Początek

Wpisy zawierające słowo kluczowe początek.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Małe wyjaśnienie może powitanie ? Sarmackie niebo

Hej, Witam Cię tutaj, dopiero zaczynam tą zabawę. Ogólnie się trochę stresuje więc mogę robić błędy, gubić słówka, kontekst, znaki. Z góry błagam o wybaczenie... Ostatnio naszła mnie wena na jakieś twórcze działanie, więc wpadłam na ten pomysł.  Skąd nazwa? Wzieła się trochę z mojej nazwy użytkownika z wattpada (Sarmataa) a zawiera ona większość liter składających się na moje imię i nazwisko, niebo bo to taka krajna trochę szczęścia, coś musi byc i jest różne w każdy dzień a, że chce dodawać fragmenty opowiadań albo twórczych myśli to chyba może pasować. Co jeszcze by tu powiedzieć? A data dzisiejszego stworzenia jest na wpół przypadkowo - planowana, no wiesz 21 marca, pierwszy dzień wiosny, dzień wagarowicza i światowy dzień zespołu Downa  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
No to lecimy Dziennik Zagubionej Wariatki

Cześć! To mój pierwszy taki wpis.Nigdy wcześniej nie miałam bloga.Chce podzielić się tu moimi przeżyciami.Jestem teraz w trudnym okresie życia.Jestem wyśmiewana,obgadywana i wyzywana przez nie tylko moich rówieśników jak przez moją "przyjaciółkę".Jestem na skraju załamania.Słyszałam że pisanie listów albo coś w tym stylu bardzo pomaga.Czasami będę wstawiać też jakieś zdjęcia.Mam nadzieję że zostanę tu ciepło przyjęta;). Wasza Wariatka:)  

Zobacz cały wpis na blogu »
Czas start! Internet, moja oaza spokoju.

Dzień dobry,  Pierwszy wpis. Brakuje mi pewności siebie, ale spokojnie wyrobię się.  Myślę, że należałoby się przedstawić, łatwiej nam będzie się zakumplować, stworzyć ciekawą współpracę.  Nazywam się Rozalia, mam 30 lat, dość nietypowe spojrzenie na świat, ale bardzo ciekawskie. Jestem mężatką od dziesięciu lat. Tak, 10 lat, kawał czasu. Myślę, że mogę spokojnie być specjalistką jako "młoda żona", przekazywać porady, które ułatwią życie młodym małżonkom, bo co jak co, ale w tych czasach miałam długi staż "młodej żony". Jestem też matką. Uwaga, również młodą! Mój syn obecnie ma 2 lata, 4 miesiące i 11 dni. Aby, być na tym etapie rodzinnym, społecznym , musiałam przejść dość trudną emocjonalnie drogę, ale najważniejsze są wyniki. I tu jest sukces.  Przejdźmy do doświadczenia, umiejętności oraz do pasji. Mój mąż oczywiście od razu by krzyknął, że mam wielką pasję, ale też wysokie umiejętności denerwowan (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Hhhhhhhhh Wspomnienia spisane dla mojej fasolki

  Cześć moje kochane maleństwo,   Pisząc to mam Cię właśnie przy piersi. Dni nie jaja nam dość wolno, jemy, przebieramy się i próbujemy się uśpić. Narazie nie lubisz spać, Twoja ulubiona czynnością jest jedzenie. Masz prawie 4 kg i 60 cm, wydajesz mi się taki duży, choć w istocie jesteś maleńki. Nie mogę się już doczekać kiedy będę się mogła z Tobą pobawić i kiedy będziesz więcej spał w nocy. Narazie bywa ciężko bo prawie codziennie boli mnie głowa a tydzień temu wypadł mi dysk Z kręgosłupa. Wszystko jednak rekompensujesz mi Ty, wystarczy że spojrzę w Twoje piękne, ufne oczy i od razu mi lepiej. Tydzien temu zapoznales swojego kuzyna Mateusza. Byl Toba bardzo zainteresowany i bardzo chcial Cie dotknac, Ty jednak byles zainteresowany tylko mleczkiem    Rok dzielacej was roznicy to w tym wieku przepasc. Babcie i ciocia Iwonka nadal bardzo nam pomagaja i sa w Tobie bardzo zakochane. Jestes ich oczkiem w glowie. Oczywiscie najwiekszym w mojej. Kocham Cie (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Uczymy się siebie Wspomnienia spisane dla mojej fasolki

