Bdsm

Wpisy zawierające słowo kluczowe bdsm.


« najpopularniejsze słowa kluczowe

Odpowiedz na pytanie:) Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Część :)   Odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek:    “No ładne bajki piszesz.....piękne....tak się bawisz jako matka. A syn gdzie? Napisze tak ten Twój blog pachnie ściemą już od kilku miesięcy. Niby zostałaś matką, niby układ się zmienił,niby odeszłaś z klubu i niby miałaś już nie być wypożyczana innym....Gdzie jest prawda ?? Chcesz sobie nabić czytających czy co?”   To że jestem matką nie oznacza że nie mam już prawa się dobrze bawić :)      Fakt, ustaliłam że swoim partnerem że odchodzimy z klubu i że nie wracamy już do praktyk bdsm :) Jak widać jest inaczej bo nie potrafimy żyć jak “normalna para” :) A jeśli chodzi o naszego synka to jest z nami cały czas i ma się bardzo dobrze.  W ostatnich wpisach o nim nie pisałam bo to nie jest blog o dziecku tylko o praktykach BDSM więc może też nie każdy chce czytać o moim synku co oczywiście jestem w (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Odpowiadam na pytanie czytelniczki :) Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :)   odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek :)   “Ja też byłam... I długo się zastanawiałam, czy Mu to wybaczyć... Ale też wiem, że ja też mam bardzo trudny i ciężki charakter... I dopiero po tej sytuacji uświadomiłam sobie jak bardzo mi na Nim zależy i że nie wyobrażam sobie życia bez Niego... Tym zachowaniem uświadomił mi, że moje fochy, ciągłe odchodzenie i marudzenie bo coś mi się nie podoba nie ma żadnego znaczenia... Bo On pokazal mi jak może wyglądać moje życie bez Niego... W bardzo ostry sposób, ale uświadomił mi, że nie chce innego życia i że muszę zacząć się słuchać:)”     To dobrze że już to sobie uświadomiłaś :) Dlatego bycie niewolnica BDSM 24/7- i to taką 100% jest takie trudne :) Bo musisz się całkowicie oddać swojemu Panu lub Pani. Też mnóstwo razy miałam problem żeby wyzbyć się takich typowych odruchów jak foch czy posiadanie swojego zdania i próbow (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Najgorsze wypożyczenie Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :)   odpowiadam na pytanie jednego z czytelników :)   "Jakie było twoje najgorsze wypożyczenie lub sesja z Panem?"   Odpowiedziałam już na podobne pytanie ale tym razem napisze o najgorszym wypożyczeniu :)   Jak zwykle zostałam powiadomiona o fakcie jakieś pół godziny przed przyjazdem. Szybko więc poszłam poprawić makijaż i miałam mieć tylko na sobie stringi.  Jak wróciłam do mojego Pana ten założył mi opaskę na oczy, kajdanki na ręce więc miałam je skute na plecach i niedługo później jechałam już w bagażniku samochodu. Nie mam pojęcia ile czasu jechaliśmy ale chciało mi się siusiu więc zaczęłam kopać w ścianę ale samochód się nie zatrzymał.   