Odchudzanie

Wpisy zawierające słowo kluczowe odchudzanie.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Zarloczne ja to Ja Zarloczne Ja

Nigdzie nie moge znalezc motywatora, osoby, ktora ma podobnie, z ktora moge sie w malenkim stopniu zjednoczyc w swojej, badz co badz, walce. Pelno jest stron z madra trescia, samymi prawdami, reklam, zachet, cudotworcow. Ja znam te prawdy : mniej jedz, wiecej sie ruszaj, warzywa, woda, wszystko co jest prawda i pewnie dziala, ale jak to ugryzc? Natomiast brak jest normalnosci, slabosci, rzeczywistych prob, czesto nieudanych, ale motywujacych bo sa podobne do moich prob i moich przezyc.    A ja jestem zwykla, taka sobie szara 39 letnia babka. Mam dwoch chlopczykow, 4 latka i 4 miesieczniaka. Mieszkam sobie daleko od Polski, bo tak mnie los skierowal kilkanascie lat temu (stad brak polskich znakow w pisowni). Jestem normalna corka, partnerka, matka, ktora chce schudnac. A nigdy specjalnie szczupla nie bylam, tych prob odchudzania bylo tyle ile poniedzialkow w moim zyciu. Bo chyba tez moge stwierdzic, ze zaczynam od poniedzialku, a tak w okolicy czwartku juz sie nagradzam, w sobote r (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
dzień 3 Co mnie żywi niszczy mnie

Cześć,  Nie byłam w stanie dodać wczoraj nowy wpis. Dzisiejsza waga - 61kg.     BILANS 17-06-2020 śniadanie - kromka chleba (65kcal)                 pół plastra sera żółtego (23kcal) obiad: mała miska zupy pieczarkowej (216kcal) kolacja:  + 4 kubki herbaty odchudzającej 304/250kcal     

Zobacz cały wpis na blogu »
dzień 2 Co mnie żywi niszczy mnie

Cześć, Poranna waga- 62kg.Jest dobrze, w te kilka dni zrzuciłam już ponad 3kg i czuję się z tym o wiele lepiej.Pomijając moj stan psychiczny.   BILANS 16-06-2020 śniadanie - pół kromki chleba (32,5kcal)                 serek kanapkowy (16kcal)obiad - mała miska zupy pieczarkowej (216kcal) kolacja - + 2 kubki herbatki odchudzającej 264/400kcal   (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
dzień 1 Co mnie żywi niszczy mnie

Cześć,  Dzisiejszy dzień był okropnie ciężki a ja czuję się bardzo źle - fizycznie i psychicznie.Fizycznie bo kompletnie nie mam siły ograniczając jedzenie, chociaż dopiero od dziś zaczęłam tą nową dietę tak naprawdę nie jem już od 3 dni.Psychicznie bo czuję lęki przed jedzeniem jak i przed ludzmi czy wyjśćiem z domu. Już nie mam nawet siły pisać, idę spać.Rano się zważę.Trzymajcie się   BILANS 15-06-2020śniadanie: - obiad: kromka chleba (65kcal)           serek kanapkowy (32kcal)kolacja: - + 4 kubki he (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Suplementy i plastry odchudzające Plastry

Suplementy: Slimetrol Forte, Ketomorin, Sliminator, Snail Natural to dobre suplementy odchudzające. Potrafią w ciągu 28 dni pozwolić na zrzucenie zbędnych kilogramów. Zmniejszają apetyt i przyspieszają metabolizm co powoduje, że chudniemy w zadowalającym tempie. Z plastrów do wyboru również mamy kilka opcji: Sliminazer - popularne plastry odchudzające, które wykorzystują ludzie szukający taniego rozwiązania problemów z celulitem i wagą   Trattamento Patch - plastry ujędrniające i modelujące ciało. Wzmacnia włókna kolagenowe. Dobre rozwiązanie na modelowanie ciała w sposób.   SlimFit Pro -  rewolucyjne plastry odchudzające, które wykorzystują technikę transdermalną, prz (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Zaczynamy! Z lecokiem przez tycie!

