skończyć studia. Potem ja podjęłam pracę i zaczęłam swoją  ścieżkę kariery :) Powtarzałam, że dziecko chcem mieć  do trzydziestki, a teraz robię karierę. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Dlaczego powstał mój blog? Ciężka droga

Długo  zastanawiałam się, czy napisać  tego bloga, ale stwierdziłam, że jeżeli pomoże on chociaż  jednej osobie to jest warto. Możecie pomyśleć, że  co kobieta w wieku 33 lat może powiedzieć o życiu, ale jednak może. Dzieciństwo miałam spokojne, udane. Potem studia, ślub i się  zaczęło.  

Zobacz cały wpis na blogu »
Dziwne Nienormalni-normalnie

Moje życie jest dziwne. Chyba inaczej podsumować go jak do tej pory nie umiem. Miałam jako mała dziewczynka wiele marzeń i planów i jak to zwykle bywa niektóre z nich się spełniły o innych już dawno zapomniałam. Poznanie męża było punktem zwrotnym w moim życiu. Łatwo nie było bo związki chyba tylko w filmach ociekaja miodem i są cudowne. Żaden reżyser nie pokaże stu procent prawdy i zwykle w filmach nawet jak na poczatku jest burza to pod koniec zwykle jest happy end. Żeby nie było, dobrze wiedziałam na co się pisze biorąc sobie tego oto mezczyzne za męża, nigdy nie żałowałam tej decyzji, jestem szczęśliwa ale związek z nim odmienił cały mój świat i zmienił moje myślenie na niektóre tematy. Jak to bywa gdy pojawia się miłość pojawiają się też dzieci. Tak było i u nas. Chciałabym by właśnie o tym był ten blog. O naszym życiu, o codziennych zmaganiach i o tym jak sobie z tym radzę nie radzę. O miłości, złości i walce o lepsze życie. (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Wstęp Życie

Hejka jest to mój pierwszy post! Szczerze? Jeszcze nie wiem co będę tu wstawiała, ale mam nadzieję, że wam się spodoba!

Zobacz cały wpis na blogu »
Problem na problemie, dzień jak co dzień. Programista inaczej

Pora naskrobać coś nowego. Praca daje się we znaki, ciągle te same ciągle nowe problemy, z jednego w drugi, choć już nie jestem pewien ile z tych starszych zostało rozwiązane. Strasznie pilne były ale zatarły się gdzieś w odmętach czasu :) Mniejsza o pracę!  Trzeba sobie zrobić nową obudowę do komputera, tak, taką swoją piękną nową dizajnerską :) Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie walczę z czasem, zimnem, warsztacikiem i płytami MDF. Coś się już urodziło nawet ale to jeszcze nie to.  Czy powstanie z tego biznes? Miło by było.

Zobacz cały wpis na blogu »
dzieciństwo Jedno życie

Moje dzieciństwo. Urodzilam się jako 7 miesięczne dziecko, mam 5 lat starszego brata. Pochodzę z rozbitej rodziny, moi rodzice rozeszli się jak miałam 4 lata. życie mojej matki nie bylo usłane różami, ojciec ją bił, poniżał, nadużywał alkocholu. Decyzję o rozejściu podjeła moja babcia, która nie mogła już na to patrzeć. Matka moja odeszła od ojca tak jak stała, nie zabrała nic. Mieszkaliśmy u babci, potem troche na wynajmowanym. Matka pracowała, było jej ciężko, ojciec płacił na nas alimenty, były to takie grosze, że można powiedzieć, że nie dość że wychowywała nas sama to jeszcze utrzymywała nas sama. Na nic nas stać nie było, ciuchy zawsze miałam po kimś, bawić się lalkami bawiłam po kuzynce. Wyjazdy jakie kolwiek, to tylko sanatorium na które z przyczyn zdrowotnych byłam kierowana. Dość często byłam chora. Moja matka także nie stroniła od alkocholu, pojawiali się nowi wujkowie. Jeden dość dobrze zapadł mi w pamięci. Bił moją matkę , gdzie popadło, pił bardzo często. Pamiętam (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Czas zacząć! Programista inaczej

