Maksymilian1

Profil blogerki.


Informacje ogólne

Lokalizacja Opole
Główny blog nanizane-slowa.blogi.pl »
Data urodzenia 1996-04-03
Wiek 26 lat
Ostatnia aktywność w ciągu ostatnich 7 dni

Najciekawsze wpisy Maksymilian1

"Jestes tu"   Puste płacze, zmysłe smutne ciepłych słow zabrakło gdzies przepadły wyznania nasze zawisły na ksiezycu nocą z Tobą łączę mysli moje one chciały objąć serce Ty mnie wcale nie pamiętasz nie posyłasz mysli wokól pokaż czasem swe oblicze wskaż krainę blasku spiew my będziemy gnać bez końcu dniem co igra swiatłem swiec &nbs (...)

Zobacz pełny wpis »
Ksiazkę swą ofiaruje tym wszystkim którzy przeszli w życiu tak dużo, zbyt dużo. Jednakże żadnego Życia nigdy nie można mieć dosć. Rozdział I. Zofia leżała na podłodze w pozycji emronialnej. Bolały ją skatowane wnętrznosci, piekły swieżo zadane ciosy.Koniuszkiem dłoni roztarła na przerażonej twarzy swe słone łzy. Szlochała niemo, ilez to juz razy? (...)

Zobacz pełny wpis »
Powiesć "Gospodyni" dedykuję wszystkim osobom zajmującym się prowadzeniem domu..                 Rozdział I Pogoda tego dnia była więcej niż mroczna. Chociaż lipiec już w pełni panował, to nie sposób było nigdzie ujrzeć choćby nikłego promyka słońca. Deszcz z olbrzymich brunatno ołowianych chmur padał niez (...)

Zobacz pełny wpis »
książkę, którą Ty trzymasz w reku ja dedykuję matce, siostrom i synowi. I Rozdział Stała na samym środku polana, niedbale ubrana cokolwiek niechlujnie, lecz nadzwyczaj dostojnie. Wokół jej spracowanej postury majaczyły rozległe łąki, mocno zapuszczone p (...)

Zobacz pełny wpis »
'Bez polotu" Bez polotu i bez marzeń żywot czołga się bez wrażeń. Nie ma słów tęsknych zapachów i czynow nieulękłych. Brak naszego spotkania zbyt gęsto płaczu i narzekania Nie widać jutrzenki, Trwanie upodabnia się do drzemki. nie masz już powrotu Twoje serce wciąż dudni bez polotu.   "Smierć czy to już życie?" Co znaczy życie co (...)

Zobacz pełny wpis »
"Wspominam'   Pamietam Ciebie skrytu w polu wietrze. Czy są tam snosnowe bory i łąki jeszcze. Słońcem złocone kaczeńce,potoki bystre. Słowa pełne otuchy, gesty czułe i czyste    Nie masz tych chmur co niosły powiew. Słońca promieni brak co muskały smiech  Majowy gaj drżał ciepłem i echem ciał. Tamten czas rozrtaczał czar tęczą barw (...)

Zobacz pełny wpis »
Książka ta została zadedykowana tym, którzy uważają się za przegranych i pokonanych. Niechaj nie ferują więcej  tak pochopnych wyroków...   Rozdział !. Jest wczesny poranek dzień jak co dzień.Pozornie nie różni się ten dzień od innych pozostałych zbyt licznych w mym trzydziestotrzyletnim życiu. Dzisiaj postanawiam zakończyć własn (...)

Zobacz pełny wpis »
Zamarła, jej serce biło coraz żywiej. Podeszło mimo strachu przez uszkodzony drewniany płot, stanęła naprzeciw pijanej kobiety. -A ty, tu po co przyszła?-pierwsza bełkotem odezwała się Blanka.  -Co z Adasiem, przyszłam go uratować. Prosze oddaj mi moje dziecko-odparła Maria prosząco, tłumiąc wzbierajace się w  niej bolesne emocje. -Ty uboga,zacofana (...)

Zobacz pełny wpis »
Rozdział I. Upalne słońce mocno grzało i raziło mieszkańców Podkarpackiej wioski w miejscu zupełnie zapomnianym, odległym, połozonym daleko w górach. Stały tam chałupy często ubogie lecz nie brakowało bogatych gospodarzy, którym wiodło sie znacznie rażniej.Wies była pełna kontrastów. Każdy mieszkaniec wiódł swój żywot, (...)

Zobacz pełny wpis »
Rozdział IV.   Gdy ranek świtał, gdy dzień się budził słoneczny, wraz z ćwierkaniem ptaków, Maria wbiegła zadyszana do chałupy wraz ze śpiącym dzieckiem. Połozyła go na własnym barłogu i sama przystąpiła bez odpoczynku do prac w stajni. Wydoiła krowę, wyszorowała podłogi, ugotowałą mleko i wtedy dopiero zbudziła przestraszone dziecko. W dom (...)

Zobacz pełny wpis »