Na szczęście udało mi się wytrzymać i do końca podróży nie popuściłam. W końcu samochód się zatrzymał i usłyszałam jak ten ktoś otworzył klapę od bagażnika. Nie usłyszałam żadnej komendy j (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :)   odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek:   “Wiesz ja codziennie tu wchodzę i myślę sobie a może dzisiaj coś napisała;) Super, że tak na lepsze Ci się pozmieniało:) I że jednak nie zrezygnowaliście z tego całkiem:) Wiesz ja tak sobie nawet po cichu myślałam, że Twój Pan chyba specjalnie chciał Cię z klubu wykupić, żebyś była już tylko Jego Suką;) I jakie to uczucie kiedy po tylu latach możesz w końcu z Nim spać?:)”   Jejku nie spodziewałam się że tak czekasz na jakis nowy wpis :) Jest mi bardzo miło :)   Tak, też się bardzo z tego cieszę :) Możliwe, jednak już nie chce wracać myślami do tamtego okresu ani tym bardziej pytać Jego o takie sprawy. Wolę już mieć ten okres życia zamknięty :) Chyba że ktoś będzie mnie jeszcze o coś pytać to oczywiście postaram się coś jeszcze odpowiedzieć :)   Hmm przyznam się szczerze że na początku krępowałam się troc (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Moje nowe, trochę stare życie :) Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć, odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek:)     “”Brakuje Twoich postów:(;) może chociaż masz ochotę napisać jak teraz wygląda Twoje życie od miesiąca po tych wszystkich zmianach?:)”     Szczerze mówiąc zastanawiałam się jeszcze czy nie napisać po pierwszym listopada kilku brakujących postów i śledziłam co kilka dni czy ktoś nie napiszę jakiegoś komentarza :)   A tu proszę… jest :)   Wiesz co, obiecałam Mu że niektórych zasad będę się nadal trzymać. Np. to że nadal muszę dbać o swoją figurę i ogólnie o siebie dbać. Że dopóki nasz synek nie zacznie mówić to będę chodziła po domu nawet w samych stringach. Potem pomyślimy co dalej :) BDSM nie odeszło jednak z naszego życia całkowicie. W nocy lub na jakiś wyjazdach mam być Jego niewolnicą. Wszystkie dotychczasowe zadania domowe są nadal na (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Odpowiadam na pytanie jednego z czytelników Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :)   odpowiadam na pytanie jednego z czytelników :)   "Jakie było twoje najgorsze wypożyczenie lub sesja z Panem?"   Odpowiedziałam już na podobne pytanie ale tym razem napisze o najgorszym wypożyczeniu :)   Jak zwykle zostałam powiadomiona o fakcie jakieś pół godziny przed przyjazdem. Szybko więc poszłam poprawić makijaż i miałam mieć tylko na sobie stringi.  Jak wróciłam do mojego Pana ten założył mi opaskę na oczy, kajdanki na ręce więc miałam je skute na plecach i niedługo później jechałam już w bagażniku samochodu. Nie mam pojęcia ile czasu jechaliśmy ale chciało mi się siusiu więc zaczęłam kopać w ścianę ale samochód się nie zatrzymał.   Na szczęście udało mi się wytrzymać i do końca podróży nie popuściłam. W końcu samochód się zatrzymał i usłyszałam jak ten ktoś otworzył klapę od bagażnika. Nie usłyszałam żadnej komendy j (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Jak byłam nazywana w klubie Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Tak naprawdę to różnie :) Nigdy po imieniu a każda z nas miała swój numer w klubie, ja miałam np 63.  Więc jeśli ktoś chciał zwrócić się bezpośrednio do mnie to poprzez ten numer.  Masterzy czy Dominy oprócz wspomnianego wyżej numeru zwracali się do mnie poprzez nazywanie mnie: niewolnica, suka, kurwa, szmata, dziwka, lachociąg, cipa, dupa, miotła czy inne tego typu określenia. Inne niewolnice jeśli chciały coś mi przekazać to też tylko poprzez ten numer, ja tak samo jeśli chciałam coś przekazać koleżance z boku to musiałam mówiąc do niej numerem. 