Jakieś zawiłe, niezrozumiałe zwarcia w moim umyśle skłoniły mnie to rozpoczęcia bloga!  O to bym się niedawno jeszcze nie posądził.  Dlaczego programista na etacie zaczyna przygodę z blogiem? Ano zazwyczaj po to, zeby podzielić się swoimi technicznym doświadczeniami, "kołczować" czy coś pokrewnego.  Tutaj zamysł (lub jego brak) jest zgoła inny. Chciałbym pozbierać tu swoje myśli te luźne i te konkretne.  Może zacznę od lekkiego przedstawienia się, aby nakreślić nieco profil.  Tak, jestem programistą, pracuję sobie w zawodzie już ładne parę lat, bywalo średnio, teraz bywa nieźle, tak zawodowo ale czy to wszystko? No własnie nie! Praca programisty przynosi czasem sporą satysfkację ale często tez (chyba zdecydowanie częsciej niestety) przynosi sporo irytacji. Bo co to jest? Ano rozwiązywanie problemów. Codziennie jest jakiś problem albo cała sterta. Niektórych rozwiązać łatwo i szybko sie nie da, innych prawie wcale. Sprowa (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
wstęp Jedno życie

Do pisania tego bloga, zabierałam się dość długo. Ma to być coś w rodzaju, pamiętnika, coś co ściągnie zemnie ciężar mojego ?, no i tu  brakuje mi odpowiedniego słowa. Moje życie dalej trwa, są też chwile dobre. Nie mam nikogo , z kim mogła bym tak szczeże pogadać, bez oceniania i głupich porad. Czemu głupich ?. Jestem osobą która nie ocenia innych ludzi, i nie udziela porad. Sama tak naprawdę nie wiem,jak bym się zachowała na miejscu tej osoby, więc nie oczekuję porad od innych. Oczywiście nie zawsze taka byłam, dorosłam ? a może życie dało mi ostrą lekcję?. Mam potrzebę wygadania się, i taka forma mi przyszła do głowy. Chiałabym podziękować kuzynce mojego męża , która mnie do tego zachęciła. Dziękuję ci Beatko. Proszę was żebyście mnie nie oceniali, ani nie litowali się nade mną. Moje życie jest dość burzliwe. Mam tylko taką cichą nadzieję że to co dobre dopiero przedemną. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Zacznijmy Kobiety

cześć! Fajnie ze to czytasz na wstępie chcjał bym ostrzec ze bloga pisze na telefonie, nie dbam(prawie) o ortografię i o interpunkcje... postaraj się skupić na przekazie nie na formie! niedlugo będę miał 30lat, 6lat w związku i przechodzę jakiś kryzys... sam nie wiem jak to nazwać a do specjalisty się nie wybiorę bo siedzę w UK... dziura jakich mało, nudne miejsce bez przyjaciół i znajomosci... Na blogu głównie będę pisał o mnie i otaczających mnie kobietach i problemach z nimi... depresja? Pewnie nie choć tak się czuje lekko bezradnie... czasami przez mysl przejdzie coś głupiego ale jest tez strach... i pewna dojrzałość która mi nie pozwala jak rozwiązać problemów... cdn...

Zobacz cały wpis na blogu »
Łatwiej jest dziecko zrazić, niżeli zarazić Jakich błędów nie popełniać, będąc rodzicem młodego piłkarza

"Piłkę nożną" mam we krwi.. Nigdy nie lubiłam grać (np. na wf), jednakże od zawsze bywałam na treningach, meczach i turniejach. Mój tata próbował swoich sił (raczej na poziomie amatorskim), a następnie mój młodszy brat. Gdy dziewczynki marzą o księciu na białym koniu, a potem nastolatki o gwieździe muzyki czy majętnym lekarzu lub prawniku, ja zawsze twierdziłam, że mój mąż będzie PIŁKARZEM (tak, niezbyt dobrze pachnące getry mi niestraszne  ). "Dzięki" mojemu bratu poznałam mojego przyszłego męża, który zrezygnował z kariery piłkarskiej i zajął się karierą trenerską. Dziś jest koordynatorem Akademii Piłkarskiej oraz trenerem dwóch drużyn dziecięcych. Nasze życie k (...)

Zobacz cały wpis na blogu »