Life

Wpisy zawierające słowo kluczowe life.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Radioterapia Bye rak

Od wtorku zaczęłam radioterapie, bałam się wszystkiego dosłownie. Każda czynność mnie przerażała zaczynając na zrobieniu maski kończąc na naświetlaniu. Jakie to uczucie? Dziwne. Niby nic się nie czuje, ale na cała maszyna która krąży wokoło jest przerażająca. W tamtym tygodniu męczyły mnie mdłości, dziś jest lepiej. Mam na chwile obecną planowane 11 naświetleń na szyje,pachy i śródpiersie, bo tam jeszcze mój zwierzaczek jest aktywny. Czekam na decyzje z Niemiec czy będę mieć jeszcze 5 dodatkowych naświetleń na śródpiersie. Jestem ciekawa co planują ze mną dale, a może to będzie już koniec? Trudno mi cokolwiek więcej powiedzieć.

Zobacz cały wpis na blogu »
Znowu świat się zawalił... Bye rak

Gdy myślałam, że już wsystko idzie w dobrą stronę, zaczełam wierzyć, że wszystko wróci do normalności; znowu się zawiodłam. Okazuje się, że potrzebuję radioterapii. Nie wiem jeszcze czy się podejmę kolejnej części leczenia i czy będzie coś dalej. Podczas robienia maski zdenerwowalam się strasznie po raz kolejny czuję, że jest coś ukrywane przede mną. Wykrzyczałam lekarce to co mi leży na sercu. Ona stwierdziła, że nie potrzebnie się buntuje, ale to nie jest bunt! To lęk nikt mnie nie rozumie jak się boję. Czego? Wszystkiego: kolejnych badań, etapów leczenia, reakcji ludzi, bólu, powikłań, tego, że nie wróce już do normalności.     Wiem za to, że mam wspaniałych przyjaciół na których zawsze mogę liczyć. Są przy mnie, wspierają mnie, a przede wszystkim akceptują. W czasie mojej choroby pokazali mi wielokrotnie jak im na mnie zależy, każde spotkanie daje mi tyle radości. 

Zobacz cały wpis na blogu »
4 cykle Bye rak

Jestem już po 4 cyklach chemii. Każdy znosiłam inaczej i nie chodzi mi tylko o skutki uboczne, ale też o psychikę. Pamiętam jakby dziś, ostatatni tydzień sierpnia. Osoby w moim wieku urządzają imprezy z okazji końca wakacji, a ja? Patrzę jak kropelka po kropalce leci "trucizna" do mojej żyły.  Siedzę w niepewności i czekam jak się coś będzie "działo". Po tygodniu miałam straszne bóle żołądka do takiego stopnia, że się wiłam z bólu. Po drugiej Doxorubicynie zaczęło się najgorsze.  Zaczeły wypadać mi włosy, całymi garściami. Nie mogłam nad tym zapanować w żaden sposób. Po dwóch dniach zdecydowałam się znacznie skrócić włosy. Przeżylam to strasznie. Patrzyłam w lustro i już wtedy nie płakałam tylko wyłam. Nie każdy mnie rozumiał. Niektórzy mówią, że przesadzam, ale włosy były dla mnie ważne. W ciągu nie całego tygodnia stałam się całkiem łysa. Myślałam, że stanie się to dużo wolniej.  Drugi cykl minął trochę lepiej pod w (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Diagnoza Bye rak

Pod koniec sierpnia przyszły wyniki. Diagnoza Chłoniak Hodkinga (Ziarnica Złośliwa) IIA. Serce zaczęło bić mi szybciej. Niby wiedziałam, a jednak gdzieś w środku nadal myślałam, że to sen (koszmar). Jeszcze w sierpniu zaczęłam pierwszycykl chemioterapii i pierwsze dawki sterydów. Bałam się strasznie jak zniosę pierwsze dawki tej "trucizny". Byłam załamana. Czym? Tym, że stracę włosy niedługo, przytyje (przez sterydy), leczenie nie pomoże albo zrobi ze mnie trędowatą. Moje życie zmieniło się o 360 stopni. Nigdy nie pomyślałam, że wszystko się tak zmieni w ciągu niecałego miesiąca. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Jak to się zaczęło? Bye rak

Moje życie nigdy nie było usłane kwiatami. Zawsze coś się działo, ale nikt nie pomyślał, że zupełnie zdrowy człowiek z dnia na dzień może zmienić się w śmiertelenie chorego. Wszystko zaczęło się jakoś w kwietniu. Robiło się ciepło, a ja któregoś dnia wyczułam "guzek" na szyji z początku myślałam, że to przeziębienie, ale po dwóch tygodniach wiedziałam, że jest coś nie tak. Wiedziałam, że nie mogę sobie chwilowo pozwolić na chorobę (muszę zaliczyć rok), a może po cichu liczyłam, że to wszystko zniknie i będzie jak dawniej. Bałam się. Czego? W tamtym momencie to już dosłownie wszystkiego, ale najbardziej wizji leczenia i tego, że ludzie znów mnie odtrącą, bo jestem "inna". Walczyłam wiele lat żeby być tu gdzie teraz jestem i nie wyobrażałam sobie żeby to wszystko stracić. Teraz wydaje mi się to dość nieodpowiedzialne, że chodziłam z tym "czymś" pół rok, ale wiem, że przez to pół roku stało się wiele wspaniałych rzeczy i zdarzeń, których nigdy nie będę żałować (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Powrót depresji. Smutne życie