Cześć synku, od 3tygodni uczymy się siebie, nie jest to proste, kiedyś jak będziesz miał własne dziecko zrozumiesz... Bardzo Cię kocham i patrząc na Ciebie od razu się wzruszam, jesteś taki malutki i bezbronny. Niestety będę szczera mało śpisz, mam mało pokarmu więc Cię dokarmiam, ciągle robisz siku i kupke, płaczesz a nawet wrzeszczy aż i to wszystko bez słowa wyjaśnienia... Najbardziej doskwiera mamie brak snu, budzisz się co 3godziny i później walczymy abyś usnął kolejne 3godziny... Podobno niedługo ma być lepiej, będziesz krócej jadł i więcej rozumiał. Pamiętaj synku że mama bardzo Cię kocha i zrobi dla Ciebie wszystko...tata też.

Zobacz cały wpis na blogu »
Uczymy się siebie Wspomnienia spisane dla mojej fasolki

Cześć synku, od 3tygodni uczymy się siebie, nie jest to proste, kiedyś jak będziesz miał własne dziecko zrozumiesz... Bardzo Cię kocham i patrząc na Ciebie od razu się wzruszam, jesteś taki malutki i bezbronny. Niestety będę szczera mało śpisz, mam mało pokarmu więc Cię dokarmiam, ciągle robisz siku i kupke, płaczesz a nawet wrzeszczy aż i to wszystko bez słowa wyjaśnienia... Najbardziej doskwiera mamie brak snu, budzisz się co 3godziny i później walczymy abyś usnął kolejne 3godziny... Podobno niedługo ma być lepiej, będziesz krócej jadł i więcej rozumiał. Pamiętaj synku że mama bardzo Cię kocha i zrobi dla Ciebie wszystko...tata też.

Zobacz cały wpis na blogu »
W końcu z nami Wspomnienia spisane dla mojej fasolki

Kochany synku jesteś już z nami 25 dni. 25 dni pełnych szczescia, dumy ale i wielkiego stresu i zmęczenia... Data Twojego porodu była ustalona na 2 lutego ale nikt nie wierzył że urodzisz się właśnie w ten dzień ponieważ podobno tylko 5% dzieci rodzi się w terminie. A jednak... 1 lutego o 22 mama dostała pierwszych skurczy. Leżałam cierpliwie i zastanawiałam się czy to już czy może to tylko skurcze przepowiadające. O północy byłam już pewna że to jednak już. Nasza położna pani Renata miała mieć w następny dzień dyżur o 7 rano dlatego postanowiłam jakoś dotrwać do tego czasu. O 6rano skurcze jednak zmalały, położna kazała mi czekać w domu. Byłam mocno podekscytowana ale i wystraszona. O 8 obudziłam tatę i powiedziałam wstawaj zaczęłam rodzić, jego mina była bezcenna... O 11 byliśmy w szpitalu oi tam powoli powoli przychodziłeś na świat. Mama urodziła Cię naturalnie ale ze znieczuleniem, bo jak powiedziała położna jestem z tych delikatnych... Tata był bardzo dzielny, wiem że bardzo się bał i w (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Czekamy Michałku Wspomnienia spisane dla mojej fasolki

