Dziewczyna

Wpisy zawierające słowo kluczowe dziewczyna.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Bez tytułu dziewczyny

  dziś jak co dzień byłem w mieście , spotkałem dziewczyne która mi sie podoba i to bardzo mocno już od 3 lat . gadałem z ni przez chfile , byłem troche zawstydzony i nie mogłem wydusić słowa . mineło około 30 min. i wciąż gadaliśmy , ona powiedziała to choć do mnie na kawe , sie zgodziłem , poszlismy do niej zajeło to nam około 50 min, i cały czas gadaliśmy . weszliśmy do jej domu , jej mama powiedziała : co chłopaka masz a ona : nie to muj kolega a ja powiedziałem żę chciał bym być kimś więcej , ona i jej mama sie zaskoczyły . jej mama nic nie powiedziała , lecz ona powiedziała żebyśmy poszli do jej pokoju . poszliśmy i zaczeliśmy gadać . ona sie mnie pytała od kiedy sie jej podobam a ja że od 3 lat , nie wiedział co powiedzieć , zdziwiłem sie kiedy powiedziała do mnie że ja sie jej też podobam , nie wiedziałem co zrobić asz w końcu ona mnie pocałowała , poszliśmy do jej mamy i powiedzieliśmy jej że jesteśmy razem , jej mama na to : życzę mam szczęścia kochani , może cie (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Bez tytułu dziewczyny

  dziś jak co dzień byłem w mieście , spotkałem dziewczyne która mi sie podoba i to bardzo mocno już od 3 lat . gadałem z ni przez chfile , byłem troche zawstydzony i nie mogłem wydusić słowa . mineło około 30 min. i wciąż gadaliśmy , ona powiedziała to choć do mnie na kawe , sie zgodziłem , poszlismy do niej zajeło to nam około 50 min, i cały czas gadaliśmy . weszliśmy do jej domu , jej mama powiedziała : co chłopaka masz a ona : nie to muj kolega a ja powiedziałem żę chciał bym być kimś więcej , ona i jej mama sie zaskoczyły . jej mama nic nie powiedziała , lecz ona powiedziała żebyśmy poszli do jej pokoju . poszliśmy i zaczeliśmy gadać . ona sie mnie pytała od kiedy sie jej podobam a ja że od 3 lat , nie wiedział co powiedzieć , zdziwiłem sie kiedy powiedziała do mnie że ja sie jej też podobam , nie wiedziałem co zrobić asz w końcu ona mnie pocałowała , poszliśmy do jej mamy i powiedzieliśmy jej że jesteśmy razem , jej mama na to : życzę mam szczęścia kochani , może cie (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
choc dziewczyny

dziś jak co dzień byłem w mieście , spotkałem dziewczyne która mi sie podoba i to bardzo mocno już od 3 lat . gadałem z ni przez chfile , byłem troche zawstydzony i nie mogłem wydusić słowa . mineło około 30 min. i wciąż gadaliśmy , ona powiedziała to choć do mnie na kawe , sie zgodziłem , poszlismy do niej zajeło to nam około 50 min, i cały czas gadaliśmy . weszliśmy do jej domu , jej mama powiedziała : co chłopaka masz a ona : nie to muj kolega a ja powiedziałem żę chciał bym być kimś więcej , ona i jej mama sie zaskoczyły . jej mama nic nie powiedziała , lecz ona powiedziała żebyśmy poszli do jej pokoju . poszliśmy i zaczeliśmy gadać . ona sie mnie pytała od kiedy sie jej podobam a ja że od 3 lat , nie wiedział co powiedzieć , zdziwiłem sie kiedy powiedziała do mnie że ja sie jej też podobam , nie wiedziałem co zrobić asz w końcu ona mnie pocałowała , poszliśmy do jej mamy i powiedzieliśmy jej że jesteśmy razem , jej mama na to : życzę mam szczęścia kochani , może cie na mnie zawsze l (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Krótka historia Ona i On

Witam wszystkich. To jest mój pierwszy blog. Opowiem Wam po krótce jak się to zaczęło z Panem A., bo o tym chciałabym pisać. No więc piękny czerwiec 2012. Lat 17, a Pan A. 20. Pierwsze spotkanie na meczu. Później wiadomość na portalu społecznościowym, numer telefonu... i kolejne spotkania. Pierwszy pocałunek. Po 3 mięsińącach pierwszy seks... Miłość kwitła. Nie widzieliśmy świata poza sobą. Od razu wiedziałam, że to właśnie kogoś takiego szukałam. Był wrażliwy, uczuciowy, romantyczny. Wspólne wyjścia, długie spacery. Myślałam, że tacy cudowni faceci nie istnieją. Jedyną jego wadą była nieziemska zazdrość. Niestety nigdy w swojej rodzinie nie był doceniany, przez co wydawało mu się, że jest gorszy od innych. Przyszedł luty, moja 18-nastka. Wtedy "wpadliśmy". Dla mnie był to koniec świata... Najngorszą rzeczą nie było dla mnie "Jak jasobie poradzę", tylko "Jak powiedzieć rodzicom", ktorzy zawsze we mnie wierzyli, chcieli wysłać mni (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Dobra dziewczyna nielubieponiedzialkow

