I.s.a.b.e.l.a

Profil blogera.


Informacje ogólne

Imię i nazwisko Izabela J.
Główny blog isabela.blogi.pl »
Data urodzenia 1970-01-01
Wiek 51 lat
Ostatnia aktywność 2 lata temu lub dawniej

Najciekawsze wpisy I.s.a.b.e.l.a

                Wczoraj rano dostałam od Żeglarza zaproszenie na kawę, odmówiłam, sorry , mam trochę pracy, później jadę do Z. z kosztorysami,  zadzwoń jutro, pa pa.           Na dobrą sprawę wykroiłabym godzinkę, ale postanowiłam n (...)

Zobacz pełny wpis »
               Tak naprawdę 13 obchodziłam hucznie w piątek. A miało być tak pięknie!  Miałam wyjść z pracy o 11,  za odrobione godziny.         Chwilę przed jedenastą Kierownik mówi: Nie wiem czy to ważne ale masz z tyłu gumę. Jadę (...)

Zobacz pełny wpis »
    Długo tu nie zagładałam zajęta układaniem życia od nowa.  Wiele się wydarzyło, wiele jeszcze będzie. Napiszę zartobliwie, żeby  tego horroru jeszcze raz nie przeżywać tak intensywnie. Otóż świętowaliśmy z Puzlem rok naszego niemałżeńskiego pożycia.  Była ulubiona knajpka, rozmowy, prezenty. Nieźle zaprawieni przy barze ró (...)

Zobacz pełny wpis »
  -Coś nie tak z przewodami, coś nie styka! - wypiął się Pan mąż tyłkiem do mnie, próbując wsadzić rękę między sprzęt a ściankę mebla. -Daj, zobaczę, mam szczuplejszą rękę to się zmieści. -Dobra.  -  i dalej wypinał tylną część ciała. -To chociaż zdejmij gatki... I dopiero zamiast tyłka zobaczyłam ciężko obrażoną minę baletni (...)

Zobacz pełny wpis »
     Byliśmy na wsi (no prawie)  u Puzla i Pani żony.  Mają mieszkanie po córce, która czmychnęła z kraju. Na co dzień mieszkają u jej rodziców,  dziwię się bo wolałabym tam,  no  ale Pani żona powiedziała -Musiałabym co dzień gotować, no i prać, i w ogóle. No tak,  lepiej niech to robi mama...  A może o (...)

Zobacz pełny wpis »
                           Nie wiedzie mi się ostatnio,   poprzebijane opony ,  codzienny dywanik u starego, moje podanie o urlop w koszu , dołożyli mi magazyn , kumpel chory,  (ja nie choruję, hmmm, nie mogę) finansowe tar (...)

Zobacz pełny wpis »
                Obudziłam się w sobotę wczesnym rankiem. Wieczorem zasnęłam przy filmie, obok męża . Całe kilometry od niego, uciekł na sam koniec łóżka. Od kilku lat to robi, odsuń się , jesteś za gorąca, odsuń się masz za zimne nogi.  Fagaldo i fawritto!!!  Jak w reklamie!& (...)

Zobacz pełny wpis »
 Tato,  miał skierowanie od lekarza pierszego kontaktu,  do szpitala. Bo nie wstawał, bo nie umiał się wysłowić, bo był cały jak worek  kości luzem,   bo ściągnęłałam cudem i bez pieniędzy (których nie miałam) lekarza, nie rozumiem,! , Bo nasz szpital nie przyjmie, nie ma takiego zestawu, Trzeba zamówić karetkę do miast (...)

Zobacz pełny wpis »
    I znowu poniedziałek. Znowu w pracy, jak ja mogłam tak przepierdolić cały urlop w maju?  Zostaje mi niepłatny, bardzo mile widziany w pracy. Dzisiaj uroczyste otwarcie nowej Stacji Uzdatniania Wody, będzie ksiądz! (sic!).  Chyba mnie nie rzuci o glebę po święconej wodzie?   A może uda się gdzieś zniknąc na czas kropienia, po (...)

Zobacz pełny wpis »
           Czytałam gdzieś, że jak się już GO nie kocha  to nie można patrzeć jak ON  je.  Coś w tym musi być.  Przed chwilą jadł gorące,      mlaskając  i  wciągając w pełne jedzenia usta powietrze,  oooochmmm  oooochmmmm,  straszne!  Uciekłam&n (...)

Zobacz pełny wpis »