Transpłciowości

Wpisy zawierające słowo kluczowe transpłciowości.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Covid , lot wstrzymany... poszły w uuj moje plany. Pamiętniki Transseksualnej Królowej

Jak temat wskazuje- Polska została dodana do listy krajów zwiększonego ryzyka. Musiałbym przechodzi kwarantane- na co niestety nie mogę sobie pozwolić.  Musiałam przełożyć lot.    Z jednej strony to może i lepiej bo i tak nadal czekam na swój certyfikat wiec i tak nie załatwiłam bym niczego.  Do tego pad mi boiler i muszę kupić nowy. Nie jest to mała kwota więc będę spłukana:/    Dziś tez wyszło na jaw jaka jestem naiwna. Nie będę pisała za dużo szczegółów bo aktualnie nawet mi sie nie chcę... powiedzmy ze poraz kolejny zawiodlam się na facecie.  Ktoś pojawił się w moim życiu w Styczniu. Myślałam że coś z tego może być ale on okazał się kolejny kłamcą który zdeptal moje uczucia...  Wracam na Tinder 😭😭😭😭

Zobacz cały wpis na blogu »
Koniec z antydepresantami Pamiętniki Transseksualnej Królowej

W Październiku zeszłego roku można powiedzieć że miałam małe załamanie nerwowe. Głowie przez pracę.  Nie będę wnikała w szczegóły bo nie ma sensu. Po konsultacji z lekarzem przepisali mi antydepresanty. Na początku naprawdę mi pomogły... teraz kiedy czuję się na tyle silna żeby przestać je brac czas to zakończyć.  Negatywy biorę przewagę nad pozytywami. Przytyłam na nich chyba 15 kg... napady gorąca i potów... i znieczulica. Od dziś przestaje. Mam nadzieję że obędzie sie bez skutków ubocznych. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Moja Mama... kłótnia... Pamiętniki Transseksualnej Królowej

Moja mama jest strasznie dziwna. Niby mnie wspiera ale czasami wcale tego nie czuję.  Nie wiem nawet jak się zabrać do tego żeby to opisać. Nie zgadzamy się w wielu dziedzinach i ona nadal wcale mnie nie rozumie.  Nie widzi jak jest mi czasami zle. W tej relacji zawsze było tak że to ja byłam jej oparciem, było tak od dzieciństwa. Miała trudne życie z ojcem. Zabrałam ją do siebie do UK i tak zostało....  Moja mama myśli że jestem jak stal. Dopiero w zeszłym tygodniu doznała oświecenia że jestem na antydepresantach! Jak mam dola i próbuje z nią rozmawiać to zawsze słyszę- jakie Ty możesz mieć problemy? Przesadzasz.  Wczoraj na zakupach dostałam jakiś dziwnych potów.  Dosłownie uderzenia gorąca.  Oczywiście jak powiedziałam że źle się czuję to zgonila to na osłabieni... i wtedy wybuchłam. Nie widzi ile ostatnio mam na głowie, nie widzi jakie mam problemy z snem, nie widzi jak źle ostatnio się czuję, nie widzi że utknelam z pracą, nie widzi mojej sam (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Chyba muszę zmienić plan działania... Pamiętniki Transseksualnej Królowej

Nie jestem pewna jeszcze w 100% ale chyba będę musiała przełożyć lot do Polski.  Celem mojej wizyty było zmiana dokumentów.  Okazało się że papiery na które czekamy w UK mogą nie dojść na czas. Jeśli tak się stanie ( mam cichą nadzieję że nie) to wszystko może się przedłużyć o 3 miesiące.  Kuzwa Covid... wszystko jest teraz tutaj strasznie spowolnione...  Trochę w tym mojej winy bo mogłam nie spieszyć się tak z biletami. Teraz nie wiem co robić? Lecieć? To trochę bez sensu, chociaż tak bardzo mi potrzebna przerwa i tęsknię za przyjaciółmi.  Chyba trochę mnie to rozwaliło bo znowu zaczęłam czuć się samotnie. No i myślałam że będę mieć z głowy dokumenty i zakończę ten rok produktywnie.  Reszta tez trochę wisi w powietrzu.  Mama pracuje do Listopada. Nadal sie nie zdeklarowała co chce robić dalej, wracać do PL czy zostać tutaj.  Ja chcę się w końcu przeprowadzić nad morze i myślałam że jak już wrócę z PL to zacznę to o (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Robi się coraz chłodniej Pamiętniki Transseksualnej Królowej