Kochanie rodzice poznali Twoja płeć. Wiemy juz, że będziesz chłopcem. Tatuś w tym dniu był bardzo szczęśliwy i pękał z dumy. Kupil sobie napój wysokoprocentowy i zaczął wybierać Ci imię. Uzgodniliśmy że będziesz się nazywał Michał Filip. Podobało nam się jeszcze Mateusz ale to imie dostał już Twój kuzyn więc nie mogliśmy małpować �� Mamusia czuję się dobrze i nie mogę się już doczekać kiedy w końcu poczuje Twoje kopnięcia. Twoje obie babcie obecnie przebywają w sanatorium w Ladku Zdrój aby się podleczyć i mieć dużo siły aby się Tobą opiekować. 3 dni temu ciocia Ela urodziła Twojego kolegę Karola. Po 16 godzinach naturalnego porodu urodził się cesarka. Mamusia troszkę się spanikowała słysząc to i szczerze Ci powiem dość mocno boję się Twojego porodu. Ale zniosę każdy bol byle być urodził się zdrowy i silny....

Zobacz cały wpis na blogu »
Na początek Wspomnienia spisane dla mojej fasolki

Kochany synku mama założyła bloga już dawno temu aby spisać swoje wspomnienia związane z ciążą niestety serwis na którym go założyłam został zamknięty dlatego moje dwa wspisy kopiuje tutaj. Niestety będąc w ciąży mama się trochę rozleniwia i niestety mało napisała, teraz obiecuje poprawę. Zalozylam dzis tego bloga aby spisac tu moje wspomnienia i emocje towarzyszace czekaniu na Ciebie.   76 dni temu dowiedzialam sie, ze jestem w upragnionej ciazy. 14 miesiecy czekalismy z Twoim tatusiem aby w koncu zobaczyc dwie upragnione kreski na tescie ciazowym. Mamusia bardzo dlugo czekala na ten dzien i chwilami tracila nadzieje.... to byl bardzo trudny i wyczerpujacy emocjonalnie czas. Naszczescie minelo... teraz czekam na Ciebie.   Nie wiem jeszcze czy bedziesz dziewczynka czy chlopcem. Zapewne jezeli bedziesz dziewczynka przeczytasz kiedys te wspomnienia z rozrzewnieniem, jezeli chlopcem, coz jestem realistka pewnie Cie to troche rozbawi, troche zirytuje i n (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
To zaczynamy Zmiana

  Nadszedł ten dzień kiedy wszystko ulegnie zmianie. Zmianie na lepsze dla mnie. Zmianę pod wieloma kategoriami w życiu rodzinnym jak i zawodowym. Jak chce osiągnąć zmanę: 1. przede wszystkim systematycznośc i regularność w moim działaniu, 2. każdego dnia zrobię coś czego wcześniej nie robiłam, 3. bedę sie nagradzała małymi przyjemnościami    

Zobacz cały wpis na blogu »
Ale data bleee Zwyczajne życie zwyczajnej dziewczyny, a może nie?

Piaty luty 2019r Co za data? Bez sensu... Zwykle zaczyna się pierwszego, a tu piąty? No cóż... To wszystko przez Niego! Rano zadzwonił i powiedział "wiem! lubisz pisać to pisz bloga!" Wariat! Pisać bloga, myśli, że ja mam czas jeszcze cokowliek pisać.... No dobra, podkusił trochę ;) A może warto? może to będzie jakieś nowe wyzwanie? A może w tym wszystkim co dzieje się wokół mnie odnajdę SIEBIE przez duże S?    Macie czasem tak, że w chwili zastanowienia patrzycie na świat i szukacie w nim siebie? Nie miejsca dla siebie tylko siebie?  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
A na początek...? Wszystko o Książkach...i nie tylko :)