   Pierwszy wpis. Zdecydowałam się na bloga bardzo spontanicznie i teraz co? Pierwszy wpis, a ja nie wiem co tu napisać. Wydaje mi się, że teraz blogi są już mniej popularne niż parę/paręnaście lat temu. Teraz więcej oglądamy, niż czytamy, cykamy fotki, niż opisujemy. Dlatego instagramy, i inne takie, cieszą się większą popularnością. Ale ja nie o tym tutaj - więc może zacznę od początku i napiszę coś o sobie. Trochę, żeby uporządkować to, co się będzie tutaj działo, a trochę po to, żeby sprawdzić samą siebie - co potrafię o sobie powiedzieć.    A więc. Nie zaczyna się zdania od "a więc". Eh.    Jestem zwykłą, już 26-letnią (o zgrozo, gdzie moje 16 lat:() dziewczyną. Mam wspaniałą mamę, cudownego narzeczonego (największa wada - uzależnienie od komputera). Uważam się za osobę otwartą i kontaktową, ale nie jestem typem osoby brylującym w towarzystwie i mega popul (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
DLACZEGO WCIĄŻ NIE MOGĘ SCHUDNĄĆ?! 5 faktów Zdrowe Fakty

Kolejne postanowienie TERAZ MI SIĘ UDA!!!SCHUDNĘ!!! zaczynasz się głodzić, katować ćwiczeniami,  z czasem czujesz się gorzej, opadasz z sił. Stajesz na wagę, niby ważysz mniej, ale jakim kosztem? udaje się trochę zrzucić, ale jesteś na tyle osłabiona, organizm domag (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Jakoś tak wyszło Osobiście

Zaczęłam w sumie w niedzielę po południu. Kurde, no bo w sumie teraz jest ostatni, bardzo ostatni moment żeby zacząć. W końcu nie piwkuję sobie co wieczór, jak to miałam do teraz w zwyczaju. Nie żebym miała problem z alkoholem, po prostu jakoś tak jedno piwko wieczorową porą weszło mi w nawyk. Pierwsza kolacja od dawna nie zjedzona zaraz przed pójściem spać. Dramat. Mój żołądek wręcz błagał żebym go nakarmiła tak, jak zazwyczaj. Prawie z płaczem poszłam spać i modliłam się, żeby był już ranek i żebym mogła coś zjeść.    No ale przyszedł ranek. Śniadania to jest coś, czego po prostu nie umiem się nauczyć. Może dlatego, że jak byłam mała to musiałam je jeść, bo mi kazali. A mi zawsze po śniadaniu niedobrze było. I zostało mi tak do dzisiaj. Dobra, przyszła pora na obiad. Jest z niedzieli, a do południa w niedzielę przecież nie byłam (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Od początku Osobiście

Ok. Mamy 24 kwietnia. Teoretycznie zostało mi dokładnie 127 dni, co daje 4 miesiące i 5 dni. W praktyce dużo mniej. Do czego? Do ślubu, o ile do niego w obecnej sytuacji wogóle dojdzie. Tak się zastanawiam- czyta ktoś wogóle jeszcze blogi? W sumie nieważne. Chciałam stworzyć sobie coś na kształt pamiętnika, a nie miałam do końca pomysłu na formę w jakiej chcę to zrealizować. I tak oto jestem. A jeśli ktoś to jeszcze będzie czytał, to fajnie. Tylko wielkie sory za błędy ortograficzne i interpunkcyjne- nie jestem pisarką.   Oczywiście jak każda dziewczyna, która planuje założyć sobie GPSa na resztę życia, chciałabym żeby w dniu mojego ślubu wszystkim kopary opadły na mój widok. Tylko co jeśli zamiast pięknej rusałki, przed ołtarzem stanie biały bałwan? I taka wizja póki co jest najbardziej prawdopodobna. A pamiętam, jak 2 s (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Moje odchudzanie Monia na diecie

Na początku pragnę zaznaczyć, że nie działam pod oflagowaniem żadnych firm, domen czy dietetyków. Blog jest moją własną historią i taką ma pozostać. Piszę go dla siebie, ale także dla Ciebie, drogi czytelniku. Bo jeśli go czytasz to znaczy, że coś jest na rzeczy.     Płeć - kobieta wiek - 44 lata wzrost - 160 cm waga - obecnie 78 kg (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
dłuuugie dni bezczynności i tłusty czwartek Bawolica na siłowni ćwiczy zadek i pośladek