Zobacz cały wpis na blogu »
Publiczne załatwianie potrzeb fizjologicznych i picie moczu :) Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :)   W BDSM są rzeczy które kocham i takie które mniej lubię i od których uciekłabym gdzie się da.        Z publicznym załatwianiem swoich potrzeb fizjologicznych jest u mnie tak że przy swoim Panu nie mam aktualnie problemu żeby się załatwić. W toalecie mam swoja kuwete i podczas załatwiania się muszę mieć zawsze otwarte drzwi. Wiadomo jest to kwestia przyzwyczajenia się bo na początku było to dla mnie strasznie krępujące ale powoli się przystosowywałam do tego wszystkiego.   Przy gościach nadal mam problem żeby się załatwić do takiej kuwety nie mając zamkniętych drzwi. Więc zawsze staram się opóźniać jak tylko mogę swoją wizytę w toalecie w takim czasie. Gorzej jest jednak dla mnie w toalecie w klubie. Tam my niewolnice mamy toaletę na drugim końcu sali gdzie odbywa się główna zabawa. Jest to po prostu część sali w żaden sposób nie oddzielona ścianą czy firaną. W d (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Czy będąc niewolnicą mogę się ubrać jeśli jest mi np. zimno? Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Czy będąc niewolnicą mogę się ubrać jeśli jest mi np. zimno?   I tak i nie. To zależy od sytuacji i wielu czynników.   Ogólnie jest tak że nie mogę się całkowicie ubrać w sensie takim że ubiorę się od stóp po szyję. Jeśli jestem z moim Panem to mogę ubrać np. Jego koszulkę lub koszulę albo coś swojego. Niby skrawek materiału ale ile zmienia w ogólnym odczuciu :) Oczywiście też muszę wpierw się zapytać Pana czy mogę się ubrać :) Ale zwykle raczej się zgadza :)   Inaczej sytuacja wygląda podczas sesji, zadań, kar czy tortur.  W tedy nic na sobie nie mam i nie mam prawa nawet o coś poprosić :)   To samo tyczy się kiedy jestem komuś oddana.   Pamiętam na początku mojej przygody z klubem jak zostałam oddana jednemu z Panów. To był Mężczyzna po 60-tce i on lubił chłód więc miał otwarte okno, dodam jeszcze że była wtedy zima i było (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Lewatywa Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć    Odpowiadam na pytanie jednego/ej z czytelników/czek    "Miałaś kiedyś wykonywaną karna lewatywę? Jakie to uczucie?   Karnej nie ale lewatywę miałam i to wiele razy. Mój Pan kazał mi sobie robić czasami 2-3 razy w tygodniu lub kilkanaście w miesiącu.  Jeśli pytasz czy podobało mi się to pod względem seksualnym to nie, nic z tych rzeczy. Dla mnie to było obrzydliwe i MEGA krępujące :(

