Kxerxes

Profil blogera.


Informacje ogólne

Imię i nazwisko Tomek Hantkiewicz
Główny blog kxerxes.blogi.pl »
Data urodzenia 1977-05-04
Wiek 45 lat
Ostatnia aktywność 2 lata temu lub dawniej

Najciekawsze wpisy Kxerxes

Ja (12:49)a jeśli mam jakiegoś raka? S(); Ja (12:49)nie chcę leżeć w szpitalach S(); Ja (12:49)pomożesz mi umrzeć S(); Ja (12:49)ok S(); :-) (12:49)to ja mam raki misiu S(); Ja (12:50)przecież Ci wycieli S(); :-) (12:50)i to nic przyjemnego zyc na kredyt S(); Ja (12:50)a przeżutów podobno nie masz S(); :-) (12: (...)

Zobacz pełny wpis »
Po wielu rozmowach z M. o świadomym poszukiwaniu kogoś bliskiego przy udziale medialnych wynalazków, nieporuszony niezbyt udanym doświadczeniem odpowiedziałem na kilka anonsów. Oczywiście, nie pozostały bez odzewu. Szczególnie jedna odpowiedź, pełna werwy i nie skrępowania, połechtała moje ego. Wymiana mejli, pierwsze sms`y, wreszcie pół dnia przy klawiaturze i gg. (...)

Zobacz pełny wpis »
S. chory. Leży otoczony telefonami, laptopem, obezwładniony antybiotykiem, żoną która właśnie wróciła z pracy i hałaśliwymi dzieciakami. Pewnie wyszła wcześniej z pracy aby zdążyć kupić kawałek polędwicy, świeżą sałatę w budzie na rogu, intensywnie myśląc czy  czy tę drugą butelkę oliwy zużyła czy nadal stoi nietknięta na środkowej półce w ku (...)

Zobacz pełny wpis »
Ciągle szukam. Pierwsze myśli o kredycie oscylowały na 30% inwestycji, teraz ugrzęzły gdzieś koło 50%. Miało być nowe. Tylko, że w centrum miasta wszystkie nowe, małe mieszkanka powykupowała elita pedalska lub studencka. Zostały tylko te powyżej 100m2, dwupoziomowe z dwoma sypialniami, łazienkami i balkonami ale niech pozostaną w nienaruszonym stanie i czekają na m (...)

Zobacz pełny wpis »
   Przez moje dwudziestosześcioletnie życie przewinęły się dwa poważne związki aby dojrzeć do trzeciego, oczywiście tego który trwa i będzie już ostatnim. Pierwsza miłość na drugim roku studiów pojawiła się w słoneczne kwietniowe popołudnie. Najpierw uśmiech, potem pociągnięcie jej za włosy na wieczornym wykładzie. Wpadłem z kumplami do niej wó (...)

Zobacz pełny wpis »
Od rana czułem już to podniecające poddenerwowanie nie pozwalające na wykonanie jakiejkolwiek pracy. Dzięki Bogu usterka samochódu który dałem do warsztatu w mentalnym przeświadczeniu o bajońskiej sumie za przywrócenie go do normalności, okazała się tanim kaszlnięciem na drodze. Wiedziałem już, że ochoczej wydam to siano w weekend. A. wpadł na dworzec na chwilę (...)

Zobacz pełny wpis »
Jeszcze nigdy tak źle. Były zapaści ale nie aż tak dotkliwe. Do końca miesiąca znacznie więcej niż mniej a już nie ma na gin, papierosy, nie ma na jedzenie ani sex. Niby 2 średnie, a po 2 dniach od dostania nie ma nic. Leżąc tak w wannie pośród polnych ziół, czerwonego wina ze średniowieczem w tle myślę ile jeszcze wytrzymam, jak długo nie rżnę wszystkiego i w (...)

Zobacz pełny wpis »
Wyjątkowo wcześnie wyszedłem wczoraj z pracy i zachęcony nie spaloną jeszcze energią postanowiłem zmierzyć się z kurzem, pająkami i brudem w moim mieszkaniu. Niezrażony dobrym humorem i wizją samotnej nocy obmyślałem szaleńczą wieczorną ipsację przy czerwonym winku i papierosku. Optymistyczną wizję samotnych rozmyślań nad nieuchronnym zmierzchem wewnętrznego (...)

Zobacz pełny wpis »
-          Jesteś kurwą nad przepaścią ... albo zrobisz coś z tym i zaczniesz normalnie żyć ... albo skacz! Tak oto pociesza mnie przyjaciel gdy w chwili wszechogarniającej fobii do świata skomlę o odrobinę ciepła. A niby to niewinnie kręciłem biodrami na barze w tym lokalu co łazienki kaflami wyłożyli za 750pln/m2 i m (...)

Zobacz pełny wpis »
Wtaszczyłem się z siatami zziębnięty do domu w którym czekał on ubrany w dres i adidasy. Bez słowa rozebrał i wbrew prawom fizyki wziął mnie na ręce, jak bierze się pannę młodą przenosząc przez próg. Rzucił mnie na łóżko, wyzywając od suk, dziwek i splunął prosto w usta. Moje przerażenie pewnie go podrajcowało bo pizgnął mną o ścianę i wepchnął łap (...)

Zobacz pełny wpis »