Prezess

Profil blogera.


Informacje ogólne

Imię i nazwisko Dgdg Dfgsdg
Główny blog prezess.blogi.pl »
Data urodzenia 1970-01-01
Wiek 50 lat
Ostatnia aktywność 2 lata temu lub dawniej

Najciekawsze wpisy Prezess

Przez 50 lat nic nie jadła i nic nie piła        Chociaż Marta Robin zmarła już dziewiętnaście lat temu, to jednak we Francji "pełno jej" wszędzie: w ruchach chrześcijańskiej odnowy, w nowopowstałych wspólnotach zakonnych, w książkach, artykułach.. . A to płynie z faktu, że przez jej dom przewinęło się ponad sto tysięcy ludzi, (...)

Zobacz pełny wpis »
ponoc jest lista pod ktora mozna sie podpisac w sprawie zamkniecia teatru rozmaitosci - powod ? - wystawianie sztuk obscenicznych i graniczacych z wulgarnoscia - no coz  - a mowiono ze cenzorow juz nie ma , zawsze widac znajda sie mesjanisci ktorzy chca wyprostowac skrzywione spoleczenstwo. Ostatnio mam wrazenie ze nikogo kolo mnie nie ma ! Cholerne uczucie kiedy bierzesz tele (...)

Zobacz pełny wpis »
Triumf – tak niewątpliwie był to triumf dobra nad złem. Powiedziała, że mu wybacza. Jej oczy, Boże za te oczy każdy mógłby iść na koniec świata. Powiedziała to delikatnie, ważyła słowa których i tak on nie rozumiał. Każde słowo stawało się częścią zdania, liczył się tylko jego sens. Chciał ją objąć, przytulić lecz marmur większy był od jego (...)

Zobacz pełny wpis »
Skłucone serce Moje serce powiedziało do mnie kochaniemoje serce objęło mnie czule w serdecznym uściskuChwile trwało zanim zrozumiałem Chwila za chwilą słonecznego wyczekiwaniaSłowo przez słowo ciałem się stałoOkręt mych myśli tonie w zatoceJakże to piękne uczuciePatrzeć jak życie zwalnia dogłębnie zamknięty w sobieotwieram drzwi dla dobrychJak ptak z klatk (...)

Zobacz pełny wpis »
Nie mówił. Słowa w tym momencie stawały się dla niego nic nie znaczące – jak dźwięk piasku rzuconego o trumnę. Zastanawiające jest to słońce – nagie, bezkompromisowe a zarazem tak płochliwe. Śmieszna gonitwa chmur. Uciekające płomienie martwego tygrysa goniące lwią paszcze żywej marności. Światło – o tak ono dziś było dla niego udręką. (...)

Zobacz pełny wpis »
tekst mojego kolegi - duzo bledow ortograficznych - ale warto przeczytac   Nic wielkiego. Coś co zdarza sie tyśące raazy diennie. Ninc takiego. Straciłem umiejętność dziwienia się temu. Przywykłem do największego cudu na tym świecie i nie widze w nim żadnej metafizyki nic wspaniałego. Czy to nie smutny? Szczerze mówiąc to nie.RODZIMY SIE. Zabawne że tylko po (...)

Zobacz pełny wpis »
praca mojego kolegi - duuuuuuuuzo bledow - ale jak zawsze warto przeczytac Nic wielkiego. Coś co zdarza sie tyśące raazy diennie. Ninc takiego. Straciłem umiejętność dziwienia się temu. Przywykłem do największego cudu na tym świecie i nie widze w nim żadnej metafizyki nic wspaniałego. Czy to nie smutny? Szczerze mówiąc to nie.RODZIMY SIE. Zabawne że tylko po to aby (...)

Zobacz pełny wpis »
to opowiadanie napisalem w 2002 roku   Tak jak gdybyś zamknął oczy – wyobraził sobie długą uliczkę z małymi domkami i mnóstwem drzew. Tak naprawdę to ulica Ferleya tak nie wyglądała. Taki był jednak prospekt informacyjny który leżał w szufladzie jego biurka. Ulica ta nie różniła się znacznie od innych w tej dzielnicy. Ponoć kiedyś był tutaj cmen (...)

Zobacz pełny wpis »
Śmierć na pięć   Niepowodzenia, a w ich wyniku frustracje, powodują poczucie niemocy, obniżają poczucie własnej wartości. Nasilenie niepowodzeń prowadzi zaś do powstania kryzysu egzystencjalnego. Wiąże się ono często z utratą sensu życia, świata wartości. Sens życia to wytyczenie jasnego, praktycznego i możliwego do zaaprobowania kierunku działania na (...)

Zobacz pełny wpis »
Nie zadawajmy pytań     Nie zadawajmy pytań, co było, to było. Liczy się tylko ta chwila i miłość, jeśli to miłość.   Nie zadawajmy pytań, co będzie, to będzie. Liczy się tylko ta chwila i szczęście, jeśli to szczęście.   Nie zadawajmy pytań, milczenie lepsze od kłamstwa. Liczy się tylko ta chwila, naprawdę, (...)

Zobacz pełny wpis »