Julitapl

Profil blogerki.


Informacje ogólne

Lokalizacja Warszawa
Główny blog zwierzenia.blogi.pl »
Data urodzenia 1988-10-12
Wiek 33 lat
Ostatnia aktywność w ciągu ostatnich 7 dni

Najciekawsze wpisy Julitapl

Zostałam poproszona o przedstawienie biografii Przyjaciela.    Zakładając bloga chciałam wylać swoje emocje, uporządkować życie, przedstawić ludziom jak mogą się podle zachowywać wobec innych...    Przedstawić Wam problemy, z jakimi muszą się  borykać inni...    Zatem skoro blog może komuś jeszcze pomóc...  Zgo (...)

Zobacz pełny wpis »
Od początku  znajomości z Roberto minął tydzień. To już nawet kilkanaście wiadomości dziennie. Pisaliśmy sporo. Popołudniu kiedy wrócił Adam, znowu to samo... Mieliśmy sprzeczkę.  Na pytania Roberto nie odpisywałam, aż do późnego wieczora. Chciałam się zamknąć przed światem. Nie chciałam Go oszukiwać,dlatego postanowiłam milczeć... (...)

Zobacz pełny wpis »
To, co się dzisiaj wydarzyło, przejdzie do historii bloga...    Jak w jakimś filmie, ale od początku!    Koło 9 brat chciał już jechać TAM i abym miała to już za sobą.    Zatem pojechaliśmy pożyczyć berlingo od cioci i koło 9.30. byliśmy na miejscu.    Weszłam pierwsza i Adam to wykorzystał i zamknął oba drzwi na k (...)

Zobacz pełny wpis »
2 marzec Jak to Roberto mówi, gdy jestem sama to jestem spokojna i wesoła...  Wieczorem wszystko się zmieniło... Znowu Adam na rauszu,znowu kłótnia...  Przyjaciel pocieszał, ale w końcu spytał czy mam swój honor i dlaczego daję się tak traktować...?  Napisał, że jestem wartościowa i zasługuję na coś lepszego...  Po całej (...)

Zobacz pełny wpis »
Poniedziałek   W pracy od rana nerwowo.    Maja olała sobie pracę...    Niby źle się czuję, ale tik toki cały weekend wstawiała...    Zasłaniała się stanem zdrowia, później szukała wymówki, aby nie przyjść...    A jak napisała łaskawie, o której może być... To i tak nie dotarła o tej god (...)

Zobacz pełny wpis »
Poniedziałek   W pracy od rana nerwowo.    Maja olała sobie pracę...    Niby źle się czuję, ale tik toki cały weekend wstawiała...    Zasłaniała się stanem zdrowia, później szukała wymówki, aby nie przyjść...    A jak napisała łaskawie, o której może być... To i tak nie dotarła o tej god (...)

Zobacz pełny wpis »
Synek się obudził chwilę temu.  Wita się ze swoimi rybkami.    Późno poszłam spać. Mieliśmy nocny seans z Roberto.  Długo rozmawialiśmy.     Mimo, że miał 18 godz. dyżur chciał ze mną porozmawiać.   Rozmowa,poświęcenie uwagi i czasu...  Nic wielkiego, nic kosztownego, a jednocześnie tak cenna sprawa...   (...)

Zobacz pełny wpis »
Dziś już w skórkowych leginsach, czarnej koszuli że złotym zamkiem i jasnej futerkowej kamizelce jechałam do sądu.    Miałam ubrany mój nowy pudrowy płaszczyk.    Miałam nadzieję, że ostatni raz spotykam się z tym człowiekiem w sądzie.    Pod sądem nikogo nie było, więc spokojnie weszłam.    Pod salą c (...)

Zobacz pełny wpis »
Chciałabym zadedykować ten blog osobie, która pojawiła się w moim życiu niedawno, a tyle wniosła...Jest w każdej sytuacji za mną, znosi moje humorki, jest mi bardzo bliska i dodała mi wiary,której mi brakowało... Dla Przyjaciela Roberto, mojego przystojniaka... ( udusi mnie jak to przeczyta hihi)   Poznajcie moją historię.  Dlaczego terapia sp (...)

Zobacz pełny wpis »
Wtorek   Przed 7.00 napisałam do Łukasza, że pojadę z Nim do sądu.    Miał mieć rozprawę odnośnie odzyskania prawa jazdy.    Rozprawa miała odbyć się w miasteczku oddalonym od naszego o 30 km. w jedną stronę.    I tak wcześniej Mu obiecałam, że Go zawiozę, więc słowa dotrzymałam.    Gdyby autobus pasował i (...)

Zobacz pełny wpis »