Bawolica się umościła w swoich kilkunastu kilogramach za dużo i nie może ruszyć. Znudziła mnie już moja dieta i ten rygor. Nie, że rezygnuję- oj niee, na pewno nie zrezygnuję, ale myslę ,że to taki czas jest dla mnie żeby się popotykać troszkę i już za momencik będę dalej walczyć. W niedzielę pobiegłam nad morze- było bardzo cieplo, przeszkadzała mi czapka, ale było tez już troszkę wiosennie. Z jednej strony to cieszy z drugiej martwi bo takie zmiany klimatu sa powodem naszej działalności, której niestety nie zmieniamy. We w poniedziałek :) nie poszłam na siłwonię, ale za to późnym wieczorem we wtorek i środę zaliczyłam trening po 50 minut kazdy razem z maszynami. Wiem ,że to o wiele mniej niż wczesniej ,a le nie łajam się za to.  Dzis tłusty czwartek- pączusie były dwa i połowa kolejnego. Więcej już nie zjem chyba bo nie wcisnę:) Dzisiaj jak sie uda znów siłownia ...jeśli nie to jutro na pewno. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Spełnione obiecanki Spełnione obiecanki

Elo, Obiecanka nr 1: zgubienie 5 kg do 1 maj 2020 jest 9 luty (wieczór) 69,1 kg 1. odżywianie - odrzucam: słodycze, słodkie napoje, chleb, mączne potrawy i tłuste miesa - wiecej warzyw zielonych i owoców - rano szklanka wody przed śniadaniem 2.codziennie 1 godz. szybkiego marszu (wysiadam wcześniej z tramwaju wracając z pracy lub wypad na pobliską salę fitness) Na bieżąco będę pisać o przebiegu dnia, aktywności i odżywianiu. Zobaczymy czy uda się osiagnąć założony cel 

Zobacz cały wpis na blogu »
Powrót na siłownię Bawolica na siłowni ćwiczy zadek i pośladek

Hej. Bawolica ruszyła zadek. Hurrra, myślałam, że będę miała mniej siły niż miałam i hurrra godzina treningu z trenerką i 35 min. spaceru pod górkę zaliczyłam .... no, ale oczywiście bawolica zdolna jak zwykle z obtartą kostką do domu wróciła. No cóż moje szczęście. Nie wiem czy to wczesna pora czy już syndrom lutego, ale na sawannie nie było tylu zwierząt co na początku roku....czyżby mocne postanowienia nie były mocne?

Zobacz cały wpis na blogu »
porażka Bawolica na siłowni ćwiczy zadek i pośladek

Początek roku mam już za sobą. Po pięknych wzlotach bawolica spadła na swój zadek z hukiem i się podnieść nie może. Dwa tygodnie laby i obżarstwa. Pierwej wybrała się z synem na ferie i spędziła tydzień w puszystym Niedźwiadku we Wdzydzach gdzie pobiegała tylko 3 razy po 30 minut, a posilała się jakby co najmniej tam półmaratony biegała. Potem przyszła grypa i ochota na słodkie. I kolejny tydzień – nic nie robienia i dieta na bok i co najgorsze słodkie i  inne frykasy mocno węglowodanowe spożywała. No cóż bawolice tak mają wiecie?  Mają bo są po prostu zwierzętami. Tylko zwierzętami. Oczywiście wewnętrzna bawolica łaja mnie tak, że już nie ma miejsca na bicze duchowe- bo powinna być perfekcyjna , bo siedzi w środku taki „knypek” ( tu dziękuję Kasi za określenie bo pasuje jak ulał), który mówi, że jak się zrobi źle to jest się do niczego, że nie moż (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Słowa Bawolica na siłowni ćwiczy zadek i pośladek

Po bawolwiemu powiem , że dziś mały sukces. Bieg w te i z powrotem bez przystanku na molo. Sorki trucht w te i nazad. Słownik podpowiedział zamiast przystanku przysranku i tu powstało kolejne słowo, które trafia w punkt i oddaje doskonale swoją istotę jeśli z tej perspektywy spojrzeć. Także mam w swoim słowniku przysranek i słowo wypożyczone od Larisy N. szczaki. Kto w potrzebie kiedyś był to wie gdzie znaleźć szczaki. Miłej niedzieli kochani. Dzielmy się dziś nie tylko wrzutkami do skarbonek, ale również uśmiechem i radością, że jeszcze nam wolno.

Zobacz cały wpis na blogu »