  Dziewczyna była istotnie dobra, chociaż mocno pretensyonalna i zmanierowana. Stało się z nią to, co bywa z zakochanym w sobie artystą, który stworzywszy jedno dzieło wartościowe, w bezkrytycznem dlań uwielbieniu staje się do dalszej twórczości niezdolnym, i nadal tylko powtarza się i kompiluje. Toż i ona, wszedłszy w modlę pewnego charakteru, a zarazem wyczerpana jednym czynem rzeczywistego poświęcenia, odtąd symulowała je automatycznie, co chwila okazując poświęcenie niepotrzebne i zbyt natarczywe, i zapominając o sobie zbyt ostentacyjnie. Kokietowała dobrocią, — jak inne wdziękami. Zresztą ciekawa rzecz, czy gdyby wiedziała, że z owym powabem dobroci jej nie do twarzy, nie byłaby go zmieniła na inny, wręcz przeciwny? Chociaż ta ponętą doskonale nadawała się do jej miękkiej, biernej natury, i dla (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Negocjacje handlowe Sanderssona Kolekcja niewolnic Sanderssona

(ciąg dalszy poprzedniego wpisu). Kobieta, kiedy to usłyszała, zatrzymała się i spojrzała na Senderssona żeby upewnić się czy mówi poważnie i zapytała - jakim budżetem pan dysponuje? Sendersson spojrzał na nią przeciągle i po chwili milczenia odpowiedział powoli: - budżetem niech się pani nie martwi zapewniam,  że jest wystarczający. Zresztą, proszę się rozejrzeć. To raczej niech pani mnie przekona że macie interesującą ofertę i warto coś od was kupić. Usiądźmy. Usiedli na sofie; kobieta - teraz można ją nazwać handlarką - poczuła zwierzynę i rozpoczęła łowy. Usiadła trochę bliżej Sanderssona niżby się można było spodziewać, ale bez kontaktu fizycznego; podwinęła nogi, wygięła się wdzięcznie w jego stronę i uśmiechając przepraszająco wyjęła telefon - Olek, dostarcz Ewę do klienta sam, ja muszę coś załatwić - rzuciła i rozłączyła się. Nie była stara. Przekroczyła 40 i to dawno, ale dbała o siebie i figurę miała nienaganną, przynajmniej wskazywały na to jej d (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Pierwsza dziwka Sanderssona Kolekcja niewolnic Sanderssona

Dzwonek telefonu wyrwał Sanderssona ze snu.  - tak ? sapnął zaspany do słuchawki - dzień dobry panie Sandersson - w słuchawce odezwał się ciepły, kobiecy głos - czy możemy już przyjechać po dziewczynę ? mam nadzieję że spełniła pana oczekiwania Sandersson spojrzał na leżącą koło niego nagą brunetkę; na obroży miała wygrawerowaną nazwę firmy której stanowiła wyposażenie. Pamiętał że zamówił ją na dobę, ale nie sądził że tak szybko to zleci. Umiała się nieźle pieprzyć, ale chyba oprócz wprawy bylo w tym także sporo entuzjazmu. Teraz, obudzona patrzyła na niego spokojnie - tak, oczywiście - usłyszał swój głos - weźcie ją za godzinę. Dziewczyna usiadła na łóżku, przeciągnęła się, ziewnęła i poszła do łazienki kręcąc tyłkiem. Miała około 30ki, na kostkach nóg stalowe bransolety a na udzie kolorowy tatuaż. Była spocona od seksu i byla niewolnicą. Wynajmowaną za rozsądną cenę każdemu, kto miał ochotę z niej skorzystać. N (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
I - Dom Pani Marie

Ona potrafiła jako jedyna wytrzymać to wszystko, rozumiala dlaczego tak musialo byc. Usiadla przy niklym swietle świeczki I zamyśiła się. Chciała spisać na pożółkłych kartkach papieru całą swoja historię. Z przymusu, ale także dla tej potomności chociaż nie sądziła że jakakolwiek przyszłość ją jeszcze czeka. Uniosla pióro I przyłozyła je do papieru. Napisała wszystko tak jak było na prawdę. Tasha, (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Witajcie blogersi dziewczyna-z-marzeniami

Witajcie! To ja dziewczyna z marzeniami. To mój pierwszy blog w życiu, mam nadzieję, że często będę tu wpadać i wam opowiadać o wszystkim co mnie spotkało... Kilka słów o sobie na sam początek... Jestem najmłodsza w rodzinie. Mam starszego brata i siostrę. Mam tatę i mamę. Brzmi pięknie? Jakbym wam opowiadała bajkę? Otóż nie. Moje życie jest do bani, tak sądzę. Przekroczyłam już granicę dorosłości, wkrótce stuknie mi 20 lat. I jak do tej pory nie zrobiłam nic (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
ROZMOWA Z MAMA SYSTEM NA KRAWĘDZI CHAOSU

     Pomagałem mamie zwijać w kłębek wełnę ze sprutego swetra, kiedy całkiem niespodziewanie zagadnęła…- Paweł, ta A. Nic z tego nie będzie, daj sobie spokój.- Hę?- Spędzasz z nią tyle czasu, gdyby między wami coś było, to bylibyście razem.- ?? (...)

Zobacz cały wpis na blogu »