Za moment koniec lata i mój nastrój powoli też się zmienia.  Zaczyna powoli hibernacje pod kocykiem. Melancholijny nastrój też nadchodzi. Właśnie siedzę na kanapie,  pije drugą kawę i nie mogą się zmotywować 😊  Jutro idę do sądu.  Muszę podpisać Statutory declaration do swojego Gender Recognition Certificate. Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Przez covid straciłam tyle czasu bo powinnam to mieć już załatwione. Zaczynam się tym stresować bo do wylotu nie zostało mi długo.   Od dziś zrobię sobie mała głodówke. Muszę zrzucić trochę sadelka przed Polską.  W sumie to miałabym na to wywalone ale poprostu zaczęłam źle się czuć sama z sobą. To siedzenie w domu dało mi się w znaki.  Zresztą doszło też do mnie że w wieku 33 lat nie jest już tak łatwo panować nad swoją wagą 😶 

Zobacz cały wpis na blogu »
Czemu Społeczność trans jest mieszana z anarchią Pamiętniki Transseksualnej Królowej

Ostatnio dużo nie pisałam bo za wiele się nie dzieje w moim życiu prywatnym. Jestem podkręcona wyjazdem do PL i jedynie myślę o tym. Nadal załatwiam wszytkie papier,  jak zwykle w UK na wszystko trzeba czekać.  Ta Angielska powolnosc zawsze działała mi na nerwy.  Co jeszcze mnie wnerwia to Margot i ten cały anarcho biznes...Do tego strasznie mnie wnerwia to łączenie nas z całą anarchią. Przecież to wcale nie my? Tylko maleńka cząstka nas. Właśnie się wykłócam na instagramie z jakimś młotkiem który to wszystko łączy. Przez takie zachowania, wypowiedzi i wlanczanie nas w upolityczniona grupy dajemy tylko więcej amonicji naszym przeciwniką. Dlatego nie chcę byc powiązana z Margot ... to nie jest nasz wojna ani też nie dla nas. Takie jest moje zdanie.  (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Oburzenie na forum i akcja ratunkowa ptaka Pamiętniki Transseksualnej Królowej

Cóż... Wczoraj zostałam wymoderowana i ukarana punktami karnymi za użycie słów: cycki i sikiam. Czaicie? Do tego na forum dla osób transpłciowych. Normalnie aż się we mnie zagotowało! Żeby dolać oliwy do ognia jeden z moderatorów zwrócił mi uwagę zeby nie mieszać bibli do moich wypowiedzi! A wszystko dlatego że napisałam że niedługo przed logowaniem użytkownik będzie musiał czytać Katechezę.  Kurwa.... Jak ja nie znoszę Polaczkow. Wszędzie tak sztywno. Odwykłam od tego po tylu latch za granicą.     Moja kotka morderczyni upolowała gołebia w ogrodzie... i przyniosła mi go żywego jako prezent! Akurat myłam naczynia... prawie dostałam zawału.  Mała pipka! Nie znoszę gdy to robi. Wyglądało to dość komicznie, biegałam po salonie w samej bieliźnie i próbowałam go złapać! Kot za mną... pióra Wszędzie! Ja się drę! Kot dostaje szału! 😂🤣😂 W końcu udało mi się go złapać, wyniosłam go do ogrodu i chciałam uwolnić, niestety nie la (...)

Zobacz cały wpis na blogu »