Ohayou! Dziś napisze wam o powrocie mojej depresji.  Poszedłem do 1 liceum, poznałem wiele nowych osób oraz spotkałem pare osób z podstawówki. Wydawało by się że jest już dobrze, uczęszczałem na lekcje i miałem nie najgorszy kontakt z klasą. Lecz po czasie coraz częściej uciekałem z lekcji. Nie wiem czym  to było spowodowane ale czułem lęk przed szkołą. Źle się czułem, nie mogłem się skupić. Zacząłem dogadywać na lekcjach i czasami dogadywałem znajomym z klasy. W takim stopniu że zniechęcili się do mnie. Przez dłuższy czas nie rozumiałem czemu ale teraz wiem że przez własne zachowanie. W półowie roku szkolnego dostałem nauczanie indywidualne co oznaczało jeszcze większą separacje od klasy. Gdy zjawiałem się na WF-ie często słyszałem ,,Co ty tutaj robisz?". Było mi przykro bo wydawało mi się że pytają z drwiną tak jabym nie należał już do ich klasy. Zmieniłem zdanie gdy poniektóre osoby się pytały kiedy wr&oacu (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Pierwsze problemy Smutne życie

 Ohayou.  Dziś opowiem Wam moje pierwsze problemy związane ze swoją osobą.   Było to w II. półroczu I gimnazjum. Przestałem chodzić do szkoły gdy mój brat został wysłany do MOW-u (Młodzieżowego ośrodka wychowawczego). Zacząłem unikać jakiego kolwiek kontaktu ze światem zewnętrznym, zamykałem się w pokoju i przeleżałem większość czasu. Wkońcu rodzice poszli ze mną do lekarza. Okazało się że mam depresję, to mnie jeszcze bardziej dobiło ponieważ musiałem zażywać leki... Łącznie nie chodziłem do szkoły około 2/3 miesiące. Wkońcu dostałem nauczanie indywidualne co i tak było dla mnie ciężkie bo musiałem jeździć do szkoły, do tych wszystkich osób które drwiąco pytały co ja robie w szkole. Po pewnym czasie mój stan zaczął się poprawiać. Zacząłem rozmawiać z innymi i czasami się uśmiechałem szczerze (bo zazwyczaj nakładałem maskę uśmięchniętego chłop (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
My life is masterpiece - wyzwanie wakacyjne 20191 Nowa JA

Każdego dnia wakacji napiszę co mnie zainspirowało, naładowało pozytywną energią i popchnęło do przodu:) To moja motywacja na całe wyzwanie.

Zobacz cały wpis na blogu »
#308E: Definitions of God, life, creation, divine omnipotence, and human ability to think of (invent), resulting from the theory of everything called the Concept of Dipolar Gravity Totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji (Kodig)

  Motto: 'For the definition of "God" to be complete and unambiguous, it must NOT only explain "who" and "what" God is (i.e. in the case of my definition, explain that while It is our Superior Being, at the same time God is also both the Program as well as the Programmer - i.e. the beginning as well as the end, the Alpha as well as the Omega); but it should inform as well where is the space in which God resides, from what comes the power which allowed God to create the entire our physical world and us and then allowed also to perfectly pre-program the work of all natural laws and moral laws, while now allows to precisely manage the fate of every creature, every object and every phenomenon of our physical world; while in addition it should also reveal what is the main purpose of God's creation and management, as well as make readers aware of matters to whic (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
How a school can help you discover a hobby? My artistic adventure. How a school can help you discover a hobby? My artistic adventure.

How a school can help you discover a hobby? My artistic adventure. All my childhood I drew, drew and I was watching fairy tales. I went to kindergarten at the age of 5, I know that it is late, but my mother doesn't work and I won't go there. When I was in kindergarden I said my mum ''Mum, I don't like this place! I went there to study, no play with children!'' Yeah... one year later I went to the first class grade of elementary school, there I had uncool teacher for me. All 1-3 classes she say ''Why I can't draw as my friends?'' ''Why I do everything bad?'' Yeah... School can both destroy everything and help develop. I was VERY happy when I went to 4 class, it was beautiful. I was afraid first art lesson... I gave teacher picture showing the previous holidays, and I heard ''Beutiful!'', I was confused, I thanked. In end of this year I I had the (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dobrego słabe początki?? SzaroburoKolorowo

