Emeryt_jabol

Profil blogera.


Informacje ogólne

Lokalizacja Lubin
Główny blog emeryt-jabol.blogi.pl »
Data urodzenia 1988-04-15
Wiek 32 lat
Ostatnia aktywność 39 dni temu

Najciekawsze wpisy Emeryt_jabol

Prace przy wyposażaniu świeżo odmalowanego gabinetu przeznaczonego dla Profesora nadzorowała pani Krysia - księgowa. Jabol miał do niej stuprocentowe zaufanie po tym, jak dzięki swojemu doświadczeniu uchroniła firmę przed nadmiernymi kosztami spowodowanymi epidemią koronawirusa. Jej mądre decyzje i ogarnięcie tematu tarczy antykryzysowej wzbudziły uznanie prezesa (...)

Zobacz pełny wpis »
- Przyjąłem cię do pracy w miejsce Łysego, który przebywa aktualnie w areszcie - wyznał Jabol. - To Łysy siedzi? - zdziwił się Buhhaj. - Jak to się stało? - To długa historia, więc pozwól, że opowiem ci ją w skrócie. Nasz Łysoń się upił i wtargnął do bistro, gdzie miał zamiar ukraść misę z gruszkami w czekoladzie. Został jednak s (...)

Zobacz pełny wpis »
Na miejsce udało mu się dotrzeć o trzeciej w nocy. Jego oczom ukazał się majestatyczny budynek, z napisem "Zakład Ubezpieczeń Społecznych" nad wejściem. W pierwszej chwili pomyślał, że to tylko fatamorgana. Zacisnął powieki, a potem otworzył je szeroko, lecz budynek nadal tam był. Adam zaczął biec w jego stronę, jednocześnie wydając z siebie wrzask, któr (...)

Zobacz pełny wpis »
Interesy z Jakubem, bardziej znanym jako Gibon, zawsze były dla Jabola czystą przyjemnością. Początkowo negocjacje nie rokowały pomyślnie, jednak tradycyjnie po dwóch kieliszkach wódki jego gospodarz zaczynał się łamać, a po czterech - na dokumentach widniał juz jego koślawy podpis. Nie inaczej było tym razem. Zadowolony Jabol szykował się do snu w pok (...)

Zobacz pełny wpis »
Podeszli do nich. -Macie fajki? - zapytał Łysy. Jeden z chłopaków wyjał paczkę Marlboro. Łysy chwycił ją i schował do kieszeni kurtki. Wtedy odezwał się Artur:  - A teraz wyciągać wszystko z kieszeni. Telefony, pieniążki. Chlopcy patrzyli na siebie w milczeniu, tak jakby myśleli, że Artur żartuje. Widząc to Łysy wyciągnął miotacz gazowy. - Jak (...)

Zobacz pełny wpis »
Po konsultacjach z Robertem Jabol zatrudnił w firmie dwóch nowych pracowników. Pierwszym z nich był Profesor, już dobrze po osiemdziesiątce. Miał pełnić funkcję specjalisty do spraw ekonomicznych. Oficjalnie jego działalność miała być wolontariatem. Drugim nowo zatrudnionym okazał się być Buhhaj, znajomy Jabola z lat młodzieńczych, znany ze swoj (...)

Zobacz pełny wpis »
- Wczoraj jechał z nami Maciek, ten nowy stażysta - oznajmił Robert. Nazywamy go "Muminek", bo przypomina z twarzy takiego muminka... A wiesz, że ja aktualnie gram w te maszyny...  Prowadziłem samochód i nagle Artur, który siedział wtedy obok Muminka, napisał mi sms "z której maszyny ty go wyciągnąłeś"? Usmarkałem się ze śmiechu! Aż mus (...)

Zobacz pełny wpis »
Jabol otworzył drzwi i raźnym krokiem wszedł do biura. Był w złym humorze, co można było zauważyć na pierwszy rzut oka. Jego twarz nie wyrażała żadnych emocji, marynarka i krawat były rozmemłane, a buty ubłocone. Magda i stażyści spojrzeli na niego z niepokojem, ale nic nie powiedzieli, wiedząc, że w takich sytuacjach lepiej nie zaczynać konwersacji z szefem. Na (...)

Zobacz pełny wpis »
Wbiegł schodami na górę i dosłownie wskoczył do poczekalni, kierując na siebie zaciekawiony wzrok przebywających tam ludzi. - Dzień dobry. Czy wszyscy państwo czekają do pana doktora? - spytał usmiechając się od ucha do ucha. - Nie inaczej - odpowiedziała mu jedna z przebywających tam kobiet. - Ja jestem ostatnia. - To ja będę za panią  - rozpromieni (...)

Zobacz pełny wpis »
Biznesmen ni to stęknął, ni to syknął i złapał się za kość piszczelową.  - Przepraszam. Chciałem mocniej, ale mi nie wyszło - powiedział Jabol. - Niech mi pan nie robi krzywdy. Ja nic nie słyszałem! - wydukał mężczyzna, usiłując się wycofać, co nie było łatwe, ponieważ teraz dysponował już tylko jedną sprawną kończyną dolną. - I to jest wła (...)

Zobacz pełny wpis »