Martz123

Profil blogerki.


Informacje ogólne

Lokalizacja Warszawa
Główny blog macierzynstwobezretuszu.blogi.pl »
Data urodzenia 1992-02-13
Wiek 27 lat
Ostatnia aktywność 129 dni temu

Najciekawsze wpisy Martz123

Ostatnio jest dobry czas. Mój mąż chyba zauważył, że trudno mi jest sobie radzić, gdy malutka tyle płacze i od środy od 15:00 (urwał się wcześniej z pracy) do dziś do południa był z nami. Było mi o wiele łatwiej. Zrobiłam wiele rzeczy, których bym nie mogła zrobić z niunią na rękach (choćby pojechać i kupić głupi album na zdjęcia). W te upał (...)

Zobacz pełny wpis »
Wczoraj miałam kryzys. Kryzys nieradzenia sobie z emocjami, które mną targały.  Dodatkowo brak snu dodatkowo podbija stan wkurwu. Jak co niedziela, jedyny wolny dzień mojego męża, pojechaliśmy do pobliskiego parku. Bardzo lubimy to miejsce. Zdarzało się, że córka spała tam po 2-3 godziny w wózku. Pojechali z nami moja mama i teściowie. Jechała (...)

Zobacz pełny wpis »
2 tygodnie temu zaczęłam spotkania z psychoterapeutą. Dlaczego? Po pierwsze muszę odbyć własną terapię do szkoły, w której się uczę a po drugie uznałam, że jest to idealny moment, bo moje życie przechodzi diametralną zmianę, z którą różnie sobie radzę. Pomyślałam, że może będzie mi łatwiej się z tym zmierzyć podczas takich spotkań. Z (...)

Zobacz pełny wpis »
JAk w tym wszystkim nie oszaleć? Jako psycholog wiem, że jeśli nie zadbam o siebie to będzie z tego wszystkiego jedno wielkie nic. Wiadomo, teoria teorię a praktyka.. no właśnie. Pierwszy miesiąc był trudny, bo uważałam, że tylko ja jestem w stanie zająć się córką. Że tylko ja mogę ją uspokoić itp. Potem jednak do mnie dotarło, że to naprawdę nie ma zn (...)

Zobacz pełny wpis »
Siadam do pisania z tyloma myślami w głowie, że z góry wiem, że to będzie raczej potok myśli niż spójny wpis. Piszę pijąc wino 0% i żałując, że nie jest to prawdziwy alkohol. Przyznaję, że takie winny reset byłby mi potrzebny. Może to mało zdrowy sposó na radzenie sobie z problemami, ale miło byłoby odciąć się choć na chwilę. Dzisiejsz (...)

Zobacz pełny wpis »
Jaka odmiana! Noc była wspaniała. Jestem tak dumna z mojej córeczki. Wyspałam się tak, że już nie pamięam stanu takiego wypoczęcia jak dziś, gdy rano się obudziłam. Spałam może z 5-6 godzin, ale w porónaniu do 2-3, które są zazwyczaj, było to bardzo dużo. Może te upały ją tak zmęczyły, a może po prostu tak wyszło. Nie wiem, nie przyzwycza (...)

Zobacz pełny wpis »
Nie chcę, żeby było, że wiecznie narzekam, bo wczorjaszy dzień był całkiem fajny. Niunia trochę pospała, byłyśmy na spacerze itp. Ale dziś to ludzkie pojęcie przechodzi. Po pierwsze w nocy budziła się pierdylion razy, szczerze nawet nie wiem, ile razy ją karmiłam. Spałam może łącznie z 2 godziny, więc wstałam w nienajlepszej kondycji. Do godziny 10:00 było c (...)

Zobacz pełny wpis »
Muszę się pochwalić. Wczoraj odważyłam się SAMA wsiąć w niunią do auta i pojechać do parku, który uwielbiamy, ale do którego jeździmy tylko jak jest mój mąż. Bałam się z nią jeździć sama, bo często płacze, trzeba podawać smoczka, zabawiać itp, więc jak tu prowadzić bezpiecznie auto. Ale wczoraj było 35 stopni w cieniu. W mieszkaniu saun (...)

Zobacz pełny wpis »
Za 3 dni miną 4 miesięce odkąd jestem mamą. Dopiero teraz zebrałam się w sobie, by zacząć pisać, opowiadać o moim macierzyństwie, o tej trudnej drodze opiekowania się dzieckiem. Zaczę od tego, że gdy urodziłam córkę byłam przygotowana, że nie będę spać, że będzie na mnie wisieć, że będzie płakać, ale i tak rzeczywistość przeszła moje najśmiels (...)

Zobacz pełny wpis »