Cześć, Witam... ;) Od czego by tu zacząć?  Może od tego, że po raz pierwszy prowadzę bloga, i troszeczkę czuję się dziwnie. Nie wiem z czego to wynika, może trema?  A tak na poważnie, kocham czytać książki, dlatego chciałabym się z wami podzielic moimi spostrzeżeniami na ich temat. Opowiedzieć wam jak w mojej ocenie czytało się książkę, wymienić jej plusy/minusy. Zresztą po co ja wam to wszystko piszę, raczej każdy zakładając swojego BLOGA właśnie tym się zajmuje :)  Na początek raczej będa tu się pojawiać recenzje.. większe/mniejsze. Z jaką częśtotliwością? Nie mam pojęcia..To wszystko zależy od czasu. Ale postaram się dokonywać wpisu chociaż raz na tydzień.  Chyba tyle tytułem wstępu :) Mam nadzieję, że miło nam się będzie gawędziło o książkach.&n (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Mojpunktwidzenia Mojpunktwidzenia

Witajcie   Mam na imie Sebastian to mój pierwszy blog. Bardziej dla samego siebie niż dla kogoś.Pewnie bedzie pełno błędów wszelakiej maści ale mam nadzieje że z czasem to minie. Tematem bloga będą moje spostrzeżenia związane z szerokopojętą wojskowością. Ostatnimi czasy zawodowi analitycy w tej dziedzinie popełniali spore błędy. Wiec ja spróbuje przewidywać i omawiać trendy światowe i krajowe.   Zapraszam do śledzenia wpisów

Zobacz cały wpis na blogu »
Początek Okiem zwykłego obserwatora

Długo się zastanawiałem, po co? Co chcę zyskać, bo przecież w dzisiejszym świecie nie ma nic za darmo. Sława, reklamy a w konsekwencji kasa, kasa i kasa, nawet ta płynąca z popularności. I pewnie podświadomie tak jest, to jest właśnie motorem moich działań, ale świadomie postanowiłem dzielić się czymś, co będzie z pozoru nudne i nieatrakcyjne, czyli raczej nie przełoży się na kasę i popularność. Mam wiedzę, jedni mówią, że małą inni, że sporą, ale nikt nie neguje tego, że ją mam, a to już sukces. A skoro ją mam, to postanowiłęm z niej skorzystać, bo nie ma sensu posiadanie czegoś i nie korzystanie z tego, przynajmniej ja tak uważam i polecam takie podejście, bo wiele nowych obszarów możemy odkryć działając w ten sposób. Nie będzie tutaj żadnych zasad, opisywania kim jestem i czym się zajmuję, bo w większości poruszanych tematów nie będzie miało to żadnego znaczenia, a ton wypowiedzi będzie nacechowany moimi poglądami, przekonaniami i doświadczeniem, więc uważny czytelnik szybko (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Matka, nieżona, kochanka Matka, nieżona, kochanka

...u Boga nie ma alibi... Wbrew temu co zawarte w tytule, nie to nie wpis religijny, choć może powinien taki być. Może gdybym była bardziej związana z tym co napisane jest w Biblii a nie tym co w poradnikach o rozpadzie związków to dzisiaj byłabym szczęśliwa, albo potrafiła sobie wszystko Słowem Świętym wytłumaczyć i myśleć, że tak wygląda szczęście... Ja jednak jestem tymi poradnikami. Tymi nieszczęsnymi poradnikami dla biednych nieszczęśliwych kobiet, które biegną do księgarni jak po zbawienie, wierząc, że to będzie antybiotyk na związek. Tymczasem efekt jest taki, że poradniki lądują na półce jako ozdoba i wizytówka dla znajomych, że czyta się mądre rzeczy.  Ja nie biegam do księgarni, nie czytam porad w internecie. Ja się poddałam. Chociaż nie! Ja przestałam walczyć - lepiej brzmi. Niby to samo a jak zmienia obraz.  Sama nie wiem kiedy, ale moment chyba nie jest ważny, bo co to zmieni, jeśli znajdę tą chwilę w której przestała (...)

Zobacz cały wpis na blogu »