Szarlotka

Profil blogera.


Informacje ogólne

Imię i nazwisko Do Ma
Główny blog szarlotka.blogi.pl »
Data urodzenia 1970-01-01
Wiek 52 lat
Ostatnia aktywność 2 lata temu lub dawniej

Najciekawsze wpisy Szarlotka

Już nie czekam Już nie trwonię mych dni na żal Jestem pewna Trzeźwym okiem dziś widzę jak Każdy z nas robi błąd Czeka aż przyjdzie ktoś Kto wypełni nam świat Każdy z nas cierpi, bo Wierzy, że przyjdzie ktoś Kto ukoi nasz strach Co może przyjść tego nigdy nie wiesz Za całe zło przestań winić siebie Wiarę masz, siłę masz by zmienić to Zrzucę ciężar twyc (...)

Zobacz pełny wpis »
wczoraj i dzis taka cudna pogoda, slonce w calym miescie...powysylalam do wszystkich usmiechy :-)...dziwne, gdy swieci slonce inni maja doly, odwrotnie niz ja, gdy slonce, to wracam do zycia...wczoraj udalo mi sie wyjsc z pracy o cywilizowanej godzinie, tzn gdy bylo jeszcze widno, wracalam tramwajem, promienie sloneczne odbijaly sie w szybach okien i oswietlaly mi twarz, razily w o (...)

Zobacz pełny wpis »
zima :-)...w wystawach sklepowych choinki w swiatelkach i bombkach...mroz szczypal mnie dzis w nos i palce dloni na przystanku...zapomnialam rekawiczek, przeciez rano byla jeszcze wiosna :-) podobno pasuje do mnie melodia z sygnalu trojki, ale tej pierwszej wersji...:-)  nawet nie bardzo pamietam tej melodii, cos tlucze sie po glowie...jezeli juz, to melodie kojarzylam z (...)

Zobacz pełny wpis »
ogladnelam wczoraj jeszcze raz amelie...i nagle zrozumialam, ze ja przez te wszystkie ksiazki czytane w dziecinstwie, filmy o prawdziwej milosci i przyjazni taka naznaczona jestem...ciagle mi sie wydaje, ze tak jest, ze wiecej w tym prawdy, niz w telewizji, niz w codziennych faktach, ze znow ktos kogos porzucil, ze znow ktos kogos zawiodl, ze znow ktos kogos zabil...moze czas sie o (...)

Zobacz pełny wpis »
no i zostalam sama w domu...wlasciwie to nie tylko...nawet samotnosc w sieci mi dzis doskwiera...nikogo nie ma...wszyscy sie gdzies podziali, nie ma do kogo ust otworzyc, tych prawdziwych, chetnych do pocalunkow i pieszczot i tych netowych ust ktore przenosza sie na opuszki palcow. taka samotnosc jest okropna, niby ma sie czas na zrobienie wszystkiego, na zaleglosci, ale po co go (...)

Zobacz pełny wpis »
nagle tak pocieplalo, az przyjemnie chodzic po dworze...wczoraj wracajac z pracy zobaczylam ksiezyc...piekny srebrzysty rogalik w lisiej czapie...stalam na przystanku i patrzylam na niego a on na mnie... i nagle uswiadomilam sobie jak wielka przysluge mi oddales, tak bardzo sie zaplatalam...nie wiedzialam o tym...myslalam, ze to tylko gra, zabawa, moze tylko czulosci...a to byla j (...)

Zobacz pełny wpis »
dzis do mnie dotarlo jaka jestem zagubiona...a najgorsze, ze nie wiem...nie, klamie...przeciez wiem dlaczego...wiem tez, ze nic na to nie da sie poradzic, splot wydarzen kiedys dawno w przeszlosci...los, przeznaczenie?...dlaczego ja?...tyle pytan bez odpowiedzi...bylabym inna?...mniej ufna...mniej wrazliwa...nie jestem ufna...raczej za bardzo ostrozna...i dlaczego wciaz nie wystarc (...)

Zobacz pełny wpis »
jak mi jest? chyba jednak nie tak slonecznie jak na tym blogu, ale kolor naprawde pomaga :-), a jednak zaczynam sie zastanawiac, czy w ogole ma sens prowadzenie tego przemyslnika, moze go skasowac? bo przeciez i tak pisze tylko wtedy gdy jest mi smutno i zle...i zrobil sie z tego przelewnik melancholijny...nawet czytac nie moge tego co napisalam, bo rozpacz mnie ogarnia n (...)

Zobacz pełny wpis »
nasunala mi sie jedna mysl, czy po roku, dwoch latach malzenstwa jest naprawde tak nudno, ze trzeba oszukiwac te druga osobe? szukac wrazen?....a co z prawdziwa miloscia?...trwa tylko rok?...zawsze mi sie wydawalo, ze nuda przychodzi duzo pozniej...ale w koncu ciagle mi sie cos wydaje...widocznie tak jest, skoro ludzie tak pisza.....moze to ta mgla.... (...)

Zobacz pełny wpis »
wczoraj znow plakalam, nie powinnam wracac myslami wstecz, mysli, rozmowy, nie pomagaja, a wczoraj znow mowilam o tym co mnie boli, a wspomnienia wywoluja lzy... za to dzis bylam na lyzwach :-)...cudnie sie jezdzi w dzien, gdy swieci slonce, liscie zloca sie i czerwienia, nawet piosenka, ktora wywoluje w domu bol serca, tam brzmiala wesolo... (...)

Zobacz pełny wpis »