Szturm

Wpisy zawierające słowo kluczowe szturm.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Szturm na kościoły i inne przypadki Róg barana

Im zasada bardziej podstawowa - tym bardziej ukryta. Co też więc mamy na widoku? Protesty, przemarsze, szturmy na kościoł, obrony kościołów, ogniste wypowiedzi, za i przeciw, trwogę, krzyki i płonące pochodnie. Nawet błyskawica się znalazła. Z tym, że to nie to, to nie to, trzeba szukać dalej, patrzeć inaczej. Co jest naprawdę na widoku, na prawdziwym widoku? Człowiek i emocja - dwójka kumpli, starych, sprawdzonych. Niemal narzeczeni. Co naprawdę widać? Grę świateł widać i tak zwany taniec cieni (przepraszam za te określnie, ale nie mogłem się powstrzymać). Ludzie chcą decydować. Tej chęci swojej będą bronić jak źrenicy. Chcą mieć wpływ.  Być może chodzi tu o wpływ na cokolwiek, a być może żyje tutaj jakiś gradualizm, na przykład, że lepiej mieć wpływ na rzeczy ważne, a na nieważne - też nieźle, ale trochę gorzej. A być może po prostu chodzi o wpływ. No i to, kurde blaszka, nie jest chyba takie złe. Skoro chcemy mieć wpływ, to znaczy, że ch (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Emma i Rary na wybrzeżu Atlantyku Sznaucerki w podrozach

W strumieniach deszczu opuszczamy przemoczeni Andalsnes. Po drodze do Alesund wychodzi na kilka minut słońce i ukazują się piękne, ośnieżone szczyty. W Tresefjord wjeżdżamy na bardzo ciekawy, nowy most. Droga do Alesund jest płatna, przynajmniej dwa razy widzimy szyld. W Norwegii filmowane są w takich miejscach tablice rejestracyjne, rachunek przychodzi po 3 miesiącach do domu, z Londynu.  Pogoda jest tak zmienna, ze nie nadąża sie zakładać  i ściągać na przemian okularów słonecznych i plaszcza przeciwdeszczowego. Przyczepę zostawiamy na parkingu przed akwarium. Obok parkingu jest ładna plaża z taką sobie toaletą. Piękne miejsce na piknik. Przy tym wietrze Emma i Rary ledwo stoją na nogach.  Samochodem jedziemy 2 km do miasta. Znowu leje jak z cebra. Odstawiamy auto na parkingu i udajemy sie na zwiedzanie i zakupy. Pieski nie sa zachwycone, ale dzisiaj dzielnie się spisują. Miasto je (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Odwrót Opowiadania fantasy

Znaleźli się w pułapce. *** Wrogowie, bez większych problemów, przełamali ich szczątkową linię obrony. Przedmieścia upadły. Kilku, jeszcze żyjących, defensorów nie miało szans w walce z przeciwnikami. Jedyne co mogli teraz zrobić, to przedostać się do atakującej osady, aby tam podjąć nieco równiejszą walkę. Napastnicy zatrzymali szarżę. Ich cel, na ten dzień, został osiągnięty. Wojownicy zaczęli rozbijać obozy na zdobytym terenie. Zostały wyznaczone warty, których zadaniem było uniemożliwić efektywny kontratak obywatelom Athlech. Strażnicy, obserwujący miasto, lekceważyli obrońców. Doskonale wiedzieli, że zamiast żołnierzy, naprzeciw nich stoją uzbrojeni cywile. Dodatkowo, ich pewność siebie zwiększało katastrofalne wyposażenie osady. Defensorom brakowało broni, pożywienia i medykamentów. *** Znaleźli się w pułapce. Było ich pięciu, z czego tylko dwóch nadawało się do wal (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Szturm Opowiadania fantasy

Stał tam gdzie mu kazano. Dostał łuk i kilka strzał. Bał się. Zajmował pozycję na balkonie wysokiego budynku. Jego oddział miał wykrwawić atakujących tak bardzo jak to było możliwe. Utrzymanie zachodniego przedmieścia nie było możliwe. Całą obronę stanowiło około czterdziestu mężczyzn bez przeszkolenia wojskowego. Jedynym zawodowym żołnierzem był ich dowódca. - Panowie, miasto jest okrążone, a wrogowie mają kolosalną przewagę liczebną, ale nie poddacie się! – Przypominał sobie ostatnie przemówienie dowódcy – Jesteście cywilami, a wasze szkolenie trwało zdecydowanie za krótko, ale nie poddacie się! Wielu z was dziś zginie, reszta przetrwa dziś aby polec jutro, ale nie poddacie się! Armia naszej ojczyzny już prawie nie istnieje, dlatego nadeszła wasza chwila. Nie proszę was o wygranie tej bitwy. Nie wymagam od was niczego poza jednym. Zanim sami zginiecie, zabijcie jak najwięcej tych skurwysyn&oacu (...)

Zobacz cały wpis na blogu »