Zobacz cały wpis na blogu »
Odpowiedz na pytanie o orgie Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :) odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek :) "I kolejne:) Wiem, że czeka mnie orgia z kilkoma facetami co mnie po prostu przeraża:) nie wiem jak dam radę fizycznie i psychicznie... Psychicznie Mój Pan obiecywał, że po wszystkim o mnie zadba ale i tak się boję jak sobie z tym poradzę:) chociaż wolę chyba to niż trójkąt z laską:))) Jak Ty odbierałaś swoją taką pierwszą orgię? Jak to przeżyłaś tak wewnętrznie? Jak sobie z tym poradziłaś?" Hmm jesteś chyba pierwszą uległą kobietą która bardziej woli uprawiać seks z dwoma facetami niż z drugą kobietą :)No ale cóż każdy człowiek jest inny :) Brawo :)Jest to niesamowite doświadczenie zarówno pod względem psychicznym jak i fizycznym. Ja miałam gorzej bo można powiedzieć że miałam jeden trójkąt a parę dni później miałam drugi. Oczywiście nic o tym nie wiedziałam. Na tym pierwszym się mocno stresowałam. Tylko że ja miałam na początku trójkąt z (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Odpowiedz o seks analny Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :) Odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek:)   "To jak mogę jeszcze pytać:) to możesz opowiedzieć jak wyglądały Twoje początki z analem? Mój to głównie był za kare i teraz ciężko mi jest się do niego przełamać. Mój Pan widząc jak po tych karach panicznie się tego boję już nawet na to nie nalega i można powiedzieć, że zaczynamy od początku z korkami itd. ale może masz jakąś radę jak się przestać tego bać i jak ten strach przełamać?:)   Przyznam szczerze że jestem slabą doradczynią jeśli chodzi o tego typu seks :) Bo nigdy szczerze mówiąc nie lubiłam analu i zawsze był to dla mnie ciężki orzech do zgryzienia.    Pewnie :) Pytaj ile chcesz. Będę tutaj wchodzić jeszcze do końca miesiąca i postaram się na wszystko odpowiedzieć :)   Mój Pan uważa że powinnam ćwiczyć moje wejście analne dla Niego i innych Masterów więc byłoby najlepiej jakbym miała st (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Ogień Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :) Ostatnim razem pisałam że po tym jak dostałam pozwolenie na powrót do normalnego trybu życia mój Pan zaserwował mi dosyć spokojną sesję z zapalniczką. Cieszyłam się z tego powodu że Pan nie zaserwował mi od razu jakiejś ciężkiej sesji.  Następnego dnia Pan kazał mi się rozebrać do naga a następnie posmarować się cała oliwką - od stóp po szyję.  Kiedy to już zrobiłam kazał mi się ustawić przy takim kole do którego zostałam zaraz przypięta pasami wokół nadgarstków, kostek, szyi, pasa oraz nad biustem. Następnie Pan zasłonił mi oczy opaską i po chwili zaczęła się moja tortura bowiem usłyszałam jak mój Pan postawił cos bardzo blisko mnie.   Pan zaczął kręcić tym kołem do którego zostałam przykuta. To jednak jeszcze nic, ponieważ nagle usłyszałam bardzo głośny szum a na moje nagie ciało uderzyła fala gorąca. Czulam jak Pan kręcił kołem i będąc głową do dołu obrywałam od gorąca po twarzy i piersiach. P (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Trójkąt Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć :) Odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek :)   "Mój Pan ciągle mi mówi, że ilość moich pytań chyba nigdy się nie kończy:)))) No ale wziął sobie swiezynke, która nigdy wcześniej z tym światem nie miała nic wspólnego to tak jest;) Dobrze, że znalazłam Twój blog i mogłam Ci zadawać pytania, bo chwilami miałam ochotę uciec;) chociaż czasami Twoje wpisy to sprawiały, że miałam dreszcze i zaczynało mnie wszystko boleć od samego czytania:) Wiesz ja mam największy problem z przełamaniem się takim psychicznym na trójkąty z laską czy spotkania z innymi facetami. Jak Ty to odbierałaś na początku? Ja może za bardzo emocjonalnie do tego podchodzę, bo też jestem z Moim Panem w związku i strasznie zazdrosna o niego jestem. Tym bardziej, że już raz mieliśmy trójkąt zanim zdecydowaliśmy się być razem i widok Mojego Pana z inną wkurza mnie:) oczywiście Mój Pan wie o tym i cały czas mi to wszystko tłumaczy i jest strasznie cierpli (...)

Zobacz cały wpis na blogu »
Moje kary na początku Życie w niewoli - Losy pewnej niewolnicy BDSM

Cześć odpowiadam na pytanie jednej z czytelniczek mojego bloga:)   "A możesz opisać jak wyglądały Twoje kary na początku jak zaczęłaś się spotykać ze swoim Panem w porównaniu do tych jakie masz teraz? Pewnie nie były one aż tak ostre jak teraz? Pewnie ich brutalność wzrastała z czasem i w miarę Twojej odporności?"   Hmm mój Pan na początku zrobił mi ogólny test na ból i oczywiście pytał się o doświadczenia wcześniejsze z bdsm a że miałam takie to testował na ile jestem wytrzymała. Test polegał na poklepywanie po pośladkach albo piersiach, biczowanie. Na tym się na razie zatrzymaliśmy. A potem stopniowo, to wszystko wzrastało :) Tak, oczywiście :) Od razu bym nie wytrzymała takiego bólu czy poniżenia jak mam teraz np. i zauważ jeszcze że chodzi o zaufanie :) Nie wiem czy byłabym na tyle odważna na samym początku relacji z moim Panem żeby dać się Mu np przekłuwać albo razić prądem :) Więc to w (...)

Zobacz cały wpis na blogu »