Czy to dobra droga? Sama nie wiem czy to dobry pomysł ale co z tego,przecież blog mnie nie zabije,najwyżej bedzie niewypałem:) Jestem mamą dwojga wspaniałych Aniołów i partnerką diabła,który bywa okropny i mam ochote go zabić ale potrafi też być dobry i doprowadzać do stanu w którym oddałabym za niego kawałek serca.Typowa rodzina dotknieta beznadzieją polskiej codziennosci-choć bez żadnych patologii,nałogów-nooooooooo moze papierosy:DRodzina, która mogłaby życ pełnia szczęścia ale mieszka w pl. O czym będę pisać? Sama w sumie nie wiem,może to byc rodzina,wyżyny i niziny codziennego zycia,życiowe rozterki i śmiechy,plany,marzenia.Moze to jakis sposób na wylanie wszystkiego co siedzi w środku,na poderwanie sie z lądu chociaz na chwile.Moze bedę sie Was radzić,może znajdę drogę która chcę pójść poza byciem kurakiem domowym i wyspecjalizowaną choc daleką od ideału mamą. A więc:) Mamy dziś ŚWIATOWY DZ (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Hej guys! Pasja, życie , moda

                                                                      Witajcie! To mój pierwszy wpis na tym blogu. Chciałabyć zacząć od pisania o modzie już teraz. Ale może zacznę od moich pasji. No więc tak. Moją pasją jest moda, fotografowanie, jeździectwo na koniu , malarstwo. Wy też napewno macie duuuużo własnych pasji. Podzielcie się nimi w komentarzu.  Od niedawna zmienił mi się styl ubierania. Lubię bardzo nosić sukienki. Są bardzo wygodne jak dla mnie. No więc poszłam dziś sobie do sklepu z ubraniami i patrzę , a tam piękna sukienka z napisem ''SWAG''. Od razu ją przymierzyłam i była idealna. Kupiłam ją sobie. Jeeeeest śliczna! Jak każda z dziewczyn pewnie bardzo lubicie się stroić. Ja też! Jeżeli nie wiecie w co się ubrać wchodźcie na różne blogi modowe. A może same (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
6 Widera Fitness

Jest to zestaw 6 ćwiczeń kształtujących rzeźbę i wzmacniających mięśnie brzucha, które wykonuje się jedno po drugim bez żadnych przerw jako jedną serię. Ilość serii i powtórzeń w seriach zmienia się w miarę upływu dni całego programu treningowego, który trwa 6 tygodni. Dzienny trening nie powinien trwać dłużej niż 25 minut, dlatego w ostatnich tygodniach należy zwiększyć tempo wykonywania ćwiczeń, zwłaszcza że przerw nie wliczamy do czasu. Istotą całego treningu jest to, że w każdym ćwiczeniu stosuje się zatrzymanie ruchu w momencie maksymalnego napięcia mięśni na 2-3 sekundy. Przerwy między seriami należy wykorzystać na rozciąganie mięśni brzucha (np. kołyska, koci grzbiet). Aby osiągnąć zamierzony efekt nie wolno przerywać programu na dłużej niż jeden dzień. putBan(62); Podczas treningu wykorzystywane są napięcia izometryczne mięśni brzucha. Pomimo tego, że praca m (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Przyczyny choroby Alzheimera Odchudzanie

Choroba Alzheimera jest spowodowana przyspieszonym zanikiem wielu typów neuronów z kory mózgowej. Proces ten zaczyna się około 35. roku życia, ale ze względu na wielką plastyczność mózgu poważniejsze objawy występują zazwyczaj dopiero gdy znikło już 2/3 – 3/4 neuronów, i mózg nie mogąc skompensować braków, przekracza próg wydolności poznawczej. Neurochemiczne przyczyny najczęstszej formy choroby Alzheimera, formy nie dziedzicznej (sporadycznej), późno występującej, są wciąż przedmiotem kontrowersji. Uważa się jednak, że pierwotną przyczyną śmierci komórek nerwowych jest formowanie się nienormalnych agregatów białkowych, tworzących opisane już przez Aloisa Alzheimera splątki neurofibrylarne wypełniający neurony oraz płytki starcze, zlokalizowane na zewnątrz neuronów. Najwcześniej pojawiają się splątki w neuronach glutamatergicznych kory śródwęchowej, a później w hipokampie i korze (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Na nartach Fitnessclub

Na płaskim terenie • Posuwanie się do przodu, kijkami w powietrzu. • Obrót o 180 stopni przestępowaniem, czyli przesuwaniem i dostawianiem nogi do nogi, w lewo lub prawo. • Przenoszenie ciężaru ciała z jednej narty na drugą. • Posuwanie się do przodu z naprzemienną pracą kijkami i z odbiciem się nogą. Kijek wbijamy pod kątem mniejszym od prostego. Pracujemy naprzemiennie – lewa noga, prawa ręka. Tyłów powinien być lekko pochylony do przodu. Na małych nierównościach terenu • Krok z równoczesną pracą rąk. Zjeżdżamy z niewielkiej pochyłości, wbijamy oba kijki równocześnie, odpychamy się, przyspieszając zjazd. Jest to tzw. bezkrok. • Przy posuwaniu się pod górkę, ustawiamy jedną lub obie narty rozbieżnie – w „jodełkę& (...)

Zobacz cały wpis na blogu »